IndeksCalendarFAQUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Zaginiony

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Wabik

avatar

Male Liczba postów : 695
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Zaginiony   Wto Gru 30, 2014 9:41 pm

Chłopak usłyszał przez krótkofalówkę głos nie należący do Matta, lecz do Samaela.
- No to słabo Samciu, my tu z Roxie znaleźliśmy samotną chatkę i właśnie do niej zmierzamy. Zobaczymy co tam będzie interesującego. - powiedział z delikatnym uśmiechem do krótkofalówki. Po chwili nadusił klamkę i znalazł się w chałupce. Od razu w jego twarz uderzyło przyjemne ciepło. Szaman błyskawicznie poczekał, aż i Roxie znajdzie się w domku, a następnie wkroczył za nią i  szybko zamknąć drzwi, by ciepło nie uciekało.
- Dobra Matt, zrozumieliśmy. Duże, czarne i smokowate, dam Ci jakiś znak jak coś takiego zauważę, ale na chwilę muszę przerwać, bo tu jest coś dziwnego. - po tych słowach Wabik ponownie przypiął krótkofalówkę do pagonu, a następnie ukucnął przy śladach butów prowadzących do ściany.
- Roxie sądzę, że tu jest jakieś przejście. Musimy poszukać coś, co uruchomi mechanizm. - i rozpoczęły się poszukiwania. Wabik spoglądał wszędzie i wszystko ruszał, nawet łóżko. Jeśli nic nie znajdzie, to przywołuje swojego pokemona.
- Widzisz przyjacielu, musimy coś zniszczyć. Tą ścianę. - pokazał palcem, a następnie oddalił się, by nie oberwać.
- Potraktuj ją smoczym pazurem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shi

avatar

Male Liczba postów : 372
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Zaginiony   Wto Gru 30, 2014 9:42 pm

- Robi się coraz mniej przyjemnie. Przez ten wiatr utrudnione jest oddychanie, a przede wszystkim gdyby tu na szczycie zastała mnie obfita burza śnieżna to pewnie bym nie przeżył. Muszę się w granicach możliwości dokładniej rozejrzeć. Na razie odrzucę tutaj sprzęt. - Postanowił Shi będąc już na szczycie, po czym wykopał w śniegu niewielkie zagłębienie, w którym skrył już teraz niepotrzebny sprzęt wspinaczkowy. Teraz mniej obciążony, wyjął spod swojego pasa drewniany bokkken,  z którym nie zwykł się rozstawać i zaczął wykorzystywać go jako laski, która umocni jego stąpanie w te i wewte po szczycie góry, wbijając się mocno w śnieg i nie pozwalając Shi'emu na spadnięcie gdzieś w przepaść. Rozglądał się tutaj, uważnie penetrując każdy zakamarek w poszukiwaniu leżącego w śniegu podróżnika. Krzyknął mniej więcej z siłą głosu wydawanego przez wiatrowy szum, by nie wywołać gdzieś w dole lawiny, która uniemożliwiłaby mu powrót:
- Hej! Ho! Jest tu kto! - Rozglądał się, rozmyślając o ewentualnej drodze powrotnej do swojego stróża, miał na uwadze też fakt, że właśnie zdobył górę, więc tryumfalnie uniósł wolną rękę do góry.
- Obym coś znalazł. A teraz na pamiątkę... - Powiedział do siebie, robiąc sobie zdjęcie za pomocą aparatu w posiadanym przez mężczyznę laptopie. Takie selfie ze szczytu góry, którego nie powstydziłby się żaden alpinista.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Roxie

avatar

Female Liczba postów : 1293
Wiek : 18

PisanieTemat: Re: Zaginiony   Wto Gru 30, 2014 9:48 pm

Roxie szybko weszła do domku, w którym NIE BYŁO ŚNIEGU. Dziewczyna niezmiernie ucieszyła się, że jest w nim ciepło. Jednak coś ją zastanowiło w domku nie było nikogo był całkiem pusty. A ślady, które były na ziemi prowadziły do ściany. Roxie zaraz przypomniały się filmy, w których to są tajemnicze przejścia i jakieś guziki, które je otwierają.
-To jak w tych filmach, co nie? Gdzieś tu musi być jakiś guzik.
Powiedziała i zaczęła szukać ów guzika.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Castiel

avatar

Male Liczba postów : 715
Wiek : 27

PisanieTemat: Re: Zaginiony   Wto Gru 30, 2014 9:58 pm

Matt przekazywał kolejne informacje do swojego rozmówcy. Może mu będą bardziej pomocne. Niestety mapa już spłonęła, możesz szukać szczęścia i łapać dym. To będę przepiękne puzzle z milionem elementów. Kobieta słysząc tłumaczenia chłopaka ponownie go namawiała.
- Słuchaj. My jesteśmy tubylcami tych gór. Znamy te tereny jak własną kieszeń. Nie jest to wcale przyjazny teren. Tutaj niedaleko ma swoją siedzibę Ludzie Gór. Tak ich nazywamy. Są bez litościwymi zabójcami. Co tam mordercy. Prowadzą niedozwolone badania na ludziach i samych pokemonów. Niestety to własnie o tej porze zaczynają na nas polować, by mieć kolejne obiekty do swoich badań. Dlatego Nie możemy pozwolić tobie na wyruszenie dalej. Jak widzę masz taki sprzęt. Postaraj się ostrzec swoich ludzi, żeby pod żadnym pozorem nie jechali kolejką i wchodzili do tego skromnie wyglądającego domku. To pułapka.
Kobieta miała nadzieję, że nie zostanie odebrana jako wariatka. Chociaż ich zachowanie mogło wskazywać na dość duże upojenie alkoholowe.

Sam ruszając w stronę tajemniczej jaskini usłyszał słowa otuchy od Wabika. Jednak w tej sytuacji nie jesteś sam. Chociaż oni mają lepiej. Ciepełko. Gdy w końcu dodarłeś do obranego celu zajrzałeś do środka. Przez lornetkę ujrzałeś duże ognisko i kilka cieni. Jeden z nich na pewno należy do człowieka. Co robisz?

Shi po dokładnym obejrzeniu małego skrawka terenu nie znalazł nic interesującego. Po wykonaniu pamiątkowego zdjęcia wiatr zawiał tak mocno, że chłopak całkowicie stracił panowanie nad swoim ciałem. Stracił równowagę i spadł ze skały. Jednak upadek nie był wcale twardy. Na dole znajdował się ogromnych wielkości Arcanine. Obok niego stała kobieta.
- Widzę, że sam tutaj dotarłeś. Niestety zbliża się niezwykle silna śnieżyca. Przez co musimy was ewakuować z tego terenu. Do tej pory udało nam się odnaleźć tylko ciebie. Wracamy!
Z kobietą nie było dyskusji. Wypowiadała kolejne słowa jakby byłą wojskowym z wieloletnim doświadczeniem. Tym samym zakończyła sie przygoda dla ciebie.

Roxie i Wabik zainteresowali się tym tajemniczym znaleziskiem. Chłopak jak to facet chciał wszystko niszczyć. jednak przed tym obroniła domek Roxie, która dotykając wszystkich przedmiotów w pomieszczeniu uruchomiła mechanizm. Za ścianą znalazła sie ukryta kabina windy. Tylko tutaj nie ma piętra!

DEADLINE 22:20

----------------------------------------------------

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Samael

avatar

Male Liczba postów : 1512
Wiek : 27

PisanieTemat: Re: Zaginiony   Wto Gru 30, 2014 10:05 pm

Coś mi tutaj nie grało, neandertalczycy wyginęli dawno temu, a nie znam innych ludzi siedzących przy ogniu w jaskini. Pod osłoną ciemności zbliżam się coraz bliżej nasłuchując sytuacji w jaskini. Na ten czas wyłączyłem krótkofalówkę, aby p[rzez nią nie wpaść w tarapaty. Czaję się i czaję, póki nie nabiorę odpowiedniej wiedzy o sytuacji w jaskini. Jeśli mimo to niczego sie nie dowiem, to mocno trzymam kilofa górskiego w jednej dłoni i pokeball z Hanchrowem w drugiej po czym wbijam do środka. Raz sie kutwa żyje, a ja nie chcę tego życia zmarnować na chłodzie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Matt



Male Liczba postów : 983
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Zaginiony   Wto Gru 30, 2014 10:05 pm

Matt mimo wszystko uwierzył kobiecie. Ludzie nie zmyślają takich rzeczy na poczekaniu. Musiał szybko ostrzec swoich znajomych.
-Stójcie i nie ruszajcie się - powiedział przez krótkofalówkę do WSZYSTKICH - W tych górach mają swoją siedzibę jacyś psychole. Jeżeli ktoś zobaczy kolejkę, jakiś dziwny, skromny domek. Pod żadnym pozorem nie wchodźcie tam! To pułapka! - zaczął mówić - Bądźcie ostrożni. Oni teraz zaczynają swoje łowy - dodał. Po chwili spojrzał na kobietę, przerywając połączenie.
-Nie mogę tak bezczynnie siedzieć. Muszę im pomóc. Muszę znaleźć tego gościa i jak najszybciej się stąd wyrwać. Jeżeli znacie te góry jak własną kieszeń... pomóżcie mi. Na prawdę. - powiedział zdenerwowany. - Z Gavantulą damy sobie radę. Potrzebujemy tylko waszej pomocy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wabik

avatar

Male Liczba postów : 695
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Zaginiony   Wto Gru 30, 2014 10:12 pm

Chłopak już chciał coś niszczyć, lecz nagle Roxie aktywowała mechanizm, a za ścianą ukazała się winda. Chłopak spojrzał na nią, lecz nie wkroczył do środka.
- Garchomp i tak wiem, że poradziłbyś sobie. A teraz się ogrzej chwilę. - Wabik raz jeszcze przeszedł się po pomieszczeniu, by sprawdzić czy czegoś nie pominął.
- Co robimy? - zapytał się Roxie, a nagle z krótkofalówki wydobył się głos jego kuzyna. Po chwili w oczach Szamana pojawiło się przerażenie.
- Matt, ja jestem w tym domku. I przyjechałem tu z Roxie kolejką. Znajduje się w wnętrzu. Odkryliśmy za ścianą windę. Zapytaj się informatora gdzie możemy się schować? - prawie krzyczał do krótkofalówki.
- Garchomp miej się na baczności. - powiedział pewnie, a następnie spojrzał na Roxie.
- Co robimy? Jakiego masz stróża? Lepiej go przywołaj. - Wabik spojrzał na windę, a następnie na drzwi.
- Co potrafią te psychole i ile ich może być. - ponownie wydarł się do krótkofalówki. - następnie się rozejrzał. Zaczął przeszukiwać szafki. Szukał zapałek i czegoś łatwopalnego.
- Uciekamy? - zapytał się Roxie. Jeśli ona się zgodzi, to uciekają. Wabik zaczyna przesuwać łóżka i inne obiekty, by zabarykadować tajemnicza windę. Musiał zyskać czas.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Roxie

avatar

Female Liczba postów : 1293
Wiek : 18

PisanieTemat: Re: Zaginiony   Wto Gru 30, 2014 10:19 pm

Roxie nie ucieszyła się na wieść, że gdzie s w pobliżu czają się psychopaci, a ona wpadła prawdopodobnie w ich pułapkę.
-Skoro tu nie ma pięter to gdzie to może prowadzić?
Rzuciła pytanie i zaczęła przyglądać się windzie, jednak nie miała zamiaru wejść do środka.
-Lepiej tego nie sprawdzać.
Roxie zaczęła się bać. Miała komuś pomóc,a nie skończyć jako przedmiot badań jakiś świrów.
- Gardevoir pokaż się.
Powiedziała chwytając pokeballa. Tuż przed nią pojawił się jej stróż.
-Lepiej stąd chodźmy.
Powiedziała kierując się bardzo szybko do wyjścia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Castiel

avatar

Male Liczba postów : 715
Wiek : 27

PisanieTemat: Re: Zaginiony   Wto Gru 30, 2014 10:26 pm

W jaskini nic nadzwyczajnego się nie działo. Postać usiadła pod ścianą i jadła coś na wzór posiłku. Dając co jakiś czas kęs pokemonowi, który wspólnie z człowiekiem siedzi. Samael wszedł pełen nadziei. Zastał tam zadbanego faceta około 50 lat. Gdy ten ujrzał Samaela podniósł się na równe nogi.
- Co ty tu robisz! Nie mogłeś mnie znaleźć! Ja nie chciałem być znaleziony!
Słowa te wykrzyczał bardzo mocno. A jego pokemon, Charizard wtórował mu. Zdecydowanie nie jesteś mile widzianym gościem.

Matt starał się ochronić wszystkich towarzyszy. Po wypowiedzeniu swoich słów krótkofalówka wysiadła. Kobieta spojrzała na ciebie i z przerażeniem krzyknęła do towarzyszy.
- Miejcie się na baczności! Oni już wiedzą, że ktoś wszedł na nich terytorium. Całkowicie odcięli im łączność.
Kobieta przełknęła ślinę i z drżącym głosem oznajmiła.
- Teraz to my już na prawdę nic nie możemy zrobić. Posiadają oni zbyt specjalistyczny sprzęt. Te Góry od wieków były zamieszkane przez mój ród. Dopiero ostatnio ci ludzie się tu pojawili. Zepchnęli nas do marginesu. Nie potrafimy z nimi walczyć.
Wszyscy w tym obozie opuścili głowy na znak całkowitego zwątpienia w swoje siły.
- My walczymy sprzętem, który sami stworzymy. Łuki, topory, miecze. Oni mają sprzęt typowo wojskowy. W tym momencie możemy ciebie bezpiecznie odeskortować poza góry. Nawet nie trafisz tam skąd przyszedłeś. Nie wiadomo czy tam w dole nie mają swoich ludzi. Tak w ogóle jestem Anya - wódz!
Okazało się, że rozmawiałeś z samą przywódczynią. Dała ci niezwykle kuszącą propozycję. Całkowicie nie do odrzucenia.
- A wtedy wrócisz tutaj z większą liczbą ludzi i będziemy mogli chociaż spróbować stawić czoła tym zbirom. Nie bój się. Dwójka moich najlepszych zwiadowców ruszyła już w kierunku chaty by uratować twoich towarzyszy. Zgadzasz się?

Przez dłuższą chwilę oboje staliście i zastanawialiście się nad sensem życia. Wtedy to zaczęła wyć syrena, a winda ruszyła ku górze. Zaczęliście ucieczkę. Gdy przekroczyliście prog domku padły pierwsze strzały. Na pewno nie skorzystacie z kolejki. Gondola znajdowała sie już na dole. Pozostała wam droga w dół po śniegu. Chyba, że się poddacie.

DEADLINE 22:45
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Samael

avatar

Male Liczba postów : 1512
Wiek : 27

PisanieTemat: Re: Zaginiony   Wto Gru 30, 2014 10:34 pm

Zostałem miło przywitany przez mieszkańca jaskini i jego pokemona, postanowiłem więc się odwdzięczyć.
- Co ty tu robisz! Nie mogłem ciebie znaleźć! Nie chciałem ciebie znaleźć! A teraz skoro oboje mamy przywitanie za sobą to może usiądziemy przy ogniu, strzelimy sobie po kielichu i wszystko sobie po kolei opowiemy. Może tak być, to świetnie.
Po takiej przemowie usiadłem sobie przy ogniu i golnąłem wiskacza z piersiówki po czym opowiedziałem pokrótce co ja tu robię i czemu nie strzelam sobie właśnie foty na Wichrowym Wzgórzu. Potem czekam na jego wersję i jej wysłuchuję. Tak oto kończy się przygoda z . . . nie kutwa, to jeszcze nie koniec! XD
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Matt



Male Liczba postów : 983
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Zaginiony   Wto Gru 30, 2014 10:35 pm

Chłopak patrzył na początku na kobietę niepewnie. Jej propozycja była bardzo kusząca, ale on po dłuższym przemyśleniu nie mógł się zgodzić. Jeżeli ci ludzie faktycznie tu są, mogli już zaatakować Wabika i Roxie. Dwóch ludzi z łukami i toporami nie będzie w stanie pokonać gromady uzbrojonych ludzi.
-Nie ma mowy! Przepraszam, ale moi przyjaciele są zagrożeni. Nie będę teraz czekał. Przecież już może być za późno! - zaczął prawie krzyczeć - Proszę zaprowadzić mnie do tej chaty. A poza tym... gdyby wam na prawdę zależało na tych górach powinniście walczyć do ostatniej kropli krwi, a nie po prostu się poddać. - rzekł... po chwili dopiero dotarło do niego, że zachował się trochę niekulturalnie.
-Matthew Kane, trener - dodał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wabik

avatar

Male Liczba postów : 695
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Zaginiony   Wto Gru 30, 2014 10:38 pm

Wabik rozglądał się po szafkach, i nagle usłyszał coś co okazało się po kilku sekundach syreną. Szaman błyskawicznie zaczął biec w stronę drzwi, a winda ruszyła do góry.
- Garchomp szykuj się do lotu. - powiedział, a następnie gdy opuścili dom ten wskoczył mu na plecy.
- Roxie wskakuj - trzymając się szyi pokemona wyciągnął dłoń do Roxie. Wtem usłyszał wystrzał z broni palnej i mocniej przyległ do pokemona. Czekał tylko, aż jego towarzyszka wskoczy na pokemona, by wydać mu pewną komendę.
- Leć, uciekaj... Cokolwiek byle daleko od tych wojskowych. - krzyknął do ucha pokemona. W myślach modlił się, by nic się nie stało poszukiwaczom przygód. Spojrzał na swoją krótkofalówkę. Wysiadł zasięg, czyli ta organizacja zakłóca sygnał. Chłopak skrzywił się, ponieważ teraz nie mógł otrzymać żadnych wskazówek od swojego kuzyna, który mógł chciec przybyć na ratunek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Roxie

avatar

Female Liczba postów : 1293
Wiek : 18

PisanieTemat: Re: Zaginiony   Wto Gru 30, 2014 10:44 pm

Roxie pobiegła tuż za Wabikiem nie miała zamiaru skończyć jako eksperyment. Wyszła na zewnątrz i wtedy się zaczęło. Wabik wypuścił swojego pokemona, na którym już chwilę później się znajdował i podał rękę Roxie oczywiście złapała za nią i również chwilę później wraz z swoim pokemona znajdywała się na pokemonie Wabika.
-Użyj Hipnozy, a potem Psychiki. Niech zaczną strzelać sami do siebie.
Powiedziała do swojego stróż. Zaczynał bać się coraz bardziej. Chciała być już bezpieczna. Wiedziała, że jej pokemon sobie poradzi. Wierzyła w niego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Castiel

avatar

Male Liczba postów : 715
Wiek : 27

PisanieTemat: Re: Zaginiony   Wto Gru 30, 2014 10:49 pm

Rozmówca Samaela lekko się uspokoił. Ponownie usiadł przy ognisku i zaczął po prostu mówić.
- Prawdopodobnie to mnie właśnie szukasz. Jestem te cały Sanders. Najzwyczajniej w świecie swingowałem swoje zaginięcie. Po prostu chciałem całkowicie zniknąć z życia publicznego. Męczyło mnie to. A tak po porostu przestać istnieć dla mediów nie mogłem. Co roku jak jest Liga to mnie zapraszają, ciągają po przyjęciach. Cała ta wyprawa to była jedna wielka mistyfikacja. To mój sposób na zniknięcie z życia. Pewnie teraz mnie wydasz i ze wszystkiego nici.
James schowal głowę w nadziei, że chociaż trochę zrozumiesz jego poczynania.

Anya po twoich słowach uderzyła ciebie w policzek. Była tym niezwykle wstrząśnięta, że tak się do niej zwróciłeś.
- Myślisz, że nie walczyliśmy? Jeszcze dziesięć lat temu było nad prawie trzy tysiące ludzi. A teraz co? Ledwo do dwustu dobijamy. Cały wieki byliśmy odcięci od tego świata poza górami. Nie znamy tych wszystkich nowinek. Kilka udało nam się pozyskać od tych ludzi, jak któregoś udało się zabić. Nie mamy żadnej możliwości się bronić przeciwko broni palnej.
Usłyszeliście odgłos wybuchu, a później nad horyzontem uniósł się dym.
- Albo moim ludziom się udało, albo wszyscy już nie żyją.

Zaczęliście uciekać jeszcze bardziej. Garchomp zabrał was na swój grzbiet. A gdy Gardevoir Roxie miała zamiar atakować znikąd uderzył Hiper Promień. Psychiczna dama była zaszokowana tym. W końcu to nie ona wykonała to zadanie. Podleciały do Garchompa dość mocno zbudowane dwa Pidgeot, na których siedzieli ludzie.
- Wabik i Roxie? Mamy was bezpiecznie odeskortować do waszego towarzysza. Ruszacie?

DEADLINE 23:10

----------------------------------------------------

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Samael

avatar

Male Liczba postów : 1512
Wiek : 27

PisanieTemat: Re: Zaginiony   Wto Gru 30, 2014 10:57 pm

Wysłuchałem gościa i widać było, że jest ostro przybity. W sumie nie rozumiem tego wszystkiego i mam to w głębokim poważaniu, ale co tam okażę mu trochę serca.
- Stary, czy im o tobie powiem czy nie to nieistotne, musisz wziąć się w garść. Nie chcesz chyba w tej jaskini spędzić reszty życia no nie ? Byłeś dziany tak, zainwestuj w zmianę wyglądu i może jakaś operację plastyczną. Weź sobie życie od nowa ułóż. Ja sie zgłosiłem na te poszukiwania tylko dla zabicia czasu, wiec mogę ci pomóc. Masz coś co ci ludzie uznają na bank za twoje ? Ja im to zaniosę i powiem że nie żyjesz, a ty będziesz mógł stąd prysnąć. Gra, to do roboty ziom.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wabik

avatar

Male Liczba postów : 695
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Zaginiony   Wto Gru 30, 2014 11:00 pm

Chłopak co kilka sekund się odwracał, by sprawdzić co się dzieje. Nagle znikąd uderzył Hiper Promień. I nie wykonał go pokemon Roxie. Po chwili Szaman ujrzał ludzi na Pidgeotach.
- Tak to my. - chłopak skinął głową, a następnie spojrzał ludziom w oczy.
- Dziękuje za pomoc. - rzekł do tajemniczych osób, a następnie spojrzał na swojego pokemona.
- Leć za nimi, czuję, że to przyjaciele. - wyszeptał mu do ucha, a następnie spojrzał na Roxie. W głowie chłopaka rodziło się wiele pomysłów i opcji. Domyślał się, że to znajomi Matta ich uratowali.
- Możecie mi coś powiedzieć o tych ludziach? Ile ich jest, jakie mają pokemony i czym dysponują? - spojrzał na tajemniczego mężczyznę. Chciał wykorzystać czas lotu, by dowiedzieć się czegoś o przeciwnikach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Matt



Male Liczba postów : 983
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Zaginiony   Wto Gru 30, 2014 11:01 pm

Chłopak był na prawdę zbulwersowany i nie do końca się kontrolował. Po chwili poczuł to, że zachował się źle - siarczysty policzek RAZ!
Matt delikatnie przechylił głowę w bok, ale nie był w stanie uniknąć ciosu. Kiedy kobieta go uderzyła, ten patrzył przez chwilę na śnieg po swojej prawej stronie.
-Przepraszam - rzekł - Ale uwierzcie mi. Na prawdę... jeżeli jest szansa, że jeszcze żyją - muszę ich znaleźć i im pomóc - powiedział. W jego oczach prawie pojawiły się łzy. Jego kontakty z Wabikiem nie zawsze były usłane różami, aczkolwiek były dobre. Poza tym... to w końcu jego kuzyn. Nie chciał nawet myśleć o tym, że teraz będzie mógł go słyszeć tylko za pomocą tego, co oferuje mu bycie medium. Z żywymi ciężko się rozstać. Niezależnie od tego czy po śmierci spotkamy się, czy nie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Roxie

avatar

Female Liczba postów : 1293
Wiek : 18

PisanieTemat: Re: Zaginiony   Wto Gru 30, 2014 11:05 pm

Gdy Roxie zobaczyła Hiper Promień, który nie był dziełem jej stróża, a trafił w przeciwnika uspokoiła się trochę. Gdy zobaczyła dwie osoby, które najwyraźniej były po ich stronie strach ją opuścił. Jednak nadal kazała uważać swojemu stróżowi. Dziewczyna nie odzywała się. Milczała i czekała, aż tylko wylądują na z powrotem na ziemie. Jednak w głębi bardzo się cieszyła, że nie zostanie jakimś tam eksperymentem. Teraz nawet śnieg wydawał jej się nie tak okropny jak zazwyczaj.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Castiel

avatar

Male Liczba postów : 715
Wiek : 27

PisanieTemat: Re: Zaginiony   Wto Gru 30, 2014 11:09 pm

James gdy wysłuchał twoich słów sięgnął do kieszeni i wyciągnął z niej okazjonalny medal.
- Dostałem go od prezydenta w związku z moimi licznymi osiągnięciami. Od lat się z nim nie rozstaję, więc to będzie idealny motyw, że mnie mnie już z wami nie ma.
Czekał uważnie na twoją reakcję i miał nadzieję, że po tym dniu tak na prawdę zniknie z życia na zawsze.

- Ilu ich jest? Na łowy na nas i pokemony wychodzi około dwudziestu. Zawsze tak samo opancerzani i uzbrojeni w ostrą amunicję po zęby. A ilu jest tam pod ziemią? Jeszcze nigdy tam nie trafiliśmy.
lecieliście tak przez dłuższą chwile. Na szczęście nikt was nie gonił i niedługo trafiliście na małe wzgórze, gdzie czekał już na was Matt. Byliście na ten moment bezpieczni. Wtedy Anya odezwała się.
- Jesteście już cali. Liczę, że teraz dacie się bezpiecznie odprowadzić. My zdołamy się ukryć i nic na nie będzie. Chyba, że będziecie chcieli nam kiedyś pomóc. Zbierzcie prawdziwe drużyny. A wtedy na pewno nam się uda.
Kobieta uważnie obserwowała wasze relacje i chciała was jak najszybciej usunąć z niebezpiecznego refonu.

----------------------------------------------------

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Samael

avatar

Male Liczba postów : 1512
Wiek : 27

PisanieTemat: Re: Zaginiony   Wto Gru 30, 2014 11:16 pm

Medal fajna sprawa, moim zdaniem ujdzie.
- To powinno być dobre, teraz jakaś w miarę dobra historyjka. Powiedzmy . . . że znalazłem twoje ciało niedaleko obozu, pod Wichrowym wzgórzem. Było by niebezpiecznie znosić całe zwłoki w dół, wiec . . . ciebie skremowałem? Śmierć jak śmierć, nie będą szukać zwłok, a sposób pochówku godny króla. Powinno być ok.
Biorę medal, łykam ostatniego kielona i patrzę na mapę.
- To teraz . . . w które stronę do obozu, bo nieco się zgubiłem.
Jak wytyczę drogę to pakuje manatki i spadam oddać medal jako dowód odnalezienia Sandersa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wabik

avatar

Male Liczba postów : 695
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Zaginiony   Wto Gru 30, 2014 11:16 pm

Wabik wysłuchał słów mężczyzny i zapisał sobie kilka informacji w swoim notesie. Chłopak spojrzał na Matta i błyskawicznie uścisnął go, tak jak to robią w rodzinie.
- Cieszę się, że widzę Cię całego i zdrowego.. - następnie z szacunkiem ukłonił się wodzowi tej grupy.
- Dziękuję za uratowanie, czy mogę coś dla was zrobić? - w oczekiwaniu na odpowiedź wykonał kilka kroków.
- Matt, jakiego masz pokemona? - zapytał się nagle, a w jego oku pojawił się błysk.
- Nie mam zamiaru tak tego zostawić, jeśli nie zakończymy tego dzisiaj, to to się nigdy nie skończ, a dzieci Matki Natury nadal będą żyć w cieniu, a nawet eksperymenty będą na nich przeprowadzane. Nie zgadzam się na to. - zacisnął pięści. Następnie odwrócił się do pięknej niewiasty czyli wodza.
- Iloma pokemonami dysponujecie? I czy przeciwnicy tez je mają? - potem swój wzrok przeniósł ponownie na Matta i Roxie.
- Co myślicie o ataku z zaskoczenia? - po tych słowach wyciągnął mapę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Matt



Male Liczba postów : 983
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Zaginiony   Wto Gru 30, 2014 11:18 pm

Jakaż była ulga Matta w momencie, gdy zobaczył, że Wabik i Roxie są cali. Chłopak od razu rzucił im się na szyje.
-Żyjecie - powiedział, biorąc bardzo głęboki oddech, w którym słychać było opanowanie. W końcu... taki wewnętrzny spokój. Matt spojrzał na Anyę.
-Odwdzięczę się kiedyś. Obiecuję - rzekł, przytakując delikatnie.
-To dzięki nim żyjecie - powiedział Matt, wskazując na obozowiczów. Może genialnymi geografami nie byli, ale jednak przeżyli swoje.
Po chwili ponownie spojrzał w kierunku Roxie i Wabika, mówiąc:
-To jak? Kończymy poszukiwania? Raczej nie zapowiada się, że szybko go znajdziemy, ale chętnie poszukałbym dalej - warknął cicho. Chłopak myślał, że zdechnie tutaj z tych emocji i nie byłby zbyt zadowolony z opcji powrotu. W tym momencie Wabik wyskoczył z opcją ataku z zaskoczenia.
-Spróbowałbym, ale ich raczej nie przekonamy. Próbowałem już - powiedział z uśmiechem, wskazując na Galvantulę - A tam stoi mój stróż - pokemon akurat dalej grzał się przy ognisku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Roxie

avatar

Female Liczba postów : 1293
Wiek : 18

PisanieTemat: Re: Zaginiony   Wto Gru 30, 2014 11:25 pm

Gdy Roxie w końcu znalazła się na ziemię, ucieszyła się jak nigdy
-W końcu bezpieczni...
Powiedziała z ulgą. Gdy byli już bezpiecznie a radość z tego, ze żyją mieli za sobą przyszedł czas na podziękowania. Roxie skierował się do przedstawicielki całego plemienia i powiedziała.
-Dziękuje wam za pomoc.
Koło dziewczyny bardzo szybko pojawił się jej pokemon.
-Poszukiwania najwyraźniej dobiegły końca.
Potem spojrzała na Wabika, który najwyraźniej nie miał dość wrażeń. Ale w sumie jej też zrobiło się przykro na myśl, że ludzie, którzy im pomogli mieliby zostać zaatakowani przez tych psychopatów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Castiel

avatar

Male Liczba postów : 715
Wiek : 27

PisanieTemat: Re: Zaginiony   Wto Gru 30, 2014 11:27 pm

- Nie musisz już nigdzie iść. Mój Gallade zabierze ciebie w miejsce, z którego już łatwo dojdziesz do moich współpracowników. A teraz żegnaj.
I niepostrzeżenie znalazłeś sie w zupełnie innym miejscu. Gdy ktoś z ekipy ciebie zaobserwował szybko się do ciebei zwrócił. Opowiedziałeś mu smutna historyjkę i już nic więcej się nie liczyło. Zakończyłeś swój trud podczas przygody.

Anya widząc zaangażowanie Wabika lekko się zaniepokoiła. Nie sądziła, że można coś wykonać w tak krótkim czasie.
- Oni nie mają pokemonów. Oni je łapią i eksperymentują. Każde z nas ma swojego leśnego stworka. Dawniej z nami mieszkała Stara. Potrafiła kontrolować siły natury. Jednak zmarła ze starości. W końcu 142 lata to spory wiek.
Anya spojrzała uważnie na Matta z uśmiechem powiedziała.
- Widzę dobitnie, że Wabik ma zdolności przywódcze. Jeżeli masz sposób jak ominąć ich proszę. Możemy działać.
W dole dostrzegliście Ludzi Gór ubrani na czarno z latarkami rzucali się niezwykle mocno w oczy.
- Można próbować. Masowy atak na chatę, po tym jak z zaskoczenia wybijemy tych tutaj. Odwdzięczcie się za ratunek

DEADLINE 23:45

----------------------------------------------------

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wabik

avatar

Male Liczba postów : 695
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Zaginiony   Wto Gru 30, 2014 11:36 pm

- Mam pewien pomysł, ale potrzebuje ochotników z Twojego plemienia oraz wsparcia moich towarzyszów. - raz jeszcze spojrzał na mapę.
- Czy ta okolica posiada jakieś podziemne tunele, będzie to w pewien sposób wsparciem. Jeśli nie, mówi się trudno i będzie ciężej. - powiedział, a następnie podrapał się po brodzie.
- Stworzymy dwie duże grupy. Jedna zaatakuje bezpośrednio chatę, możliwe, że z kilku stron. - mówiąc to pokazywał tereny mapy, gdzie znajdowała się chałupa.
- To pozwoli odwrócić ich uwagę. My w tym czasie będziemy wykonywać podkopu przez ziemie za pomocą mojego pokemona i jego umiejętności, która zwie się Kopanie. - pewnym gestem wskazał na swojego Stróża.
- Jeśli dostaniemy się do środka i wszystko pójdzie według mojego planu, to pokemon Matta wkroczy do akcji i postara się zakłócić działanie urządzeń elektrycznych i całej technologii w ich bazie, a najlepiej to kompletnie uziemić elektryczność, jakieś spore spięcie albo coś w tym stylu. To będzie dla nich spory cios. Dalej my będziemy ich atakować oraz nasza grupa podzieli się na mniejsze, powiedzmy dwu lub trzyosobowe. - w jego oku pojawił się zawadiacki błysk.
- Żadna drużyna nie da rady walczyć na kilku frontach jednocześnie, a jesli się podzielą to sa łatwiejszym celem. - powiedział praktycznie na jednym oddechu. Następnie spojrzał w oczy wodzowi.
- Ja jako Szaman nie mogę pozwolić by ktoś zakłócał harmonię panującą w Naturze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Zaginiony   

Powrót do góry Go down
 

Zaginiony

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
PokemonEternal :: Rozrywka :: Przygody-