PokemonEternal
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.



 
IndeksRejestracjaZaloguj

Share
 

 Pokemonowy Gaj

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Mephisto

Mephisto

Male Liczba postów : 327
Wiek : 21
Skąd : Okolice Łodzi

Pokemonowy Gaj - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Pokemonowy Gaj   Pokemonowy Gaj - Page 2 Icon_minitimePią Lip 04, 2014 12:16 pm

- Rozumiem - odezwałem się miłym tonem do Roxie, po czym poprosiłem o jedną, nade błachą rzecz.
- Ok. Teraz na koniec chciałbym zrobić Simisage'owi kilka zdjęć. Zobaczyć jakimi atakami dysponuje, co potrafi zdziałać. Bylibyście mili i zgodzili byście się na mą prośbę? To na pewno urozmaici nasz wywiad, jak i pomoże w tworzeniu przeze mnie raportu ^^ - zapytałem.
Następnie wyjąłem ze swojej torby aparat, by być gotowym na ewentualną zgodę moich gości.
Powrót do góry Go down
Roxie

Roxie

Female Liczba postów : 1293
Wiek : 20

Pokemonowy Gaj - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Pokemonowy Gaj   Pokemonowy Gaj - Page 2 Icon_minitimePią Lip 04, 2014 12:26 pm

Spojrzałam na Simisagem i zapytałam:
-I co ty na to?
Simisage pokiwał głową i stanął przed obiektywem, a ja odsunęłam się na bok, żeby nie przeszkadzać.
Po zrobieniu zdjęć proszę Simisage:
-Dobrze a teraz zróbmy mały pokaz. Nie mamy przy sobie anie kukieł, ani worków treningowych, więc może zaprezentuj Akrobatykę.
Po zaprezentowaniu przez pokemona ataku zastanawiam się przez chwilę rozglądając się dokoła
-Wiem
Krzyknęłam natrafiając wzrokiem na duże i potężne drzewo.
-Zaatakuje teraz to drzewo Dzikimi Pnączami i Nasienną Bombo. Tylko potraja się, aby ataki były delikatne nie chcemy zniszczyć nic w tym pięknym parku.
Powrót do góry Go down
Mephisto

Mephisto

Male Liczba postów : 327
Wiek : 21
Skąd : Okolice Łodzi

Pokemonowy Gaj - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Pokemonowy Gaj   Pokemonowy Gaj - Page 2 Icon_minitimePią Lip 04, 2014 12:41 pm

A jednak się zgodzili, co mnie bardzo ucieszyło. Widząc bawiącego się swoimi umiejętnościami Simisage'a byłem bardzo uradowany. Klikałem zdjęcia raz za razem, pstrykając oczywiście najlepsze ujęcia. Następnie jego ataki wydawały się być bardzo silnymi i pewnymi siebie tak samo jak ich użytkownik. Całe widowisko przedstawione przez trawiastą małpkę, kipiało pięknem, dynamiką i było niezapomnianym dowodem na to, że Simisage jest świetnym pokemonem, a Roxie doskonale go wytrenowała.
- Świetnie, doskonale! - radośnie powiedziałem pstrykając ostanie zdjęcia, po czym szczęśliwy przez chwilę zerkałem w ekran aparatu, aby obejrzeć wyniki mojej pracy, po czym schowałem urządzenie do kieszeni. - No, Simisage. Świetnie sobie radzisz jako pokemon z najróżniejszymi problemami w życiu. Jesteś również bardzo wszechstronnym stworkiem.Ja to bardzo cenię. Przybij piątkę - rzekłem przybijając z nim piątkę. - Dziękuję - dodałem po chwili, kierując następne słowa do Roxie: - Tobie również dziękuję za poświęcony mi czas. Chciałbym pochwalić Cię za tak dobrze wytrenowanego pokemona. Naprawdę jestem pełen podziwu, że udało Ci się wytrenować tą małpkę w spokojnego pokemona, z sercem i charakterem lwa. Artykułu na temat Simisage'a możecie spodziewać się niebawem. Ja tym czasem, żegnam Was i jeszcze raz dziękuję - skierowałem się za równo do trenerki jak i jej pokemona, po czym spokojnym krokiem opuściłem miejsce, w którym odbył się mój pierwszy wywiad. Ufff... Myślałem, że zje mnie stres... jednak nie było tak źle. Teraz tylko pozostaje stworzyć swój pierwszy raport...
Powrót do góry Go down
Roxie

Roxie

Female Liczba postów : 1293
Wiek : 20

Pokemonowy Gaj - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Pokemonowy Gaj   Pokemonowy Gaj - Page 2 Icon_minitimePią Lip 04, 2014 12:51 pm

Patrzyłam z boku jak mój Simisage pozuje do zdjęć wyglądał na szczęśliwego z czego ja również byłam szczeliwa. Po zakończonych zdjęciach Mephisto zwrócił się do Simisage, który przebił mu piątkę, a potem do mnie dziękując mi na co ja odpowiedziałam:
-Nie ma za co.
Gdy Mephisto opuścił miejsc wywiadu, ja spojrzałam na mojego Simisage potem w górę ku słońcu zasłaniając lekko oczy ręką i uśmiechnęłam się. Pogoda była śliczna, więc jaszcze zanim opuściliśmy to miejsce postanowiliśmy się przejść. Zajęło nam to parę minut, ale w końcu skoczyliśmy nasz spacer po czym zwróciłam się do Simisage:
-Dziękuje ci.
Potem schowałam go do pokemona i opuściłam teren Pokemonowego Gaju.
Powrót do góry Go down
Morfina

Morfina

Female Liczba postów : 470
Wiek : 26
Skąd : Wolne Miasto - Gdańsk

Pokemonowy Gaj - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Pokemonowy Gaj   Pokemonowy Gaj - Page 2 Icon_minitimeNie Lip 06, 2014 2:38 pm

[Kontynuacja dla Wabika]

Słońce chyliło się ku zachodowi coraz szybciej. Złoto paliło się na piękny karmazyn, powoli gasnąc w błękicie, przechodzącym w chłodny granat. Kobalt nieba uzyskiwał na swej głębi, przechodząc niemalże do czerni, której nie dało się podziwiać w terenie zabudowanym. Wabik już myślał, że będzie miał problem z widocznością, ale w górze coś jaśniało. Było to światło, niczym blask latarni morskiej nad brzegiem wzburzonej wody z tym, że ten blask malował się w odmiennym zbiorniku - pośród niezliczonych gałęzi drzewa. Dostrzegł jedynie z obecnego miejsca, że pień na górze, zamiast się zwężać, powiększa się, tworząc bulbę, mającą bardziej charakter narośli. Miała ona nieznaczne prześwity, coś, jakby pory, które powoli się powiększały, a przez nie wydostawało się przyjemne, złote światło. Im bliżej go, tym zarazem cieplej było, i to nie tylko na zewnątrz, ale również i w sercu szamana, który musiał na chwilę przystanąć wśród plątaniny. Fala przyjemnego uczucia, rozlewało się po organizmie mężczyzny, dając dodatkowy, głębszy spokój. Chodź potrafił zapanować nad emocjami i zachowywać stoicką równowagę, to uczucie było mu obce, ponieważ głębsze, ciężkie do opisania słowami. Wywoływało ono przejęcie jak i błogi stan spokoju. Choć była to rzecz niezbadana, nie dało się odczuwać strachu, nawet jego ziarna. Miał również wrażenie, że przez to, wszystko wokół ucichło. Nie czuł szumu wiatru, cykania pokemonowych cykad, czy też szelestów, powarkiwań i śpiewu nocnych stworzeń, których musiało tu być pełno. Żaden dźwięk nie przedostawał się do jego uszu, nie słyszał nawet własnego płytkiego oddechu. Rozejrzał się… Obraz przed jego oczyma zwolnił, jakby oglądał film w zwolnionym tempie. Było to raczej zabawne, niż przerażające uczucie, ale jedno jest pewne, nie mógł się przecież niczym odurzyć, ponieważ nie miał z niczym takim kontaktu, a przecież stan ten, wszystko by tłumaczył.

Powrót do góry Go down
Wabik

Wabik

Male Liczba postów : 695
Wiek : 22

Pokemonowy Gaj - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Pokemonowy Gaj   Pokemonowy Gaj - Page 2 Icon_minitimeNie Lip 06, 2014 5:24 pm

Wabik z cierpliwością i uporem piął się w górę po pniu dostojnego drzewa. Pomagał sobie jak tylko mógł, a otaczającą go plątaninę gałęzi wykorzystywał jako podporę. Widział, że słońce lada moment skryje się za horyzontem i sprawi, że Szaman będzie musiał robić wszystko po ciemku, co stwarza pewne zagrożenie dla jego życia i zdrowia. Chłopak w między czasie cieszył swe oczy pięknymi odcieniami, których nie można było dostrzec w terenie zabudowanym ze względu na dym z kominów licznych fabryk i domów oraz wielu lamp, które oświetlały ulice sztucznym światłem. Jednak po kilku minutach, gdy niebo przechodziło w coraz to ciemniejsze barwy zmierzając do czerni, kąt jego oka zauważył delikatne źródło światła, które przedzierało się przez gałęzie. Pierwszą myślą, która wpadła mu do głowy, to majestatyczny pokemon, mieszkający na tej wysokości, jednak im bardziej się zbliżał, tym bardziej te myśli odchodziły w niepamięć. Po kilku metrach zdał sobie sprawę, że drzewo się nie zwęża, wręcz przeciwnie. A dziwne narośle formują się w bulwę. Dodatkowo Wabik zaczął czuć przyjemne ciepło, które przedzierało się do serca i miało wpływ na emocje mężczyzny. Z wrażenia musiał przystanąć, ponieważ jego ciało zaczęło dziwnie reagować. Dziwny spokój przepełniał jego działo przedzierając się do jego głębin. Chłopak, zawsze opanowany i spokojny, nigdy nie wkroczył na taki stan odprężenia, było to dziwne, jednak on nie czuł lęku. Po prostu przyjął to, jak każde inne doświadczenie i dar od losu. Możliwe, że dostępuje teraz czegoś wyjątkowego, czego nikt inny nie miał zaszczytu przeżyć. Dodatkowo do jego uszy nie dochodziły żadne dźwięki. Oprócz tego, gdy tylko spróbował przenieść swój wzrok w inne miejsce, wszystko poruszało się w zwolnionym tempie. Wabik nie miał kontaktu z narkotykami, które mogłyby tłumaczyć ten stan. Postanowił dalej piąć się w górę. Musiał znaleźć przyczynę dziwnego zachowania jego organizmu. Oczywiście uprzednio sprawdził, czy jest w stanie się podciągnąć. Możliwe, że taka byłą wola duchów.
Powrót do góry Go down
Morfina

Morfina

Female Liczba postów : 470
Wiek : 26
Skąd : Wolne Miasto - Gdańsk

Pokemonowy Gaj - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Pokemonowy Gaj   Pokemonowy Gaj - Page 2 Icon_minitimeNie Lip 06, 2014 6:49 pm

Wabik odczekał trochę i powoli zaczął się wspinać do góry, co w jego oczach wyglądało dziwnie, nie płynnie i klatkowało, niczym źle zrobiony film, do czas… Gdy znalazł się już bezpośrednio przy olbrzymiej narośli, obraz unormował się i tyle było w tym dobrego. Otwory powiększały się i widać było przez nie dosłownie złote płomienie, w których nie widać było czerwieni typowej dla języczków ognia. Były w jednym, błyszczącym kolorze i jego odcieniami. Czuć było niesłychany gorąc w miarę upływającego czasu. Wywołał on nawet pot na czole chłopaka, który wolno spływał, chłodnymi kroplami. Wiadomo było, że żywioł sparzy go, ale jednak, bardzo chciał go dotknąć, bo był hipnotyzujący, dziwny, mistyczny… Nie mógł się oprzeć, to było silniejsze od niego, choć jego podświadomość walczyła z ciałem. Wyciągnął rękę… Myśli mogły mówić, co chciały, ale fizyczna powłoka wiedziała lepiej. Dłoń zanurzyła się w ogniu. Czuł ból, ale nie krzyczał, nie zmieniał się też wyraz jego twarzy. Ale czuł to, aż za bardzo, krzyczał więc wewnętrznie, bo tylko to mógł. Mógł też patrzeć jak cały świat znika mu w ogniu, a potem zostaje tylko ciemność.

Obudził się wśród popiołów. Było ciemno, chłodno. Nie widział nic, do czasu, aż nie rozpaliła się nad nim latarnia. Pył poruszany wiatrem odleciał. Podłoże było szare i to jedyne, co wiedział. Wiedział też, że jest cały, ale ciężko było stwierdzić, czy żyje. Rozejrzał się. Pustka. Jeżeli chciałby coś rzecz, jego głos poniósłby się echem. Ostatecznie w oddali zapaliła się kolejna latarnia…
Powrót do góry Go down
Wabik

Wabik

Male Liczba postów : 695
Wiek : 22

Pokemonowy Gaj - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Pokemonowy Gaj   Pokemonowy Gaj - Page 2 Icon_minitimeNie Lip 06, 2014 7:29 pm

Chłopak w czasie wspinaczki strasznie się męczył, ponieważ miał problemy z odpowiednią koordynacją kończyn i obrazu. Wszystko wyglądało nieciekawie, cały czas obraz mu się rozmazywał, a jego wzrok nie analizował obrazu płynnie, co bardzo utrudniało sprawę, jednak dał sobie radę, bo dla chcącego nic trudnego. Wabik zatrzymał się przy olbrzymiej narośli. Nagle wszystkie efekty otumanienia zniknęły, jak ręką odjął. Odetchnął z ulgą, lecz nagle zamarł, ponieważ otwory w narośli zaczęły się powiększać, a jego oczom ukazały się złote języki ognia, wyglądały one inaczej niż zwykle. Zazwyczaj ogień mienił się czerwienią, żółcią i pomarańczem, a teraz widoczne były tylko odcienie złota. Szaman obserwował to zjawisko jak zahipnotyzowany, a na jego czole zaczęły się pojawiać kropelki potu, które spływając zostawiały po sobie chłodny ślad. W umyśle chłopaka wiele myśli walczyło ze sobą. Od najmłodszych lat był uczony, że ogień jest niebezpieczny, potrafi zostawić po sobie zgliszcza, a na skórze bolesne oparzenia. Mimo wszystko, wyciągnął dłoń przed siebie. Próbował się powstrzymać, jednak cały trud był na nic. Jego ciało wiedziało lepiej i już po chwili poczuł straszliwy ból, ogień trawił jego dłoń. Czuł okropny ból, a mimo wszystko z jego gardła nie wydobywał się żaden dźwięk. Dodatkowo normalnym warunkiem jest, że dłoń powinna się cofnąć. W młodości wolał wodę, ale ogień tak jak reszta żywiołów budził w nim ciekawość. Gdy szybko się przemieści dłonią nad ogniem, to poczuje się tylko przyjemne ciepło, lecz jeśli dłużej to trwa, to zdrowy rozum sprawia, że automatycznie cofamy dłoń. W tym wypadku było inaczej. Ogień całkowicie przysłonił jego widok. Obejmował szamana powoli, a ten nie mógł nic zrobić, był bezsilny. Jego ciało nie reagowało, natomiast wewnątrz krzyczał. Potem widział już tylko ciemność. Po jakimś czasie obudził się. Chwilę leżał, a następnie zaczął się zastanawiać i analizować co mogło się wydarzyć. Próbował wstać i po krótkim czasie z oporami mu się udało. Wszędzie był popiół i ciemność. Jego skórę pieścił chłód. Wabik spojrzał na swoją dłoń, by sprawdzić, czy ta jest poparzona, lub widnieją na niej inne oznaki kontaktu z ogniem. Szaman ukucnął, a następnie zabrał w dłoń garść pyły, któremu się dokładnie przyjrzał, a następnie pozwolił mu się sypać między palcami. Chłopak nie miał pojęcia co się z nim stało i czy żyje. Czuł się dobrze, jednak nikt nigdy nie spisał, jak się czuje ktoś, kto umarł. Wabik nagle ujrzał światło, którego źródłem była latarnia, która zapaliła się nad nim, następnie kilka metrów przed nim pojawiło się kolejne światło. Wabik zaufał szamańskiemu instynktowi i ruszył w kierunku, który wskazywał blask
Powrót do góry Go down
Morfina

Morfina

Female Liczba postów : 470
Wiek : 26
Skąd : Wolne Miasto - Gdańsk

Pokemonowy Gaj - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Pokemonowy Gaj   Pokemonowy Gaj - Page 2 Icon_minitimeNie Lip 06, 2014 7:47 pm

Tak, Wabik był cały i zdrowy. Naprawdę wszystko było z nim w porządku, dziwne było tylko otoczenie i to gdzie jest. Tak szybko się to zmieniło. To nawet trochę straszne, mieć w ostatniej myśli trawienie przez ogień, a teraz znaleźć się w tak odosobnionym i tajemniczym środowisku. Jeżeli umarł, to raczej nic gorszego się nie stanie.
Poszedł w kierunku światła. Droga zeszła mu szybko, być może dlatego, że oprócz ciemności, nie było na czym oko zawiesić. W kręgu światła leżało brązowe, przemoczone pióro, spoczywało nawet w drobnej, ledwo widocznej kałuży. Dość nietypowy symbol zaświatów, albo i tak nietypowe znalezisko w tej… Krainie? Ciężko to nazwać.
A w oddali zapaliła się kolejna lampa. Wyraźnie go prowadziły przez ten świat, a zarazem coś… Opowiadały.
Powrót do góry Go down
Wabik

Wabik

Male Liczba postów : 695
Wiek : 22

Pokemonowy Gaj - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Pokemonowy Gaj   Pokemonowy Gaj - Page 2 Icon_minitimeNie Lip 06, 2014 9:19 pm

Chłopak odetchnął z ulgą, gdy ujrzał, że jest cały i zdrowy. Wabik zabrał kilka głębokich wdechów, a następnie ruszył przed siebie. Widział tylko szarość i popiół. W czasie wędrówki nic nie rozpraszało jego spokojnych myśli, które krążyły wokół jednego pytania, a mianowicie gdzie on jest i co się z nim stało. Nagle ujrzał coś innego, co wyrwało go z zadumy. Na ziemi leżało przemoczone piórko, które leżało w małej kałuży. Chłopak kucnął przy nim, a następnie się rozejrzał. Wabik spokojnie, bez pośpiechu wyciągnął znalezisko z cieczy i przyjrzał mu się dokładnie. Miał tylko nadzieję, że nie robi teraz nic złego. Dodatkowo włożył w kałuże dwa palce, a następnie powąchał je i dokładnie im się przyjrzał w celu zidentyfikowania cieczy. Przypomniało mu się o łusce, która była prezentem od jego przyjaciół z stawku, który był krystalicznie czysty. Następnie cały czas obracając znaleziskiem w placach kroczył przed siebie drogą, którą wskazywały mu lampy.
Powrót do góry Go down
Morfina

Morfina

Female Liczba postów : 470
Wiek : 26
Skąd : Wolne Miasto - Gdańsk

Pokemonowy Gaj - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Pokemonowy Gaj   Pokemonowy Gaj - Page 2 Icon_minitimeNie Lip 06, 2014 9:57 pm

Popiół kłębił się przy jego nogach, unosił w powietrze lekko i pomykał przed siebie. Znikąd odpowiedzi, na pytania dotyczące miejsca, za to znalazł coś… interesującego. Podszedł pod blask niewidocznej latarni, o której świadczyło jedynie sztuczne, żółtawe światło. Pod stopami Wabika znalazło się pióro zmoczone jakąś cieczą. Przykucnął. Najpierw w swe palce chwycił część organizmu. Było ono w stanie idealnym. Brązowe, zdrowo błyszczące, zadbane, bez żadnych uszkodzeń, jednakże – bez właściciela. Zachował pióro w dłoni. Umoczył następnie palce w cieczy. Była bez wonna. Bez koloru, bez smaku – Woda.
Po obejrzeniu, myśląc o ów sprawie, ruszył dalej.
Doszedł pod kolejną latarnię. Widniała tam twarda, dość duża, albowiem wielkości dziecięcej dłoni, biała łuska. Wokół niej widoczny był spalony ślad, ale ona była nie naruszona… Czy Szaman domyślał się już, o co chodzi?
Powrót do góry Go down
Wabik

Wabik

Male Liczba postów : 695
Wiek : 22

Pokemonowy Gaj - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Pokemonowy Gaj   Pokemonowy Gaj - Page 2 Icon_minitimeNie Lip 06, 2014 10:27 pm

Chłopak po dokładnym sprawdził stan znalezionego piórka. Było zadbane, błyszczące i nienaruszone, jednak nigdzie nie było śladu po właścicielu i jeszcze ta tajemnicza woda w miejscu, gdzie był tylko szary popiół. Jednak nie mógł sobie pozwolić na postój. W czasie drogi miał sporo czasu na liczne przemyślenia, to był jedyny sposób, by poradzić sobie z spokojną, trochę nudną wędrówką w czasie której Wabik nie mógł koić oczu pięknymi widokami. Jednak to może miało inny cel, by skupić myśli szamana, by ten nie mógł się rozpraszać. Pod kolejnym źródłem światła znalazł białą łuskę. Chłopak chwycił ją w dłoń, a następnie dokładnie jej się przyjrzał. Tym razem obok niej były ślady ognia. Chłopak spojrzał na ślad, oraz dotknął go ręką, by sprawdzić czy jest ciepły. I tym razem nie było śladu po właścicielu. Szaman zaczął myśleć o co może chodzić. Być może nie umarł, tylko jest w świecie przodków, by odbyć wędrówkę wewnątrz siebie, by lepiej się poznać. Co mogły znaczyć piórko i łuska. Oba mogły symbolizować inne pokemon reprezentujące inne wartości i żywioły. Piórko powietrze, a łuska wodę. Dodatkowo leżały w przeciwnych żywiołach, ale co mogło to oznaczać konkretnie. Być może dane pokemony są duchowo związane z Wabikiem, który odbywa tą podróż. Możliwości jest wiele.
Powrót do góry Go down
Morfina

Morfina

Female Liczba postów : 470
Wiek : 26
Skąd : Wolne Miasto - Gdańsk

Pokemonowy Gaj - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Pokemonowy Gaj   Pokemonowy Gaj - Page 2 Icon_minitimeNie Lip 06, 2014 10:46 pm

Wabik i tu przykucnął. Cały czas w dłoni miał piórko, po łuskę nie sięgnął, ale dotknął miejsca spalonego. Było ciepłe, mnie więcej letnie, ale jednak odczuwalne. Piórko było w wodzie, całe. Łuska w ogniu, cała. Co to mogło oznaczać? Gdy Wabik tak myślał, poczuł delikatny, wilgotny wiatr na swej twarzy. Popiół zaczynał znikać, a ubita, szara ziemia ustępowała złocistemu, rozgrzanemu piaskowi… Latarnia zgasła. Zrobiło się ciemno, ale w oddali wstawało słońce. Robiło się coraz jaśniej… Ujawniając szczegóły otoczenia. Między innymi ów podłoże, ale też wzburzoną morską wodę, oraz czerwieniejące, a z czasem różowiące się, słońce wschodu. Ogień i woda. W Harmonijnym środowisku… Gdzie parzona woda nie usycha, a zmoczony piasek, staje niewzruszony. Co on tu nagle robi? Może to projekcja? Tak jak tamto miejsce? Ale wyraźnie ma to odniesienie do jego duszy i do drogi, którą wybrał, może i do jego duchowego strażnika? W tym świetle, łuska, która spoczywała na piasku, przybrała bardziej złotawy odcień, wyraźnie światło miało na nią wpływ. Ale pióro wciąż było brązowe, choć o bardziej kasztanowym, głębokim odcieniu.
Często strażnikami zostawali ci, który byli najbliżej Szamanów. Czasem mówi się o legendach, a czasem o ukochanych stworkach. Niektórzy doświadczają obu. Co znaleziska mówią Wabikowi?
Powrót do góry Go down
Wabik

Wabik

Male Liczba postów : 695
Wiek : 22

Pokemonowy Gaj - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Pokemonowy Gaj   Pokemonowy Gaj - Page 2 Icon_minitimePon Lip 07, 2014 10:08 pm

Chłopak uważnie przyglądał się znalezionym przedmiotom. Dodatkowo zastanawiał się co mogło to oznaczać, jednak po jakimś czasie jego myśli zaczęły płynąć w jednym kierunku, a był on związany z harmonią i równowagą, która panuje we wszechświecie. Nagle jego policzki ukoił przyjemni, delikatny wiaterek, a cała sceneria zaczęła się radykalnie zmieniać. Popiół całkowicie znikł ustępując piaskowi. Również latarnia zgasła, lecz po chwili zastąpiło ją słońce, które zaczęło się wyłaniać zza horyzontu. Poczuł również morską bryzę, która płynęła z wody. To otoczenie bardziej mu się podobało. Przy innym świetle ponownie mógł spojrzeć na piórko i łuskę, tym razem z innej perspektywy. Szaman usiadł po turecku i zabrał w swe dłonie cząstki pokemonów. Musiał się skupić i pomyśleć nad istotną sprawą. Zaczął oddychać równomiernie. W swoich wspomnieniach próbował odkryć jakie stworzenia mogły po sobie zostawić piórko i łuskę. Wabik domyślał się, że muszą być z nim w pewien sposób związane, jednak nigdy na swojej drodze nie spotkał ów stworzenia. Nigdy nie miał okazji trenować podopiecznego, który miał kasztanowe piórko lub białą łuskę. Musiał sięgnąć głęboko, prosto do korzeni. Próbował sobie wyobrazić, że jego stróż materializuje się w jego wspomnieniach zaczynając od istotnego piórka lub łuski, a następnie ujawniając kolejne elementy budowy ciała.
Powrót do góry Go down
Morfina

Morfina

Female Liczba postów : 470
Wiek : 26
Skąd : Wolne Miasto - Gdańsk

Pokemonowy Gaj - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Pokemonowy Gaj   Pokemonowy Gaj - Page 2 Icon_minitimeSob Lip 19, 2014 7:57 am

Wabik zamknął oczy, aby z wizualizować swoich stróży, ale było to trudne zadanie. Miał dwie rzeczy, sprzeczne. Myślał o wodzie i o powietrzu. Przodkowie jednak pragnęli tylko częściowo spełnić jego pragnienia. Ich życzeniem było, aby Wabik dostał takich stróży, którzy uczyniliby go silniejszym i jednocześnie podtrzymali jego pozytywne duchowe cechy. Żeby również dopełnić równowagę, którą odznaczał się początkujący szaman, i stróże musieli się zrównoważyć.

Z zamyślenia wytrącił Wabika przeciągły, dźwięczny ryk, podobny do ryku Wailorda, ale o znacznie głębszej tonacji. Otworzył oczy. Niebo znów było ciemne, ale przynajmniej usłane licznymi gwiazdami, galaktykami - których nie zobaczyłoby się w mieście przez jego jasność. Przejmująca czerń i obecność kosmosu mogła sprawić, że serce zabije mocniej. Adrian dalej znajdował się na plaży. Piasek był w tych okolicznościach szarą masą, a morze wyglądało niesamowicie, odbijając konstelacje z nieba - to tak jakby można się było zanurzyć w kosmosie! Ponowny dźwięk znów przywrócił go do porządku. Czyżby należał do jego stróża? Najwyraźniej.

Z morza wzleciał w górę ogromny pokemon, oświetlony delikatną, białą postacią. Swymi skrzydłami mógłby otoczyć całe miasto, jego białe, drobne łuski sugerowały przynależność do morza, w którym z resztą ten pokemon czuł się świetnie. Zaś z wyglądu przypominał groźnego, wielkiego smoka. Czarne przenikliwe oczy, okryte kolczastym kobaltem, wpatrywały się w młodzieńca. Jego podbrzusze było delikatne niebieskie, choć może bardziej fiołkowe? Ciężko było stwierdzić, gdy do dyspozycji miało się jedynie światło z poświaty. Ogromny ogon, również zakończony kobaltowymi ostrzami, uderzył w wodę, ochlapując zapewne zaskoczonego trenera. Wtedy, mógł spojrzeć na całokształt. To była Lugia, mylona z wodnym smokiem, którym po części była, ale jej typ był psychiczno-latający. Została ona wybrana dla Wabika, ponieważ spełniała jego pragnienia, a swymi prawdziwymi typami zawsze mogła służyć mu pomocą - swą mądrością i lekkością.

Lugia wzleciała wysoko w powietrze i krążyła nad głową szamana, odwracając jego uwagę.
Przecież miała być równowaga. I w tym momencie poczuł na swych plecach przyjemne ciepło, które osuszyło go z wody. Odwrócił się, zaskoczony zobaczył za sobą ogromnego, spokojnego ptaka, o ciemno kasztanowym upierzeniu, złotym dziobie, ogonie i w połyskującej, naturalnej koronie. Błyszczał wyraźnie, złotym blaskiem. Zieleń na szyi i w zakończeniach piór, dodawała mu dostojności. Zaskrzeczał. Był potężnym, ognisto-latającym ptakiem. Mniejszym od Lugi, ale zwinniejszym i temperamentnym. Jego obecność w szamańskim panteonie Wabika, miała mu dodawać odwagi i wzniecać jego wolę walki. Typ lot, miał służyć w tym wypadku, do ujrzenia rzeczy z różnych perspektyw.

Ho-Oh wzleciał w powietrze i krążył wraz z Lugią nad nim.
Powrót do góry Go down
Wabik

Wabik

Male Liczba postów : 695
Wiek : 22

Pokemonowy Gaj - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Pokemonowy Gaj   Pokemonowy Gaj - Page 2 Icon_minitimeWto Sie 12, 2014 11:03 pm

Chłopak siedział po turecku oddychając pewnie. Oczyszczał myśli. Nie pozwalał, by coś go dekoncentrowało. Widział tylko ciemność, która oznaczała pustkę w jego umyśle. Nagle pojawiły się w niej dwa elementy, które próbował połączyć ze sobą na różne sposoby, jednak to nie skutkowało sukcesem. Następnie pomyślał o elementach, jako o częściach jego stróżów, jeśli było możliwe, że jest ich dwóch. Nie miał bowiem pewności jakim darem chcą go obdarzyć przodkowie, którzy opiekują się nim od długiego czasu. Nie mogło być to stworzenie, które zachwiało by jego duchową równowagę przechylając szalę którejś z jego cech. Wszystko musiało być w stanie równowagi, by jego harmonia dalej mogła funkcjonować prawidłowo. Wiedział, że przodkowie nigdy by nie zrobili czegoś, co mogło zrujnować jego szamański zapał oraz co gorsza życie. Wystarczył bowiem jeden niewłaściwy krok, ponieważ granica, którą musiał się oznaczać była bardzo cienka i łatwo ją było zniszczyć. Jednak chłopak ufał im, gdyby nie dążył ich zaufaniem, nie przyjął by cennego daru, którym go obdarzyli, a który przypieczętowywał tą podróżą, która miała się zakończyć stworzeniem amuletu. Chłopak myślał o tym bardzo intensywnie zbaczając od głównego celu, którym była wizualizacja pokemonów, jednak zdążyło się coś niespodziewanego. Z medytacji wyrwał go doniosły ryk. Po plecach szamana z wrażenia przeszły ciarki. Pierwsze co zobaczył, to było niebo usłane licznymi gwiazdami oraz innymi ciałami niebieskimi. Nigdy nie dostrzegał tego w mieście, a nawet w miejscu, które było oddalone od cywilizacji i mógł w nim spokojnie trenować pokemony. Tu było inaczej. Natura tu rządziła się własnymi prawami. A człowiek nigdy tu nie ingerował, wyjątkiem był Wabik, który zasadził drzewo. Najchętniej zostałby w dziczy na zawsze, jednak nie mógł. Jego serce zabiło mocniej z dwóch powodów. Serce zabiło mu mocniej z dwóch powodów, pierwszy był to widok, który go otaczał, morze, niebo a nawet piasek, który nie miał w sobie nic szczególnego, ale razem ów elementy łączyły się w spójną, można rzec magiczną całość. Drugim powodem, przez który jego serce biło mocnej był przeszywający ryk, który mógł należeć do jego stróża. Wabik był pewny, że już za chwilę pierwszy raz zobaczy swojego duchowego podopiecznego, który będzie z nim związany do końca życia. Nie mylił się, bowiem z głębi wód po chwili wyleciał majestatyczny pokemon, który swoimi rozmiarami bił inne stworzenia o wiele. Szaman przyglądał się stworzeniu z zapartym tchem. Czuł, że tworzy się więź, jednak nie mógł opisać tego uczucia słowami. Dopiero teraz zrozumiał, że łuska nie wskazywała na rybę, tylko na stworzenie powiązane z wodą. Dlatego nie mógł sobie przypomnieć żadnego stworzenia, które pasowało do jego wyobrażeń. Kiedy stworzenie wlepiło w Szamana wzrok, ten oniemiał. Z wrażenia nie mógł poruszyć nawet palcami. Był sparaliżowany z wrażenia i dumy, która przepełniała jego serce, że przodkowie postanowili mu się związać z legendarnym pokemonem. Uczucie bezradności ustąpiło dopiero, gdy został ochlapany przez towarzysza. Nie był pewien co powinien teraz zrobić. Nie mógł jednak odwrócić wzroku od majestatycznego pokemona, który krył w sobie ogromnie źródła siły i mądrości. Szaman cały czas podążał wzrokiem za latającym stworzeniem, kiedy to nagle poczuł przyjemne ciepło, które zaczęło go suszyć z wody, która została na nim po ruchu Lugi. Chłopak odruchowo, lecz niechętnie się odwrócił, bowiem musiał odwrócić wzrok od swojego potężnego stróża. To co spostrzegł przerosło jego najśmielsze oczekiwania. Przed nim znajdował się dostojny ptak, który napełnił serce Wabika odwagą. Szaman oniemiał. Wyciągnął dłoń w stronę stworzenia, jednak szybko ją cofnął, bowiem nie miał pojęcia czy może oraz jakimi uczuciami darzą go legendarne stworzenia. Nim się spostrzegł oba latały nad nim zataczając kręgi. Chłopak poczuł w sercu i duszy równowagę, którą umocniły dwa stworzenia. Czuł również w tym ważnym dla człowieka narządzie przyjemne ciepło oraz mrowienie.
- Dziękuję. - wyszeptał. Tylko na tyle go było stać, ale miał świadomość, że to jedno słowo w zupełności wystarczy przodkom, którzy obdarzyli go darem, którego nie mogło nic przebić. Szaman w najśmielszych snach nie spodziewał się, że dostąpi zaszczytu związania się z pokemonami legendarnymi, obstawiał zwyczajne stworzenia, jednak nie miał im nic za złe. Był dumny i szczęśliwy, a zarazem wdzięczny. Tego nie dało opisać się słowami. Chciał dotknąć swoich stróży, poznać ich lepiej oraz jeśli to możliwe zaprzyjaźnić się. Wstał, a następnie z szacunkiem obserwował latające stworzenia, które zataczały kręgi. Ten dzień był dla niego najwspanialszym, a zarazem najbardziej magicznym elementem na kartach jego historii.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




Pokemonowy Gaj - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Pokemonowy Gaj   Pokemonowy Gaj - Page 2 Icon_minitime

Powrót do góry Go down
 

Pokemonowy Gaj

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
PokemonEternal :: Archiwum :: Archiwum :: Eternal vol 1.0 :: Miejsca Fabularne-