IndeksCalendarFAQUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 PJP - Plac treningowy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3
AutorWiadomość
Wabik

avatar

Male Liczba postów : 695
Wiek : 19

PisanieTemat: Re: PJP - Plac treningowy   Wto Lut 03, 2015 10:18 pm

Wabika obudziły ciepłe promienie porannego słońca, które padały nieczule na jego zaspaną twarz. Z trudem wstał, a następnie rozejrzał się po najbliżej okolicy, czy nikt go przypadkiem nie obserwuje. Po krótkich oględzinach ruszył do swojego miejsca posiłków, gdzie mógł w spokoju zjeść strawę. Po najedzeniu się do syta postanowił wykonać kilka ćwiczeń rozciągających, a następnie udać się na krótką przebieżkę. W pokemonowym ciele żyło mu się coraz lepiej. Praktycznie w pełni panował nad swoim dzikim ciałem, a treningi sprawiały mu niewyobrażalną przyjemność. Wobec tego po przybyciu na plac treningowy błyskawicznie ruszył biegiem w kierunku humanidalnego manekina, który posiadał długie nogi. Co zdziwiło Wabika, cios został wykonany perfekcyjnie już za pierwszym razem. Potem wiele prób z rzędu mu się udawało, sporadycznie mu nie wychodziło, jednak pracował nad tym bardzo ciężko. Na końcu Wabik postanowił przypomnieć sobie już poznane ataki, aby doszlifować je i spróbować stworzyć z nich zabójczą kombinację, która w razie niebezpiecznej sytuacji może uratować mu życie i pozwolić żyć dalej.


Cel:
Niski Cios 3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Matt



Male Liczba postów : 983
Wiek : 19

PisanieTemat: Re: PJP - Plac treningowy   Wto Lut 03, 2015 10:33 pm

Matt kojarzył pokemona którym był. Jako specjalista od robaków nie mógł nie znać tak niezwykłego okazu. Mniej więcej domyślał się jakich ataków może się nauczyć poprzez treningi i kojarzył, iż Anorith mógł poznać Wodną Broń, co zawsze go ciekawiło. W sumie nie był wodnym pokemonem, aczkolwiek kto wie czym był zanim stał się skamieliną? Może był sobie pięknym robaczo/wodnym pokemonem? No ale mniejsza o to.
Chłopak dla odmiany przyszedł dzisiaj nad jezioro, kontakt z wodą na pewno pomoże mu w nauce tego ataku.
Mattorith znał ten atak dość dobrze. W sumie - kto go nie znał. Wyglądało to mniej więcej tak:


Chłopak wiedział, że pierwszym co musi zrobić, jeśli chodzi o naukę tego ataku, jest w ogóle nauka wytwarzania odpowiedniej ilości wody i właśnie tym Matt zajął się na dzisiejszym treningu. Chłopak próbował, próbował i próbował, jednak wytwarzał bardzo marną ilość wody. Ciężko było wytworzyć tyle, ile było potrzebne. Zwłaszcza, że to był pierwszy atak typu wodnego, który poznawał Mattorith.
W końcu, gdy Matt zmęczył się już na tyle, że nie był w stanie kontynuować treningu, odpuścił. Dzięki treningom poznał Drapanie, Utwardzenie i Cięcie Furii. Wodna Broń była kolejnym stopniem na drodze do zwycięstwa w tym świecie.

Mattorith
-Wodna Broń (Water Gun) 1
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sin Cara
Admin
avatar

Male Liczba postów : 1389
Wiek : 23

PisanieTemat: Re: PJP - Plac treningowy   Sro Lut 04, 2015 7:00 pm

I znowu obudziłem się w tej pokemonowej skórze, która już za kilka dni towarzyszyć mi będzie całe dwa tygodnie. Do tej pory udało mi się opanować już trzy ruchy, ale jestem zbyt ambitny, by na tym poprzestać, a w dodatku nie mogę pozwolić na to bym stał się pokarmem dla innych wymarłych pokemonów. Tak więc już po chwili powstałem i ruszyłem... bardzo wolno w celu odbycia treningu na moim miejscu treningowym. Gdy wreszcie dotarłem to stanąłem na przeciwko mojego celu czyli manekina treningowego, który wciąż stał w tym samym miejscu co i wczoraj. Był już jednak po wczorajszych naukach Antycznej Mocy bardzo poobijany. Jednak nie miałem teraz czasu na szukanie nowego, bo pewnie zajęłoby mi to zbyt dużo czasu. Wolałem więc skupić się na tym, którego miałem więc dalej przed sobą i ustawiłem się naprzeciwko niego. Wtedy nieco przymknąłem oczy i w ciszy i spokoju mogłem już zacząć dzisiejszą naukę tego kamiennego ruchu. Wtedy osiągnąłem pełne skupienie i mogłem zacząć kumulowanie swej wewnętrznej kamiennej energii, która płynęła z wymarłego ciała. Jako, że była to starożytna moc to wręcz nadawała się do ruchu o takiej nazwie. Tak więc gdy ją kumulowałem to od razu przesyłałem ją tuż przed swe ciało, a dokładniej przed twarzą gdzie powstawała z niej srebrzysta kula, która rosła, aż do momentu gdy była dostatecznie duża. Wtedy to namierzyłem swój cel. Następnie popchnąłem ową kulę i gdy ta trafiała to powodowała znaczne zniszczenia na manekinie. Cieszył mnie ten widok, bo oznaczał, że byłem coraz bliżej poznania do perfekcji tegoż ruchu. Jednak na jednej próbie nie mogę poprzestać, a więc brałem się za kolejne próby. Tak więc znowu kumulowałem swoją energię przed twarzą w postaci kuli, a ona rosła. Gdy osiągała odpowiedni poziom to zaprzestawałem, a to wszystko, by następnie posłać ja na cel, który obrywał od tegoż ruchu. Potem ponawiałem jeszcze kilkunastokrotnie, ale wreszcie miałem dość. Przerwałem wtedy i ruszyłem znaleźć coś do jedzenia dla siebie.

Cel:
-Próbuje siebie Lileepa nauczyć Antycznej Mocy (Ancient Power) (2)

----------------------------------------------------

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shi

avatar

Male Liczba postów : 372
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: PJP - Plac treningowy   Sro Lut 04, 2015 9:11 pm

Kabuto Shi
~
Kabutoshi wygramolił się z leśnego łoża, po czym wskoczył do wody - żywiołu, który wbrew fizycznym pozorom, był mu wielce bliski. Spojrzał na wyrysowaną przez siebie na gładkim piachu wizytówkę i zaktualizował swoje statystyki, zaznaczając tam iż odbył wczorajszy trening na bagnach i dzisiejszy też odbędzie w celu poznania Błotnego Strzału. Teraz szykował się do podróży.
- Wezmę trochę owoców i napiję się trochę wody, by nawodnić organizm. Czeka mnie daleka podróż wgłąb treningowego, jurajskiego parku. - Pomyślał, na grzbiecie układając owoce i przytwierdzając je żywicą drzewną. Po pozbieraniu prowiantu i wypiciu odrobiny wody z rzeki, którą rzadko odwiedzał, bowiem wolał korzystać z dobrodziejstw jeziora, a na jej silny nurt nie był gotów. Co prawda rzeka była o wiele czystsza, więc zdrowa woda pitna musiała paść łupem Shi'ego-skamieliny.
- Ka... Ka... Ka... - Nucił sobie w rytmie, podczas drogi, a gdy teren stawał się coraz to bardziej nieprzyjazny, wiązało się to automatycznie z tym, iż zbliżał się ku bagnom.
- Bu... Bu... Bu... - Dalej to robił, a gęstwina świszczała wieczornym wiaterkiem. Już widział zarys bagien, już deptał, stąpając po błocie. Po drodze lepił już gliniane kulki, którymi rzucał w drzewa w ramach rozgrzewki.
- To!!! - Krzyknął, kończąc swoje imię, i na główkę, a raczej głowotułów skoczył do bulgoczących i pieniących się brązowawą wodą bagien. Zaczął od medytacji, unosząc się swobodnie jak łódź na powierzchni. Jego kolor ciała wtopił się w kolor bagna. Dzięki temu próbował samoistnie z pomocą tutejszej aury wykreować wiele, wiele mnogości kawałków błota, które lewitując uderzały w nabrzeżne i zanurzone w bagnie kory spróchniałych drzew. Na zmianę sam tworzył i rzucał błotem, ale też korzystał z obecnego tutaj surowca, by zbliżyć się do konsystencji materiału i przy tym poćwiczyć celność swoich oczu i fizycznych czynników na to się składających.
- Za ciemno tutaj... - Uznał po chwili, gdy rzeczywiście noc zbliżała się już ku kulminacyjnemu punktowi. Udał się w drogę powrotną, a w niej na zamkniętym i otwartym terenie strzelał wytworzonym przez siebie błotem. Teraz mógł swobodnie nim manipulować, w każdym bądź razie zyskiwał na doświadczeniu w posługiwaniu się tym ruchem. Na miejscu, znów ukrył sie w trawie, by kładąc w niej posłanie, zasnąć pokrótce.

  • nauka Błotnego strzału (Mud Shot) #2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Riley
Admin
avatar

Male Liczba postów : 836
Wiek : 19

PisanieTemat: Re: PJP - Plac treningowy   Sro Lut 04, 2015 9:21 pm

Znów obudziłem się z piórami w moim gnieździe. Jednak, życie pokemona nie jest takie łatwe jak mi się wydawało. Treningi, zadbanie o siebie i o swój byt jest wyczerpujące. Jednak nie mogę poddać się przez chwilę słabości. Zebrałem się aby podnieść tyłek z gniazda, zjeść pożywne śniadanie i dalej ruszyć na trening. Standardowo ruszyłem się pod swój dąb treningowy, nazwany tak z powodu częstych treningów w tym miejscu. Kiedy przyleciałem na swój plac treningowy, poszukałem trochę w okolicy i przyturlałem lekko spróchniałą, małą kłodę. Ustawiłem ją w pozycji pionowej i aby sobie nie ułatwiać nie wybijałem się z drzewa, ale zaczynałem ruch z ziemi, wzbijając się na własnych skrzydłach. Kiedy udało mi się wzlecieć odpowiednio wysoko, zacząłem kołować nad celem jakim była kłoda i lekko obniżałem swój lot. Po chwili wywołałem błyszczenie swoich skrzydeł na biało i zbliżając się do kłody uderzyłem skrzydłem w drewno. Po chwili usiadłem na ziemi, ustawiłem kłodę ponownie, ponieważ wywróciła się pod wypływem siły uderzenia. Po ustawieniu ponownie osiągnąłem pożądaną wysokość i zacząłem szybować, kołując nad celem i lekko obniżając lot. W późniejszym etapie lotu skupiłem się na przyspieszeniu i silniejszym wykonaniu ruchu. Skrzydła ponownie zaświeciły się na biało, a ja z pełną prędkością i mocą uderzyłem skrzydłem w kłodę, następnie szybko zawróciłem w locie i uderzyłem ponownie. Na kłodzie wyraźnie widać było ślady po uderzeniach, które stopniowo zaczęły się wykruszać. Stwierdziłem, że trening udał się i to bardzo dobrze po czym wróciłem do swojego gniazdka, zjadłem coś i przyciąłem komara przed kolejnym dniem aby odzyskać siły i energię potrzebną do dalszych treningów.

Cel:
Nauczenie się (Archen) Ataku Skrzydłami (Wing Attack)(3)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wabik

avatar

Male Liczba postów : 695
Wiek : 19

PisanieTemat: Re: PJP - Plac treningowy   Sro Lut 04, 2015 9:51 pm

Wabik wstał i po raz czwarty ruszył na plac treningowy w celu doszlifowania ataku, który wychodził mu już praktycznie perfekcyjnie, jednak praktyka czyni mistrza. Spojrzał na wszystkie przyrządy specjalistyczne oraz kukły, na których z czystym sumieniem mógł przetestować swoje umiejętności. W pierwszej kolejności wykonał kilka ćwiczeń rozciągających by nie nabawić się kontuzji, a następnie biegiem pokonał kilka okrążeń placu omijając przy tym liczne przeszkody czyli dziury, rowy oraz ściany, drzewa i korzenie. Czuł się wspaniale, mógł tą czynność powtarzać codziennie, lubił wiatr, który koił przyjemnie jego skórę. Ostatecznie pokonał równoważnię, a następnie zaczął atakować przeciwnika Niskim Ciosem, który wychodził mu naprawdę fenomenalnie. Teraz rzadko w przeciwieństwie do początków spotykał się z ziemią lub nabawiał nowego siniaka bądź zadrapania. Manekin był już zużyty od wyżywania się na nim. Po kilku godzinach pokemon dinozaur uznał, że czas powtórzyć sobie resztę ciosów. Zaczął od Skupienia Energi, a następnie Uderzył Głową w sprzęt, na końcu dodał Niski Cios, trenował dopóki z manekina nie zostały tylko luźne elementy i połamane deski.


Cel:
Niski Cios 4
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Matt



Male Liczba postów : 983
Wiek : 19

PisanieTemat: Re: PJP - Plac treningowy   Sro Lut 04, 2015 9:57 pm

Jezioro błyszczało dzisiaj, piękny widok. Woda w tym miejscu była tak czysta, że wydawało się, że jej w ogóle nie ma. Chłopak obudził się dzisiaj dość wcześnie i zanim nadszedł czas treningu, Matt postanowił trochę pospacerować. Ogólnie pooddychać świeżym powietrzem, zastanowić się nad tym wszystkim. Ale w końcu nadszedł czas treningu.
Matt w końcu postanowił potrenować. Jak rozgrzewkę chłopak chciał popracować nad swoją umiejętnością pływania - jeżeli taka w ogóle była. W sumie kształt chłopaka w pewnym sensie wskazywał na to, że jest istotą która umie, lub przynajmniej kiedyś powinna umieć pływać.
Szło mu co prawda średnio, ale jednak - jakoś szło. Chłopak musi oswoić się z wodą, żeby nauczyć się Wodnej Broni.
Po takiej rozgrzewce Matt rozpoczął trening. Dalej próbował wytworzyć odpowiednią ilość wody, co było naprawdę trudne. W końcu Mattorith nie był pokmonem typu wodnego, to dla niego zupełnie nowa umiejętność. Mimo to chłopak sądził, że poradzi sobie z ów atakiem. Jego determinacja i chęć wygranej nie pozwalały mu na odpuszczenie. Dążył do celu, a jeżeli trzeba było - mógł i po trupach.
Wody pojawiało się coraz więcej. Było to męczące, aczkolwiek ilość powoli stawała się wystarczająca, by stworzyć jakąś niewielką i słabą wersję Wodnej Broni. Matt starał się więc powoli nadać wytwarzanej przez siebie wodzie ciśnienie, aczkolwiek szło mu to bardzo opornie. Na razie bardziej przypominało to plucie niż strzelanie wodą. No cóż... trzeba będzie jeszcze popracować...

Mattorith
-Wodna Broń (Water Gun) 2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shi

avatar

Male Liczba postów : 372
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: PJP - Plac treningowy   Czw Lut 05, 2015 10:03 pm

Kabuto Shi
~
Trzeci dzień treningu Błotnych Strzałów zapowiadał się ciekawie, bowiem przedstawiciel gatunku Kabutowatych, czyli Shi pod tą postacią, udał się od razu, nie oglądając się za siebie, na bagna, w których ostatnimi czasy zwykł trenować. Tam zanurzył się niczym hipopotam i nie wynurzał przez dłuższą chwilę, by mieć czas na zastanowienie się nad dzisiejszymi zmaganiami z Mud Shot'em.
- Zrobię sobie z tych bagien basen. - Pomyślał sobie Kabutoshi, wyskakując z wody, znaczy się błota, i wspinając na nieco spore drzewo, z którego gałęzi mógł zeskoczyć jak z trampoliny czy belki do skoków na główkę charakteryzującej baseny wyczynowe. Skamieniały pokemon skacząc, wystrzeliwał za sobą, a raczej starał się samodzielnie kreować błoto, którym częstował tutejsze moczary z bulgotem towarzyszącym uderzeniu o nie, brudził drzewa i krzewy, a też za pomocą tych strzałów zyskiwał na prędkości, spadając.
- Kabuto! - Krzykał ilekroć spadał do zabłoconej i gęstej cieczy, na dole lepiąc w z niej gliniane, błotniste kulki, które lecąc zmieniały kształt na trójwymiarowe elipsy - pociski. Prób było wiele, acz korzystając z Absorpcji, pokemon wrócił sobie siły, mogąc kontynuować.
- Teraz udam się w las i coś wypróbuję, najpierw jednak poczynię odpowiednie przygotowania... - Zastanowił się mężczyzna w żywym przebraniu pokemona, po czym rzeczywiście udał się w las, wytrzepując z błota i korzystając ponownie z Absorpcji. Tutaj znalazł zagajnik z regularnie uporządkowanymi drzewami, kilkoma głazami i tarczami, w które trafienie za jednym razem graniczyło z cudem. Całe to miejsce przypominało obrzeża Wioski Ukrytej w Liśćiach, tereny klanu Uchiha.  Kabuto stanął na środku tego miejsca, a w każdym bądź razie starał się znaleźć jak najbliżej centralnego punktu od tarcz poustawianych przez Itachi'ego, bo rzeczywiście pokemon przeniósł się do tego świata. Niczym wspomniany bohater, wyskoczył do góry i zamiast shurikenów, wytworzył wokół siebie duże ilości błota, które zamieniwszy w pociski, do góry nogami w powietrzu wyrzucił, starając się trafić w ów tarcze swoimi błotnistymi rzutkami.
Powtarzał to do skutku, co wyczerpało jego siły na kolejne próby. Tryumfalnie uniósł głowę, padł na ziemię i odpoczął przez chwilę, regenerując swoje siły. Kilkadziesiąt minut później już przytomny wrócił się z lasu, mijając wcześniej bagna, na których znów się zatrzymał i zanurkował, by odpocząć w błotnej kąpieli po wysiłku fizycznym. Wśród błocka także próbował lepić za pomocą swojej własnej, wyuczonej energii ziemi MudShoty. Przy tym znów atakował drzewa, trenując celność podobnie jak we wcześniejszej fazie dnia.
- Pora wracać... - Zmęczony, wracał się w stronę polany treningowej, gdzie zwykł sypiać. Na miejscu, z nieco przywróconymi siłami za pomocą ostatnio poznanego ruchu trawiastego, spróbował w niesprzyjającej aurze warunków terenowych wykonać któryś raz z kolei w dniu dzisiejszym Błotnym Strzał, błocąc zieleninę. Teraz mógł już spokojnie i finalnie oddać się snu, najpierw odhaczając dzisiejszy trening w umownej wizytówce, która wygrawerowana w piasku, czekała na niego każdego dnia pod liśćmi. Zrobił więc swoje i położy się w rytmie sylab przez siebie wypowiadanych:
- Kabu... to. Kabu... to. Kabu... to. - Sen go zmorzył, a rytm, który układał przez sen przypominał intensywne chrapanie po ciężkim dniu pracy.

  • nauka Błotnego strzału (Mud Shot) #3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Matt



Male Liczba postów : 983
Wiek : 19

PisanieTemat: Re: PJP - Plac treningowy   Czw Lut 05, 2015 10:07 pm

Kolejny ciepły poranek. Chłopak po pobudce opornie wstał. Spało mu się bardzo przyjemnie i jakiekolwiek próby powstania były sporym wyzwaniem. Gdy Mattorith w końcu wynurzył się spod ciepłej i miękkiej warstwy liści, postanowił udać się na spacer. I tak po długim spacerze chłopak udał się nad jezioro. Przyszedł czas na kolejny trening. Najpierw chłopak chciał trochę popływać i popracować nad tą istotną umiejętnością. Wskoczył więc do wody i próbował pływać. Szło średnio, ale lepiej niż ostatnio.
Następnie przyszedł czas na przypomnienie sobie znanych już chłopakowi ataków - Drapania, Utwardzenia i Cięcia Furii. Po tym w końcu chłopak zaczął trenować. Wytwarzana przez niego ilość wody stawała się coraz większa. Nie była idealna, aczkolwiek przyszedł czas na dalszą część pracy nad atakiem - Matt próbował nadać wytwarzanej przez siebie wodzie odpowiednie ciśnienie. To był główny i jeden z ważniejszych punktów nauki tego ataku. Bo czym jest Wodna Broń bez odpowiedniego ciśnienia?
Po treningu Matt postanowił odpocząć, więc ruszył na krótki spacer i w końcu znów schował się w liściach gdzieś w lesie.

Anorith:
-Wodna Broń (Water Gun) 3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Riley
Admin
avatar

Male Liczba postów : 836
Wiek : 19

PisanieTemat: Re: PJP - Plac treningowy   Czw Lut 05, 2015 10:19 pm

Dzisiejszego dnia ponownie obudziłem się z dziwnym uczuciem. Roznosiła mnie energia i czułem, że ruch którego uczyłem się przez ostatnie dni, już umiem i nie muszę go dalej trenować. Pełen zapału na nowy atak zjadłem coś na szybko, jakiś owoc lub coś innego i zacząłem szukać miejsca odpowiedniego do trenowania kolejnego ataku. Rozglądałem się za jakimś kamieniołomem lub po prostu kamienistym terenem. W końcu udało mi się znaleźć odpowiednie miejsce którym był kamienny plac u podnóża jednej z gór. Po okrążeniu i rozejrzeniu się z powietrza nad terenem usiadłem na ziemi i zacząłem ćwiczyć. Kamienną lawinę ćwiczy i wykonuje się dosyć dziwnie jak na jej nazwę. Aby uzyskać kamienie zacząłem swoimi szponami rozdrapywać podłoże na którym się znalazłem. Aby wizualizować sobie jak ruch ma wyglądać, przypomniałem sobie pewnie sposób rzucania kamieniami. Do tego również przydadzą się moje ostre szpony.


Tak jak zaplanowałem, na samym początku rozgrzebałem sobie trochę ziemi i wydobyłem z niej dość sporo kamieni, następnie chwytając w swoje szpony dwa kamienie, wzbiłem się lekko ponad ziemię i zacząłem kołować nad miejscem wydobycia tych oto kamulców. Na przelocie centralnie w wyznaczonym miejscu, zrzuciłem kamienie szybko zlatując na ziemię, podnosząc dwa kolejne i tak dalej, aż wydobyte przeze mnie kamienie ponownie znalazły się w dziurze wykopanej moimi własnymi szponami. Bardzo męczące było dźwiganie kamieni, więc po pierwszej turze pozbycia się kamieni, nie wykopywałem ich ponownie, tylko zostawiłem sobie na kolejny dzień, a ten kończąc wyczerpującymi treningami uwieńczyłem kolacją z świeżych owoców i wygodnym gniazdkiem w którym odpoczywać będę do następnego dnia.

Cel:
Nauczenie się (Archen) Kamiennej Lawiny (Rock Throw)(1)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shi

avatar

Male Liczba postów : 372
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: PJP - Plac treningowy   Pią Lut 06, 2015 9:33 pm

Kabuto Shi
~
Po raz czwarty Shi stawił się w ciele pokemona na bagnach, by potrenować Błotny Strzał.
- Dzisiaj spróbuję tej samej metody, co wczoraj. W końcu to mi odpowiada, a i mogę się bardziej wczuć. - Pomyślał Kabuto i od razu wskoczył na drzewo, stając na gałęzi centralnie unoszącej się nad bagniskiem. Zeskoczył. I strzelił. Kilka brązowych pocisków, które wytworzył spadając Kabutoshi, trafiło centralnie w konary drzew na pełnej długości. Niestety pokemon nie mógł sprawdzić czy trafił czy nie, bo drzewa wokół bagien były krótko mówiąc - nieźle ufajdane błotem. Musiał więc otrzepać się z gęstej cieczy, do której wpadł i poszukać suchych i dzikich drzew, które będzie mógł tymże ziemnym atakiem "zaznaczyć".
- Skok i strzał, jak Itachi. - Postanowił pokrótce, by ponownie wbić się w powietrze na nieco suchszej polanie z drzewami wokół. Nurkował w locie, grzbietem do przodu, po czym Utwardził się, a wokół niego zaczęły pojawiać się niebieskawe pociski, które wkrótce zamieniły się w błotne koloru ziemi. Dzięki temu białowłosa skamielina pokemona, mógł efektownie uderzyć w drzewa w pobliżu. Upadł z hałasem, a też nie bez obrażeń.
- Warto było... No to jeszcze raz! - Wymamrotał, oczywiście w języku pokemonów (ja tylko tłumaczę co miałem na myśli). Kolejna próba była o wiele bardziej udana, dlatego pokemon w trzeciej postanowił porozstawiać sobie ponownie jak za ostatnim razem tarcze, w które niczym członek klanu Uchiha za młodu, pozorować kunai'e i shurikeny w nieco innej formie, formie błotnych pocisków, których celem jest osłabienie statystyki celności wroga oraz zadanie obrażeń.
- K... - Nie zdążył dokończyć swojego imienia, bo leżał na glebie, wcześniej błocąc cały obszar w sposób niekontrolowany. Powiew wiatru wybił go z rytmu, przez co Kabutoshi musiał zrezygnować z próby.
- No to ostatni raz na dziś. - Znów wspiął się na drzewa, a z nich zaczął formować błotne pociski, które atakowały drzewa równo, jak z karabinu. Po tej próbie zasnął.

  • nauka Błotnego strzału (Mud Shot) #4
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shi

avatar

Male Liczba postów : 372
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: PJP - Plac treningowy   Sob Lut 07, 2015 10:31 pm

Kabuto Shi
~
Mały szkrab imieniem "Hełm" z japońskiego, wybudził się ze snu, mrużąc jeszcze przez dobrych kilka minut swoje oczka, by później porozciągać odnóża i być gotów stawić czoła kolejnemu wyzwaniu jakim był jego rekordowy, bo już piąty trening tego samego ruchu. Bagna pozostawały miejscem jego treningu i właśnie na nie się skierował, tam mocząc się trochę dla zdrowia i przy okazji spokojnie lepiąc kulki z błota, którymi mógł rzucać we wszystko co przykuło jego uwagę. Kolejnym krokiem było wyskoczenie pokemona z wody i z pluśnięciem wystrzelenie pocisków z błota w stronę pobliskich skał, które gdzieniegdzie pojawiały się wśród roślinności.
- Wystarczy, teraz idę przetestować to w innych warunkach. - Pomyślał, po czym obrał kurs na podnóża wulkanu, gdzie panował niesprzyjający klimat i trudne skaliste warunki oraz co najgorsze gęste, pełne oparów powietrze, które wnikało w twardą skorupę Shi'ego.
- Daruję sobie szczyt, wykonam Mud Shot kilka razy tutaj. - I w ten sposób, Kabutoshi wystrzelił kilkukrotnie Błotnym Strzałem. Teraz postanowił połączyć poszukiwanie jakiegoś jedzenia w postaci owoców z dżungli z treningiem, dzięki czemu wprost z wulkanu, wywędrował do dżungli, gdzie szybko za pomocą błotnych strzałów strącał owoce. Ucieszył się, że miał okazję w taki sposób wykorzystać swoje nowe, jeszcze niedoszlifowane umiejętności związane z nowym ruchem.
- Pora na sen. - Odrzekł krótko, po prostu się kładąc, nie wiedząc gdzie.

  • nauka Błotnego strzału (Mud Shot) #5
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: PJP - Plac treningowy   

Powrót do góry Go down
 

PJP - Plac treningowy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3

 Similar topics

-
» PJP - Plac treningowy

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
PokemonEternal :: Archiwum :: Archiwum :: Eternal vol 2.0-