IndeksCalendarFAQUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Internat

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Castiel

avatar

Male Liczba postów : 715
Wiek : 27

PisanieTemat: Internat   Sob Sty 24, 2015 12:51 pm


Budynek szkoły

Zostaliście zatrudnieni jako prywatni detektywi. Jednak prawdziwy zawodowiec pracuje pod przykrywką. Dyrektor szkoły przedstawił was jako ekipa remontowa. Prawdę o was zna tylko dyrektor. Dzięki temu posiadacie nieograniczone możliwości poruszania się po szkole. Wykorzystajcie to dobrze. Możecie rozmawiać z nauczycielami oraz uczniami o waszej sprawie. Lecz w sposób ostrożny.

Budynek to istny labirynt. Na parterze znajduje się pokój nauczycielki, gabinet dyrektora, stołówka, sale lekcyjne, sala gimnastyczna oraz ogromna biblioteka z kominkiem. Pierwsze i drugie piętro zajęte jest przez pokoje uczniów. Nie są one koedukacyjne. Piętro trzecie zarezerwowane jest na pokoje kadry pedagogicznej, a na wieżach znajdują się stare graty.

Dookoła szkoły znajduje się rozległy i dziki las. Na jego obrzeżach znajduje się stara kapliczka oraz urokliwe jezioro. Uczniowie uwielbiają sie tam wymykać, aby zażyć kąpieli. Jednak jest to karane. Uczniom nie wolno przekraczać kamiennego płotu, za którym zjaduje się wspomniany wcześniej las.

Lista nauczycieli oraz osób obsługi, z którymi możecie rozmawiać:
Hector, lat 42, literatura, Dyrektor
Elsa, lat 42, historia, Dyrektor ds programu
Camilo, lat 73, łacina
Matt, lat 31, matematyka, fizyka
Hugo, lat 27, wf i sztuki walki
Rebeka, lat 34, historia
Martin, lat 36, nauki przyrodnicze
Jacinta, lat 68, administratora, podobno chodząca encyklopedia
Pablo, lat 38, kucharz
Maria, lat 34, sprzątaczka
Gustav, lat 57, dozorca, złota rączka
Amelia, lat 31, nauczycielka maluchów
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sophie

avatar

Female Liczba postów : 206
Wiek : 21
Skąd : Mars

PisanieTemat: Re: Internat   Sob Sty 24, 2015 6:00 pm

Wielkimi krokami zbliżało się ciekawe wydarzenie- już od dłuższego czasu czekałam na nie z niecierpliwością. I oto nadszedł ten dzień. W niewyróżniającym się stroju zwykłego robotnika od remontów zastanawiam się, co mam zrobić, stojąc w budynku. Zjawiłam się w nim na czas z niekłamaną radością. Uwielbiam nowe sprawy i ich rozwiązywanie. A ta, choć jeszcze nie ujawniona, nurtowała mnie od samego początku. Ciekawi mnie tylko czy odbędzie jeszcze jakieś spodkanie z dyrektorem, który naświetli nam parę spraw? Jak na przykład to, co wogóle jest naszym celem? Czy sami mamy się tego domyślić, rozmawiając z różnymi ludźmi?
Przeciągnęłam się znóżona z zadowoleniem zauważając że strój ten jest bardzo praktyczny- nie krępuje ruchów, więc nie będzie przeszkadzał ani w pogoni, ani w walce- nada się więc na każdą okazję. Włosy dla wygody miałam spęte w najzwyczajniejszą kitkę.
To, że prowadzimy jakąś akcję wie tylko dyrektor- nikt więcej nie zdaje sobie sprawy, że jesteśmy detektywami-i tak ma pozostać. Szczęśliwym trafem, ludzie pracujący jako robotnicy są uważani za gadatliwych i ciekawskich, choć może trochę leniwych. Nie powinno doc nikogo dziwić parę pytań, zadanych przez ludzi pracy. Kolejna zaleta jakże ciekawej maskarady...
Dzięki temu posiadam też nieograniczone możliwości poruszania się po szkole. W zwykłym notatniku mogę zapisywać co ciekawsze zeznania, udając że spisuje tylko rzeczy, które wymagają naprawy itp. Muszę być jednak ostrożna. Nie wiadomo, o co chodzi i jak to może się skończyć...
Znałam mniej więcej rozkład pomieszczeń, architekturę i otoczenie budowli. Teraz pozostało mi chyba tylko wziąć sprawy w swoje ręce i rozwikłać czekające mnie zadanie!
Najbardziej ciekawą mnie zeznania uczniów i ogledziny miejsca, w których miały miejsce wydarzenia, przez które się tu znalazłam. To więc będzie mój priorytet.

Nic się nie dzieje? To z miną fachowca ruszam do dozorcy/ woźnego- taki na pewno wi, co w trawie piszczy a jednoczśnie zna każdy zakamarek szkoły. Nic więc dziwnego że zwrócę się do niego o pomoc przy "oględzinach"

W krótkich słowach; stawiam się na czas. ;D
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shi

avatar

Male Liczba postów : 372
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Internat   Sob Sty 24, 2015 6:10 pm

Shi szybko postarał się odnaleźć w nowej roli. Przykrywka, pod którą działał nie mogła wzbudzać wątpliwości. Stojąc przed budynkiem, postarał się o to, by obejrzeć go uważnie, bowiem jego uwagę zwróciła nietypowa architektura, którą się cechował. Zielonawa roślinność dodawała uroku szkole, a podświetlona w wieczorny półmrok dodawała sobie tajemniczości. Mężczyzna jeszcze chwilę oswajał się ze strojem roboczym, który rzekomo należał do ekipy remontowej. Przyzwyczajony był do luźnych płaszczów, które cechowały wędrowca, jednakże szczytny cel jakim było rozwiązanie zagadki, wyeliminowania tego, co złe, a przede wszystkim żądza przygody zrobiły swoje. Teraz, miał możliwość rozmawiania z nauczycielami z listy, którą mu powierzono. Już mniej więcej znał schemat pomieszczeń i zewnątrz budynku. Postanowił więc, póki co, nie rzucać się w oczy i nadzwyczaj ostrożnie udać się do miejsc, które według trenera wydawały się najbardziej tajemnicze.
- Zbadam ten las... Kto wie co się w nim może czaić. W dodatku powiedziano mi, że uczniom zabrania się tam wchodzić, ale dlaczego? Intryguje mnie też ta kaplica. Niby nic, a jednak. - Białowłosy wymknął się w stronę obrzeży lasu, gdzie spoczywało jeziorko z intrygującą go kapliczką nieopodal. Jednak w pierwszej kolejności musiał przekroczyć kamienny płot, który odgradzał szkołę od zewnątrz. Postanowił się na niego wspiąć. Cały czas się rozglądał, by w razie czego móc się wycofać i spróbować ponownie w odstępie czasowym, nie wzbudzającym tym samym podejrzeń. Na miejscu, bądź w pobliżu, dalej się rozglądał by zbadać wcześniej napomniane miejsce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wabik

avatar

Male Liczba postów : 695
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Internat   Sob Sty 24, 2015 6:11 pm

Wabik został zatrudniony jaki detektyw, by rozwikłać tajemniczą sprawę pewnego internatu. Był bardzo ciekawy co go może tutaj czekać. Dodatkowo miał nadzieję, że czeka go tutaj niesamowita przygoda. Dostali przykrywkę. Byli przedstawieni jako ekipa remontowa. To dawało im pełną swobodę i nieograniczone możliwości. Jak wiadomo, robotnicy robią wszystko, oprócz tego, co powinni. W związku z tym, nikogo nie powinno zdziwić, że robotnik chce sobie porozmawiać na różne tematy z personelem albo uczniami. Wyjątkowo nie zabrał z sobą torby, tylko cały swój ekwipunek pochował po licznych kieszeniach. Miał na sobie spodnie, które w niektórych miejscach były wytarte lub postrzępione oraz niebieska flanelową koszule. Przy pasku miał młotek, bo jak mówią: ,,bez młota, to nie robota''. Stał przez szkołą i czekał na swojego towarzysza, którym była Roxie. Następnie razem wkroczyli do budynku.


Ostatnio zmieniony przez Wabik dnia Sob Sty 24, 2015 6:44 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Roxie

avatar

Female Liczba postów : 1293
Wiek : 18

PisanieTemat: Re: Internat   Sob Sty 24, 2015 6:22 pm

Roxie zjawiła się przed samym budynkiem Internatu. Przyjrzała się mu z każdej strony. Roxie została zatrudniona jako detektyw pod przykrywką członka ekipy remontowej. Co daje jej możliwość poruszania się po całym terenie placówki bez wypytywania kim jest i co tu robi. Tak, więc gdy obejrzy już cały budynek z zewnątrz idzie do miejsca, w którym miała spotkać się z swoim towarzyszem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sin Cara
Admin
avatar

Male Liczba postów : 1389
Wiek : 24

PisanieTemat: Re: Internat   Sob Sty 24, 2015 6:33 pm

Mimo, że zazwyczaj poruszam się w swojej kurtce dzisiaj musiałem działać w pewnym przebraniu, a to wszystko dla dobra pewnego śledztwa. Nie mogłem dać się rozpoznać, a to wymaga poświęcenia. Przybyłem więc przebrany w spodnie robocze na szelkach, a ponadto ubrany w jakąś starszą koszulę w kratę umazaną farbą. Białą farbą umazałem też nieco policzek, by wszystko wyglądało realistycznie. Wziąłem w dłoń wałek do malowania i tak stawiłem się w miejscu internatu, którego dotknęła dziwna fala zaginięć. Ruszyłem więc korytarzem bacznie przyglądając się wszystkiemu dookoła. Ekipy zazwyczaj szukają pretekstów do nic nierobienia i ogółem jest to uznawane za normalne, a co za tym idzie moja przechadzka nie powinna nikogo dziwić. Na pierwszy ogień obrałem sobie za znalezienie dozorcy tego całego burdelu.

----------------------------------------------------

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Castiel

avatar

Male Liczba postów : 715
Wiek : 27

PisanieTemat: Re: Internat   Sob Sty 24, 2015 6:46 pm

Nasi dzielni bohaterowie ruszyli w trasę. Co ich tutaj spotka?

Sophie ruszyła do pracy. W poszukiwania dozorcy przechodziła przez coraz bardziej niedostępne dla uczniów pomieszczenia. Będąc w kuchni została popędzona przez administratorkę budynku.
- Skaranie boskie z tymi robotnikami! Pałętają się wszędzie, jakby czegoś szukali.
Później już bez problemów znalazłaś Gustava. Mężczyzna sprzątał właśnie teren za budynkiem. Przerzucał zużyte kartony i inne śmieci. Nawet nie zauważył twojej obecności. Po chwili podeszła do ciebie jeszcze inna postać.

Shi podobnie jak uczniowie zaczął przechodzić przez płot. W oddali stał dozorca Gustav, na szczęście wtedy to Sophie niechcący zasłoniła ciebie i mogłeś bez obaw się przedrzeć na drugą stronę. Las jest jednak znacznie większy niż początkowo mogło się wydawać. Mimo usilnych starań na razie nie doszedłeś do żadnego z obranych celi.

Wabik oraz Roxie właśnie znajdują sie przed budynkiem. A wtedy obok nich przeszła grupa uczniów z licealnych klas pytając czy posiadacie papierosy. Bo ich nauczyciel łaciny mocno gnębi.

Sin ominął innych członków ekipy, który byli zaczepiani o papierosy. Po obejściu szkoły dookoła dotarł na miejsce, w ktorym dozorca pracuje. Obok niego stała już jedna postać.

DEADLINE: 19:05

----------------------------------------------------

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wabik

avatar

Male Liczba postów : 695
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Internat   Sob Sty 24, 2015 6:54 pm

Chłopak zauważył swoją znajomą i oczywiście, według tradycji, dźgnął ją w żebra na przywitanie, a następnie delikatnie się uśmiechnął. Już chciał ruszyć na zwiady do budynku, lecz zatrzymali go uczniowie. Wabik ich wysłuchał, a następnie delikatnie się uśmiechnął. Widocznie czasy się nie zmieniły i uczniowie nadal uciekali z budynku, by móc w spokoju spalić fajkę w ustronnym miejscu.
- Czekajcie, sprawdzę. - zaczął przeszukiwać swoje liczne kieszenie, jednak na nic się to zdało. Nigdzie nie było paczki papierosów.
- Ja niestety dzisiaj nie zabrałem. No szkoda. - na jego twarzy pojawił się wyraz bezsilności.
- Gdzie chodzicie palić? Jaka jest ta szkoła, mocno was gnębią? - zapytał się spoglądając na uczniów. Ta grupa przypominała mu młodość.
- Uczcie się, bo skończycie tak, jak my. - rzekł wskazując na siebie oraz Roxie. Następnie Wabik zaczął wodzić swoim wzrokiem w poszukiwaniu czegoś ciekawego. Oczywiście w skupieniu cały czas słuchał słów licealistów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sophie

avatar

Female Liczba postów : 206
Wiek : 21
Skąd : Mars

PisanieTemat: Re: Internat   Sob Sty 24, 2015 6:59 pm

Ach, nie ma to jak kochane kucharki. Nigdy nie lubiłam tych bab, które na obiady zazwyczaj serwują coś, co przypomina zmielone ludzkie wnętrzności... *tiak, doświadczenie...*
Gdy wydostałam się z budynku, zauważyłam mój cel
- Witam, witam, mam nadzieję, że nie przeszkadzamy- powiedziałam, widząc kątem oka że za mną pezyszedł tu inny pracownik/ detektyw.
Dozorca zamiatał za budynkiem, więc miałam nadzieję że razej będzie chciał odejść od roboty z dogodnym pretekstem pomocy robotnikom. Z doświadczenia wiem, że tacy ludzie najlepiej wiedzą co w trawie piszczy. Zamierzam więc go wyciągnąć na przegląd sal- co może być dogodnym czasem na zebranie dowodów...
- Mógłby poświęcić pan czas na przejrzenie ze mną paru pomieszczeń i wskazanie mi przedmiotów i miejsc, za które powinniśmy się wziąć?- posłałam mu szczery uśmiech. Bacznie go obserwuję, bawiąc się w Szerloka Holmsa- wiem, że każdy gest i skrzywienie mogą mieć znaczenie.  Zwracam uwagę czy nie posyła gdzieś zaniepokojonego wzroku czy coś.
Ciekawi mnie, jaki to typ człowieka...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shi

avatar

Male Liczba postów : 372
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Internat   Sob Sty 24, 2015 7:00 pm

- Uff... Było blisko. - Po przejściu przez płot, Shi odruchowo podziękował dziewczynie skinieniem głowy, zdając sobie sprawę, że nie dojrzy tego gestu. Nie miał teraz co zwlekać, bo stojąc nieopodal muru, po jego zewnętrznej stronie mógł wzbudzić niepotrzebne podejrzenia. W głębokim i, ku jego zaskoczeniu, rozległym lesie był już względnie bezpieczny, przynajmniej w oczach pracowników szkoły. W przedstawionym mu schemacie budynku, uwzględniono zakazane dla uczniów miejsce z jeziorem i kaplicą, do niego więc zmierzał dalej. Przez chwilę, przemierzając las, mógł poczuć się jak wędrowiec, a taki rodzaj przygody jak najbardziej mu odpowiadał. Idąc, rozglądał się, a drogę oświetlał Pokedexem. Po przejściu kawałka dalej, wpadł na pomysł, że może korzystając z okazji zapoznać się z pokemonem-stróżem, którego pokeball otrzymał. Wypuścił go.
- Witaj Abomasnow! - Przed jego oczyma ukazał się spory, trawiasto-lodowy stwór, który odziany w swój śnieżny płaszcz, rozświetlał półmrok kolorem śniegu. Ze stróżem poczuł się też bezpiecznej i mógł iść wolniej, przy tym uważnie rozglądać po ogromnym parku i dojść do wyznaczonych sobie celów - jeziorka i kaplicy. Z przyjaźnie nastawionym Abomasnowem rozumiał się po chwili bez słów, gestami wyrażając własne emocje, przy czym pokemon pomagał mu w poszukiwaniach, widząc jak rozgląda się w międzyczasie Shi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Roxie

avatar

Female Liczba postów : 1293
Wiek : 18

PisanieTemat: Re: Internat   Sob Sty 24, 2015 7:02 pm

Roxie w pewnej chwili poczuła dźgniecie w żebra. Od razu wiedziała kto za tym stoi. Był to jej towarzysz Wabik. Blondynka spojrzała na grupkę uczniów przechodzących koło nich. Szwendali się oni w poszukiwaniu papierosów. Dziewczyna nie paliła, więc nie miała żadnych przy sobie. Stała i wsłuchiwała się w odpowiedzi uczniów na pytania zadane przez Wabika.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dziomek

avatar

Male Liczba postów : 1850
Wiek : 96

PisanieTemat: Re: Internat   Sob Sty 24, 2015 7:04 pm

Swą podróż po internacie rozpocząłem od wizyty na stołówce. Aby rozpocząć pracę, należy wcześniej nieco napełnić swój żołądek. Zazwyczaj ceny na stołówkach szkolnych były niewielkie, więc z widokiem na tanie żarcie, z uśmiechem na twarzy wszedłem do pomieszczenia stołówki.

----------------------------------------------------

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sin Cara
Admin
avatar

Male Liczba postów : 1389
Wiek : 24

PisanieTemat: Re: Internat   Sob Sty 24, 2015 7:04 pm

Zbliżyłem się po cichu do dozorcy i postaci, która już przy nim stała. Starałem się póki co zostać niezauważony i przysłuchać się rozmowie obu ludzi. Miałem nadzieję, że uda mi się coś z tego wysłuchać i dzięki temu dowiedzieć czegoś co pomoże mi tę całą sprawę rozwiązać. Postać również wyglądała na przebraną w robocze ubrania więc była jedną z tych, którzy oprócz mnie postanowili spróbować rozwiązać tę niezwykle ciekawą zagadkę. Gdy odsłuchałem rozmowę, ale byłem zdziwiony. Ja sam od razu po takiej bezpardonowej prośbie byłbym podejrzliwy. Jednak gdyby wreszcie ujrzał mnie rzekłem:
-Ja tutaj z nią. Mamy zabrać się za dachy na wieżyczkach i dyrektor przysłał nas. Podobno to pan ma klucze i może wskazać nam do nich drogę.

----------------------------------------------------

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Castiel

avatar

Male Liczba postów : 715
Wiek : 27

PisanieTemat: Re: Internat   Sob Sty 24, 2015 7:12 pm

Wabik nie dał rady poczęstować grupy uczniów papierosami. Z przeprowadzonego wywiadu jednak dowiedział się kilka informacji. Uczniowie palą przede wszystkim w toaletach i swoich pokojach. Jednak to zazwyczaj sprowadza Jacintę, starą wiedźmę jak ją uczniowie nazywają. Dlatego starają się wymykać za szkołę i tam oddać się uciesze. Większość nauczycieli jest wyrozumiała, lecz stanowcza w swoich postanowienia. Najgorszym z belfrów jest ten od łaciny. Potrafi zadać dziesięć stron tekstu do przetłumaczenia z dnia na dzień. Uczniowie ruszyli dalej żegnając robotników. Roxie oczywiście słyszała to samo.

Sophie zaczęła działać. I już miało się wydać, że wszystko pójdzie zgodnie z planem. Jednak dozorca nie był wcale skory do pomocy.
- Droga pani, macie pełny dostęp do wszystkiego. Dyrektor nawet mi nie powiedział na czym to ma polegać. Z resztą nie mam czasu na prowadzenie wycieczek. Została mi jeszcze do obrządzenia stajnia.
Widocznie w tym momencie nie otrzymasz żadnej pomocy. Dopiero wypowiedź Sina przyniosła zamierzony skutek.
- Już od lat nie działa zamek. Wystarczy mocno pociągnąć drzwi. A tam już będą schody. Dostaniesz sie tam wchodząc na pierwsze piętro i za łazienką chłopaków będzie kilka stopni. Potem już za rogiem zauważysz drzwi na górę.

Shi wspólnie ze swoim towarzyszem przemierzał las. W oddali usłyszał głośne śmiechy młodych ludzi. Prawdopodobnie to już niedaleko. Tak też się stało. Chłopak własnie wszedł na jedną z większych półek skalnych. Z tego miejsca miał idealny ogląd na całe jezioro. Otoczone było ze wszystkich stron drzewami i skałami. W wodzie bawiła się grupa uczniów. Kapliczki jednak nie było widać.

Dziomek obrał kurs na stołówkę. Nie było to zwyczajna stołówka. W wielkiej sali znajdowały się nakryte stoły, a uczniowie mogli częstować się wszystkim z szwedzkiego stołu. Akurat kończyła się kolacja. Do wybory było pieczywko, kilka rodzai wędliny, warzywa. Do picia natomiast zaproponowano herbatę i kakao. Cóż to byłby posiłek bez deseru. Każdy z uczniów i nauczycieli mógł wziąć dla siebie kawałek czekoladowego sernika.

DEADLINE 19:32



----------------------------------------------------

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dziomek

avatar

Male Liczba postów : 1850
Wiek : 96

PisanieTemat: Re: Internat   Sob Sty 24, 2015 7:19 pm

Widząc niezbyt atrakcyjny wybór, zrobiłem sobie dwie kanapki, herbatę i mały kawałek sernika. Tak wyposażony usiadłem przy wolnym stoliku i zacząłem konsumować posiłek. Miałem nadzieję że nikt nie przyczepi się ze tutaj jestem.

----------------------------------------------------

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sin Cara
Admin
avatar

Male Liczba postów : 1389
Wiek : 24

PisanieTemat: Re: Internat   Sob Sty 24, 2015 7:23 pm

-Dziękuję za pomoc. Możemy lecieć po sprzęt i wreszcie brać się do roboty. - rzekłem i ruszyłem. Żeby moja przykrywka działała zabrałem ze sobą pas do którego mogłem przyczepić narzędzia. W końcu dobry kostium to podstawa sukcesu. Zabrałem młotek, ogrom gwoździ śrubokręt krzyżowy i płaski. W jedną rękę dwie mniejsze belki, a w drugiej miałem wkrętarkę. Dyrektor chcąc rozwiązać zagadkę musiał się z tym liczyć. Zabrałem więc to wszystko ze sobą. Uważając, by nikogo nie uderzyć ruszyłem na pierwsze piętro i za łazienką chłopaków przebyłem tym sposobem kilka stopnie. Tam na moment odłożyłem belki i szarpnąłem za klamkę. Dużo siły, ale nie ma problemów z szukaniem kluczy, a dostęp do tego miejsca może rzucić nieco światła na tę sprawę. Następnie wniosłem belki do środka oparłem o ścianę i zamknąłem drzwi, by nikogo mi tutaj ciekawskiego nie przywiodło. Szukałem też jakiegoś źródła światła, które pozwoli mi przeszukać tę starą graciarnie. W końcu po to tutaj jestem.

----------------------------------------------------

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shi

avatar

Male Liczba postów : 372
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Internat   Sob Sty 24, 2015 7:24 pm

Shi poczuł, że najodpowiedniejszym posunięciem w tej sytuacji będzie popytanie uczniów, którzy wymknęli się właśnie w tej chwili w rejony jeziora, a ci jako rzekomi odważniejszy psotnicy, będą wiedzieć co nieco o tajemniczej zagadce szkoły. Mężczyzna wiedział też, że z półki skalnej może jeszcze przez chwilę poobserwować grupę uczniów i ewentualnie dostrzec coś podejrzanego w ich zachowaniu. Do tego wykorzystał swojego stróża - Abomasnowa, nakazując mu z tego bardzo korzystnego punktu taktycznego, gdzie ogląd na jezioro był w zasięgu ich wzroku, wydać komendę:
- Abomasnow. Jesteś silnym pokemonem, toteż zasięg twoich ruchów powinien sięgnąć wody tego jeziora. Użyj i wyceluj Śnieżycą w grupkę tych uczniów, a konkretnie delikatnie spowij śniegiem wodę, to powinno ich z niej wykurzyć. A my tymczasem udamy się na zwiad. - Po wykonaniu przez pokemona ruchu zwanego też Blizzardem, obaj postarali się o odnalezienie drogi, która sprowadzi ich z półki skalnej i doprowadzi do zbiornika wodnego. W międzyczasie Shi głowił się nad brakiem obecności kaplicy, która podobnież gdzieś tu jest.
- Za mało widziałem, może jest gdzieś dalej. - Pomyślał, obecnie kierując się wraz ze stróżem do pierwszego z wyznaczonych sobie celów śledczych.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wabik

avatar

Male Liczba postów : 695
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Internat   Sob Sty 24, 2015 7:25 pm

Chłopak dokładnie przysłuchiwał się temu, co mówią uczniowie. Starał się zapamiętać każde słowo. Potem skinął im głową i uniósł dłoń w geście pożegnania. Niektórzy z nich wydawali się bardzo sympatyczni.
- Powodzenia. - rzekł do nich, a następnie ruszył przed siebie. Po kilku sekundach zatrzymał się i spojrzał na Roxie.
- Gdzie idziemy? - skrzyżował ręce na klatce piersiowej i zaczął myśleć nad tym, co może się tu dziać. Następnie się rozejrzał, by sprawdzić czy nikt ich nie podsłuchuje.
- Uczniowie wyglądali na szczęśliwych. Jestem ciekawy jakie będzie rozwiązanie tej sprawy... Co o tym myślisz?- rzekł spokojnie, a następnie ponownie się rozejrzał.
- Ciekawi mnie ta kapliczka, możemy się iść jej przyjrzeć? - zapytał i jeśli dziewczyna się zgodzi, to razem wędrują w tamtym kierunku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sophie

avatar

Female Liczba postów : 206
Wiek : 21
Skąd : Mars

PisanieTemat: Re: Internat   Sob Sty 24, 2015 7:28 pm

Ech, szkoda, że nie chce pomóc... No cóż, widocznie na razie muszę iść na obchód pomieszczeń,  by nie wzbudzić podejrzeń. Rzucam uśmiech do mojego towarzysza, by zaraz odpowiedzieć dozorcy grzecznie;
-Dziękuję za pomoc- ruszyłam spowrotem do budynku, starając się ominąć kuchnię. Po chwili zastankwienia pomyślałam, że dobrze będzie zacząć od strychu- w sumie takie miejsca skrywają wiele tajemnic, jak stare kroniki, schowane przez uczniów różne rzeczy, może nawet jakieś ciekawe zdjęcia... cokolwiek, co zdradzi mi, jaki jest wogóle sens mojego pobytu tutaj.
Ruszam więc Drogą wskazaną mi przez dozorcę. Przy okazji rozglądam się dookoła i dla niepoznaki pierwsze trzy strony zapisałam rzeczami, które trzeba naprawić. Mam nadzieję że w końcu natrafię na jakikolwiek ślad. Bez poszlaki nie ma śledztwa, więc potrzebuje małego śladu, jakiegoś punktu wyjścia. A wiadomo- to nie będzie takie proste. No ale cóż, nie dam się tak łatwo, nie?
Ciekawi mni, jak sobie radzą inni. Czy dali radę już coś znaleźć? Czy podobnie jak ja błądzą w domysłach, co tu się może dziać?
Aw, przeszukuję ten nieszczęsny strych~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Roxie

avatar

Female Liczba postów : 1293
Wiek : 18

PisanieTemat: Re: Internat   Sob Sty 24, 2015 7:31 pm

Dziewczyna również uznała, że uczniowie wyglądali na sympatycznych ludzi. Roxie szła wraz z Wabikiem dalej przed siebie, aż jej wzrok utkwił w jakiejś kapliczce. Miejsce to najwyraźniej zaciekawił nie tylko ją, gdyż po chwili jej towarzysz zapytał czy mogę się tam udać. Dziewczyna potaknęła głową i ruszyła za nim w tamtym kierunku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Castiel

avatar

Male Liczba postów : 715
Wiek : 27

PisanieTemat: Re: Internat   Sob Sty 24, 2015 7:39 pm

Dziomek zajadał się spokojnie. Nikt nawet go nie zauważył. Maluchy było zajęte zabawą jedzenie, nauczyciele plotkowali w najlepsze. Dopiero jednak z grupek młodych ludzi zwróciła jego uwagę. Zawiązał się między nimi taki dialog.
- Słyszeliście! Znów jakiś uczeń zaginął. Podobno rodzice ją zabrali ze szkoły.
- Kiedy to było?
- Dziś się dowiedziałem. Ta sprawa coraz bardziej mi śmierdzi. Zbyt dużo tych zaginięć.

Po chwili jednak zorientowali się, że są obserwowani. Po spojrzeniu na ciebie od razu wstali i w pośpiechu opuścili jadalnie.

Sin z sukcesem pojawił się na strychu. A zaraz za nim wkroczyła Sophie. Ta dwójka ma chyba się ku sobie. A w takim miejscu wszystko jest możliwe. Na jego szczęście instalacja elektryczna tutaj idealnie działała. Dzięki czemu całe pomieszczenie zostało dokładnie oświetlone i mógł przeglądać graty. Na pierwszy rzut oka nic ważnego tutaj się nie znajdowało. Ot popsute meble, stare księgi i roczniki, porozrzucane przybory szkolne. Wyglądało to jak jedno wielkie śmietnisko.

Shi z zimną krwią wykurzył uczniów z tego miejsca. Młodzi ludzie gdy poczuli napływający chłód czymprędzej wybiegli z wody i skierowali się w kierunku szkoły. Dzięki czemu chłopak miał nieograniczoną możliwość penetracji tego terenu. Po dojściu na miejsce biwakowania młodych odnalazł kilka puszek po piwie, paczkę papierosów i sporo śmieci po jedzeniu. Księżyc który obecnie świecił na niebie odbijał się w tafli wody. Dzięki czemu można było obserować dwa ciała niebieskie.

Wabik i Roxie ruszyli w poszukiwaniu kapliczki. Jak na razie błądzą po lesie i chyba sporo czasu upłynie nim dojdą na obrane miejsce

Deadline: 20:00

----------------------------------------------------

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dziomek

avatar

Male Liczba postów : 1850
Wiek : 96

PisanieTemat: Re: Internat   Sob Sty 24, 2015 7:45 pm

No i teraz miałem dylemat. Mogłem ruszyć za nimi i ich śledzić, ale skoro twierdzili że dzieciak został zabrany przez rodziców, to raczej nie są zbyt wtajemniczeni. Dokończyłem posiłek i spokojnie ruszyłem do biblioteki. Zazwyczaj tam znajdują się najważniejsze informacje. Postanowiłem poszukać jakiejś książki o okolicy, stare wiersze, kroniki, wycinki z gazet i takie tam. Jakby ktoś mnie pytał, mogłem powiedzieć, że zawsze zbieram informacje o okolicy miejsca, w którym pracowałem, gdyż to moje hobby.

----------------------------------------------------

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sophie

avatar

Female Liczba postów : 206
Wiek : 21
Skąd : Mars

PisanieTemat: Re: Internat   Sob Sty 24, 2015 7:48 pm

Ech, nie chciałam żeby to wyglądało tak, jagbym się za nim kręciła, al cóż, nic nie poradzę, że to miejsce jest jednym z tych, które najbardziej mnie interesują.
Roczniki. Szybko idę ogarnąc ich stertę, znając możliwości słowa pisanego. Przeglądam je pobierznie, zaczynając od tych najstarszych- przy okazji dowiem się, jak stary jest ten budynek- i o co może w tym wszystkim chodzić.
Jeśli nic ciekawego nie pojawi się na moich oczach, zostawiam je w spokoju i pobierznie patrzę po strychu, czy coś jest godne mojej uwagi. Jeśli nie- schodzzę nadół, by ogarnąć pokoje mieszkalne- nie bez powodu dyrektor nazwał tą sprawę "Internat". To musiało mieć związek albo z tymi pokojami, albo z uczniami zamieszkującymi je.
Pomyslałam przez chwilę nad odwiedzeniem dyrektora. Powinien wiedzieć, co tu się dzieje- a co za tym idzie wyjaśnić dogłębniej tę sprawę, a nje zostawić nas na lodzie.
Wzdycham tylko z nadzieją, że wreszcie uda mi się coś odkryć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sin Cara
Admin
avatar

Male Liczba postów : 1389
Wiek : 24

PisanieTemat: Re: Internat   Sob Sty 24, 2015 7:49 pm

-Hm kurzu od groma. Jeśli nie umiałbym pływać bałbym się, że zaraz utopię się w nim. Brud, smród, syf i malaria. - rzekłem do siebie dmuchając na stare meble i zrzucając z nich kurz. Przeglądam dostępne meble, stare meble lubią skrywać tajemnice, a ja jestem tutaj po to, by jedną tajemnicę rozwiązać.
-Może są tutaj jakieś odpowiedzi. Jakieś skrzynie. Nawet skrzynie na kłódkę. - rzekłem. Miałem na szczęście młotek ze sobą. Jedno dobre przyłożenie w starą kłódkę mogło rozwiązać każdy problem zamkniętego mebla. Jeśli jednak poszukiwania w meblach nie przyniosą rezultatu to zabieram się za roczniki szkolne. Przeglądam dokładnie czy w żadnym nie ma jakiejś kartki osobnej z zapiskami. Jakichś notatek przy nazwiskach np. z datą zaginięcia czy coś. Szukam w każdym roczniku. Może w nich tkwi odpowiedź, albo chociaż znajdę kilka nazwisk zaginionych wcześniej uczniów. Może są tu i obecne dzienniki z rozwiązaniem zagadki tych tajemniczych zaginięć. Światło na szczęście umożliwiało mi dokładne przejrzenie tego miejsca. Odstawiłem blisko wkrętarkę, by w razie czego mieć ją blisko i chociaż udawać pracę.

----------------------------------------------------

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shi

avatar

Male Liczba postów : 372
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Internat   Sob Sty 24, 2015 7:55 pm

Włosy trenera i sierść jego stróża miały podobne odcienie, więc niczym bracia bliźniacy wyłonili się z lasu, by zbadać piękne jeziorko. Od razu wrażliwą dusze Shi'ego poruszył widok odbijającego się w tafli naturalnego satelity Ziemi.
- Wziąć tu laptopa, usiąść i pisać wiersz. Idealna atmosfera, nieprawdaż Abomasnow? - Zapytał retorycznie trener, przy okazji mając ów laptopa przy sobie, jednak nie zamierzał z niego korzystać, bo cel jego wizyty był bynajmniej inny. Na widok śmieci, które dostrzegł po spenetrowaniu, bo papierosy i puszki do nich się z pewnością zaliczały, był z lekka oburzony, że młodzież nie dba o majestat miejsca wyglądającego na święte samym swym klimatem. Rozwiało to jego wątpliwości odnośnie zakazu postawionego przez szkołę dla uczniów.
- Aż żal, że tyle tu śmieci, ale to nie to, czego szukam. To, czego szukamy, Abomasnow, leży być może tam, gdzie się tego nie spodziewamy. Jezioro... - Wskazał palcem trener pochodzący z Kanto, po czym stopniowo zaczął zrzucać swój roboczy ubiór, który przydzielono mu specjalnie w związku z rolą, jaką pełnił na teraźniejszym śledztwie. Dodał w stronę stróża:
- Zanurkuję, tylko na chwilę. Chcę sprawdzić co spoczywa na dnie. Jeśli rzekome zniknięcia miały miejsce naprawdę, to sprawca musiał gdzieś ukryć ciała. Dno jeziora może je skrywać. - Nie chciał by trawiasto-lodowy pokemon wykonał za niego tę czynność, bo pewnie jego futro skore było schnąć kilka godzin.
- Stój na czatach, gwiżdż w razie czego. A gdybym długo nie wypływał... Rusz z pomocą. Zaraz wracam! - Rozebrany do kąpielówek Shi, wskoczył do wody i spróbował dobić do dna, gdzie rozglądał się uważnie za czymś podejrzanym, a konkretnie ciałami ofiar. Tafla z pozoru przeźroczysta, mogła skrywać niechciane brudy, tak sądził.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Internat   

Powrót do góry Go down
 

Internat

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
PokemonEternal :: Rozrywka :: Przygody-