IndeksCalendarFAQUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Tereny Wiecznych Mrozów

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Samael

avatar

Male Liczba postów : 1512
Wiek : 27

PisanieTemat: Re: Tereny Wiecznych Mrozów   Pią Gru 19, 2014 9:11 pm

Terazu mu się odpowiadać zachciało, jak ja już w drogę ruszyłem. No nic, postanowiłem go nie ruszać i w razie draki nie poświęcać jak ostatnie mięso. Tymczasem doszły nasze uszy ciche chrapanie, jakby mini snorlax sobie tutaj coś podjadł i teraz trawił. Ale to raczej nierealna wizja, ponieważ niczego tu nie ma, no oprócz laski ale jakaś upierniczona nie była. Zignorowałem chrapanie i śmiało ruszyłem dalej za śladami, niech inni podejmą tamten trop, no o ile im się chce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jazon

avatar

Male Liczba postów : 354
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Tereny Wiecznych Mrozów   Pią Gru 19, 2014 9:12 pm

Szedłem kilka kroków za Samael i obserwowałem jego plecy ... bo nic ciekawszego na około nie było. Wszędzie dookoła tylko śnieg. W pewnym momencie teren zaczął się robić bardziej falisty, nierówny, a zaspy stawały się coraz większym wrzodem na dupie. Już teraz miałem całe buty przemoczone, a spodnie do kolan oblepione śniegiem. Idąc tak usłyszałem jakby odgłos chrapania. Zacząłem nasłuchiwać jak tylko potrafiłem tego jednego dźwięku i ruszyłem w jego kierunku. Dokładnie się rozglądałem, zresztą nie miałem nic ciekawszego do roboty przedzierając się przez te zaspy. Denerwowało mnie niezmiernie i już miałem ochotę rzucić to wszystko i wrócić na start, jednak jakiś głos w mojej głowie (zapewne Hismiari) zabronił mi tego i kazał iść dalej w kierunku odgłosu przypominającego chrapanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Riley
Admin
avatar

Male Liczba postów : 836
Wiek : 19

PisanieTemat: Re: Tereny Wiecznych Mrozów   Pią Gru 19, 2014 9:12 pm

Teren drastycznie się zmienił. Z płaskiej pustyni śnieżnej cała okolica zamieniła się w jakieś śnieżne wzgórza. Prócz dziwnego szumu wiatru, po okolicy roznosił się odgłos chrapania. Dziwne, że w tym złowieszczym i głośnym szumie wiatru udało mi się usłyszeć chrapanie, ale po tej dziwnej śnieżycy nic nie jest w stanie mnie zdziwić. Staram się zlokalizować jakiś punkt obserwacyjny i stamtąd namierzyć miejsce w którym to coś może się znajdować lub miejsce do którego mogły jechać sanie po których śladach dotarłem aż tutaj.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shi

avatar

Male Liczba postów : 372
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Tereny Wiecznych Mrozów   Pią Gru 19, 2014 9:12 pm

Mężczyzna był niepocieszony, by nie powiedzieć zawiedziony, tym, że cukrowa laska nie będzie w jego posiadaniu. Po tej ciekawie zapowiadającej się wyprawie miał ochotę dodać ją do kolekcji swoich mieczy, które niewątpliwie były jego hobby. W końcu zawsze miał przy sobie drewniany bokken, który nieraz już mu się przydał. Wyciągnął go i dla rozgrzania rąk zatrzymał się kilkukrotnie nim wymachując, tnąc powietrze, po czym zręcznym ruchem godnym samuraja schował go z powrotem pod płaszcz, usadawiając przy pasie. Ku jego zaskoczeniu teren uległ zmianie, co wbrew pozorom, nie przyprawiło go o zawiść, wręcz przeciwnie, pocieszyło. Przedzieranie się przez zaspy owszem, sprawiała nie lada wyzwanie i czasem zmuszało Shi'ego do cyklicznego sięgania po bokken, by wydostać skądinąd swoją nogę, jednak sprawiało swego rodzaju przyjemność. To zaś przerwało dziwne chrapanie, które chłopak usłyszał gdzieś w oddali.
- Oho! Stary niedźwiedź mocno śpi. - Powiedział ironicznie, cytując frazę pamiętaną z dzieciństwa i ruszył dalej, z tymże w stronę ów chrapania, które wydawało się być chrapaniem, bowiem tutejszy wiatr mógł wiele namieszać w uszach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wabik

avatar

Male Liczba postów : 695
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Tereny Wiecznych Mrozów   Pią Gru 19, 2014 9:15 pm

Wabik spojrzał na twarze innych, ponieważ łudził się, że ktoś może coś wiedzieć na temat tajemniczej zmiany, jednak był w błędzie, każdy był zbity z tropu. To zajście zdawało się emanować aurą magii i tajemnicy. Cukierkowa laska wyglądała smacznie, jednak czy aby na pewno nadawała się do jedzenia, skoro była na środku lodowej pustyni. Możliwe, że była zatruta, albo tylko sprawiała złudzenie prawdziwej. W współczesnych czasach to nigdy nie można być niczego pewnym. Cała grupa trenerów wpadła na ten sam pomysł i niczym jeden mąż ruszyli przed siebie, a na przodzie korowodu stał nie kto inny, jak Samael. Wabik uważał tylko na to, by nie zaliczyć gleby w zaspę śniegu. Nagle jego uszy zarejestrowały dziwny dźwięk. Coś jak chrapanie. Zatrzymał się, a następnie zamknął oczy, by się lepiej skupić. Postanowił ruszyć w kierunku źródła tajemniczego chrapania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sin Cara
Admin
avatar

Male Liczba postów : 1389
Wiek : 24

PisanieTemat: Re: Tereny Wiecznych Mrozów   Pią Gru 19, 2014 9:24 pm

Tylko Roxie i Samael chcieli zignorować odgłosy chrapanie, które dolatywały i do ich uszu, ale ostatecznie idąc na przód niemal na równej wysokości coś jakby przemknęło pod śniegiem i sprawiło, że Ci stracili równowagę i już po chwili leżeli twarzami w świeżym śniegu. Ale fajnie. Inni szukali źródła chrapania. Riley nawet wdrapywał się po zaspie, ale to był element zapalny. Momentalni spod jego nóg coś się ruszyło i głośno wydało z siebie odgłos ryczenia. Po chwili kilka innych zasp w okolicy też się poruszyło i ostatecznie spod nich wykroczyły potężne i dziwne, a w dodatku rzadkie pokemony. Ten z Rileyem na plecach chce go zrzucić i lepiej by się trzymał, albo coś wykombinował, bo jak spadnie ton będzie to nie tylko bolesny lot. Pokemony stanęły otaczając was i wbijając w was swój groźny wzrok.

----------------------------------------------------

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Martixelix



Male Liczba postów : 160
Wiek : 22
Skąd : Opole

PisanieTemat: Re: Tereny Wiecznych Mrozów   Pią Gru 19, 2014 9:30 pm

- Fatalny początek przygody, nie uważacie? - Zagadnął, delikatnie się uśmiechając. - Od dzisiaj nie ruszam zasp śnieżnych. Są zbyt agresywnie nastawione do otoczenia, w szczególności, jeśli się po nich stąpa.

Corman był nieźle zaskoczony przez to, co wydarzyło się w mgnieniu oka. Pokemony nieznanego mu gatunku otoczyły osiemnastoletniego trenera i wszystkich innych. Co było powodem, że grupka stworzeń zdenerwowała się na nich? Nie był w stanie tego ocenić. Z chęcią wyjąłby Pokedex, aby przeskanować któregoś z tych stworków, aczkolwiek strach go obleciał, kiedy spojrzał jednemu z nich prosto w oczy. Te złowrogie spojrzenie mogło oznaczać wszystko. Postanowił zatem stać w bezruchu, oczekując na dalszy rozwój sytuacji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Samael

avatar

Male Liczba postów : 1512
Wiek : 27

PisanieTemat: Re: Tereny Wiecznych Mrozów   Pią Gru 19, 2014 9:31 pm

Drepczę sobie do przodu a tu mi cuś kawał robi. Kawały lubię, ale robić a nie być ich ofiarą. Podniosłem więc powoli twarz uważnie przyglądając się otoczeniu w poszukiwaniu żartownisia. Jak tylko go wypatrzę to rzucam się na niego i łapię w dłonie, po czym trzęsę nicponiem aż przeprosi. Bez kary się nie obejdzie, już ja się o to postaram. Gorzej jak go nie wypatrzę, wtedy udaję się w poszukiwania w stronę w którą zdawało mi się że to coś poszło, jak to mówią po nitce do kłębka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Raven

avatar

Liczba postów : 690

PisanieTemat: Re: Tereny Wiecznych Mrozów   Pią Gru 19, 2014 9:32 pm

Ajć... to może boleć... Pomyślałem otoczony kręgiem rzadkich okazów stworzeń. Wygląda na to, że stworzeń o nie małych gabarytach. Ich siła... wprawiła mnie w osłupienie... A ich wzrok - wewnętrzny strach. Nie wykonuję żadnych pochopnych ruchów, by nie zwracać na siebie uwagi pokemonów. Staram się ogarnąć ich wzrokiem i jak najlepiej zaobserwować. Jestem ciekaw co to za gatunki. I co robią w tak magicznym miejscu jak to. Stoję jednak w bezruchu, okalając jedynie oczyma stwory.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Roxie

avatar

Female Liczba postów : 1293
Wiek : 18

PisanieTemat: Re: Tereny Wiecznych Mrozów   Pią Gru 19, 2014 9:33 pm

Roxie, gdy tylko się podniesie próbuje złapać to co ją przewróciło. Jeżeli będzie taka potrzeba to wypuszcza Fennekin i każe jej zaatakować Wirem Ognia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shi

avatar

Male Liczba postów : 372
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Tereny Wiecznych Mrozów   Pią Gru 19, 2014 9:34 pm

Shi był pod wrażeniem, chociaż bez pomocy Pokedex'a nie był w stanie określić rasy pokemonów. Dobrze pamiętał, że zabrał ze sobą na jedną z przygód Avalugg'a i od razu skojarzył, że stado, które ich otoczyło może być właśnie tym gatunkiem stwora. Nie czekając, aż inni coś z siebie wykrzesali, rzucił krótko słowem:
- Przyjaciele, nie wrogowie. - Wnet zręcznym ruchem jego ręka sięgnęła do kieszeni i wykorzystał tę chwilę napięcia do użycia czerwonego komputerka, by ten określił dokładnie z czym grupa trenerów czy to trenerek ma do czynienia. Wiedział dobrze, że nie ma co liczyć na podjęcie nierównej walki, zwierzęta w stadzie zachowują się jak jedność, a ilościowo goszcząca w tych stronach grupka ludzi nie mogła mieć miana stada, toteż równać się z potężnymi, ryczącymi i jak się okazało chrapiącymi bestiami. Na wszelki wypadek Shi wolną ręką sięgnął po bokken, na razie tylko sięgnął, licząc, że nie będzie musiał go użyć, choć marnie to widział. W międzyczasie myślał sobie:
- Ciekawe jakie są ich zamiary. Jeśli poznają nasze, to może nas przepuszczą. Oby, któryś z tu obecnych nie podjął działania nierozsądnego, to skaże na porażkę całą gromadę łącznie ze mną. - Czekał na to, co miał do powiedzenia Pokedex, by poprzez zdobycie informacji, przygotować jakiś plan działania włączający w to pokemona, którego wybierze do walki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jazon

avatar

Male Liczba postów : 354
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Tereny Wiecznych Mrozów   Pią Gru 19, 2014 9:34 pm

W poszukiwaniu odgłosów chrapania zauważyłem jaki kilkoro z trenerów upada na twarz, co wywołało uśmiech na mojej twarzy. Następnie inny trener wpadał w zaspę, co spowodowało wyjawienie się gromadki pokemonów, które zdecydowanie nie wyglądały na przyjaźnie nastawione. Najwidoczniej to one wydawały ów tajemnicze chrapanie, które zwróciło moją uwagę, jak i większości kompani. Teraz już byliśmy całkowicie prze nie otoczeni. Teoretycznie moglibyśmy spróbować z nimi walczyć, jednak nie wyglądało na to, byśmy mieli jakieś szanse z nimi. W jedną rękę złapałem PokeDex, w drugą pokeballa, z którego wypuściłem Kroko. Swoją Encyklopedią zaczął skanować pokemona stojącego najbliżej mnie.
- Cze ... cześć. Przepraszamy, jeśli was obudziliśmy, lub wkroczyliśmy na wasze terytorium. Nie chcemy wam zrobić krzywdy.
Mówiłem starając się udobruchać dzikie pokemony, co było do mnie dość niepodobne, ale w zaistniałej sytuacji lepie było podkulić ogon, niż obudzić się nazajutrz w szpitalu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Castiel

avatar

Male Liczba postów : 715
Wiek : 27

PisanieTemat: Re: Tereny Wiecznych Mrozów   Pią Gru 19, 2014 9:34 pm

Widząc to co teraz dzieje się wokół mnie stanąłem jak słup soli. Całkowicie nie spodziewałem sie takiego obrotu sprawy. No dobra, jakieś przebłyski czarnego scenariusza się pojawiały. Teraz pozostało wymyślenie zgrabnego pomysłu na to jak się stąd wydostać. Stanie bez ruchu może mieć swoje plusy. Niestety raczej nie wyglądają one na ślepe. Zatem pomysł można odstawić na bok. Rozglądałem sie uważnie za jakimś innym człowiekiem. W końcu takie stadko tak daleko od cywilizacji? Chociaż z drugiej strony sam bym sie z chęcią zapuścił w takie regionu. Starałem się użyć pokedexu, aby sprawdzić co to za gatunek.
- Przepraszam, że wszedłem na wasz teren. Nie mam złych zamiarów. Po prostu wybrałem się na wyprawę podróżniczą.
Zwróciłem się do owych stworzeń, w nadziei że choć odrobinę mnie zrozumieją. Wtedy będzie jakaś możliwość pozytywnego rozwoju zaistniałej sytuacji.

----------------------------------------------------

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Riley
Admin
avatar

Male Liczba postów : 836
Wiek : 19

PisanieTemat: Re: Tereny Wiecznych Mrozów   Pią Gru 19, 2014 9:35 pm

I wdrapywanie się nie udało. Ale zaraz gdzie ja jestem?!?! To coś się porusza i najwidoczniej nie podoba mu się, że znajduję się na jego plecach. Szybko chwyciłem się futra, łusek czy co ten pokemon miał po czym usiadłem tak aby siedzieć stabilnie i nie spaść. Skoro już jestem na grzbiecie tego pokemona to czemu by tego nie wykorzystać. W chwili wolnej od podskakiwania i próby zrzucenia mnie z pokemona wyjąłem pokedex i chciałem przeskanować poka na którym aktualnie się znajdowałem. Być może będzie to bardzo dobry środek transportu po tych terenach, jednak muszę go do siebie przekonać lub ujechać tak, aby mnie słuchał co może być ciężkie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wabik

avatar

Male Liczba postów : 695
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Tereny Wiecznych Mrozów   Pią Gru 19, 2014 9:35 pm

Chłopak ponownie spojrzał na pozostałych trenerów, tylko to wyróżniało się z białego otoczenia. Powoli każdy zaczynał podążać swoimi ścieżkami, dzięki czemu grupa się przerzedzała. Nagle dwóch trenerów upadło twarzami w śnieżny puch. Inny trener próbował wejść na jedną z zasp, lecz nagle do uszów Wabika dotarło przerażające ryczenie. Potem spore zaspy zaczęły się poruszać i swoje kryjówki opuściły tajemnicze pokemony. Chłopak próbował je rozpoznać, a następnie wyciągnął z kieszeni PokeDexa w celu zeskanowania pokemonów i dowiedzenia się o nich czegoś więcej. Jeden z trenerów znajdował się na grzbiecie jednego z tych stworzeń. Wabik zacisnął dłoń na PokeBallu, lecz po chwili zdał sobie sprawę, że jest to bezcelowe. Jego drobny starter nie da sobie rady z tymi rozwścieczonymi stworzeniami. Wabik zaczaął się rozglądać w celu odnalezienia drogi ucieczki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sin Cara
Admin
avatar

Male Liczba postów : 1389
Wiek : 24

PisanieTemat: Re: Tereny Wiecznych Mrozów   Pią Gru 19, 2014 9:49 pm

Samael i Roxie ujrzeli jak śnieg porusza się, ale uciekał od was i przemieścił się w kierunku tych dużych pokemonów, które otoczyły pozostałych. Riley w tym czasie próbował się czegoś złapać, ale pokemon nie miał futra, ani łusek to też było to utrudnione. Zaczął wierzgać, a ty po chwili zjechałeś po nim jak po ślizgawce co widocznie sprawiło, że twoje lądowanie było wygodniejsze, ale tyłek obity i tak. Wylądowałeś oczywiście pomiędzy innymi otoczonymi pokemonami. Powyciągaliście jednak pokedex i zaczęliście skanować. Komputerki rzekły:

Avalugg - pokemon lądolód. Wyższa forma Bergmita. Pokemony te żyją zazwyczaj samotnie i uwielbiają spokój, ale rozzłoszczone są nie do zdarcia. Lepiej nie wchodzić im w drogę. Ich ciało jest niezwykle wytrzymałe i zimne.

No i to był błąd, cyber dźwięk wydawany z dexów rozzłościł je jeszcze bardziej. Nie są jednak takimi, którzy atakują pierwsi, ale lepiej nie popełniać błędów gdy z góry patrzy na Ciebie cały lądolód.

----------------------------------------------------

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Acinoma

avatar

Liczba postów : 330

PisanieTemat: Re: Tereny Wiecznych Mrozów   Pią Gru 19, 2014 9:49 pm

Nieco zmęczona po długim dniu pełnym obowiązków, ale jednocześnie z dobrym nastawieniem do dalszego przebiegu dnia - przybyłam na Tereny Wiecznych Mrozów nieco się tutaj rozejrzeć. Zdaje się, że powinnam była pojawić się tutaj dużo wcześniej. Ale cóż zrobię? Przebrałam się w moje najcieplejsze ubrania i tak opatulona wyruszyłam w tę śnieżycę, rozglądając się dookoła. Dobrze, że pakując torbę pomyślałam o tym, by zawsze mieć się w co ubrać. Inaczej byłoby ciężko. Nie lubię mrozu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Raven

avatar

Liczba postów : 690

PisanieTemat: Re: Tereny Wiecznych Mrozów   Pią Gru 19, 2014 9:56 pm

Jak w pokoju bez klamek, tak się teraz czuję. Zewsząd zamknięty, a znikąd nie ma wyjścia, ani wejścia. Niezwykle nie komfortowa sytuacja. Niezwykle... Pozostaje jak na razie w bezruchu, by nie wykonać żadnego gwałtownego ruchu. Gdyż taka zagrywka może się zakończyć utratą życia... A tego ani ja, ani żaden z towarzyszy podróży nie chciałby doświadczyć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Martixelix



Male Liczba postów : 160
Wiek : 22
Skąd : Opole

PisanieTemat: Re: Tereny Wiecznych Mrozów   Pią Gru 19, 2014 9:57 pm

Sytuacja nie polepszyła się ani odrobinę. Trenerzy, wciąż zamknięci w martwym punkcie bez racjonalnej drogi ucieczki, nie mogli zrobić nic bardziej głupiego, niż wyjąć Pokedexy i zacząć skanować nieznane Corman'owi stworki. Może i teraz wiedzieli z czym mają do czynienia, jednakże nie poprawiało to ich sytuacji. Być może droga dyplomatyczna pomoże im wykaraskać się z tarapatów? Osiemnastolatek był jednak sparaliżowany przez strach. Bił się z samym sobą w myślach, nie wiedząc co uczynić. Rozpocząć pertraktacje w pojedynkę, czy może poczekać aż ktoś z trenerów wykaże się większą odwagą od niego? Pokemony były już rozzłoszczone tym, że grupka zakłóciła ich spokój. Dodatkowo rozzłościł je dźwięk ich Pokedexów. Doprawdy, nie wiedział na co się porywa.

- Drogie Pokemony... - Zaczął cicho, aczkolwiek z każdą chwilą tonacja jego głosu wzrastała na tyle, by w końcu wszyscy zebrani, i ludzie i Pokemony, mogli zrozumieć treść jego wypowiedzi. - Nie przybyliśmy tutaj, aby z Wami walczyć. Chcemy jedynie przejść, nie zakłócając Waszego spokoju - Kontynuował. Nogi miał jak z waty, miał nadzieję, że Pokemony nie wyczują, iż człowiek boi się bardziej niż oni. Zazwyczaj w takich sytuacjach Ci, co mieli przewagę, przechodzili do ataku. Wiedzieli bowiem wówczas, iż to oni są na silniejszej pozycji, niżeli ich ofiara. - Nie mamy złych zamiarów. Czy możemy się rozejść w pokoju? Proszę w imieniu wszystkich tu zebranych. - Dokończył.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Samael

avatar

Male Liczba postów : 1512
Wiek : 27

PisanieTemat: Re: Tereny Wiecznych Mrozów   Pią Gru 19, 2014 9:57 pm

Ktoś lub coś stara się nam z góry narzucić trasę ekspedycji i to mi się bardzo nie podoba. No ale ciul z moimi widzimisię, idę do reszty poskramiać lądolody ! Za bardzo to ja nie wiem jak oni maja zamiar to zrobić, ale jak coś stoję za nimi murem. Póki w miarę spokojnie jest liczę ile tych bydlaków jest w cichej nadziei, że jednak nie więcej niż nas. Stoję zwarty i gotowy pomóc tym mięsom armatnim z pierwszych szeregów, ale jak wymyślą coś głupiego to niech se sami radzą Razz Takich bydlaków raczej nie powalimy ani nie odstraszymy, no chyba że dużym ogniem. Rozglądam się po okolicy czy czasem nie ma tutaj czegoś co mogło by nam pomóc, jakichś ich przysmaków czy cuś.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jazon

avatar

Male Liczba postów : 354
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Tereny Wiecznych Mrozów   Pią Gru 19, 2014 9:57 pm

Avalugg'i! Tak właśnie przypuszczałem. Niestety moje szczęście nie trwało długo. Pokemony nie były zadowolone z tego, iż je identyfikujemy. W sumie, to miały rację, ja pewno też nie byłbym z czegoś takiego zadowolony. Cóż teraz nam zostało? Grzecznie przeprosić, zostawić coś w darze i modlić się, by przepuściły nas dalej. Zacząłem grzebać w plecaku w poszukiwaniu czegoś, co mogło by je udobruchać. Z żalem wyciągnąłem ostatni stek, bułkę i butelkę wody z plecaka ... mój prowiant na cały tydzień. Krwi oczywiście nie ruszałem, aby przypadkiem nie rozzłościć pokemonów.
- No ten, tego ... Przepraszamy. Chciałbym wam dać coś więcej, ale to cały mój dobytek. W plecaku mam jeszcze tylko latarkę.
I w tym momencie również pominąłem krew ... lepiej nie kusić losu.
- Więc pokój? Przepuścicie nas?
Spytałem z nadzieją w moich krwawych oczach, co musiało dać komiczny efekt.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shi

avatar

Male Liczba postów : 372
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Tereny Wiecznych Mrozów   Pią Gru 19, 2014 9:58 pm

- Niech to! Mogłem wyciszyć Dex'a. Nie mam czasu, działaj Shi! Wymyśl coś! - Pomyślał. Zachowanie Avalugg'ów, które były mu już jak się okazało znane, pełniło pewną formę impulsu do działania trenera. Ręka, która spoczywała na bokkenie, zawędrowała do pasa, z którego białowłosy wyciągnął zrazu swojego Charmander'a. Od razu wypuścił jaszczura i wydał w pośpiechu komendę:
- Charmander! Później ci wszystko wyjaśnię, a teraz Zasłona Dymna! Pełna moc! Musimy obejść to stado Avalugg'ów! - Polecił podopiecznemu, wnet uważnie zapamiętał ukształtowanie terenu, by bezproblemowo w ciemnościach smogu przedrzeć się sprytnym zagraniem przez oślepione pokemonowe góry lodowe. Czas ucieczki był też czasem krótkiej analizy, na którą sobie pozwolił mężczyzna, zafascynowany tym co powiedzial jego komputerek, który teraz ponownie został schowany:
- Fascynujące... Jakby założyć, że zmarły Avalugg pozostawia skorupę swojego ciała w tym miejscu, można przypuszczać, że cały biegun stworzony jest właśnie ze szkieletów ów monstrów. Nic dziwnego, że tak podobają mi się te stwory. Może w przyszłości będę miał okazję złapania jednego, ale lepiej tej niższej formy. Heh... - Myślał i działał jednocześnie, licząc, że zrealizuje swój plan. Nie było mu wcale do śmiechu. Pokemony pewnie skore były zaatakować.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wabik

avatar

Male Liczba postów : 695
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Tereny Wiecznych Mrozów   Pią Gru 19, 2014 10:00 pm

Wabik czuł respekt na widok tych lodowych olbrzymów. Jeden z nich zrzucił z siebie towarzysza Wabika, tak jakby ten był szmacianą lalką albo marną pchłą. Wabik starał się wycofać i opuścić pole widzenia Avaluggów. Szaman wysłuchał dokładnie informacji o stworzeniach, które płynęły z PokeDexu. Pokiwał głową z dezaprobatą i ponownie się rozejrzał.
- Samotne? Nie tym razem... - wyszeptał sam do siebie.Wabik dobrze zrobił, że nie przywołał swojego podopiecznego. To na pewno by się źle skończyło, szczególnie, że nikt nie chciał jako pierwszy atakować i rozpocząć wojny.
- Nie mam złych zamiarów. - powiedział do stworzeń, chociaż wątpił, by to poskutkowało. Następnie zaczął się wycofywać jeszcze bardziej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Roxie

avatar

Female Liczba postów : 1293
Wiek : 18

PisanieTemat: Re: Tereny Wiecznych Mrozów   Pią Gru 19, 2014 10:00 pm

Roxie póki co nie zamierza ingerować, bo pokemony nie wyglądają na łatwych przeciwników. Dziewczyna przygląda się sytuacji z boku. Jeżeli będzie mogła jakoś pomóc to pomoże, a jeżeli nie to idzie dalej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Castiel

avatar

Male Liczba postów : 715
Wiek : 27

PisanieTemat: Re: Tereny Wiecznych Mrozów   Pią Gru 19, 2014 10:01 pm

I co teraz może powiedzieć geograf, pasjonat geografii? Na własne oczy widzi lądolód. Definitywnie to zapisze się jako najlepsza część tej wyprawy. Tylko zaskakujące jest to, że właśnie tutaj przyprowadziły nas ślady płóz. Coś musi być na rzeczy, a ja bardzo chcę się dowiedzieć o co tak na prawdę tutaj chodzi. Może to są strażnicy? W końcu sporo czarnych charakterów posiada swoich obrońców. Zrobiłem kilka kroków w tył, aby dać do zrozumienia, że nie poszukuję żadnej zadymy. Chcę po prostu pobyć z naturą w zgodzie. Widocznie moje słowa ni jak do nich nie trafiły. Pozostaje mieć nadzieję, że nic potwornego się nie stanie.
- Jesteście tutaj sami? A może chronicie coś tajemniczego i niedostępnego dla zwykłych ludzi? Spokojnie można mi zaufać. Wasze sekrety pozostaną ze mną do końca.
Ponownie pokładałem wiele nadziei w moje umiejętności oratorskie. Inaczej będę musiał przejść do czynów. A te mogą się różnie dla mnie skończyć.

----------------------------------------------------

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Tereny Wiecznych Mrozów   

Powrót do góry Go down
 

Tereny Wiecznych Mrozów

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
PokemonEternal :: Rozrywka :: Wydarzenia Specjalne-