IndeksCalendarFAQUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Sinowe Posiadłości

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Sin Cara
Admin
avatar

Male Liczba postów : 1389
Wiek : 23

PisanieTemat: Sinowe Posiadłości   Nie Mar 22, 2015 10:15 am

Jako, że niedzielny poranek sprawił, że byłem w pełni wyspany nawet mimo tego, że dzień wcześniej byłem na urodzinach to postanowiłem spożytkować ten czas na trening. Niektórzy przeżegnali by się lewą nogą po tym co zobaczą, ale bez treningu to żaden pokemon nie będzie w stanie opanować kolejnych ruchów, które sprawią, że będzie niesamowitym stworem do siania rozpierduchy. Tak więc właśnie wybrałem się w tereny treningowe znajdujące się nieopodal miejsca mego zatrzymania, a trafiając już na to miejsce rozejrzałem się wokół po nieznanych mi terenach.

Kamienne Pola

No i po rozejrzeniu obrałem sobie cel, który tutaj odwiedziłem, a oczywiście były nim Kamienne Pola znajdujące się na tym terenie. Ja sam po chwili wyrzuciłem pierwszego pokeballa w górę i z niego wyskoczył potężny Onix o imieniu Azmodan, a już po chwili wyrzuciłem mój drogi pokeball, a z niego już po chwili wyskoczył drugi pokemonowy wąż, ale tym razem trawiasty. Był nim oczywiście mój trawiasty starter czyli Servine o imieniu Lexi. Wtem odezwałem się.
-Lexi. Azmodan. Witam was na polu treningowym. Teren wybrałem taki pod trening Onixa, ale to nie znaczy, że ty Lexi będziesz miała wole, bo mimo wszystko wystają tutaj pojedyncze krzewy, które do twojego treningu wykorzystamy. Ale od początku. Onix ty jesteś tutaj w celu nauki Rzutu Kamieniem. Ruch kamienny wydający się w miarę prostym, ale na pierwszy rzut oka wydaje mi się, że większych problemów z nim mieć nie powinieneś. Mam nadzieję, że sobie dasz radę. A co do Ciebie Servine ty masz już nieco inną parę kaloszy. Twój ruch jest pewnie nieco trudniejszy, ale i ty powinieneś sobie poradzić, bo twój ruch nazywa się Giga Odpływ? - po tych słowach wyraz twarzy Lexi nieco się zmienił, a wtedy dodałem:
-Tak Giga Odpływ. Znana nieco nazwa, bo znasz już jego słabszą wersję Mega Odpływ więc i z tym nie powinno być problemów. Jednak na sam początek coś dla was mam. - rozwinąłem po tych słowach białe prześcieradło pomiędzy dwa krzewy, które wystawały z tych kamiennych terenów, a następnie włączył projektor, który rzucił obraz i kolejno pokazywał symulacje z pokedexu obu ruchów, których chce nauczyć swych pokemonów. Następnie ponownie się do nich odwróciłem i ponownie odrzekłem:
-Dacie radę? No to na początek treningu Lexi powinnaś przypomnieć sobie wykonywanie Mega Odpływu co będzie naszym punktem wyjściowym do poznawania dalszego ataku. Ty Azmodanie zaś teraz powinieneś starać się wbijać swój ogon w kamienne podłoże. - i po tych słowach pokemony trenowały początkowe aspekty, by starać się mieć jakiś punkt zaczepienia. I tak Lexi na krzewie trenowała Mega Odpływ, a Azmodan już starał się wbijać swój ogon w podłoże. Trenował siłę z jaką musi wbić by potem skupiać się na następnych aspektach tego kamiennego ruchu.

----------------------------------------------------

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aureliusz



Male Liczba postów : 217
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Sinowe Posiadłości   Nie Mar 22, 2015 8:45 pm

Servine jest już trochę wprowadzona w arkana, ale mimo wszystko taki opis to za mało jak na atak tego kalibru i poziom pokemona. Radzę bardziej skupić się na opisie tej techniki, tym co robi pokemon, jak się do tego zabiera. Pomysł z wzmocnieniem Mega Odpływu by stał się Giga jest dobry, ale powinien być bardziej urozmaicony.

Onix jest młody i jeszcze zielony, atak idealny do jego poziomu. Tutaj też opis jest za krótki(rozszerzaj), ale widzę, że to będzie trening etapowy czyli ruch po ruchu, aż wyjdzie sekwencja. Mogę powiedzieć, że część z wbijaniem ogona w ziemię opanował, ale krócej by było do końca jakbyś bardziej skupił się na jego zmaganiach.

Servine - Giga Odpływ - 10%
Onix - Rzut Kamieniem - 25%
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sin Cara
Admin
avatar

Male Liczba postów : 1389
Wiek : 23

PisanieTemat: Re: Sinowe Posiadłości   Pon Mar 23, 2015 8:07 pm

Kolejny raz postanowiłem odwiedzić moje miejsce treningowe, bo należy rozwijać swoje pokemony, by były silniejsze i mogły rozwalać każdą kolejną postać na arenie. Tak też więc wybrałem się na to samo miejsce co ostatnio czyli

Kamienne Pola

Dotarłem więc w to miejsce i już po chwili wyrzuciłem w górę oba balle. Z nich wyskoczyły Onix i moja Servine. Oba pokemony przyjrzały się mi i widząc miejsce na którym się znajdujemy było jasne, że nadszedł czas na kolejny trening. Rzekłem wtedy więc:
-Zaczniemy od Ciebie Onixie, bo jesteś już coraz bliżej opanowania Rzutu Kamieniem, a ja wiem, że ty dasz radę, bo w sumie twój ruch jest łatwiejszy niż Lexi. No więc tak. Ostatnio już wbijałeś ogon w kamienne podłoże i to się udawało, a teraz po wbiciu ogonem musisz pociągnąć nim kamień, który znajduje się przy wbitym ogonie i następnie jednym energicznym ruchem ogona wynieść głaz w górę tak by wyrzucić go w powietrze, by poleciał w swój cel. Dzisiaj jednak musisz skupić się na samym wyrzucaniu głazu w powietrze, a na celność przyjdzie jeszcze czas. Dobra. To do roboty! - rzekłem, a następnie pokemon zabrał się za trening. Tak jak mówiłem pokemon wbijał swój ogromny ogon w ziemię po czym następnie jednym potężnym ruchem wyrzucał w górę głazy, które latały to tu to tam. Co rusz musiałem się kryć, by żaden potężny kamieniem nie mógł mnie dosięgnąć. Na szczęście jednak tak się nie stało, a pokemonowi szło świetnie. Głaz za głazem leciał nawet na ogromne odległości i oto chodziło. W końcu jednak pokemon miał dość więc zakończyłem i wtedy już zwróciłem się do Servine. Wsadziłem w napój jedną słomkę i pokazałem pokemonowi mówiąc:
-Wyobraź sobie, że tak wygląda Mega Odpływ. - po tych słowach wziąłem łyk picia.
-A więc od początku. Napój jest celem, moje usta są tobą, a słomka jest dokładnie tym co nazywamy promieniem wystrzelanym podczas Mega Odpływu, a gdy biorę łyk to wszystko składa się na Mega Odpływ co nie? A teraz patrz. - po tych słowach dołożyłem kilka słomek do napoju i rzekłem znowu:
-Patrz teraz. - i po tych słowach znowu wziąłem łyk tym razem jednak z wszystkich słomek na raz.
-I co? Wypiłem szybciej? Wypiłem. I więcej za jednym zamachem? Prawda, a co zrobiłem by to zrobić? Dołożyłem słomek. A więc wynika z tego, że Mega Odpływ to jedna słomka, a Giga kilka, a więc wiesz co musisz zrobić? Dołożyć więcej energii do całego ruchu, a dzięki temu powstanie więcej promieni łączących Cię z celem, a przez to ruch będzie efektywniejszy. To co do dzieła! - i po tych słowach pokemon ruszył w teren. Znalazł sobie krzew treningowy i po chwili był już gotowy na to by rozpocząć trening. Pokemon na sam początek przymknął oczy, a wtedy zapadła cisza. Wtedy to pokemon mógł w spokoju zacząć zbieranie energii. Totalna cisza mu to ułatwiała i przez to nie potrzeba było zbyt długo czasu, by widać było efekty. Nieco zabiła, aż od niego zielonkawa łuna, a wszystko przez to, że pokemon musiał zebrać taką ilość energii, której dotąd nie musiał w sobie zbierać, bo i do Mega Odpływu i innych ruchów energia skumulowana w ciele musiała być jednak mniejsza niż teraz. Tak więc zostawiając już temat skumulowanej energii pokemon po chwili skupił swój wzrok na swym celu i wtedy już mógł postarać się wystrzelić swoją energię. Pokemon postarał się podzielić energię na kilka części, a następnie wystrzelił ją z siebie. I to w postaci kilku zielonych promieni! Pokemon w ten sposób połączył się ze swym celem i wtedy mógł zacząć zasysać z niej wodę tak jak ja wcześniej zassałem napój słomkami. I pokemon w ten sposób zaczął zasysać wodę ze swego celu i przez to listki na krzewie nieco się zwinęły i przywiędły. Poszło nieźle, a i pokemon był zachwycony. Potem poprawił jeszcze dwukrotnie i już wtedy miał dość. Wtedy to schowałem go do pokeballa i ruszyłem do domu.

----------------------------------------------------

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dziomek

avatar

Male Liczba postów : 1850
Wiek : 95

PisanieTemat: Re: Sinowe Posiadłości   Sro Mar 25, 2015 12:12 pm

Servine już wie jak wykonywać Giga Odpływ, ale nie będzie w stanie w pełni go wykorzystać atakując krzaczki, w których jest niewiele życia. Niech zaatakuje coś większego: drzewo, Onix, Ciebie... Smile

Odnośnie Onixa nie mam uwag, chociaż z troską o niego i jego otoczenie zalecałbym aby zabrał się za kontrolowanie tych latających kamieni.


Servine - Giga Odpływ - 30%
Onix - Rzut Kamieniem - 50%

----------------------------------------------------

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sin Cara
Admin
avatar

Male Liczba postów : 1389
Wiek : 23

PisanieTemat: Re: Sinowe Posiadłości   Sro Mar 25, 2015 7:19 pm

PRzyszedłem w znany sobie teren na kolejny trneing czyli jak zwykle do:

Kamienne Pola

To tutaj na sam początek treningu wypuściłem pierwszego z moich pokemonów, którym był mój największy stwór czyli Onix. Dzielny kamienny wąż spojrzał na mnie i oczekiwał rad co do tego co dzisiaj będziemy trenować. Nie musiał długo czekać bo wtedy rzekłem:
-No świetnie. Jesteś coraz bliżej naprawdę. Teraz jednak potrenujemy jeszcze nad samą celnością, bo samo wykonanie idzie nieźle. To do dzieła. - rzekłem i pokemon kiwnął głową. Wskazał jego cel, którym było miejsce oznaczone czerwoną grubą krechą jako okrąg w którym te kamienie miały lądować. Pokemon widząc swój cel rozpoczął sam trening. W ten sposób pokemon się rozgrzał i już po chwili wbił swój potężny ogon w ziemie o następnie jednym pociągnięciem ogona po podłożu pociągnął tym sposobem kamień, który następnie pokemon z odpowiednią siłą cisnął w wyznaczone przeze mnie wcześniej miejsce i kamień wylądował dokładnie tam gdzie pokemon miał zamiar nim cisnąć. Było naprawdę świetnie widzieć taki ruch wykonywany przez mojego pokemona, a jeszcze widząc jak dokładnie trafiał w cel. Jeden ruch to jednak za mało i już po chwili pokemon ponawiał i wtedy kolejne kamienie lądowały w samym centrum okręgu. Po kilkunastu rzutach pokemon odszedł na bok położył się by odpocząć i obejrzeć trening kolejnego pokemona.

Stary Sad

Wtedy to wypuściłem mojego startera czyli moją Servine, która spojrzała na mnie i już po chwili usłyszała moje słowa, które do niej skierowałem:
-No i witaj Lexi. Czas na ponowny trening Giga Odpływu damy sobie radę, ale teraz potrenujmy na czymś większego kalibru. Jakiś większy cel jak drzewo i to nie wcale takie zwykłe bo jakieś owocowe. Ogrom owoców jest świetnym celem łącznie z samym drzewem więc to na takowym potrenujemy dzisiaj. Do dzieła. - i po tych słowach pokemon postanowił skupić się na swym celu. Czyli dość sporawej wielkości jabłoni na którym znajdowało się jeszcze sporo soczystych jabłek. Ja jednak nie jadam takich rzeczy więc mi to zwisa i mój pokemon może je wykorzystać łącznie z drzewem za cel. Pokemon więc już po chwili przymrużył oczy i znowu w pełnym skupieniu rozpoczął zbieranie swojej trawiastej energii w swym ciele. Gdy było już jej naprawdę bardzo dużo co można było ujrzeć dzięki temu, że aż zielona łuna biła z mojego pokemona to wtedy zaprzestał kumulowania i skupił swój wzrok na swym celu czyli drzewie owocowym. Następnie pokemon skumulowaną energię wystrzelił z siebie w postaci kilku promieni, które połączyły pokemona z drzewem i następnie pokemon zaczął zasysać promieniami energię życiową, która przepływała do mojego pokemona i następnie regenerowała jego. Taki był cel i to nam się udawało. Listki na drzewie nieco zwiędły. Owoce też straciły wyraźnie na walorach estetycznych, a więc było widać, że pokemonowi wychodziło tak jak miało. Potem popróbował jeszcze na kilku kolejnych. Gdy i on już miał dośc to wtedy cofnąłem go do jego pokeballa, a sam wyruszyłem w inne miejsce.

Stara Chałupa

Właścnie w tym miejscu nie znajdowało się obecnie nic zielonego co mogłoby lekko mówiąc zdenerwować mój najnowszy nabytek więc to tutaj chciałem potrenować z moim pokemonem, którym był Larvesta. Wtedy to go wypuściłem i rzekłem:
-No witaj. Pamiętasz mnie? To świetnie, bo nadszedł czas na nasze pierwsze spotkanie i to spotkanie podczas, którego spróbujemy się nauczyć jakiegoś nowego ataku. Przygotowałem się i teraz już wiem czego spróbujemy się nauczyć. To coś w miarę prostego. Pijawka Życia. To co? Dajemy czadu, ale najpierw obejrzyj filmik. - powiedziałem i mój pokemon już po chwili zaczął na spokojnie oglądać symulację wykonywania tego ruchu.
-No i widzisz. Musisz ugryźć swój cel, którym będą owoce. Czerwone jabłka, by Cię nie drażniły zielone. I wtedy możesz na spokojnie zacząć wysysać z nich soki. Dajesz! - i po tych słowach pokemon już zaczął zbierać energię w małych ząbkach przez co po chwili rozbłysły i wtedy zaczął gryźć swój cel, a po chwili dzięki energii w ząbkach pokemon zaczął zasysać energię życiową z jabłek, a przez to owoce nieco przywiędły i wyglądały na takie zmechacone. Taki był cel i to się udało, a już po chwili pokemon mógł na spokojnie zakończyć trening, a ja cofnąłem go do pokeballa.

----------------------------------------------------

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dziomek

avatar

Male Liczba postów : 1850
Wiek : 95

PisanieTemat: Re: Sinowe Posiadłości   Czw Mar 26, 2015 8:11 pm

Onix-odnośnie celności poszedłeś trochę na skróty. Nie powiedziałeś w jaki sposób ma kontrolować ten kamień, by spadł akurat tam gdzie chce. Trochę za łatwo mu poszło z tą celnością. Spróbuj sam położyć sobie monetę na łóżku, a obok niej nakrętkę od słoika i uderzając dłonią obok monety wceluj nią w nakrętkę. Proste to nie jest, więc wymaga wielu, ale to naprawdę wielu prób i porad aby załapać o co w tym chodzi.

Servine-tutaj trening na tym etapie był wystarczający, bo wyraźnie skupiasz się na tym aby pokemon za każdym razem odbierał jak najwięcej energii celowi, a to przychodzi stopniowo.

Larvesta-Trochę mało opisałeś pokemonowi ten atak. Pomysł z filmikiem był bardzo dobry, ale pokemon nie ma pojęcia co zyska na tym że użyje Pijawki Życia, więc wyjaśnij mu dokładniej że będzie regenerował siły. Myślę że pokemon jeszcze bardziej zmotywuje się do pracy, gdy powiesz mu, że atak jest typu robaczego i działa z podwójną siłą na pokemony roślinne:)



Onix - Rzut Kamieniem - 58%
Servine - Giga Odpływ - 45%
Larvesta-Pijawka Życia -10%

----------------------------------------------------

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sin Cara
Admin
avatar

Male Liczba postów : 1389
Wiek : 23

PisanieTemat: Re: Sinowe Posiadłości   Pon Mar 30, 2015 9:31 pm

Kamienne Pola

Na sam początek przyszedłem w teren Kamiennych Pól i tutaj na ścianie przybił jeden kosz na zwykła piłkę, oraz drugi kosz jednak za obręcz robił hula hop. Było to bardzo ważne, bo miał to być pewien etap treningu. Gdy już skończyłem to robić to następnie wyrzuciłem pokeballa w górę z którego wyskoczył mój "mały" kumpel czyli mój Onix o imieniu Azmodan. Wreszcie spojrzał na mnie i na kosze i oczekiwał wyjaśnień. Rzekłem wtedy.
-No witaj. Dziwisz się zapewne co to jest. To twój cel. Patrz co zrobię ja. - po tych słowach wziąłem w ręce piłkę do koszykówki i momentalnie rzuciłem za dwa do kosza trafiłem. Potem się nieco oddaliłem i ponownie rzucał i tak na pewną odległość z której wciąż można było trafić. Pokemon przyglądał się i następnie znowu się odezwałem:
-No i git. Widziałeś jak ja to robię? Musisz dostosować siłę rzutu do odległości w której się znajdujesz. Jesteś bliżej użyjesz mniej siły. Jesteś dalej musisz użyć więcej. Na szczęście w tej grze może piłka odbić się od tarczy i właśnie to dzisiaj będziesz musiał robić. Trafić kamieniami przez hula hop, by nabić sobie punkty. Zróbmy tak. Urządzimy sobie konkurs. Przegrany załatwi wygranemu kolację co? I git. - pokemon kiwnął głową i pewny siebie ruszył na kamienne podłoże, a ja tymczasem wykonałem pierwszy rzut. Prawda była taka, że nie chciałem wygrać, ale miała to być dla niego motywacja do ciężkiego treningu i skupieniu się na celności ruchu. Pokemon wziął do siebie ten konkurs i po chwili już zanurzył swój ogon w skalnym podłożu. Wbił swój wzrok w cel i próbował wykalkulować ile siły musi włożyć w rzut by był jak najlepszy i odpowiedni. Pierwszy nie wyszedł, bo włożył w to za dużo siły. Wtedy znowu rzuciłem ja, ale tym razem specjalnie źle, by zaraz odrabiał straty. Pokemon więc ponowił i znowu wbił potężny ogon w kamienne podłoże, wbił wzrok i wykalkulował siłę. Tym razem ucząc się na błędzie włożył w ruch swym ogonem nieco mniej siły i gdy kamień wyskoczył z podłoża po odbiciu od kamiennej tablicy wpadł przez hula hop. Pokemon uśmiechnął się. Potem się nieco oddaliliśmy od celu i ponownie rzucaliśmy. Za każdym razem pokemon wkładał w to nieco więcej siły, bo im dalej tym wiadomo siły włożyć trzeba więcej. Nie zawsze trafiał, ale każda pomyłka dawała mu do zrozumienia, że trzeba albo włożyć w samo wybicie kamienia nieco większej lub mniejszej siły i o to właśnie chodziło. Tak pokemon trenował, aż wreszcie wygrał wtedy to rzuciłem mu specjalnej poke karmy, które regeneruje siły kamiennych pokemonów i gdy zjadł to cofnąłem go do pokeballa.

Stary Sad

Następnym chętnym do treningów był mój starter czyli Servine, który aż rwał się do kolejnego treningu więc gdy go wypuściłem to następnie nieco utemperowałem by nie była zbyt pewna siebie. Rzekłem do niej:
-Powoli wszystko w swoim czasie. Dasz radę wytrenować to według tego co już opanowaliśmy, a będzie dobrze nic na szybko, ale i lenić się nie trzeba. No to co? Jedziemy? Powtórzmy sobie to co już mamy na jednym z tych starych drzew owocowych. O tam masz gruszę. Spraw by on i jej owoce nieco przywiędły dasz radę. - no i po tych słowach pokemon zabrał się za trening. Oczywiście ponownie zapadła cisza podczas której pokemon łącząc się z otaczającą naturą mógł w ciszy i spokoju rozpocząć proces zbierania swojej wewnętrznej roślinnej energii i to w dość sporych ilościach, bo jednak atak wymaga nieco tego w nakładzie. Gdy pokemon miał jej dość zaprzestał, a można to było zauważyć po tym, że pokemona otoczyła zielona łuna od nadmiaru tejże energii. Następnie pokemon wbił swój wzrok w cel i wystrzelił z siebie całą energię w postaci kilku promieni, które momentalnie połączyły go z celem i tworzyły swego rodzaju most. Pokemon dzięki tym właśnie promieniom zassysał energię życiową tego drzewa i to widać było, że z biegiem czasu liście zaczęły nieco się zwijać, a i gruszki na drzewie nieco straciły na wyglądzie. Było naprawdę nieźle.
-No nieźle, a może tak potrenujesz na Onixie. Onix idź. Będziesz dzisiaj celem, ale niczego się martw. Będzie dobrze. - rzekłem, a potężny kamienny wąż mi uwierzył z kolei roślinny zaskroniec zabrał się za swoje. Onix stał, a Lexi zbierała już energię. Pokemon uzbierał odpowiednią jej ilość, bo ponownie pojawiła się zielona poświata, a następnie już wystrzeliła z siebie ją w postaci kilku promieni, które połączyły oba pokemony. Wtedy oczywiście zasysała jego energię. Onix nie do końca wiedział o co chodzi, ale widać było, że nieco był słabszy. Przerwałem jednak potem, by nie przesadzić. To co chciałem udało nam się dzisiaj opracować, a więc i wtedy schowałem pokemona do pokeballa.

Stara Chałupa

No i został mi już tylko jeden trening do ogarnięcia i to z moim w sumie najświeższym pokemonem, bo Larvestą. Po chwili będąc już w starej chałupie wypuściłem pokemona i rzekłem:
-Witaj. Wiedz, że jesteśmy na kolejnym już treningu. Ponownie będziemy uczyć się Pijawki Życia, a teraz zdradzę Ci nieco więcej na temat tego ruchu, ale słuchaj mnie uważnie. A więc po pierwsze tak jak Ci ostatnio pokazałem na filmiku ten ruch się wykonuje, ale możliwe, że zapomniałem Ci powiedzieć, że w czasie gdy ty gryziesz przeciwnika wysysasz z niego nie tylko energię życiową, ale tym samym ją również sobie odnawiasz! Genialne i przydatne nieprawdaż. A w dodatku ten ruch jest podwójnie efektywny na wszystkie zielone czyli roślinne pokemony. No nie mów, że nie chciałbyś czegoś takiego mieć w swoim arsenale. To co dajemy, bo widzę, że moja gadka Cię dodatkowo zmobilizowała. - i po tych słowach pokemon zabrał się za trenowanie. Na sam początek stanął na przeciwko swego celu, którym było jabłko i następnie zbierał swoją robaczą energię którą następnie kumulował w swych robaczych ząbkach i przez to te zaczęły świecić na jasny kolor. Wtedy pokemon zatopił swoje ząbki w swym celu i następnie zaczął wysysać wręcz życie z owocu. Owoc nieco zmizerniał, a pokemon stał się jeszcze żywszy. Podobało mu się, a więc mógł kontynuować na kolejnych swoich celach i to też robił. Kilka owoców, na tym ucierpiało, ale pokemonowi szło lepiej i to najważniejsze. Potem mogłem go już tylko schować do pokeballa.

----------------------------------------------------

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dziomek

avatar

Male Liczba postów : 1850
Wiek : 95

PisanieTemat: Re: Sinowe Posiadłości   Wto Mar 31, 2015 4:39 pm

Rzucanie do celu kamieniami nie jest łatwe, ale Onix skumał co i jak powinien robić. Ciekawe jak by mu poszło z ruchomym celem.

Servine wreszcie mogła sprawdzić na innym pokemonie Giga Odpływ, miała całkiem łatwo, bo pokemon nie próbował się wyrwać, tylko stał w miejscu. Uciekającego stwora na pewno ciężej byłoby złapać giga odpływem i wyssać z niego trochę życia.

Larvesta gdy tylko dowiedziała się, że będzie mogła żerować Pijawką Życia na roślinnych stworach, zabrała się do pracy i to z całkiem niezłym efektem. Myślę że można przetestować ten atak na czymś żywym i niezielonym.

Onix - Rzut Kamieniem - 79%
Servine - Giga Odpływ - 60%
Larvesta-Pijawka Życia -42%

----------------------------------------------------

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sin Cara
Admin
avatar

Male Liczba postów : 1389
Wiek : 23

PisanieTemat: Re: Sinowe Posiadłości   Wto Mar 31, 2015 7:35 pm

Kamienne Pola

No i nastał kolejny dzień, który mogłem poświęcić, by swobodnie sobie potrenować z moimi pokemonami i jak zawsze zresztą już jako pierwszy zaczynał ten największy czyli Onix i to właśnie dlatego udałem się do Kamiennych Pól, bowiem to tutaj trenuje z tym właśnie pokemonem. Wyrzuciłem więc po chwili pokeballa tego pokemona i z niego wyskoczył wcześniej wspomniany Azmodan. Oczywiście na sam początek odezwałem się do niego:
-Wczoraj było naprawdę nieźle, ale to jeszcze nie koniec chociaż pozostało już nam naprawdę krótka droga do opanowania tegoż ruchu i trzeba kuć żelazo póki gorące. Więc jedziemy, ale tym razem twój ruch będzie ruchomy. Mam tutaj kilka starych samochodzików, które jak się cofnie i puści to zapierdzielają do przodu. Nie są wcale takie małe, ale to kolejna rzecz, którą będziemy trenować. Mniejszy cel i ruchomy. Pamiętaj, że musisz wbić w niego wzrok i dobrać nie tylko siłę, ale i miejsce rzutu kamieniem. Musisz zawsze rzucać tuż przed nim, by gdy będzie w ruchu kamieniem trafiał dokładnie w niego. Jak rzucisz w miejsce w którym go widzisz to z wiadomych przyczyn uniknie ruchu, bo przecież w miejscu stać nie będzie. Dlatego zawsze rzucaj ciut przed nim. - po tych słowach kiwnąłem głową i pokemon zrobił to samo na znak, że zrozumiał i, że jest gotów. Ja więc już po chwili cofnąłem samochodzik, a tymczasem kamienny wąż wbił ogon w ziemię i już po chwilce puściłem jego cel. Ten poleciał do przodu, a pokemon wbił w niego wzrok. Następnie pociągnął ogonem po ziemi, by wyrzucić kamień w swój cel. Jednak nie dobrał ostatecznie siły. Pierwsze koty jednak za płoty jak to mówią, a przecież pierwsza próba jest zawsze kontrolna, bo pokemon wie teraz czy musi włożyć jej więcej czy mniej. Więc ponownie puściłem samochodzik, a pokemon wbił ogon w kamienne podłoże i wodził wzrokiem za celem, by znowu jednym ruchem ogonem posłać kamień w swój cel. Siła była już niezła jednak pokemon nie trafił. Potem jednak ponawiał i ponawiał i za trzecim razem wyszło. Dobrał nie tylko dobrze silę, ale i wiedział ile przed musi wystrzelić przed celem, by zniszczyć swój cel. Było naprawdę dobrze więc potem już tylko ponawialiśmy na innych. Straciłem na tym kilka moich starych zabawek, ale czego nie robi się dla nowego ataku. Po tym wszystkim pokemona cofnąłem do pokeballa.

Stary Sad

No i następnie udałem się w miejsce Starego Sadu. To tutaj jest czas na trening z moim starterem, który miał za zadanie kontynuować naukę Giga Odpływu. Wyrzuciłem więc balla w górę i już po chwili z niego wyłonił się nie kto inny jak moja Servine. Rzekłem po chwili do niej:
-No dajemy dzisiaj. Jest już nieźle, ale dzisiaj trzeba pokazać na co Cię stać gdy twoim celem jest coś ruchomego. Onixowi odpuścimy, bo będę go jeszcze potrzebował na treningu z Larvestą. Tak więc twoim celem będę... ja! Słyszysz. Wiem jednak jak Cię zmotywować. Mam tutaj w swojej dłoni batona i to takiego niezłego batona, a skoro wiem jak bardzo lubisz słodycze to to wykorzystamy. Nie myśl jednak, że Ci go dam. Co to to nie. Mam na niego ochotę i będę go bronił uciekając przed tobą. Wiem, że będziesz próbowała go zjeść, ale żeby go zabrać musiałabyś mnie naprawdę bardzo mocno osłabić. Nie wierzę w to więc wiedz, że zjem go jeśli nie dasz rady. - zagrałem trochę na ambicji pokemona, ale miało to go tylko zmobilizować do cięższego treningu. Wiem, że pokemon nie odpuści, ale to dobrze. Pomysł z wykorzystaniem batona też bardzo dobry, bo wiadomo, że mój pokemon ubóstwia słodycze. Ja więc zacząłem już biegać, a pokemon chcąc batona momentalnie przymrużył oczy, by zebrać swoją energię roślinną, a poszło mu to już niezwykle szybko, bo po chwili błysnęła z niego zielona łuna. W tym momencie pokemon wycelował we mnie. Miał jednak początkowo problem, bo non stop biegałem, ale po chwili wystrzelił z siebie energię podzieloną na kilka zielonych promieni i to tak tuż przede mną, by dokładnie trafiła tam gdzie będę za moment cwana bestia! To jednak nie koniec, bo po chwili nieco zassała z mojej energii, by nie tylko zregenerować siebie ile tym razem osłabić mnie. To jednak za mało, bo po chwili udało mi się wyrwać i dalej wracałem do biegania. Pokemon więc ponawiał parę razy chybił, ale później szło mu już rewelacyjnie i po kilu próbach miałem dość więc sam odpuściłem dałem pokemonowi tego batona, a gdy ten go zjadł to cofnąłem go do pokeballa.

Stara Chałupa

I na sam koniec pozostał mi już tylko trening z nikim innym jak moją Larvestą. Oczywiście znowu na tyłach Starej Chałupy, by w okolicy było jak najmniej zielonego. Wypuściłem też Onixa, by pomógł mi przy treningu, a następnie Larvestę, która ma dzisiaj kontynuować naukę Pijawki Życia na tym wężu z kamienia. Po chwili odezwałem się do niej.
-No więc tak. Onix ma w ustach w torebce świetną karmę dla pokemonów robaków. Nie chce Ci jej jednak dać. Ale ja wiem co musisz zrobić, by Ci ją oddał. Musisz go osłabić. A wiesz co może go nieco osłabić? Nie? No przypomnij sobie. No tak Pijawka Życia, bo przecież to go osłabi. Ty przy tym będziesz się regenerować, a dzięki temu będziesz mogła sobie trenować dłużej i wypracować nad nim przewagę. To dajesz. - rzekłem i czekałem, aż pokemon weźmie się za dzisiejszy trening. Tak więc po chwili rozgrzewki pokemon rozpoczął kumulowanie swojej wewnętrznej energii, która rzecz jasna magazynowana była w ząbkach, które po chwili zaczęły świecić. Gdy pokemon ujrzał, że to już mu się udało to wtedy zbliżył się do Onixa i ugryzł. Póki co nie robiło to na kamiennym stworze żadnego większego wrażenia, ale pokemon robak zaczął już nieco zasysać jego energii. NA razie nie były to ogromne ilości, ale z czasem zaczęło to się zmieniać. Bowiem już po kilkunastu próbach Onix był nieco osłabiony. Larvesta jednak czuła się tak samo jak na początku! To nieźle, bo widać, że ruch działa i pokemon wykonuje go poprawnie. Jednak to jeszcze nie koniec Onix nie puścił, a Larvesta chciała mieć tę karmę, a więc kontynuowała. Wreszcie po dłuższym czasie udało się. Oni puścił karmę. Wtedy to cofnąłem go do balla i czekałem, aż pokemon zje swoją karmę. Gdy to się stało to mu pogratulowałem i cofnąłem do jego poke kulki.

----------------------------------------------------

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dziomek

avatar

Male Liczba postów : 1850
Wiek : 95

PisanieTemat: Re: Sinowe Posiadłości   Sro Kwi 01, 2015 10:06 am

Onix już praktycznie wie co i jak robić by wykonać prawidłowy Rzut kamieniem. Pozostało tylko jeszcze raz krótko sprawdzić zdobytą wiedzę i wykonać kilka prób dla utrwalenia i będzie po zabawie.

Onix - Rzut Kamieniem - 95%

Trawiasty wąż nadal ma trochę problemów z ustrzeleniem giga odpływem ruchomego celu. Gdy to juz opanuje, pozostanie mu tylko maksymalne zwiększenie mocy by wyciągać z przeciwników jak najwięcej energii.

Servine - Giga Odpływ - 80%

Pokerobak bardzo szybko uczy się Pijawki życia. Atak nie jest zbyt silny, ale za to daje mu dużo satysfakcji. Do zakończenia sesji treningowej Pijawki Życia pozostało tylko przygotowanie robaka do natychmiastowego użycia tego ataku, aby niemal od razu po usłyszeniu komendy wysysał życie z celu.

Larvesta-Pijawka Życia -79%

----------------------------------------------------

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sin Cara
Admin
avatar

Male Liczba postów : 1389
Wiek : 23

PisanieTemat: Re: Sinowe Posiadłości   Sro Kwi 01, 2015 7:42 pm

Kamienne Pola

Środowe bardzo późne popołudnie to idealny czas, by dać kolejną szansę moim pokemonom na rozerwanie się poprzez trening. Bowiem wytrenowany pokemon to bardzo dobry pokemon, a idąc w myśl tej zasady dotarłem do Kamiennych Pól, by móc sobie potrenować z pierwszym z moich pokemonów. Po chwili wyrzuciłem ball w górę i z niego wyłonił się mój największy kompan - Azmodan:
-No witaj. Dzisiaj kontynuujemy Rzut Kamieniem. Daj z siebie wszystko a już niedługo opanujesz ten ruch. Mam nadzieję, że się postarasz i będziemy mogli przygotowywać się do kolejnego ataku, który poznasz. Teraz jednak skup się na tym co masz. Pamiętasz jak to się robiło tylko potrzeba nam jeszcze sprawdzić jak Ci idzie każdy aspekt na każdym celu. Najpierw nieruchomy cel naziemny czyli kręgiel, następnie cel na wysokości czyli znowu rzut do kosza, a potem jeszcze raz ruchomy samochodzik. Dajesz! - po tych słowach ustawiłem pierwszy cel, którym był kręgiel i dałem znak mojemu pokemonowi, który rozpoczął. Wtedy wbił oczywiście potężny ogon w ziemie, wycelował w cel obliczył ile siły powinien wykorzystać do odpowiedniego rzutu i już po chwili odpowiednią siłą machnął ogonem po kamiennym podłożu i rzucił kamieniem, który zbił kręgiel. O to właśnie chodziło. Nadszedł jednak czas na kolejny cel. Na kosz. Pokemon ponowił od wbicia ogona, po wbicie wzroku w swój cel, dostosowaniu siły i następnie odpowiednio celnego rzutu kamieniem z podłoża do tarczy rzutu. o też nie przysporzyło mu większych problemów. Potem nastał ruchomy cel i ja puściłem samochodzik, a pokemon trzeci raz według tego samego wzroku go trafił. Celność była świetna, ale sam pokemon chciał dla siebie potrenować jego szybkość i powtarzalność więc jeszcze kilka tur na wszystkich poszczególnych celach wykonał, a następnie zakończył swój trening na dzisiaj.

Stary Sad

Stary Sad już na mnie czekał, a dokładniej miejsce mojego kolejnego treningu. Przyszedłem tutaj bowiem tylko po jedno. Potrenować dalej z moim starterem. Lexi już po chwili znajdowała się poza ballem i była gotowa na dalszą naukę Giga Odpływu. Oczywiście na sam początek się rozgrzała i już po chwili oczekiwała na jakieś instrukcje.
-Skoro już jesteś gotowa to zabierzmy się za kolejny już trening. Dalej ćwiczymy Giga Odpływ. Dzisiaj celem znowu będę ja, a w dłoniach trzymam herbatniki. Dzisiaj musisz postarać się bardziej, a właściwie musisz potrenować samą siłę ruchu czyli to, aby za jednym razem zabrała swemu celowi jak najwięcej energii. Wczoraj czułem, że było to jednak jeszcze zbyt słabe, ale nie bój się jeszcze troszkę i opanujesz ten ruch. Wierzę, że Ci się uda, a teraz przygotowuj się, bo zaczynamy właśnie... teraz - no i po tych moich słowach zacząłem biuec. Pokemon w tym czasie wlepił we mnie swoje ślepia, bo miał ogromną ochotę na te herbatniki. Wtedy to momentalnie zaczęła zbierać swoją energię roślinną i to jeszcze z większą mobilizacją. Wreszcie zabiło od niej zielone światło, a sam pokemon cały czas wodząc za mną wzrokiem wreszcie wystrzelił z siebie potężne zielone promienie w moją stronę. Zrobiła to poprawnie tak przede mną, bym sam w nie wbiegł i to się udało. Pokemon wtedy zassał potężną dawkę i to taką dość sporawą, bo nawet przy tym ruchem aż uniosła się jej klatka piersiowa. Ja byłem nagle o wiele słabszy, a więc jak mówiłem dałem pokemonowi jednego herbatnika, ale na kolejne trzeba sobie jeszcze było zasłużyć. Pokemon wiedział o co chodzi więc po zjedzenie zabrał się dalej. Znowu zebrał energię, następnie wystrzelił ją z siebie w posta ci kilku promieni i znowu nieźle mnie osłabił. Było to ciut silniejsze niż wczoraj, a w końcu to czułem, bo celem znowu byłem ja. Znowu dałem jej herbatnika, ale na pozostałe trzeba wykonać jeszcze jedną próbę. Pokemon zrobił i to i już po chwili byłem zbyt słaby by uciekać. Dałem pokemonowi resztę herbatników. Cofnąłem go do balla, a sam wypiłem Powerade'a na zmęczenie i przeszedłem się dalej.

Stara Chałupa

No i przyszedłem jeszcze do Starej Chałupy gdzie czekał mnie ostatni już dzisiaj trening, bo z moją Larvestą. Dzisiaj znowu trenował na owocach, bo nie chciałem też nadwyrężać mojego Onixa, ani za bardzo go okaleczyć. Służył już bowiem za cele na treningu Onixa i wczoraj Larvesty, a skoro już wczoraj udało się ustalić wykonywanie na ruchomym celu to dzisiaj trzeba tylko postarać się poprawić szybkość wykonywania ataku. Ma być wykonany na moje zawołanie.
-Dzisiaj tylko poprawiamy szybkość jego wykonania. Ja będę krzyczał, a ma być wykonane zaraz. Tylko na słowo Pijawka Życia ok? - i po chwili pokemon kiwnął głową.
-Pijawka Życia! - i już po chwili pokemon miał zebraną energię w kłach. Ugryzł owoc i wyssał z niego życie.
-Pija...k! - początkowo pokemon chciał wykonać atak, ale zajarzył się, ze to nie słowo klucz. Więc odpuścił.
-Pijawka Życia. - i po tych słowach pokemon znowu zebrał energię, ugryzł owoc i go wyssał tak by się zregenerować.
-Pijawka Życia. - ponownie wyszło to pokemonowi bardzo szybko i perfekcyjnie.
-Pi..ndol. - pokemon co prawda nie wykonał ataku, ale też nie wiedział o co chodzi więc nie drążyłem tematu. Potem oczywiście wykonywałem kilka różnych modyfikacja na przemian ze słowem klucz. Pokemonowi szło coraz szybciej i byłem z niego dumny. Wtedy to schowałem go do pokeballa i ruszyłem do domu się napić.

----------------------------------------------------

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dziomek

avatar

Male Liczba postów : 1850
Wiek : 95

PisanieTemat: Re: Sinowe Posiadłości   Czw Kwi 02, 2015 10:28 am

Onix opanował atak Rzut Kamieniem
Larvesta opanował Pijawkę życia

Servine już prawie potrafi wykonać pełnoprawny atak Giga Odpływem. Pozostało tylko utrwalenie zdobytej wiedzy i umiejętności.
Servine - Giga Odpływ - 95%

----------------------------------------------------

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sin Cara
Admin
avatar

Male Liczba postów : 1389
Wiek : 23

PisanieTemat: Re: Sinowe Posiadłości   Sob Kwi 04, 2015 6:37 pm

Stary Sad

I przyszedł czas na kolejny już teraz trening. Została mi już jednak do treningu tylko Snivy i to właśnie dla niej przybyłem w miejsce o nazwie Stary Sad. Dzisiaj pozostała nam tylko powtórka, ale najpierw wypuściłem mojego pokemona i rzekłem.
-Lexi. To co powtóreczka i jedziemy no nie? Giga Odpływ jest już prawie nasz, ale jeszcze troszkę musimy się z tym pomęczyć. Bierzmy się więc do roboty, bo nie ma na co czekać. - i po tych słowach pokemon się nieco rozgrzał i już po chwili na spokojnie mógł zabrać się za powtórkę z rozrywki. Najpierw wypróbował sposób na drzewie. A więc stanął naprzeciwko swego celu. Przymrużył oczy i w ciszy i skupieniu zebrał swoją trawiastą energię. Skupiał się do czasu, aż jego ciało rozbłysło na zielono i wtedy pokemon przerwał tę część. Wtedy skupił swój wzrok na drzewie, a następnie wystrzelił z siebie kilka wiązek energii w postaci zielonych promieni, które połączyły go z celem i wtedy pokemon zassał z niego energię. Owoce zmizerniały tak jak i liście więc efekt było widać. Potem celem stało się co innego bo ja. Jako ruchomy cel uciekałem, by nie dać się złapać. Pokemon powtórzył sekwencję i już po chwili celował we mnie. Strzelił tak tuż przede mną, bym sam wbił się w promienie i wtedy pokemon zassał energię ode mnie. Ja poczułem osłabienie. Widziałem, że jest już świetnie więc odpuściłem na dzisiaj. Pokemona nakarmiłem, a następnie schowałem go do balla i opuściłem tereny treningowe.

----------------------------------------------------

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Roxie

avatar

Female Liczba postów : 1293
Wiek : 17

PisanieTemat: Re: Sinowe Posiadłości   Sob Kwi 04, 2015 7:54 pm

Servine opanowała Giga Odpływ
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sin Cara
Admin
avatar

Male Liczba postów : 1389
Wiek : 23

PisanieTemat: Re: Sinowe Posiadłości   Pon Kwi 06, 2015 10:19 am

Kamienne Pola

Po przerwie na którą zresztą moje pokemony zasłużyły, bo ostatnio wykonały zadanie i nauczyły się swych ataków to nadszedł czas na kolejne. NA sam początek przyszedłem do Kamiennych Pól czyli można śmiało powiedzieć, że kolejności trenowanych pokemonów nie zmieniłem. To tutaj wypuściłem mojego Onixa i rzekłem:
-No witaj stary druhu. Rzut Kamieniem mamy za sobą, a więc myślę, że jest teraz świetna okazja i najlepszy czas, by od razu brać się za kolejny cel. Myślę, że już wybrałem co teraz powinieneś obrać za cel. To Skalne Tarcie. W sumie to niezbyt skomplikowane więc powinno Ci iść dość łatwo. Teraz obejrzyj filmik. - rzekłem i pokazałem pokemonowi filmik z ruchem na którym jakiś Onix wykonuje ten ruch.
-No i widziałeś jak to mniej więcej wygląda. A teraz już mówię jak to działa i z czym to się je. No więc na sam początek musisz zebrać energię. Tak jak widziałeś. Do czasu, aż ta energia obiegnie po powłokach ciała w postaci niebieskawych iskier i wyostrzy twe ciało do jak najbardziej aerodynamicznego kształtu. Wtedy twoja szybkość momentalnie powinna wzrosnąć. Ja wierzę, że Ci się to uda i nie sprawi problemów, ale na razie wysunąłem Ci teorię teraz czas popróbować w praktyce. Nie martw się jeśli na początku Ci to nie będzie wychodzić, bo po to jest nauka, by się tego nauczyć co nie? To dajesz. - po tych słowach pokemon kiwnął głową i próbował. Na razie odpuszczamy próby z czasem, bo pierwsze co pokemon musi opanować jest oczywiście skumulowanie w sobie tej kamiennej energii, a dopiero na późniejszym czasie przyjdzie skupić się na próbach czasowych. Tak więc pokemon stanął w bezruchu nieco oddalony ode mnie i rozpoczął. Nie rozpraszałem go, by w skupieniu mógł zbierać swoją kamienną energię w ciele. Póki co trwało to jednak dość długo. Dopiero po pewnym czasie można było zauważyć, że ilość energii była wystarczająca gdy po jego ciele przebiegły niebieskawe iskry. To jednak wciąż za wolno więc pokemon po prostu skupił się na razie na aspekcie szybkości zbierania tej energii, bo w czasie walki nie będzie czasu na to by długo stać w bezruchu i czekać, aż energia się sama uzbiera. Po kilku próbach było widać lekki progres, ale pokemon chyba zasłużył na odpoczynek więc zostawiłem go w spokoju i schowałem do balla, by ruszyć na kolejny trening.

Stary Sad

No i po chwili wbiłem do Starego Sadu gdzie mogłem sobie potrenować z moją Servine. Jeśli chodzi o nią to oczywiście wypuściłem ją od razu, bo to co zaczniemy trenować ma wielki kaliber i nie ma czasu na większe cackanie się. Wypuściłem więc ją z balla i rzekłem:
-No więc Lexi. Mamy szczęście, że udało nam się opanować Giga Odpływ, ale... no ale teraz czas na coś o wiele trudniejszego. Bo musimy opanować Burzę Liści. No już po samej nazwie czuć w tym ruchu tę moc. Na sam początek jednak obejrzyj filmik. - i puściłem pokemonowi filmik z tym ruchem.
-No jak zauważyłaś musisz na sam początek zebrać ogromną ilość roślinnej energii. To nie byle ruch więc taka ilość energii jest niekiedy trudna do zebrania, ale wiem, że dasz radę. Tę energię twój gatunek musi następnie skumulować w swym ogonie tak by rozbłysł, a następnie wysłać ją z ogona w postaci rozproszonej, która poza ciałem przybierze postać niewielkich liści. Niewielkich, bo niewielkich, ale ich ilość jest tak wielka, że przeciwnik nic nie zrobi w takiej chmarze, a sam oberwie. Potem właśnie tę chmarę musisz posłać na przeciwnika. Wszystko mam nadzieję, że jasne więc przejdźmy do roboty. - rzekłem i odsunąłem się, by przeciwnik mógł rozpocząć swój trening. NA sam początek tak jak ten pokemon ma to w zwyczaju przymknął oczy i w ciszy i skupieniu rozpoczynał zbieranie swej roślinnej energii w ciele. Nieco to potrwało, ale trzeba przyznać, że nie było to zbyt długie, bo pokemon praktycznie do każdego uczonego ruchu musiał przejść ten aspekt. Pokemon więc zebrał energię, a następnie już przesłał ją do ogona, a ten rozbłysł na zielono. Nie stanowiło to również większego problemu, bo sam początek jest podobny do Liściastego Tornada. Teraz jednak zaczyna się różnica. Pokemon próbował wystrzelić rozproszoną energię we wszystkie strony, ale nie szło póki co, bo pokemon strzelał punktowo więc tutaj nastąpiły pewne problemy, ale i je da się pokonać. Pokemon próbował i próbował i na sam koniec był jakiś lekki przełom, ale to jeszcze za mało. No nic. Dalej potrenujemy później w końcu nie trzeba wszystkiego na raz, a i pokemon miał dość więc go schowałem.

Stara Hala Sportowa

I na sam koniec zostawiłem sobie znowu trening z Larvestą. Ona również opanowała swój poprzedni ruch więc przyszedł czas na coś nowego. Wypuściłem ją więc z pokeballa i rzekłem od razu:
-No widzisz. Udało się z Pijawką Życia to i z Niskim Ciosem się uda. Wiem, że dasz radę, ale najpierw obejrzyj filmik z tym ruchem. - i pokazałem pokemonowi ruch.
-Pewnie łatwiej by było jakbyś znał Akcję, ale i bez tego sobie damy radę. Więc na początek jest to ruch typu normalnego. Ty na sam początek musisz zebrać w sobie energię, następnie namierzyć przeciwnika wziąć rozbieg i biec na niego wypuszczając przy okazji tę energię. Ostateczni by go trafić i poturbować. To chyba nie wydaje się zbytnio trudne co nie? Nie dla takiego koksa jak ty. To do dzieła. - rzekłem i ustawiłem nawet cel, ale nie liczyłem, że pokemon da radę go dzisiaj poobijać, bo wiele aspektów przed nami do wytrenowania zanim powstanie pełnoprawny Niski Cios. Na sam początek pokemon stał w miejscu i w ten sposób zaczął zbierać w sobie energię. Początkowo sprawiało mu to małe problemy, bo przy poprzednim ruchu było łatwiej, bo zbierał je w ząbkach, a teraz była to większa ilość wykorzystywanej energii i do tego w całym ciele. Pokemon jednak się nie zrażał i próbował dalej i dalej. W końcu pod sam koniec treningu udało mu się. By biec jednak był już zbyt zmęczony. Cofnąłem go wtedy do balla i sam poszedłem odpocząć.

----------------------------------------------------

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dziomek

avatar

Male Liczba postów : 1850
Wiek : 95

PisanieTemat: Re: Sinowe Posiadłości   Wto Kwi 07, 2015 7:21 pm

Aktualnie brak uwag

Onix-10 %
Servine-6%
Larvesta- 11%

----------------------------------------------------

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sin Cara
Admin
avatar

Male Liczba postów : 1389
Wiek : 23

PisanieTemat: Re: Sinowe Posiadłości   Wto Kwi 07, 2015 8:22 pm

Kamienne Pola

Kolejny dzień w którym swój czas mogłem poświęcić na trening, a więc przybyłem do dobrze nam znanych Kamiennych Pól by móc tutaj wziąć się za trening z moim Onixem. Jako, że ten wciąż siedział w swoim ballu to będąc na miejscu wypuściłem go i już po chwili mogłem do niego rzec:
-No więc witaj Azmodan. Jak pewnie wiesz, bo łatwo się domyśleć będziemy dzisiaj kontynuować naukę Skalnego Tarcia. Musimy powtórzyć sekwencję z wczoraj i to tak, by wychodziła Ci ona sprawniej i jeżeli to się uda to już jutro powinniśmy się skupiać na kolejnych aspektach. Tak więc do dzieła. - rzekłem i pokemon mógł na spokojnie zabrać się za trening. Na początek się oddalił ode mnie i tam zastygł bezruchu. Nie minął moment, a przymknął oczy i już po chwili rozpoczynał kumulowanie swej wewnętrznej kamiennej energii. Pokemon tak trochę stał, bo zanim nazbierał energie potrwało, ale wtedy po jego ciele przeszły niebieskawe promienie, które oznaczały, że jego kamienne ciało nieco się wyostrzyło, by przyjąć bardziej aerodynamiczny kształt. Teraz jednak skuteczności ruchu nie sprawdzamy, ale dalej ponawiamy zbieranie energii i to pokemon też zresztą robił. Pokemon dalej stawał w bezruchu i w takiej pozycji zbierał swoją energię, bo to jest najistotniejsze teraz dla nas. Ponawiał i ponawiał za każdym razem się udawało, a na szczęście co i rusz udawało mu się poprawiać czas od początku zbierania do końca. W końcu nastąpił przełom i pokemonowi się udało to zrobić niezwykle sprawnie! Dosłownie moment mu wystarczył i udało mu się to zebrać w try miga. Potem ponowił i znowu mu się udało. Jeszcze raz i znowu. Widać było, że to już będzie za nami. Potem jeszcze tylko parę razy dla wprawy z tym samym efektem. Byłem zadowolony, a pokemon zasłużył na odpoczynek więc cofnąłem go do pokeballa, by odpoczął, a ja poszedłem dalej.

Stary Sad

Więc obrałem kolejny cel treningowy, a właściwie miejsce gdzie mogłem na spokojnie potrenować z moim pokemonem, był to sad, który moja Servine dobrze znała, a więc dobrze znane jej środowisko mogło tylko dodać jej pewności. Pokemon po chwili został wypuszczony ze swego pokeballa i już po chwili mógł zaczynać trening, ale najpierw rzekłem do niego zanim zaczęła na dobre.
-No więc Lexi. Zanim zaczniesz, bo widziałem z czym miałeś problem. Miałeś problem z tym, by skumulowaną energię w ogonie podzielić na małe ilości, a następnie wystrzelić poza obręb swego ciała. Wiem, że to trudne więc spokojnie nie chcę Cię ganić tylko po prostu pomóc w tym, byś opanowała ten aspekt. To tak jakbyś chciała wystrzelić Giga Opływ czyli podzielić energię na mniejsze porcję i wtedy wystrzelić poza ciało. Przy Giga Odpływie potrzebne było, by wystrzelić kilka małych promieni, a tutaj musisz to podzielić na jeszcze mniejsze ilości i wypuścić poza obręb ciała. To nie jest takie łatwe więc nie ma co się martwić, bo wiem, że ostatecznie mimo wszystko dasz radę sobie i z tym. To co ja swoje powiedziałem, a teraz chyba ty się weźmiesz za trening co nie? - rzekłem i pokemon wesoło kiwnął główką. Wtedy się oddalił i już po chwili rozpoczął swój trening. Pokemon się przygotował i już po chwili przymknął oczy, a po chwili rozpoczął kumulowanie swej wewnętrznej roślinnej energii. Była to naprawdę spora ilość, którą jeszcze w dodatku musiał przetransportować do swego roślinnego ogona. To jednak nie sprawiało większego problemu. Pokemon nieco tę energię przetrzymał i wtedy próbował ją z siebie wystrzelić. Znowu jednak nie wyszło tak jak trzeba, ale pokemon nie zrezygnował. Ba! Przygryzł wargę i ponawiał zbieranie energii. Ponownie skumulował w ogonie i następnie zaczął znowu próbę wystrzału jednak i tym razem się nie udało. Dopiero przy trzeciej probie coś się wydarzyło widać było szczątki energii w różnych częściach sadu wokół ogona mego pokemona. Nie mógł jednak już jej zmaterializować, bo był zbyt zmęczony. Postanowiłem wtedy odpuścić i schować go do balla na zasłużony odpoczynek.

Stara Hala Sportowa

Więc pozostał mi już tylko ostatni trening, a mianowicie z moją Larvestą. Właśnie dla niej przybyłem do Starej Hali Sportowej gdzie mogliśmy sobie potrenować dalej Niski Cios. Pokemon tylko spojrzał i widział, że dzisiaj potrenujemy nieco szybkość i bieg do celu, który będzie można później połączyć z zbieraną energią na poprzednim treningu, ale to w swoim czasie, bo pierw trzeba zrobić to co trzeba. Jednak na sam początek rzekłem:
-No więc. Dzisiaj potrenujemy bieg do celu w celu przewrócenia celu. To zagmatwanie zabrzmiało. Najpierw pobiegaj, a potem popróbujemy przewrócić cel. Potem to będziemy łączyć z energią by powstał Niski Cios, ale ja wolę trenować etapowo, bo widać co sprawia problemy i nad czym można popracować. Więc skoro już wszystko wiesz. Najpierw pobiegaj, a ja ustawię cele na drugą część treningu. - rzekłem do pokemona, a ten kiwnął łepkiem i rozpoczął. Wziął rozbieg i zaczął przebierać swymi malutkimi nóżkami, by móc jak najbardziej zwiększyć swoją prędkość, a to wszystko, by ostatecznie dało się opanować Niski Cios. Pokemon biegał i biegał i naprawdę potrafił jak na siebie rozwijać coraz większe prędkości, a to mnie coraz bardziej cieszyło. Gdy już jednak znudziło mu się ciągłe bieganie zabrał się za rozbieg i celowanie w manekina. Tak więc brał rozbieg, przebierał króciutkimi nóżkami, a następnie uderzał w cel. Z każdą kolejną próbą szło mu coraz lepiej. W końcu jednak i on się zmęczył Wtedy to cofnąłem go do pokeballa i ruszyłem do domu.

----------------------------------------------------

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dziomek

avatar

Male Liczba postów : 1850
Wiek : 95

PisanieTemat: Re: Sinowe Posiadłości   Czw Kwi 09, 2015 7:17 pm

Onix już bez problemu kumuluje energię potrzebną do trenowanego ataku, więc bez problemu możesz przejść do kolejnego etapu.

Servine już prawie zrozumiał jak wyrzucać energię poza swe ciało. Jeśli chcesz to możesz jeszcze to z nią potrenować, lub też przejść do kolejnego etapu, a wyrzucanie potrenować w międzyczasie, ponieważ wąż jest w stanie wyrzucić z siebie na tyle dużo energii aby móc coś z niej zrobić.

Larvesta uczy się bardzo szybko i bieganie wychodziło jej niema perfekcyjnie. Jeszcze żeby się nauczyła umiejętnego uderzania w cel, bo inaczej będzie bardziej poobijana niż wyszkolona.

Onix-22 %
Servine-15%
Larvesta- 25%

----------------------------------------------------

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sin Cara
Admin
avatar

Male Liczba postów : 1389
Wiek : 23

PisanieTemat: Re: Sinowe Posiadłości   Czw Kwi 09, 2015 8:21 pm

Kamienne Pola

Znowu nadszedł czas na treningi i to właśnie znowu przyszedłem w tym celu do dobrze znanego mi miejsca o nazwie Kamienne Pola. To tutaj mam kontynuować z moim Onixem naukę Skalnego Tarcia. Pokemon po chwili został wyzwolony ze swego balla i już po chwili mój pokemon wpatrywał się we mnie, bo czekał na jakieś słowa odnośnie dzisiejszego treningu. Tak więc odezwałem się:
-No to Azmodan. Cza kontynuować naukę Skalnego Tarcia, ale ty już to wiesz, bo miejsce to oznacza zawsze treningi, a skoro jeszcze się go nie nauczyłeś to logiczne, że będziemy dalej to robić. Zbieranie energii idzie nam świetnie, ale jest jeszcze coś co musimy dopracować przed samą próbą wykonania Skalnego Tarcia. Tak więc dzisiaj musimy potrenować samą twoją szybkość, która później przez ruch ma być właśnie zwiększana, a więc potrenujemy samą szybkość podstawową. Tak więc dzisiaj będziemy biegać. Więc jazda. - pokemon kiwnął głową i był już gotowy. Właściwie więc pokemon biegał, a ja każde kółko mierzyłem stoperem. Trening nie był więc jakiś specjalny, ale bardzo ważny przed ostatecznymi próbami wykonania Skalnego Tarcia bardzo ważny, bowiem pokemon teraz musi zwiększyć swoją maksymalną prędkość. Bowiem samo tarcia ma je jeszcze bardziej zwiększyć, a im teraz szybszy będzie tym potem będzie to wyglądało jeszcze lepiej. Pokemon więc biegał, a raczej pełzał i to tak by jak najszybciej to wychodziło. Po wielu, wielu próbach miał dość. Wtedy to też schowałem go do pokeballa i ruszyłem na kolejny trening.

Stary Sad

Wybrałem się wtedy do Starego Sadu, by tam odbyć kolejny trening. Wreszcie tu się znalazłem i już po chwili mogliśmy w spokoju potrenować. A mówiąc my miałem na myśli ja i mój roślinny starter czyli Servine o imieniu Lexi. Pokemon ten wyszedł sam z balla czując niesamowitą atmosferę tego miejsca i po chwili stanął przede mną wpatrując się we mnie i wyczekując na moje polecenia. Rzekłem więc:
-No więc. To dzisiaj znowu popróbujemy wystrzał energii z ogona tak by to wychodziło perfekcyjnie, bo kolejne stadia są dość trudne, ale może materializowanie uda nam się popróbować na sam koniec dzisiejszych ćwiczeń. No to do roboty. - rzekłem do pokemona, a ten już po chwili rozpoczął. Stanął spokojnie, zamknął oczy i w totalnej ciszy znowu zaczął zbierać swą roślinną energię. Tak długo zbierał, aż w końcu udało mu się zebrać odpowiednią dużą ilość i wtedy pokemon mógł na spokojnie ją przetransportować prosto do swego ogona. Ten zaświecił na zielono i już po chwili starał się ją wystrzelić. Najpierw podzielił tę energię na niewielkie ilości o wielkiej liczby. Po chwili już pokemon mógł ją z siebie wypuścić. Pierwsza próba nie wyszła tak jak trzeba i pokemon postanowił popróbować znowu. Wreszcie się udało i już po chwili pokemon spokojnie wystrzelił z siebie to w taki sposób jaki miało. I wtedy pokemon mógł próbować zmaterializować ją w liście. Nie wychodziło to jednak. Pokemon próbował i próbował, ale nic. Zakończyłem więc trening i cofnąłem go do balla.


----------------------------------------------------

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dziomek

avatar

Male Liczba postów : 1850
Wiek : 95

PisanieTemat: Re: Sinowe Posiadłości   Pią Kwi 10, 2015 10:00 am

Onix szybko i sprawnie poruszał się po kamiennych polach. Jak dołączy do swych ruchów kamienną energię, to na pewno widoczne będzie ich znaczne przyśpieszenie.

Servinie przemieszczała dosyć sprawnie energię do ogona i nawet wyrzucała ją poza swe ciało, lecz poza ciałem energia zbierała się w zielone, nieregularne strzępki i szybko się rozplywała w powietrzu.

Larvesta odpoczywała

Onix-42 %
Servine-22%
Larvesta- 25%

----------------------------------------------------

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sin Cara
Admin
avatar

Male Liczba postów : 1389
Wiek : 23

PisanieTemat: Re: Sinowe Posiadłości   Pią Kwi 10, 2015 7:16 pm

Kamienne Pola

Piątkowe popołudnie, które spędzić chciałem na treningach właśnie się rozpoczęło, a więc mogłem już na spokojnie przygotować się do wcześniej wspomnianych treningów. Na sam początek oczywiście przyszedłem w miejsce treningowe mojego Onixa czyli Kamienne Pola. Wreszcie wyrzuciłem swego balla w górę i już po chwili stał przede mną wielki kamienny wąż który czekał na moje polecenia. Wtedy rzekłem:
-No Azmodan i teraz jest czas kontynuować naszą naukę Skalnego Tarcia. Ruch na pozór tylko trudny, ale wiem, że teraz już go opanujesz i będziemy mieć go z głowy, by móc się niedługo brać za coś cięższego. Na początek znowu biegaj od wyznaczonego miejsca do drugiego, a ja zmierzę czas. Potem spróbujesz to samo po zebraniu energii i próbie wykonania ruchu. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Jazda! - pokemon tylko kiwnął głową i już po chwili ustawiłem mu miejsce startu i mety. Pokemon po chwili ruszył i wtedy zmierzyłem mu czas od startu do mety i zapisałem. Wtedy pokemon stanął w bezruchu i już po chwili zamilkł, by móc w totalnym skupieniu zacząć kumulować swoją wewnętrzną energię, którą miał wykorzystać za chwilę. Gdy już zebrał odpowiednią ilość energii to wtedy rozpoczęło po jego ciele wędrować coś na postać niebieskawego pioruna, który już po chwili obiegł jego ciało i starał je tak wyostrzyć by było jak najbardziej aerodynamiczne i stawiało mniejszy opór. Po chwili pokemon stanął na starcie i już po chwili ruszył potem przekroczył metę i wtedy zakończyłem pomiar. Rzeczywiście było lepiej, ale to jeszcze za mało. Po chwili próbował jeszcze kilka i był progres, ale mały. Wtedy był zmęczony, a ja cofnąłem go do balla i ruszyłem dalej.

Stary Sad

Następnym miejsce, które odwiedziłem był Stary Sad, by znowu móc potrenować z moim roślinnym kompanem, który już po chwili wyskoczył z balla i wtedy już wiedział, że czas dalej się uczyć, bo kto się nie rozwija ten stoi w miejscu. Pokemon już po chwili spojrzał na mnie i wtedy rzekłem:
-No Lexi damy radę. Burza Liści jest naszym celem, a wtedy uda nam się zostać prawdziwymi mistrzami. Już niedługo będziesz świetnym Serperiorem, ale wpierw Burza Liści. Gdy chcesz zmaterializować energię musisz myśleć tylko o niej. Tylko o energii i liściach, którymi ma się stać. Umysł oczyść w tym momencie i skup tylko na tym, a uda Ci się i nie będzie to dla Ciebie większym problemem. Dajemy! - pokemon kiwnął więc swoją główką i już po chwili oddalił się nieco. Stanął w miejscu, zamknął oczy i zapadła cisza. Ta pomagała mu spokojnie kumulować swą wewnętrzną roślinną energię, którą zbierał, a następnie transportował do swego ogona, który od tego zaczął świecić na zielono. Pokemon następnie starał się podzielić ją na niewielkie ilości, które po chwili starał się wystrzelić w wiele stron. Następnie zatrzymywała się energią w powietrzu, a pokemon po zupełnym oczyszczeniu swego umysłu. Starał się wtedy myśleć tylko o energii i liściach wtedy starał się energię właśnie zmienić w liście. Pokemonowi szło początkowo nieźle. Pokazały się strzępki i po chwili nawet pojedyncze liście. To jednak za mało. Po chwili pokemon ponawiał i ponownie był przy aspekcie zmaterializowania energii. Znowu pojawiły się pojedyncze liście. To wciąż za mało więc pokemon ponawiał i ponawiał, aż miał dość. Wtedy to go cofnąłem do pokeballa.

Stara Hala Sportowa

No i na sam koniec pozostał mi już tylko trening z Larvestą. Ta miał wczoraj wolne więc dzisiaj powinna trenować ze zdwojoną siłą. Przybyłem więc do Starej Hali Sportowej i to tutaj pokemon miał właśnie trenować dalej swój Niski Cios. Pokemona wypuściłem z balla i ten już po chwili mógł liczyć na moje polecenia:
-No więc Larvesta mogłaś wczoraj odpocząć. Dzisiaj będziemy mogli w zasadzie ruszać dalej z Niskim Ciosem, ale w sumie najpierw potrenujemy uderzenia w cel. Pamiętaj. Nie rób tego głową, bo się pokaleczysz w dodatku nazywałoby się to Cios głową. Też nie kantem ciała, bo wtedy jest to Podwójne Uderzenie Kantem na które zresztą przyjdzie czas, bo mam zaplanowane go w nauce dla Ciebie. Musisz wbić się w cel całą swoją masą, by przeciwnik poczuł prawdziwe uderzenie, a nie lekkie odbicie. No więc bierzmy się za to. - rzekłem do pokemona i już po chwili ustawiłem mu cel. Wtedy pokemon się oddalił i wziął rozbieg. Po chwili tuż przed celem nieco się odbił i wbił całą masą w przeciwnika. Tak zresztą jak miało być. Pokemon nie ucierpiał, ale przeciwnik czyli manekin leżał. Takie było zamierzenie. Już po chwili brał się za powtórkę. Obijał tak kolejne manekiny, skończył dopiero po parunastu próbach. Wtedy to go schowałem i ruszyłem w świat.

----------------------------------------------------

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Roxie

avatar

Female Liczba postów : 1293
Wiek : 17

PisanieTemat: Re: Sinowe Posiadłości   Nie Kwi 12, 2015 3:15 pm

Pokemony zaczynają lapać jak wykonywać ataki. Twoja roślinna podopieczna radzi sobie najlepiej ilość liści nadal nie jest wystarczająca , ale jest ich coraz więcej za każdą próbą wykonywania tego ruchu. Larvesta zaczyna używać całej masy swojego ciała do ataku. A Onix radzi sobie coraz lepiej ale do perfekcji jeszcze brakuje
Onix-52 %
Servine-30%
Larvesta- 36%
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sin Cara
Admin
avatar

Male Liczba postów : 1389
Wiek : 23

PisanieTemat: Re: Sinowe Posiadłości   Nie Kwi 12, 2015 4:14 pm

Kamienne Pola

I kolejny dzień przerwy był, ale teraz już czas zabrać się za treningi i na pierwszy rzut znowu zabrałem się w Kamiennym Polu. Bowiem jak zawsze nadszedł czas treningu z moim Onixem, który był gotowy by zaczynać z ballu. Czuł to. Więc już po chwili wypuściłem go z mojego balla i już mógł się rozgrzać. Wtedy zwrócił się do mnie i czekał, aż powiem co ma dzisiaj robić. Wtedy to do niego rzekłem:
-No Onix. Trzeba kontynuować to co się zaczęło i będziemy mogli brać się dalej. Ale jak zwykle musimy zacząć od pomiarowej przebieżki. Ja Ci poustawiam miejsce startu i mety, a wtedy będziemy próbowali poprawiać czas Skalnym Tarciem. Wiesz jak to robić i wierzę, że Ci się uda. Musisz się po prostu postarać. Ale teraz się przygotuj, bo już czas na pomiarowy bieg. - ustawiłem mu miejsce starty i mety i wtedy pokemon ustawił się we właściwym miejscu. Po chwili rozpoczął, a ja zacząłem pomiar. gdy dobiegł do krańca to zatrzymałem i wtedy miałem już czas do porównania. Wtedy stanął w miejscu, a ja się uciszyłem i w tym skupieniu pokemon mógł rozpoczynać zbieranie swojej energii. I wtedy przymknął oczy i w totalnym skupieniu zaczynał kumulować swoją wewnętrzną energię, którą miał do tegoż ruchu o nazwie Skalnego Tarcia wykorzystać. Gdy skumulował już odpowiednią ilość energii to po jego ciele przebiegły niebieskawe cosie na kształt piorunków. Ich celem było wyostrzenie kształtu pokemona, by ten stał się bardziej aerodynamiczny. Gdy będzie stawiało mniejszy opór powietrza to będzie mu łatwiej uzyskać lepszy czas. Po tym wszystkim pokemon ustawił się znowu w miejscu startu i rozpoczął! Po chwili dotarł do miejsca gdzie była zaznaczona meta i wtedy zatrzymałem pomiar. Było lepiej niż na poprzednich treningach, ale jeszcze niezbyt wiele. Potem rozpoczął od nowa. Znowu zebrał energię znowu przeleciały po nim pioruny, które miały mu pomóc w poruszaniu się. Po kilku próbach było już widać efekty, ale na większym postępie skupimy się na następnym treningu. Cofnąłem go do balla i ruszyłem dalej.

Stary Sad

i po chwili już znajdowałem się w miejscu o nazwie Stary Sad. Mogłem tutaj zabierać się za kolejny trening i to tym razem z moim trawiastym pokemonem, który jest jednocześnie moim starterem i najbardziej doświadczonym z mojej obecnej ekipy. Pokemon po chwili wyskoczył z pokeballa popatrzył na mnie i słuchał co mam też ciekawego do powiedzenia do niej. Rzekłem też wtedy do niej:
-No Lexi jedziemy dalej z tym koksem. Ten koks nazywamy Burzą Liści. Dasz radę. Jedyne co mogę Ci powiedzieć to to, że musisz się jeszcze bardziej skupić na tym, że chcesz wytworzyć liście. Tylko o tym myśl i o niczym innym. Chcesz zobaczyć liście? To o nich myśl. Tylko o nich i to wszystko, a wiem, że dasz wtedy już sobie radę. Wierze w Ciebie, a ten ruch jest bardzo dla nas ważny. - rzekłem i po chwili pokemon był już gotowy do nauki dalszej tegoż ruchu. Pokemon się nieco oddalił, stanął w miejscu i wtedy był już gotowy zaczynać. Zamknął oczy i mógł już na spokojnie zabrać się za kumulowanie energii. Pokemon w totalnym skupieniu sięgał po najdalsze nakłady swej roślinnej energii i gdy się do nich dostawał to wtedy przesyłał ją do swego ogona, który ponownie rozbłysł na zielono. Zielona łuna biła z ogona i już po chwili pokemon tę skumulowaną energię dzielił na niewielkie części, które potem będzie wykorzystywał. Gdy to mu się udało to wystrzeliwał z siebie podzieloną energię, która wyrzucona została z ogona w każde strony i wtedy zawisła w powietrzu, a pokemon skupiał się tylko na liściach. Myślał o liściach, czul się jak liść i nie obchodziło go nic innego, a wtedy postarał energię zmaterializować i to mu się coraz lepiej udawało. Liści było coraz więcej i więcej. Ale to jeszcze za mało. Pokemon ponawiał kilkukrotnie i wreszcie pod sam koniec udawało się skumulować ogromną ilość liści. Było ich naprawdę wiele, ale pokemon nie dał już rady próbować przejąć nad nimi kontroli. Wtedy miał dośc i wtedy schowałem go do pokeballa, by odpoczął. Ja ruszyłem dalej.

Stara Hala Sportowa

No i przybyłem na ostatnie miejsce treningowe. Stara Hala Sportowa była do tego idealna i już po chwili byłem tutaj, by mój pokemon mógł zabrać się za trening. Pokemon wyskoczył z balla i już po chwili się do niego odezwałem.
-Dasz radę mały. Niski Cios nie jest trudny i już po chwili go opanujesz. Dzisiaj musisz najpierw skumulować swoją energię i wtedy ją w czasie biegu wypuszczać, by nabrać prędkości i zwiększyć siłę po trafieniu. Dasz radę i napierdzielisz manekina do tego stanu, by nie dało się go ponownie wykorzystać. Dajesz! - rzekłem do pokemona i wtedy ten skinął głową był gotowy i zabierał się za trening. Na początek zabrał się za rozgrzewkę i dopiero po niej był gotowy dalej trenować. Wtedy stanął w bezruchu i już po chwili zajrzał do swych pokładów energii. Wtedy nawet zaczął świecić a to dobry znak. Po chwili namierzył swój cel i ruszył! Biegł i biegł i uwalniał energię i podczas tego biegu pozostawiał za sobą białą łunę. Jednak przez to wszystko zmienił się jego tor biegu i nie trafił. To jednak nie jest problem to da się dopracować. Pokemon nie chciał się jednak poddać i próbował. Wykonał nawet kilkanaście prób, a kiedy miał dość to przerwałem i wtedy cofnąłem go do pokeballa. Potem się to dopracuje. Na teraz jednak koniec.

----------------------------------------------------

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sin Cara
Admin
avatar

Male Liczba postów : 1389
Wiek : 23

PisanieTemat: Re: Sinowe Posiadłości   Sro Kwi 15, 2015 5:50 pm

Dobra za wiele czasu straciłem w tym okresie podsumowaniowym to sam sobie to w końcu sprawdzę i kij.

Onix 72%
Servine 40%
Larvesta 56%

----------------------------------------------------

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sin Cara
Admin
avatar

Male Liczba postów : 1389
Wiek : 23

PisanieTemat: Re: Sinowe Posiadłości   Sro Kwi 15, 2015 6:31 pm

Kamienne Pola

Po przerwie spowodowanej wcale nie przeze mnie od treningów postanowiłem wreszcie potrenować, by moje pokemony wreszcie zbliżyły się do opanowania swoich ruchów, a to wszystko, by stały się jeszcze silniejsze. Na sam początek oczywiście wybrałem się potrenować z moim największym kompanem, a ja tutaj oczywiście mówię o nikim innym jak o moim Onixie, który już po chwili został przeze mnie wypuszczony z balla i czekał na instrukcja w sprawie dzisiejszego treningu na którym dalej będzie się uczył Skalnego Tarcia. Odezwałem się wtedy:
-No to co Azmodan. Jedziemy z tym koksem dalej, byś mógł wreszcie to opanować i mieć spokój do niedzieli, bo dopiero wtedy będziemy mogli zaczynać kolejny już trening. Ale to co dzisiaj to powtórka więc dajesz najpierw tor, ale teraz slalom, byś i zwrotność poprawił dzięki temu ruchowi dasz radę, a ja w Ciebie wierzę i to musi Ci pomóc. To najpierw pomiarowe kółko, a wtedy próba po wykonaniu Tarcia. To go! - rzekłem i pokemon ustawił się w miejscu startowym i mógł już zaczynać. Ja dałem mu sygnał startu i włączyłem stoper. Tor był bardzo nierówny i z wielką ilością zakrętów, taki slalom. Ja mierzyłem czas i dopiero zakończyłem gdy przekroczył metę. Wtedy dałem mu znak, by rozpoczął i to też zrobił. Już po chwili zbierał w ciszy swoją energię, która miała mu po chwili posłużyć. Zbierał więc do odpowiedniej ilości gdy jego ciało obiegły jasne niebieskie pioruny i to dawało sygnał, by znowu zrobić pomiarowe okrążenie. Pokemon się więc ustawił i już po chwili startował. Ja mierzyłem czas na tym samym obszarze i wtedy zatrzymałem na mecie. Już teraz wyraźne było skrócenie czasu. Szło więc bardzo dobrze, ale pokemon jeszcze trenował nie dał za wygraną i spróbował jeszcze parę razy. Było naprawdę coraz lepiej, ale gdy miał dość to go schowałem do pokeballa i ruszyłem dalej.

Stary Sad

No i znalazłem się w Starym Sadzie gdzie miałem przeprowadzić mój trening z Servine. Ten pokemon już wyczekiwał swojego treningu po tej przerwie i gdy tylko się tutaj znalazłem to momentalnie wypuściłem ją z balla. Pokemon nie chciał czekać, ale wiedział, że moje rady są cenne i dzięki nim może tylko szybciej opanować ruch. Rzekłem więc:
-No i dajemy Lexi. Liście już tworzysz, ale jest pewnie inny problem. Musisz nad nimi zapanować. To, że je stworzyłaś nie oznacza od razu, ze masz je pod kontrolą musisz je mieć pod nią, by poprawnie wykonać ruch. Po stworzeniu liści po prostu nie daj im wyjść spod swego jarzma i jeszcze gdy cala energia do końca nie opadnie postaraj się nimi zaatakować. Wiem, ze to w zasadzie nie jest takie proste jak mówię, ale wierzę, że ty dasz radę. Nie dasz się przecież jakimś liściom. No to do roboty. - rzekłem i pokemon już po chwili zabierał się za trening. Na sam początek się rozgrzał i już po chwili mógł w ciszy zabrać się za zbieranie swojej wewnętrznej roślinnej energii i to wszystko, by następnie przesyłać ją do ogona. Ogon rozświetlił się zielonym światłem i wtedy pokemon skumulowaną energię dzielił na pomniejsze części, by potem wystrzelić ją ze swego ogona i w małych częściach trzymał w powietrzu, aż zaczął ją materializować. W tym momencie myślał tylko o jednym... o liściach. I wtedy rzeczywiście liście powstawały. Najpierw mała ilość, aż w końcu była ich naprawdę chmara. Jednak pokemon nie mógł nad nimi przejąć kontroli i wtedy one spadały na ziemie. Mój stwór się jednak nie poddawał i kontynuował. Popróbował wiele razy, ale jakoś to dzisiaj nie szło. No cóż spróbujemy jeszcze później. Tymczasem ja schowałem ją do balla i poszedłem dalej.

Stara Hala Sportowa

No i na sam koniec przyszedłem w tereny Starej Hali Sportowej gdzie już po chwili zacząłem trenować z moim Larvestą. Wpierw oczywiście go wypuściłem i pokemon już oczekiwał moich słów.
-No to co. Dzisiaj trenujemy to co ostatnio. Popróbujemy wycelować w cel przy użyciu Niskiego Ciosu, bo to Ci ostatnio nie szło. Nie jest źle, ale może być lepiej. Jedziemy więc. - no i po tych słowach pokemon przygotowywał się do zbieranie tego ruchu. Pokemon na sam początek się rozciągnął jak na robaka i wtedy już mógł się zabierać za tworzenie Niskiego Ciosu. Przymknął więc oczy i już po chwili mógł zabrać się za zbieranie energii co zresztą robił. Zbierał ją do odpowiedniego momentu i wtedy gdy miał dość namierzył swój cel czyli manekina i dopiero wtedy mógł zacząć biec. Biegł w jego kierunku i upuszczał energię pozostawiając za sobą białą łunę. I... po chwili trafił w cel. Udało się! Pokemon był zadowolony, ale to jeszcze nie koniec. Pokemon próbował jeszcze dalej i dalej, a gdy miał dość to schowałem go do balla.

----------------------------------------------------

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sinowe Posiadłości   

Powrót do góry Go down
 

Sinowe Posiadłości

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

 Similar topics

-
» Sinowe Posiadłości

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
PokemonEternal :: Region :: Centrum Treningowe-