IndeksCalendarFAQUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Centrum Pokemon

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Sin Cara
Admin
avatar

Male Liczba postów : 1389
Wiek : 24

PisanieTemat: Centrum Pokemon   Pon Mar 10, 2014 8:16 pm

Centrum Pokemon to ogromy i bardzo masywny budynek. Z zewnątrz wygląda jak gigantyczna hala, o białych ścianach, jednak na dachu zawierzone jest duże "P" w rzeźbie PokeBalla. Pod literą znajduje się napis "Centrum Pokemon". Tak, to miejsce jest doskonale znane wszystkim trenerom. Wnętrze budynku zostało pokryte jasno różowymi kafelkami i białą farbą na ścianach. W głównym holu znajdowały się wideo telefony, zielone kanapy dla czekających, a przy nich nie wielkie, prostokątne stoliki wykonane z jasnego drewna. W powietrzu unosiła się przyjemna woń kwiatów, która zabijała typową dla szpitali atmosferę. W masywnych donicach, ustawionych przy kanapach znajdowały się różnokolorowe kwiaty. Na samym końcu holu znajdowała się recepcja Poke-centrum, za którą zawsze stała jakaś Siostra Joy. Budynek ten zawsze witał wszystkich z otwartymi ramionami. Można było w nim uleczyć pokemony, poznawać nowych ludzi porozmawiać na różne tematy. Poke-centrum było nie tylko schronieniem dla chorych i rannych pokemonów ale również dla podróżnych. Na górnym piętrze znajdowały się pokoje odpoczynkowe. W tym miejscu można było się czuć jak w domu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
RicoChet

avatar

Male Liczba postów : 295
Wiek : 24

PisanieTemat: Re: Centrum Pokemon   Wto Gru 02, 2014 4:56 pm

No tak, w tym budynku zwykli trenerzy spędzają czas pomiędzy walkami i podróżami. Słyszałem, że spotykają się tu, także w celu wymiany informacji. I właśnie dlatego przyszedłem tutaj, by zdobyć info o okolicznych terenach i skarbach. Należałoby wreszcie zarobić trochę grosza, nie? Wszedłem do budynku, a pierwsza rzecz jaka mnie urzekła to woń kwiatów. Od razu przypomniały mi się ogrody w mojej rodzinnej posiadłości. Pamiętam, jak w dzieciństwie przychodziłem do ogrodu, na zajęcia z przyrody, gdzie uczyłem się o roślinach, dlaczego mają różne kolory i zapachy. Z taka młodą i miłą ogrodniczką zawsze można było porozmawiać i się pobawić, ahh ... wspomnienia. W pomieszczeniu znajdowały się też kanapy, w kierunku których ruszyłem. Usiadłem na nich, by odpocząć i choć nie były tak miękkie jak w domu, dawały pewne uczucie komfortu. Siedząc tak, obserwowałem pomieszczenie i osoby, które tu były. Grupka trenerów w rogu, rozmawiała o jakichś potworach, które jeden z nich spotkał jakiś czas temu. Młoda kobieta, siedząca pod ścianą chlipała smutno, chyba jej pokemon trafił na ostry dyżur. Przy ladzie Siostra Joy wypełniała jakieś papiery i widać było, że ma z czymś problem, ponieważ nerwowo machała długopisem w ręku, od czasu do czasu postukując nim. Rozglądałem się za czymś co mogło przypominać tablicę ogłoszeń, czy informacyjną, ale nic takiego nie zauważyłem. Po chwili Siostra podeszła do zmartwionej dziewczyny i powiedziała, że jej pokemon czuje się lepiej, i że może go teraz zobaczyć. uradowana kobieta aż podskoczyła i udała się z pielęgniarką za drzwi, koło recepcji. A ja siedziałem w takim oto towarzystwie, czekając aż wydarzy się coś, co skłoni mnie do ruszenia się z tej kanapy, która wcale tak nie wygodna nie była.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
RicoChet

avatar

Male Liczba postów : 295
Wiek : 24

PisanieTemat: Re: Centrum Pokemon   Czw Gru 04, 2014 10:02 pm

-Chrrrrr…. A! – kurde, zasnąłem. Nawet nie wiem kiedy, jak długo i co się tutaj działo.  Pierwsza rzecz jaką chciałem sprawdzić, było to, czy mam przy sobie wszystkie moje przedmioty. Wstałem z kanapy i zacząłem poszukiwania wszelkich miejsc od kieszeni po plecak. Na szczęście wszystko miałem. Centrum pokemon jednak jest bardzo bezpiecznym miejscem, jednak następnym razem wezmę pokój, względem wygody i bezpieczeństwa. Pomieszczenie teraz było zupełnie puste, nie było nawet siostry Joy za ladą. Nie dało się już czuć wspaniałego zapachu kwiatów, a właściwie żadnego zapachu nie wyczuwałem. Centrum wyglądało tak, jakby było opuszczone… Im dłużej się nad tym zastanawiałem, tym głupsze scenariusze wydarzeń przychodziły mi do głowy. Postanowiłem jeszcze tylko spojrzeć na datę w komputerze centrum. Nosz kurde, nie wierzę – spałem 2 dni?! Nie zastanawiając się długo, ruszyłem pędem przez drzwi główne budynku, przecież treningi, polowanie, praca – nie mam pracy – nie ważne, trzeba się śpieszyć!


z/t (wychodzę)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Centrum Pokemon   

Powrót do góry Go down
 

Centrum Pokemon

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Opowiadanie Pokemon
» Centrum Walk Pokemon!
» Ataki - Tłumaczenie
» Kącik Młodego Gracza
» Roxie

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
PokemonEternal :: Rozrywka :: Miejsca Fabularne-