IndeksCalendarFAQUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Tereny Wiecznych Mrozów

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4
AutorWiadomość
Martixelix



Male Liczba postów : 160
Wiek : 22
Skąd : Opole

PisanieTemat: Re: Tereny Wiecznych Mrozów   Pią Gru 19, 2014 11:31 pm

Dwie trenerki zostały bez najmniejszych problemów wyciągnięte z dziury, w której przyszło im utknąć na dosłownie parę chwil. Nie był w stanie pomóc w jakikolwiek sensowny sposób. Pokemon, któremu wcześniej pomogli zebrać jagody także poszedł, znikając im z pola widzenia. Wzruszając ramionami, Corman nawet nie próbował podjąć próby szukania tego stworka. Dostał to czego chciał, posłał im buziaka z czystej wdzięczności, a następnie poszedł. To raczej normalne zachowanie dzikiego Pokemona w kontakcie z ludźmi.
Najbardziej chłopak został jednak zaciekawiony przez dym, który był łatwo dostrzegalny za horyzontem. Czy jednak aby na pewno był to dym z kominka, wydobywający się przez komin umieszczony na dachu jakiejś chaty, jak na początku pomyślał? Cóż, był to chyba najsensowniejszy punkt widzenia, zważywszy na to w jakich warunkach się znajdowali. Wątpił, że ktoś mógł rozbić obozowisko w takim miejscu, jak to. Mimo wszystko, ciekawość nie pozwalała mu na bezczynne stanie z boku i przyglądanie się dymowi, opadu atmosferycznego i krajobrazu arktycznej krainy. Postanowił zbadać miejsce, z którego wydobywa się dym.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shi

avatar

Male Liczba postów : 372
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Tereny Wiecznych Mrozów   Pią Gru 19, 2014 11:34 pm

Shi spakował linę, dumny z tego, że uczynił dobry uczynek i to w już świątecznym okresie. Ruszając dalej, mężczyzna został mile zaskoczony, że człowiek ucieszy się na widok dymu. Co prawda był zimnolubny, acz ogrzać się przy czyimś kominku, który to właśnie wyłaniał mu się ostrzej z każdym krokiem, a przede wszystkim wejść do domu.
- Ale zaraz... Dom? Tutaj? Na biegunie? - Zastanowił się, po czym doszedł do irracjonalnej myśli:
- Czyżby to była fatamorgana lodowych pustyń? Wiedziałem, że takowe istnieją na piaszczystych i imitują wodę, ale żeby... Nie. - Równie skutecznie zaprzeczył swojej własnej, idiotycznej myśli i szedł za, domyślał się, resztą trenerów, która tak uczyni i uda się w stronę ów domku.
- Do kogo on może należeć? Chyba nie do Świętego Mikołaja? - Powiedział, tym razem na głos, zadając pytania retoryczne, na które nie oczekiwał odpowiedzi. Teraz celem białowłosego było dostanie się do ów domku i ogrzanie przy kominku, który sugerował komin wystający z zadaszenia budynku. Szedł.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Samael

avatar

Male Liczba postów : 1512
Wiek : 27

PisanieTemat: Re: Tereny Wiecznych Mrozów   Pią Gru 19, 2014 11:34 pm

Zobaczyłem domek i skojarzyłem tą ruderę z powodem mojej obecności tutaj. Dziewice uratowane to teraz czas iść na kawę, drinka czy co tam nam w środku zaserwują. Już sobie tam szedłem kiedy usłyszałem tekst Jazona. Przez chwilę pomyślałem, że chłopak ma żółte papiery i teraz ta chwila trwa i się nie kończy. Pokazałem mu co o tym myślę pukając się lekko w czoło po czym ruszyłem dalej. Kiedy doszedłem do chaty wytrzepałem buty o wycieraczki, a jeśli ich nie było to jebałem piętą o kant progu. Po tym wszystkim zapukałem do drzwi, tak jak tego kultura wymaga.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Raven

avatar

Liczba postów : 690

PisanieTemat: Re: Tereny Wiecznych Mrozów   Pią Gru 19, 2014 11:34 pm

Udaję się więc za tymi śladami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wabik

avatar

Male Liczba postów : 695
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Tereny Wiecznych Mrozów   Pią Gru 19, 2014 11:36 pm

Wabik wyciągnął dłoń do Roxie, by pomóc jej bezpiecznie wyjść z dziury. Potem tak samo chciał uczynić w związku z Aci. Na samym końcu rzucił okiem do dziury, by upewnić się, że ona jest normalna i nie skrywa podziemnych korytarzy. Potem ponownie się rozejrzał i dostrzegł smugi dymu. Nagle wszystko zaczęło się rozjaśniać, bo dym nie był spowodowany przez pożar, tylko elegancko i kulturalnie wydobywał się z komina, który był na dachu. Wabik bez żadnych zahamowań ruszył w kierunku tajemniczej chałupy. Miał nadzieję, że w domku będzie ktoś, kto im wytłumaczy co się dzieje w tej pięknej krainie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Riley
Admin
avatar

Male Liczba postów : 836
Wiek : 19

PisanieTemat: Re: Tereny Wiecznych Mrozów   Pią Gru 19, 2014 11:38 pm

No to już wszystko wiemy. Musze jednak zmienić tego dilera. udało się nam wyciągnąć dziewczyny z dołu, jednak nie dane było nam odetchnąć, gdyż chwilę po wydostaniu dziewczyn na horyzoncie ujrzałem dym wydobywający się z komina małego domku. Dziwne miejsce jak na domek, ale tam prowadziły ślady kopyt i sań za którymi przybyliśmy tutaj od początku. Postanowiłem, że pójdę tam, a obecność domku na takim pustkowiu oznaczała tylko, że być może spotkam tu pewnego pana z brodą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Roxie

avatar

Female Liczba postów : 1293
Wiek : 18

PisanieTemat: Re: Tereny Wiecznych Mrozów   Pią Gru 19, 2014 11:38 pm

Roxie po otrzymanej pomocy dziękuję osoba, które jej pomogły. A gdy tylko dostrzega domek idzie w jego kierunku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Acinoma

avatar

Liczba postów : 330

PisanieTemat: Re: Tereny Wiecznych Mrozów   Pią Gru 19, 2014 11:44 pm

Zadowolona, że udało mi się wydostać z dołu, otrzepuję się ze śniegu po raz kolejny i mocniej opatulam moimi ciepłymi, aczkolwiek przemoczonymi już nieco ubraniami.
Wzrokiem podążam za śladami racic i zatrzymuję go przez chwilę na domku i dymie uciekającym z komina. Dym? Skoro jest dym, to gdzieś tam w środku musi być kominek... Kominek, cieplutki kominek! Z ogniem! Jezu, jakie to piękne!
Szybkim krokiem ruszam w kierunku chatki. Tym razem nie biegnę, nie przebijam się naprzód. Próbuję zachować rozsądek, by znowu nie skończyć w jakiejś dziurze, jak ostatnia ofiara. Ale chcę jak najszybciej wejść do domku i zamknąć się tam już niemal na zawsze, w tym cudownym ciepełku!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sin Cara
Admin
avatar

Male Liczba postów : 1389
Wiek : 24

PisanieTemat: Re: Tereny Wiecznych Mrozów   Pią Gru 19, 2014 11:44 pm

No i wszyscy ruszyliście śladami w kierunku domu. Jedni jak Samael kulturalnie nawet wytrzepali buty! A potem spokojnie zapukali do drzwi. Te otworzyl wam jakiś mikrus z odstającymi uszami i spiczastym nosem. Wpuścił was do środka i po chwili rzekł:
-Jest już późno i udało wam się zdać test. Zapraszam więc was do pokoi gościnnych gdzie odświeżycie się prysznicem, a następnie wyśpicie przed jutrzejszym jeszcze cięższym dniem! Nie bójcie się. Śmiało. - rzekł jakby was znał i pozaprowadzał was do pokoi. Pokoje to Roxie-Aci, Castiel-Samael, Martixelix-Wabik i Riley-Reven. To tyle na dzisiaj zapraszam jutro o godzinie 20:00!

----------------------------------------------------

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jazon

avatar

Male Liczba postów : 354
Wiek : 19

PisanieTemat: Re: Tereny Wiecznych Mrozów   Pią Gru 19, 2014 11:56 pm

Podziękowałem niskiemu jegomościowi za gościnę, otrzepałem buty na wycieraczce i wszedłem do środka. Cały ten budynek zrobił na mnie wielkie wrażenie. Był przecudny, a na pewno w w porównaniu do mojego namiotu zarąbanego z "Biedronki". Następnie udałem się do pokoju, w którym mieli też przebywać Wabik i Martixelix. położyłem swoją torbę i rozkoszowałem się wyglądałem niesamowicie wygodnego łóżka. To było świetne uczucie. Otworzyłem swoją szafę i zauważyłem w niej ładnie zapakowaną paczkę. "Dla Jazona", pisało na niej. Otworzyłem ją nieśmiało i zajrzałem do środka. Ogarnęła mnie radość. Był to zestaw ubrań. Wreszcie miałem szansę zmienić te swoje łachy. Wszedłem więc pod prysznic i dokładnie się wymyłem, przebrałem w nowy strój, który przypadł mi do gustu. Stare ubrania wrzuciłem do pralki, która również stała w naszej łazience. Usiadłem na swoim łóżku i zastanawiałem się co można by porobić, żeby zabić nudę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Martixelix



Male Liczba postów : 160
Wiek : 22
Skąd : Opole

PisanieTemat: Re: Tereny Wiecznych Mrozów   Sob Gru 20, 2014 12:00 am

Kiedy tylko Corman znalazł się w pokoju wraz z dwójką innych trenerów, uśmiechnął się do nich. Nie znał jednego, ani drugiego, tak więc wypadałoby, aby zaczął od przedstawienia się.

- Witajcie. Nazywam się Corman Drex. Mam nadzieję, że miło spędzimy wspólnie czas w tym pokoju. - Przedstawił się, a następnie także zabrał się za rozpakowywanie się. Następnie wziął szybki prysznic po czym przebrał się w ciuchy, jakie znalazł w szafie, podobnie jak Jazon. Kiedy był już przebrany i w teorii gotowy do snu, wybrał jedno z dwóch pozostałych łóżek i usiadł na jego skraju, by po chwili zająć środek. Spoglądał to na jednego, to na drugiego trenera.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wabik

avatar

Male Liczba postów : 695
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Tereny Wiecznych Mrozów   Sob Gru 20, 2014 12:09 am

Chłopak w ciszy i spokoju wkroczył do przyjemnej chałupki. Przyjazny osobnik zaprowadził Wabika wraz z dwójką innych trenerów do pokoju, tam były trzy łóżka, kołdry, poduszki, ręczniki, szlafroki oraz szafki, stół i kominek. Wabik spojrzał na swoich towarzyszów. Do jednego się zbliżył i wyciągnął ku niemu dłoń.
- Witaj, jestem Wabik. To nie jest moje imię, ale tak wszyscy na mnie mówią. - powiedział z ciepłym uśmiechem ściskając jego dłoń. Potem ściągnął część mokrych rzeczy. Nagle do głowy wpadł mu pomysł. Rozpalił ognisko w kominku, by zrobiło się cieplej. Potem poszedł pod ciepły, wręcz gorący prysznic by się odświeżyć. Następnie dokładnie się wytarł i przebrał w suche i świeże rzeczy. Potem zajął miejsce na swoim łóżku. Miał zamiar się zintegrować z trenerami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jazon

avatar

Male Liczba postów : 354
Wiek : 19

PisanieTemat: Re: Tereny Wiecznych Mrozów   Sob Gru 20, 2014 12:14 am

- Cześć. Jestem Jazon.
Powiedziałem do Cormana wyciągając ku niemu dłoń.
- No, my Wabik to się już znamy.
Rzuciłem do drugiego trenera w pokoju. Kiedy Wabik brał prysznic postanowiłem dowiedzieć się nieco o w sumie jeszcze nieznanym mi koledze z pokoju.
- Skąd jesteś Corman? Ja pochodzę Kanto, mam osiemnaście lat.
Spytał się chłopaka, po czym wyłapałem jeden z nie palących się jeszcze kawałek drewna i zacząłem strugać w nim. Przy okazji napawałem swój wzrok pięknym otoczeniem, czystymi ścianami i tą przyjemną domową atmosferą, której nie czułem od Zimowej Akademii.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Martixelix



Male Liczba postów : 160
Wiek : 22
Skąd : Opole

PisanieTemat: Re: Tereny Wiecznych Mrozów   Sob Gru 20, 2014 12:23 am

Ciesząc się z tego, że udało im się przełamać pierwsze lody, Corman z uśmiechem na ustach i spokojem w głosie odpowiedział na pytanie zadane mu przez Jazon'a.

- Pochodzę z Johto, z Azalea Town. Również mam osiemnaście lat.

Co prawda mógł zadać kolejne pytanie, jednak powstrzymywał się ze wszystkich sił. Z jednej strony nie wiedział o co miałby zacząć się pytać, z drugiej był typem osoby, która nie lubi zadawać pytań. Corman wolał udzielać odpowiedzi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Roxie

avatar

Female Liczba postów : 1293
Wiek : 18

PisanieTemat: Re: Tereny Wiecznych Mrozów   Sob Gru 20, 2014 12:28 am

Dziewczyna tak samo jak reszta trenerów czekała na otwarcie drzwi, w której jeszcze parę sekund temu pukał jeden z trenerów. Gdy tylko dziwi zaczęły się otwierać oczom Roxie ukazał się mały mikrusik z odstającymi uszami. Osobnik ten mówiły do wszystkich zebranych przed drzwiami jakby znał ich od dawna. W rzeczywistości jednak wszyscy widzieli go po raz pierwszy, przynajmniej Roxie. Blondynka weszła do środka domku i zgodnie z wskazówkami małego ludka udała się do swojego pokoju. Pierwsze co zrobiła dziewczyna po wejściu do pokoju to wypuszczanie swojej podopiecznej i opowiedzenie jej co dzisiaj się stało. Fennekin rzecz jasna wysłuchała całej historii swojej trenerki z ciekawością. Roxie po zakończeniu opowieść skierowała swe kroki do łazienki, a swojego pokemona pozostawiła na łóżku, które w tej chwili mogła nazwać swoim. Dziewczyna miała nadzieje, że Fennekin ogarnięta ciekawością nie opuści pokoju.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wabik

avatar

Male Liczba postów : 695
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Tereny Wiecznych Mrozów   Sob Gru 20, 2014 12:30 am

Chłopak wrócił do wesoło rozmawiających towarzyszy. Wabik wycierał swoje mokre włosy ręcznikiem. Delikatnie się uśmiechnął, bowiem zaczęli rozmawiać, a nie po prostu położyli się do łóżek, by bez słowa zasnąć. Po kilku sekundach ciszy postanowił przemówić.
- Jak myślicie, o co w tym wszystkim chodzi? I o jaki test im chodziło? Czyżby nasza reakcja na pokemony i pomoc dziewczynom to w pewien sposób próby? - w jego oku pojawił się błysk ciekawości, chciał usłyszeć opinie chłopaków na ten temat.
- Ciekawe co robi teraz reszta poszukiwaczy przygód. - zaśmiał się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Raven

avatar

Liczba postów : 690

PisanieTemat: Re: Tereny Wiecznych Mrozów   Sob Gru 20, 2014 12:35 am

Przyjąłem grzecznie zaproszenie. A więc mam pokój z Rileyem. Dostrzegłem go podczas spotkania z Avaluggami... No nic. Po przydzieleniu biorę szybki prysznic i idę spać. Jutro czeka nas dzień pełen wrażeń!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shi

avatar

Male Liczba postów : 372
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Tereny Wiecznych Mrozów   Sob Gru 20, 2014 1:09 am

Charmander Gligar Klink
~
Shi co prawda ogrzał się przy kominku we wnętrzu domku jak zamierzał, jednak jak się okazało nie przydzielono mu pokoju. Musiał więc improwizować, myśląc sobie, że opatrzność go do tego zmusiła. Na szczęście zimna krew zachowywana na zimnych terenach była podstawą do przetrwania. W zaciszu domowym zwykł oglądać wiele survivalowych programów z udziałem Bear'a Grylls'a, więc wiedział jak należy się zachować w tych mroźnych ostępach. Zaczął od wykopania pod śnieżnej, dość głębokiej i dużej jamy, która okryta śniegowym wejściem, zatrzymywała odrobinę ciepła. Zajęło mu to co prawda trochę, ale nie żałował uczynku. Kolejnym "budynkiem", który postawił było igloo. Igloo typu eskimoskiego, czyli wycinał wraz z Charmander'em i jego pazurami bryły lodu, które później posłużyły za fundamenty budowli. Wszystko elegancko skleił śniegiem niczym piramidę piaskiem, tylko, że ze śniegu i lodu. Zrobił wejście, a w środku sprawił sobie coś, co przypominało malutkie miejsce na ognisko do pieczenia, wędzenia czy suszenia ryb. Myślał, że może to w późniejszym czasie wykorzystać, acz liczył, że nie będzie do tego zmuszony, bowiem posiłek spożyje u Mikołaja w domu. Po skończonym prowizorycznym zakwaterowaniu, postanowił wykorzystać piękną, księżycową noc polarną, której nie miał okazji doglądać z centrum Bieguna Północnego, a ta nieczęsto się pewnie jeszcze trafi. Wypuścił swoje pokemony, jak nigdy, wszystkie na raz.
~
- Wybaczcie przyjaciele za te z lekka niedogodne warunki do treningu dla was, ale utknąłem tutaj na jakiś czas i nie zamierzam wrócić z pustymi rękoma, pfu utknęliśmy tu razem, więc nie ma co się obijać, a wziąć się do pracy. No nie? - Zwrócił się do swoich pokemonów, kolejno Charmander'a, Gligar'a i Klink'a w takiej właśnie kolejności przyporządkował im treningi i ruchy, których kontynuację do nauki zaplanował właśnie tutaj. Z jednej strony cieszył się, że nie musi w takim miejscu, które ewidentnie przeznaczone jest do treningu z lodowymi pokemonami tłumaczyć jakiegoś ruchu od podstaw, co z pewnością byłoby wielce utrudnione. Teraz towarzystwo mogło na spokojnie szlifować swoje umiejętności, z nadzieją, że warunki klimatyczne aż tak bardzo im tego nie utrudnią. Pochodzący z Kanto trener zaprowadził Gligar'a oraz Klink'a do chaty Mikołaja, by się wygrzali, po czym wziął pod pachę swojego pomarańczowego jaszczura i oddalił nieco na jakieś zamarznięte jezioro otoczone lodowymi górami czy coś w ten deseń.
~
Pierwszy trening, trening z Charmanderem nie mógł się odbyć bez odpowiednich ku temu poczynionych przygotowań. Shi wziął kilka lodowych "klocków", które zostały mu jeszcze przy robieniu swojego kulistego mieszkanka nieopodal tego należącego do, prawdopodobnie, Mikołaja, co nie zostało im powiedziane wprost. Ustawił je równomiernie od siebie w piramidę w odległości dwudziestu paru metrów, dzięki czemu w pewnym sensie odhaczył zrobienie celu dla jego ognistego startera. Polecił jaszczurowi rozgrzać się poprzez ćwiczenia fizyczne z zadatkiem Żaru, który ogrzeje powierzchnię jego ciała. Pokemon z ochraniaczem na czole zrazu wymachiwał drobnymi kończynami i biegał na wolnej przestrzeni, oddychając surowym, zmrożonym powietrzem. Na szczęście co jakiś czas strzelał pociskami Ember'a czy to z ogona, czy to pyska, ogrzewając przy tym też Shi'ego, za co ten od razu mu podziękował:
- Dziękuję Charmander. Nie przedłużajmy, ciężko pracować na Terenach Wiecznego Mrozu, jak sama nazwa wskazuje i nie brzmi zbyt optymistycznie. Wystrzel kilka smoczych kul z pyska w widoczną, ułożoną przeze mnie piramidkę z bryłek lodu, a wnet zakończę twój trening, byś mi się jeszcze nie rozchorował. - Postanowił, polecając podopiecznemu z charakterystycznym dla siebie metalowym ochraniaczem zapożyczonym z anime Naruto. Młody jaszczur zaświecił ogonem, który nie świecił tak jasno z uwagi na panujące zimno wszechobecne, ale w końcu uformował i wystrzelił jedną, potem drugą i trzecią kulę wypełnioną mieszaniną smoczej energii i odrobiny ognia.
- Wystarczy. - Rzekł Shi, chowając gada. Skierował się do domu Mikusia.
~
Teraz przyszła kolej na Gligara. Tutaj filozofia Oak'a była nieco inna, bowiem wpierw trener kazał swojemu ziemio-latającemu podopiecznemu troszkę polatać tu i ówdzie, wśród lodowych ostępów i zmarzlin.
- To z pewnością go rozgrzało. - Pomyślał trener, będąc pewnym, że może wskazać mu bardzo i to bardzo odmienne wskazówki treningowe z uwagi na miejsce, w którym się znajdowali. Zaczął:
- Gligar. Musisz mi zaufać, choć ten trening nie będzie należał do najprzyjemniejszych. Twoim zadaniem jest obijanie się o lodowe skały, centralnie uderzając swoim pancerzem i jego elementami, by wzmocnić konstrukcję, o ile można to tak nazwać, twojego ciała. Nie dość, że będzie bolało, będzie też ci pewno zimno. Nie przesadź, ja gestami niczym instruktor lotu będę instruował cię gdzie kolejno masz uderzyć. Ruszaj! - Dość szybki trening, ale w mniemaniu kantońskiego mężczyzny, skuteczny. Szło im nieźle, Gligar tylko trochę się poobijał i pomarzł, a gdy już skończył podleciał z powrotem do Shi'ego.
- Teraz raz, na spokojnie spróbuj wykonać Utwardzenie. Pokryj swój pancerz twardą jak lód zbroją energii. - Zalecił, poczekał aż "paladyn" to uczyni, po czym schował fioletowego nietoperza-skorpiona do metalowej kuli i ruszył po swojego ostatniego pokemona, który właśnie najdłużej z nich wszystkich wygrzewał się w ciepełku kominka domu Świętego.
~
Co do ostatniego treningu, to białowłosy nie tyle miał dylemat, co kompletnie nie wiedział jak połączyć ze sobą ruch typu elektrycznego z wykorzystaniem dostępnych mu warunków klimatycznych i krajobrazowych. Postanowił więc przytoczyć Klink'owi, który zimna w zasadzie nie odczuwał, pewny fakt i historię:
- Klink, witaj. Musimy dziś potrenować, wybacz za te niedogodne warunki do tychże zmagań, ale trzeba być w pewnych kwestiach systematycznym. Nim jednak zacznę, pozwól, że coś opowiem i wyjaśnię. Jak wiesz... Nieobce ci pewnie jest zjawisko burzy, wyładowań atmosferycznych, jasne? W porządku, więc jeśli o to chodzi, to wiedz, że burza powstaje ze styku dwóch frontów atmosferycznych, tyle że nie zawsze musi być to front typowo letni. Załóżmy, że styka się ze sobą powietrze mające pięć stopni Celsjusza i powietrze mające minus dziesięć stopni Celsjusza. Względnie pięciostopniowy front jest dużo cieplejszy, więc w takich warunkach może powstać tzw. burza śnieżna, nie tyle z działalności wiatru, a prawdziwa burza śnieżna w atmosferze. Czyli wyładowania elektryczne można zainicjować i w takich warunkach. Rozumiesz? Naszym celem jest uczynienie twojego ataku właśnie w tej perspektywie, tyle że to ty będziesz epicentrum tej "burzy". - Shi otarł czoło po nieco długawym wykładzie, po czym przeszedł do rzeczy:
- Do rzeczy. Tak jak na ostatnich treningach twoim celem jest wydobycie z siebie energii elektrycznej, która zmieni się w rozgałęzienia żółtawych piorunów, całość znana pod nazwą Elektrycznego szoku. Celuj w te nieco zniszczone bloki brył naszego igloo, które już używał wcześniej Charmander. Polecam ci użycie wpierw Naładowania, bo ciężko w tych warunkach, co podkreślam nieustannie, pracować. Ale jak się chce, to się może, no nie? Mój stalowy towarzyszu. Daj z siebie wszystko! - Klink zaświecił powłoką z prądu, po czym pokierował się ku bryłkom lodu i zaczął tryskać gałązkami skoncentrowanych piorunków, które w większej ilości rzeczywiście mogły przyprawić oponenta w niemały "szok", kiereszując jego ciało. Shi nie chciał dopuścić, by jego zmęczony Klink zamarzł niczym puszka, więc szybko po kilku obfitych próbach schował podopiecznego i wrócił do zacisza swojego igloo czy jamy na noc, by odpocząć.
~
W ten sposób odbył ten szalony i wyjątkowy trening ze wszystkimi zabranymi ze sobą pokemonami przy tym dobrze, naprawdę dobrze się bawiąc. Nie zwracał uwagi na fakt, że inni trenerzy mogli obserwować jego poczynania, bo był już ewidentnie zmęczony dzisiejszym dniem. Zasnął w ciepełku swojej jamy, nie łudząc się, że Mikołaj zaprosi go do środka.

  • nauka Gniewu smoka (Dragon Rage) #13
  • nauka Utwardzenia (Harden) #7
  • nauka Elektrycznego szoku (Thunder Shock) #6
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Riley
Admin
avatar

Male Liczba postów : 836
Wiek : 19

PisanieTemat: Re: Tereny Wiecznych Mrozów   Sob Gru 20, 2014 1:25 pm

W domku spotkała nas miła niespodzianka. Ugoszczono nas i tak jakby byliśmy zaproszeni, albo się nas spodziewano. Dostałem przydział do pokoju i postanowiłem pójść tam jak najszybciej i odpocząć przed kolejnym dniem mając za sobą pełno przygód i wydarzeń dzisiejszego dnia. Przebrałem się i ułożyłem spać aby na następny dzień i następną dawkę emocji być wypoczętym i pełnym energii.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Martixelix



Male Liczba postów : 160
Wiek : 22
Skąd : Opole

PisanieTemat: Re: Tereny Wiecznych Mrozów   Sob Gru 20, 2014 2:51 pm

Noc minęła dość szybko, z czego Corman był w miarę zadowolony. Przebudził się jako pierwszy z trójki trenerów, z którymi dzielił pokój. Kiedy tylko otworzył oczy miał wrażenie, że to kolejny dzień pełen przygód. Standardowa pobudka w Centrum Pokemon na odludziu Eterii, posiłek i wymarsz ku nieznanym i nieodkrytym.
Jednakże tak nie było. Drewniane ściany nie sugerowały, że znajduje się tam gdzie miał nadzieję się znaleźć.

- Jestem na przygodzie... - Pomyślał, jeszcze zaspany, acz trzeźwo myślący.

Wyciągnął się, powoli rozglądając się po pomieszczeniu. Wabik i Jazon jeszcze spali, tak więc mógł pozwolić sobie na jeszcze chwilowy odpoczynek. Podniósł zatem poduszkę o paręnaście centymetrów w górę, oparł o nią głowę i w pół-siedzącej, pół-leżącej pozycji wpatrywał się w sufit, zastanawiając się nad tym co przyniesie kolejny dzień.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wabik

avatar

Male Liczba postów : 695
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Tereny Wiecznych Mrozów   Sob Gru 20, 2014 3:13 pm

Chłopak po długich rozmowach z swoimi towarzyszami oddał się w objęcia Morfeusza i zasnął. Sen miał głęboki i spokojny. Nic mu nie przeszkadzało, a dźwięki dochodzące z kominka działały na jego uspokajająco. Tak minęła cała noc. O poranku zbudziły go promienie słońca. Podniósł się na łóżku z wielką trudnością, ponieważ poduszki i materac były niezwykle wygodne. Następnie przetarł oczy i poprawił swoje włosy, które sterczały na wszystkie strony. Potem spojrzał na swoich towarzyszów i zauważył, że jeden z nich nie śpi.
- Witaj Corman.- powiedział cicho, by nie zbudzić trzeciego chłopaka, którym był Jazon.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Martixelix



Male Liczba postów : 160
Wiek : 22
Skąd : Opole

PisanieTemat: Re: Tereny Wiecznych Mrozów   Sob Gru 20, 2014 4:38 pm

- Witaj, Wabik. - Rzekł w odpowiedzi na powitanie.

Zeszłej nocy Drex nie miał sił na rozmowy z trenerami. Mimo wielkich chęci, usnął chyba jako pierwszy z całej trójki. Był zmęczony przez chodzenie w niskiej temperaturze, a także przez strach, jaki wywołały w nim lodowe Pokemony.

- Wygodne łóżka, nieprawdaż? - Spytał, starając się zachowywać dostatecznie cicho. Jeden z nich, Jazon, wciąż spał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Castiel

avatar

Male Liczba postów : 715
Wiek : 27

PisanieTemat: Re: Tereny Wiecznych Mrozów   Sob Gru 20, 2014 7:03 pm

Po wczorajszych wojażach pobyt w takim miejscu był dla mnie ukojeniem. Ciepło biło z niego tak mocno, że jest tutaj z pewnością cieplej niż na wszystkich plażach świata. Ktoś mocno podkręcił ogrzewanie. Po nocy w wygodnym łóżku posiadałem spore rezerwuary energii. Z pewnością będę przygotowany na podobne przygody nawet dziś. Wypoczęty spacerowałem po domu, tak aby nikomu nie przeszkadzać. Zadziwiało mnie tutaj wszystko od wystroju po zapach. Byłem zadowolony, że udało mi się dotrzeć tutaj w jednym kawałku. A to nie było takie proste.
- Witajcie towarzysze. Jak samopoczucie.
Rzuciłem słowa w powietrze i czekałem na reakcję. Ostatecznie rozłożyłem się na fotelu i oczekiwałem dalszego rozwoju wydarzeń.

----------------------------------------------------

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Roxie

avatar

Female Liczba postów : 1293
Wiek : 18

PisanieTemat: Re: Tereny Wiecznych Mrozów   Sob Gru 20, 2014 7:18 pm

Po wzięciu szybkiego prysznica Roxie wyszła z łazienki i na całe szczęście po powrocie do pokoju znów spotkała swoją Fennekin, która już smacznie spała na jej łóżku. Blondynka sięgnęła po pokeballa swojej podopiecznej i schowała ją do niego. Potem dziewczyna sama położyła się spać. Z zaśnięciem nie miała najmniejszych problemów. Obudziła się jednak dość późno. Ogarnęła się bardzo szybko i wyszła z pokoju, aby pozwiedzać domek. Był bardzo przytulnie urządzony. Roxie zaczęła zwiedzać domek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sin Cara
Admin
avatar

Male Liczba postów : 1389
Wiek : 24

PisanieTemat: Re: Tereny Wiecznych Mrozów   Sob Gru 20, 2014 7:39 pm

Piszecie od teraz w temacie Tajemnicza Chatka:

http://pokemoneternal.forumpl.net/t785-tajemnicza-chatka#12560

----------------------------------------------------

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Tereny Wiecznych Mrozów   

Powrót do góry Go down
 

Tereny Wiecznych Mrozów

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
PokemonEternal :: Rozrywka :: Wydarzenia Specjalne-