IndeksCalendarFAQUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Dziomkowe Zacisze

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Kamol

avatar

Male Liczba postów : 303

PisanieTemat: Re: Dziomkowe Zacisze   Nie Maj 10, 2015 10:55 am

Pokerybie celności wychodzi już dobrze, a nawet bardzo dobrze. Ma jednak lekkie problemy ze skręcaniem i powinieneś nad tym popracować.
Qwilfish 76%
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dziomek

avatar

Male Liczba postów : 1850
Wiek : 95

PisanieTemat: Re: Dziomkowe Zacisze   Pon Maj 11, 2015 8:49 pm

Jeziorko
Qwilfish

Walec

-Hej Kolcunia, zabieramy sie za kolejny trening. Dziś będziesz miała nieco inne zadanie niż zwykle. Bedziesz musiała omijać wbite w ziemię paliki, a nie trafiać w nie. Dzięki temu będziesz mogła poprawić swą zwrotność. Gotowa? No to zaczynamy.
Wskazałem rybce paliki wbite w ziemię, które na początku tworzyły linie prostą, ale później nieco skręcały.
Rybka ruszyła, ominęła pierwszy palik, drugi staranowała, trzeci też, czwarty ominęła, ale pozostałe trzy ominęła hurtowo nie przetaczając się pomiędzy nimi. Przy kolejnej próbie wyglądało to juz nieco lepiej, może dlatego że rybka się trochę poduczyła, a może dlatego że miała juz mniej palików do omijania. Gdy minęło dwadzieścia minut treningu, zakończyłem dzisiejszą naukę walca pochwała dla rybki i miseczką pokekarmy dla trujących pokerybek.

----------------------------------------------------

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamol

avatar

Male Liczba postów : 303

PisanieTemat: Re: Dziomkowe Zacisze   Pon Maj 11, 2015 9:25 pm

Pokemon już nieźle radził sobie ze skręcaniem, ale jeszcze jedna taka lekcja nie zaszkodzi.
Qwilfish 84%
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dziomek

avatar

Male Liczba postów : 1850
Wiek : 95

PisanieTemat: Re: Dziomkowe Zacisze   Nie Maj 17, 2015 8:42 pm

Jeziorko
Qwilfish

Walec

Wieczorem przeszedłem się z Qwilfish nad jeziorko by zacząć kolejny okres treningowy, nie wiem już który. Wbiłem w piasek przy jeziorku kilkanaście patyków i wskazałem je rybce gestem głowy. Ta westchnęła i ruszyła na patyki. Turlała się całkiem szybko, ale mimo to dała radę parę razy ominąć patyczki. Często muskała je swymi płetwami, ale mimo to prawie wszystkie się oclały. Gdy rybka się turlała, ja zacząłem do niej krzyczeć.
-Turlaj się cały czas, bez przerwy, jak najdłużej, na tym polega ten atak!
Nie wiem czy rybka słyszała, czy też nie, ale stale sie turlała i raz za razem toczyła się pomiędzy patykami. Czasami trafiała w patyki, ale nie czepiałem się tego, bo podczas nauki błedy jak najbardziej należy wybaczać.
Gdy już rybka się zatrzymała, pochwaliłem ją, nakarmiłem i odwołałem do pokeballa.

----------------------------------------------------

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamol

avatar

Male Liczba postów : 303

PisanieTemat: Re: Dziomkowe Zacisze   Nie Maj 17, 2015 8:49 pm

Qwiflish już nie miała większych problemów z turlaniem się. Wystarczy już tylko powtórzyć wszystkie fazy od początku na jednym treningi i atak powinien zostać opanowany
Qwilfish 93%
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dziomek

avatar

Male Liczba postów : 1850
Wiek : 95

PisanieTemat: Re: Dziomkowe Zacisze   Nie Maj 17, 2015 9:18 pm

Jeziorko
Qwilfish

Walec

Postanowiłem wykorzystać ten wieczór najlepiej jak potrafię, więc jeszcze raz po chwili odpoczynku przyszedłem nad jeziorko. Wypuściłem Qwilfish do wody, by chwilę się porelaksowała pływając w wodzie. Po paru minutach przywołałem ją do siebie.

-Kolcunia, jeszcze tylko sobie przypomnisz całość wykonywania ataku walcem i będziesz miała trochę przerwy. Nie śpiesz się, tylko spróbuj wykonać ten ruch najlepiej jak potrafisz, zaczynając od zbierania energii, przechodząc przez kręcenie się po ziemi, a kończąc na celnym i silnym taranowaniu celów.

Rybka dała znać że rozumie i zaczęła atak. Zebrała kamienną energię i wyskoczyła do góry, zaczęła się obracać, a gdy ponownie dotknęła podłoża, wystrzeliła do przodu i przedzierała się przez piaski plaży. Wskazywałem rybce cele, a ona je atakowała. Rybka przejeżdżała po kępach trawy, krzakach, spróchniałych karpach i prawie wcale się tym nie męczyła. Trwało to dosyć długo, aż zaczęła głośno sapać. Nic dziwnego, bo to był jej drugi trening tego dnia. Gdy już skończyła się toczyć, ostrożnie pogłaskałem ją po główce, aby nie ukłuć się, pościągałem  z kolców liście i pochwaliłem Kolcunię, bo odwaliła kawał dużej dobrej roboty.

----------------------------------------------------

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamol

avatar

Male Liczba postów : 303

PisanieTemat: Re: Dziomkowe Zacisze   Nie Maj 17, 2015 9:19 pm

Rybka trenowała bardzo dzielnie i udało jej się opanować cios. Mimo wszystko na koniec treningu była bardzo zmęczona.
Qwilfish 100% |Walec Opanowany|
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dziomek

avatar

Male Liczba postów : 1850
Wiek : 95

PisanieTemat: Re: Dziomkowe Zacisze   Pon Maj 18, 2015 11:12 am

Łączka pod linią wysokiego napięcia
Dedenne

Promień paraboliczny

Po długiej przerwie wznowiłem treningi z Dedenne. Myszka juz trochę umiała wykonywać paraboliczny promień (43%), ale dla przypomnienia poleciłem jej zacząć od początku. Przy pierwszej próbie myszka zbierała elektryczną energię. Przy drugiej-zbierała energię i przetwarzała ją w promień, przy trzeciej-zbierała energię, przetwarzała ją w promień i celowała w słup wysokiego napięcia.
Gdy juz sobie przypomniała nauczoną część elektrycznego ataku, mogła zrobić krok naprzód, czyli atakować coś, z czego mogłaby wyssać życie. Na pierwszy ogień poszedł mały krzaczek rosnący tuż obok słupa. Myszka skupiła się i wysłała promień w jego kierunku. Z krzaczka spadło parę liści, ale energia nie chciała wrócić do Dedenne. Kolejne próby dawały taki sam efekt, ale za to za każdym razem z krzaczka spadało coraz więcej liści. Kończąc trening pochwaliłem myszkę i nakarmiłem ją łakociami.


Wzgórze wulkanu
Charmaleon

Wir Ognia

Po treningu z Dedenne, udałem się pod wulkan, aby tam wznowić treningi z swym ognistym starterem. Pok już trochę trenował wir ognia (20%), więc teraz nie musiałem mu przypominać co ma robić. Ustawiłem pokemona naprzeciwko dużego głazu i poleciłem mu otoczyć go płomieniem.
Charmaleon nabrał dużo powietrza w swe płuca i wpuścił wiązkę płomienia, która miała owinąć się dookoła głazu. Pokemon wykonywał próby jedna za drugą, aż każdy jego kolejny atak robił się coraz słabszy. Aby nie przemęczać Szumraka, uznałem że nadszedł czas na zakończenie dzisiejszego treningu. Szumrak usiadł sobie na ziemi i zaczął pałaszować karmę, którą mu podałem, aby zregenerował swe siły.

----------------------------------------------------

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamol

avatar

Male Liczba postów : 303

PisanieTemat: Re: Dziomkowe Zacisze   Pią Maj 22, 2015 5:44 pm

Dedenne ma jeszcze małe problemy. Przydało by się w jakiś sposób pokazać pokemonowi jak "wyciągać" energię z krzaczków.
Dedenne 49%


Charmeleon ma spore problemy z wytworzeniem wiru. Przydało by się to w jakiś sposób ułatwić. Może spróbuj wykonywać obroty, aby wprowadzić ogień w obroty.
Charmeleon 28%
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dziomek

avatar

Male Liczba postów : 1850
Wiek : 95

PisanieTemat: Re: Dziomkowe Zacisze   Pią Maj 22, 2015 8:00 pm

Łączka pod linią wysokiego napięcia
Dedenne

Promień paraboliczny

Gdy tylko dotarłem pod druty elektryczne, wypuściłem z pokeballa Dedenne.
-Już wiem czemu tak słabo idzie ci odzyskiwanie mocy z ofiary. A co leprze, mam na to rozwiązanie. Zobacz na mnie. Wyobraź sobie że ta szklanka, którą trzymam w ręku, to przeciwnik, a woda w szklance to energia. Słomka natomiast stanowi łącznik, którym jest atak promieniem parabolicznym. W momencie zetknięcia promienia z celem, energia przepływa przez promień i trafia do ciebie.-Zademonstrowałem upijając dużą ilość wody z szklanki.
Denednne podrapała się po główce i zabrała się za trening. Wysyłała w krzaczki swój elektryczny atak i próbowała jak najdłużej utrzymywać promień aby wysysać z celu energię. Szło jej całkiem całkiem, bo po kilku próbach listki na krzaczku zaczynały więdnąć. Pochwaliłem myszkę i ruszyłęm w kierunku wulkanu.


Wzgórze wulkanu
Charmaleon

Wir Ognia

Gdy dotarłem do wulkanu, wypuściłem Charmaleona i zacząłem mu przypominać zasady wykonywania wiru ognia. Pok kiwał głową na znak że wszystko rozumie, więc mogliśmy przejść do praktyki. Kazałem pokemonowi stanąć na równym terenie i unieść głowę tak, by patrzył dokładnie nad siebie. Następnie pok miał zacząć zionąć ogniem i w trakcie ziania, miał kręcić się w miejscu. Pok rozpoczął zianie i w momencie gdy zaczął się obracać, płomień zaczął przyjmować postać serpentyny.
-Bardzo dobrze, zwiększ moc!
Pok się postarał i znowu płomień był słupem, ale za to wirującym.
-A teraz spróbuj tak podkręcić płomień strzelając do celu.
Pok skierował się na duży głaz i wypuścił z siebie silny płomień, który niestety był tylko minimalnie podkręcony, ale i tak Szumrak zasłużył na pochwałę i nagrodę w postaci miseczki pokekarmy.

----------------------------------------------------

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamol

avatar

Male Liczba postów : 303

PisanieTemat: Re: Dziomkowe Zacisze   Pią Maj 22, 2015 8:58 pm

Dedenne naprawdę przykłada się do treningu. Mimo wszystko widać tutaj duże błędy. Stworek ma problemy z siłą ataku więc powinno się to ulepszyć
Dedenne 59%

Charmeleon również poczynił postępy. Ma jednak pewien problem. Po dłuższym kręceniu pokemon miał zawroty głowy. Należy temu zaradzić i zwiększyć siłę obrotów (szybkość)
Charmeleon 37%
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dziomek

avatar

Male Liczba postów : 1850
Wiek : 95

PisanieTemat: Re: Dziomkowe Zacisze   Czw Maj 28, 2015 10:53 am

Łączka pod linią wysokiego napięcia
Dedenne

Promień paraboliczny

Gdy tylko znalazłem chwilę wolnego czasu, przyszedłem sobie pod druty, by trenować swą pokemysz. Dedenne po wyjściu z pokeballa musiała wykonać krótką rozgrzewkę, a ja w tym czasie przygotowałem pole do treningu. Ustawiłem kilka prętów w ziemi i podłączyłem je do żarówek.
-Celuj w pręty, energii ci nie oddadzą, ale za to będziesz mogła sobie poćwiczyć na nich siłę uderzenia.
Dedenne przyjrzała się prętom i zaczęła je atakować promieniem parabolicznym. Po każdym celnym ataku żarówka sie zaświecała i zależnie od siły ataku, robiła to dłużej lub krócej. Po kilkunastu takich próbach zakończyłem trening i pochwaliłem myszkę za zaangażowanie. Nakarmiłem pokemona i poszedłem sobie dalej.

Wzgórze wulkanu
Charmaleon

Wir Ognia

Po treningu z Dedenne udałęm się na wulkan. Nie wdrapywałem się wysoko, ale zatrzymałem się u jego podnóża przed jaskinią. Wypuściłem Charmaleona i wskazałęm mu miejsce treningu. Pok był zaciekawiony , więc weszliśmy do jaskini. Nie była duża, ale za to na końcu jaskini znajdowała się wąska szczelina. Postanowiłem ją wykorzystać do treningu. Poleciłem Charmaleonowi aby się skupił i spróbował bez kręcenia głową podkręcić płomień i posłąć go do środka szczeliny. Pok spróbowała ale marnie mu to wyszło. Przy koljnej próbie pok miał zrobić tylko jeden obrót i wystrzelić płomieniem. Tym razem poszło nieco lepiej. Szumrak atakował szczelinę raz za razem, aż do czasu gdy z niej dobiegł nas szum. Szum był coraz głośniejszy i po chwili jaskinia wypełniła się Zubatami. Uznałem że nie warto tu przebywać, bo Zubaty miały przewagę liczebną, więc po cichu się ewakuowaliśmy z jaskini.

----------------------------------------------------

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dziomek

avatar

Male Liczba postów : 1850
Wiek : 95

PisanieTemat: Re: Dziomkowe Zacisze   Pon Cze 01, 2015 1:15 am

Jako że nie mogę się doczekać podsumowania mojego treningu, piszę drugi. Niech sedzia podsumuje dwa na raz XD


Łączka pod linią wysokiego napięcia
Dedenne

Promień paraboliczny

Późną nocą przeszedłem się na swoje miejsce treningowe mieszczące się pod linią wysokiego napięcia. Ustawiłem Dedenne przed dużym drzewkiem i przypomniałem jej co ma robic. Myszka z zniecierpliwieniem spojrzała na mnie i rozpoczęła trening. Raz za razem posyłała w drzewo promień z elektrycznej energii. Po każdym trafieniu od drzewa w kierunku Dedenne przechodziła delikana smuga zielonego swiatła. Dedenne nie odczuwała zbytniej róźnicy w swej sile, ale cieszyło mnie że była w stanie utrzymac połączenie z celem. Gdy myszka zaczęła się męczyć, jej ataki stawały się coraz słabsze, więc zakończyłem dzisiejszy trening z nią.

Wzgórze wulkanu
Charmaleon

Wir Ognia

Po treningu z Dedenne pognałem w kierunku wulkanu. Zatzymałem się tuż przed nim, gdyż niedawno wybuchł i jeszcze spływała po nim lawa. Wypuściłem z pokeballa Charmaleona i poleciłem mu atakowac wirem ognia w lawę, aby jeszcze bardziej ją rozgrzać i zwiększyć jej płynność. Pokemon miał problemy z podkręceniem płomienia, więc doradziłem mu aby lekko zaaczał głową koła. Efekt nie był zachwycający, ale za to płomień nie był już całkowicie prostym strumieniem. Po kilkunastu próbach Szumrak wyraźnie osłabł, więc podziękowałem mu za trening, nakarmiłem go i odwołałem do pokeballa, aby odpoczywał przed kolejnymi treningami.

----------------------------------------------------

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Dziomkowe Zacisze   

Powrót do góry Go down
 

Dziomkowe Zacisze

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
PokemonEternal :: Region :: Centrum Treningowe-