IndeksCalendarFAQUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Zaginiony

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Castiel

avatar

Male Liczba postów : 715
Wiek : 27

PisanieTemat: Zaginiony   Wto Gru 30, 2014 3:56 pm

Mija dwudziesta doba od ostatniej rozmowy  podróżnikiem Jamesem Sandersem. Współpracownicy obawiają się najgorszego. Strata tak doświadczonego trenera i dokumentalisty może bardzo mocno odbić się na tym środowisku. Jedyna szansa w was. Młodych trenerach. Nasze metody zawiodły.

Słońce znajduje się bardzo nisko nad horyzontem. To w tych szerokościach geograficznych jest normalne. Jeszcze przez dłuższy czas będzie widno. Znajdujecie się u podnóży gór Skalistych. Obóz i Wichrowy Szczyt znajdują się ponad dwa kilometry stąd, a przewyższenie między wami i tym miejscem wynosi niecała trzysta osiemdziesiąt metrów. Teren ten jest bardzo zdradliwy i pokryty o tej porze roku grubą warstwą śniegu. Musicie sobie radzić.

Ekipa poszukiwacza podarowała wam mapę tego rejony oraz krótkofalówki do kontaktowania się z nimi. Możecie ich używać również jako komunikatory między sobą. Zaleca się ostrożność przy podróżowaniu.

O godzinie 18.00 stawiacie się na miejscu zbiórki i możecie ruszać w drogę! Pełna dowolność jaką droge obierzecie. Pieszo, powietrzną. Przez wzgórza, możecie nawet poszukać kolejki górskiej. Ogranicza was dzisiaj wyobraźnia.

Za wybitne rozgrywanie fabularne między uczestnikami przygody są przewidziane ekstra punkty fabularne. Polecam komunikowanie się ze sobą na Chacie lub GG.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shi

avatar

Male Liczba postów : 372
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Zaginiony   Wto Gru 30, 2014 6:07 pm

Shi stawił się na miejscu, licząc na rozrywkę. Surowy górski klimat dawał się we znaki, jednak po kilkunastominutowej pieszej wędrówce, przyzwyczaił się, zaś szal, który zabrał ze sobą obwiązał mocniej przez szyję. Chłopak liczył na to, że w miejscu zbiórki wręczą im potrzebny sprzęt, który ewentualnie dopomoże poszukiwania zaginionego podróżnika-odkrywcy.
- Zastanawiam się jaki scenariusz napisała przygoda dla tego człowieka. Równie dobrze mógł go pochłonąć górski śnieg zsypując nieoczekiwaną, ale jak najbardziej naturalną lawinę, charakterystyczną dla tej pory roku. Z drugiej strony żyjemy w świecie pokemonów, toteż jeśli miał przy sobie kilka z nich i może gdzieś utknęli. Zawsze jest nadzieja, udam się w górę tego szczytu. - Postanowił po czym uruchomił pokeball powiększającym guzikiem. W kuli znajdował się Aurorus - jego pokemon-stróż:
- Witam cię Aurorus, będziesz mi dziś towarzyszył. Pozwól, że użyję cię jako środek transportu. Tak będzie wygodniej i zaoszczędzimy trochę czasu. Nasze cele to zlokalizowanie pewnego człowieka, gdy na takiego natrafisz, daj mi znać. Drugi cel dotyczy drogi, którą obierzemy, wedle ej mapy... - Shi wyjął mapę i pokazał Aurorus'owi drogę:
- Musimy kierować się przed siebie, wedle tej drogi. Nasz ce to ten szczyt i punkty kontrolne w postaci obozów, na które natrafimy. Szukajmy wzrokiem, nosem i słuchem ludzi oraz pokemonów, kto wie kto będzie w potrzebie. - Białowłosy wsiadł na grzbiet pokemona i obaj ruszyli przed siebie w stronę Wichrowego Szczytu w celu odnalezienia wędrowca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Samael

avatar

Male Liczba postów : 1512
Wiek : 27

PisanieTemat: Re: Zaginiony   Wto Gru 30, 2014 6:11 pm

Stawiam się na miejscu zbiórki i stwierdzam iż pizga mniej niż się tego spodziewałem. Ucieszony tym faktem rozglądam się po otoczeniu. Mam mapę i się jej uważnie przyglądam wytaczając sobie drogę i ustalając punkty orientacyjne. Następnie sprawdzam czy dana mi krótkofalówka działa, jak tak to pakuję sprzęt. Będą mi potrzebne liny, haki, mały górski kilof, lornetkę i jakiś prowiant. Kiedy to już zbiorę pytam organizatorów wyprawy czy czasem mają tutaj balon, którym mógłbym zabrać się do obozu i na szczyt. Jeśli nie to prowizoryczny buduję po czym zwracam się do innych ochotników.
- Z powietrza będzie wszystko widać jak na dłoni, zabiera się ktoś ze mną? To pytanie głównie do osób z pokemonami latającymi Razz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Matt



Male Liczba postów : 983
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Zaginiony   Wto Gru 30, 2014 6:12 pm

Czarnowłosy chłopak z uśmiechem kroczył na miejsce zbiórki. Pogoda nie należała do zbyt przyjemnych. Mimo wszystko Matt wolał to, niż opcję siedzenia w 40 stopniach w cieniu. Taki z niego typ zimnoluba.
Chłopak rozejrzał się niepewnie po okolicy. Teren był niebezpieczny. Każdy krok mógł być tym ostatnim, Matt był tego w pełni świadomy. Dlatego właśnie chłopak każdy swój krok stawiał bardzo ostrożnie. Matt ruszył pieszo w kierunku szczytu, który stał się celem jego wędrówki - miejsca, gdzie znajdował się ów obóz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Roxie

avatar

Female Liczba postów : 1293
Wiek : 18

PisanieTemat: Re: Zaginiony   Wto Gru 30, 2014 6:15 pm

Roxie wyruszyła w drogę. Po paru minutach znalazła się u podnóża Gór Skalistych. Była ubrana bardzo ciepło. Nienawidziła zimna, a tutaj za ciepło nie było. Pech. Dziewczyna przez chwilę zaczęła się zastanawiać jaką drogę powinna wybrać. Droga powietrzna odpadała, bo przecież nie ma jak. Zostaję droga lądowa, więc nie ma czasu do stracenia. Roxie wyrusza więc przez góry, no chyba, że napotkałaby jakąś górską kolejkę. Jeżeli nic takiego nie ma to dziewczyna idzie pieszo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wabik

avatar

Male Liczba postów : 695
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Zaginiony   Wto Gru 30, 2014 6:23 pm

Wabik kroczył spokojnie na miejsce zbiórki. Co kilka minut spoglądał na zegarek, by przez przypadek się nie spóźnić. W torbie na plecach spoczywał jego cały ekwipunek, ale dzisiaj najbardziej ceniony był jego sprzęt alpinistyczny, który mógł się okazać bardzo ważny w tych zdradliwych terenach. Po kilkunastu minutach wędrówki zauważył grupkę trenerów oraz organizatorów, którzy wydawali bonusowe przedmioty.
- Witam. - Alexander skinął towarzyszom głową w geście powitania, a następnie odebrał swoją krótkofalówkę, mapę oraz PokeBalla z stróżem. Następnie oddalił się, by przyjrzeć się dokładnie mapie i odszukać potencjalne miejsca zaginięcia poszukiwacza. Następnie spojrzał na komunikatory, szczególną uwagę zwrócił na baterię. Gdy już ustalił, że wszystko jest w najlepszym porządku, to przypiął krótkofalówkę do pagonu swojego ciepłego płaszcza. Po chwili wypuścił z kulki swojego stróża.
- Witaj, dzisiaj musimy współpracować. Sądzę, że Twoje doświadczenie może mi się przydać w pokonywaniu tych zdradliwych terenów. - delikatnie poklepał swojego nowego przyjaciela po głowie, a następnie wyruszył przed siebie i przez przypadek spotkał Roxie, którą znał bardzo dobrze. Dźgnął ją w żebra, a następnie z uśmiechem przywitał się z nią. Po krótkiej rozmowie zapytał.
- Jesteś chętna byśmy współpracowali?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Castiel

avatar

Male Liczba postów : 715
Wiek : 27

PisanieTemat: Re: Zaginiony   Wto Gru 30, 2014 6:30 pm

Shi rozpoczął podróż na swoim wspaniałym stróży. Lodowy pokemon czuł się w tych klimatach bardzo dobrze dlatego też z przyjemnością wziął partnera na swój grzbiet i zaczął wędrówkę w górę. Powolnymi ruchami oddalał się od obozu organizatorów. Wznosili się coraz wyżej i dało cię odczuć, że temperatura tam wyżej będzie znacznie niższa od tego z tego miejsce. Nie zraża to pokemona, który dalej brnie przed siebie. Na ten moment nic nadzwyczajnego nie widzicie. Droga lekko wznosi się ku górze i w późniejszym etapie może sprawić trudności. Dookoła was mijacie gęste drzewa iglaste.

Samael niezwykle zaradnie podszedł do całego zadania. Ograbił organizatorów wyprawy z potrzebnego sprzętu i nie musiał się niczym już martwić. Pozostało wybranie mu drogi transportu. Ludzie stąd nie mieli na stanie żadnego balonu. Lecz Samael zauważył duże drewniane kontenery, mnóstwo plandek oraz duży gazowy palnik. Trochę czasu spędził, ale mógł nazwać się konstruktorem. Oto stał prowizoryczny balon, który powinien wytrzymać obciążenie do dwustu kilo. Niestety nikt nie chciał skorzystać z okazji.

Matt oraz Roxie nie mieli tyle szczęścia co pozostali. Samael już powoli chciał wbijać się w powietrze, a Shi zniknął za horyzontem na swoim Dinozaurze. Szli bardzo powoli, a ich nogi cały czas zakopywały się w śniegu. Przez ostatnie dni napadało tutaj dobrych kilkanaście centymetrów. Wkrótce dołączył do nich Wabik. Dźgając Roxie dał jest propozycję nie do odrzucenia. Tylko co w tej sytuacji zrobi dziewczyna. Ulegnie Wabikowi i czy sama zadba o swój los. Wasza trasa podróży biegnie po ścieżce oznaczonej na mapie. Po bokach rosną drzewa iglaste, a już teraz zaczynają się schody. Wysokość względem początku rośnie z każdym krokiem. Może być ciężko.

DEADLINE 18:50
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dziomek

avatar

Male Liczba postów : 1850
Wiek : 96

PisanieTemat: Re: Zaginiony   Wto Gru 30, 2014 6:32 pm

Widoki były piękne,można by rzec że zapierające dech w piersiach,lecz znalazlem się w tym miejscu w innym celu niż podziwianie okolicy. Miałem odnaleźć człowieka legendę. Rozłożyłem mapę i przyjrzałem sie jej dokladnie. Po chwili bylem gotowy do drogi. Chciałem jak najszybciej dotrzeć do obozu,wiec postanowiłem skorzystać z swego smoka. Wypuściłem stwora z balla i wskazałem mu kierunek, który prowadzi do obozu. Przytuliłem sie do pleców pokemona i ruszyliśmy tuż nad ziemią,by nie walczyć z wiatrem.

----------------------------------------------------

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Roxie

avatar

Female Liczba postów : 1293
Wiek : 18

PisanieTemat: Re: Zaginiony   Wto Gru 30, 2014 6:38 pm

Roxie poczuła dźgnięcie w okolicy żeber. Przypuszczała kto za tym stoi i tak jak się spodziewała była to ta sama osobą, którą dźgnęła ją w ten sam sposób całkiem niedawno. Był to Wabik. Roxie co prawda humoru przez śnieg nie miała, ale uśmiechnęła się na jego widok i przystała na propozycję. Tereny nie były za bezpieczne i lepiej trzymać się razem. Tak, więc szła teraz przed siebie coraz bardziej brnąć w śnieg, którego wilkom fanką ona nie była. Śniegu było dużo co jeszcze bardziej ją dobijała, ale szła uparcie przed siebie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Samael

avatar

Male Liczba postów : 1512
Wiek : 27

PisanieTemat: Re: Zaginiony   Wto Gru 30, 2014 6:41 pm

Stałem z dumnie wypiętą piersią do przodu przed swym dziełem, lecz szybko mina mi zrzedła kiedy okazało się iż cała reszta już sobie poszła. No nic to, ciul im w plecy. Wsiadłem do prowizorycznego balonu, załadowałem wszystko co potrzeba po czym odpaliłem palnik i powoli unosiłem się w powietrzu. Nie unosiłem sie zbyt wysoko, tylko tyle aby o nic się nie rozbijać i systematycznie lekko sie unosiłem. Nie chciałem ryzykować spotkania z ostrym wiatrem, który wyżej pewnie ostro daje. Obrałem kurs z jak najbardziej łysej strony, co znaczy pozbawionej drzew i innych przeszkód, no chyba że z tamtej strony jest przeciwny wiatr. Ten ostatni czynnik uważnie obserwuję, w końcu nie chcę aby mnie gdzieś zniosło bo wtedy będę musiał zaangażować swojego stróża, który póki co oszczędza siły w ciepełku swojego pokeballa. Pokazuje fakasa w kierunku innych trenerów-poszukiwaczy, dając im do zrozumienia co sądzę o ich pomyśle na wyprawę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shi

avatar

Male Liczba postów : 372
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Zaginiony   Wto Gru 30, 2014 6:45 pm

Shi był wniebowzięty, jego zimnolubny pokemon chyba też, bo w końcu obu istotom pasował tutejszy klimat. Trener po chwili rzekł do pokemona, na którym kłusował w stronę szczytu po pięknej dróżce z drzewkami wokół:
- Powdychajmy trochę tego zmrożonego, acz górskiego powietrza. Zapachu iglastych drzew, ah. Aurorus, nie znam twojego trenera, tylko cię wynająłem, ale jeśli jesteś zmuszony do mieszkania w mieście, to dla nas ta wyprawa będzie oazą z dala od miejskiego powietrza przesyconego spalinami. Las nawet zimą potrafi pachnieć i chyba dobrze to wiesz. - Pokonywali górskie zaspy leśną ścieżką prowadzeni wedle mapy, białowłosy próbował nawiązywać relacje z jak się okazało bardzo przyjaznym stróżem, który chyba był wdzięczny, że może wyskoczyć w te rejony. Po chwili kontynuował, rozglądając się za siebie, w górę, prawo czy lewo:
- Bądźmy czujni. Cieszmy się, że przynajmniej nie jesteśmy narażeni na lawinę, a nawet, to te drzewa iglaste spełnią rolę śniegowej tamy. Uważnie się rozglądaj, Aurorus, jeśli w najgorszym wypadku ciało tego podróżnika skrywa się gdzieś na tym obszarze, bo przywiał go tu górski śnieg, to jest szansa, że znajdziemy go na uboczu dróżki. Nie wiem też jakie pokemony zamieszkują te rejony i czy są przyjaźnie nastawione, pewnie póki co przed tobą czują respekt, aczkolwiek lepiej miejmy się na baczności, w końcu zawsze znajdzie się ktoś porywczy, nawet wśród zwierząt. - Szli dalej, przed siebie. Shi umilał czas rozmową, która mimo mrozu ogrzewała jego umysł, dzięki czemu wyluzowana natura trenera sprawiała, że zimno nieodczuwalnie przebijało się przez ubrania, jakie nosił pochodzący z Kanto mężczyzna. Podczas drogi rozglądali się za czymś interesującym, co pewno było utrudnione przez okoliczne drzewa. W końcu na otwartej przestrzeni lodowych pustyń, najmniejszy szczegół się uwydatniał, tak jak najmniejsze światło w bezkresnym mroku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wabik

avatar

Male Liczba postów : 695
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Zaginiony   Wto Gru 30, 2014 6:45 pm

Chłopak skinął głową po tym, jak dziewczyna podjęła decyzje. Po chwili już razem wesoło wędrowali. W dwójkę było raźniej niż w pojedynkę i do tego bezpiecznej, jeden drugiego mógł przynajmniej asekurować. Co dwie głowy to nie jedna. Po jakimś czasie teren zaczął się robić coraz mniej przyjazny. Wabik przystanął na chwile, by ocenić na spokojnie całą sytuację.
- Poczekaj chwilę. - mówiąc to ściągnął z pleców torbę i zaczął czegoś w niej szukać. Nastepnie wydobył z niej linę, kilka karabińczyków oraz biodrową uprząż wspinaczkową. Jedną rzucił dziewczynie.
- Potrafisz to założyć? - zapytał się jej w tym samym czasie, co ubierał uprząż. Po dwóch minutach sprawdził raz jeszcze czy wszystko było odpowiedni założone, następnie zbliżył się do swojego pokemona i pomiędzy jego kończynami dolnymi i górnymi zawiązał linę w taki sposób by nie krępowała jego ruchów. Następnie za pomocą karabińczyków przymocował siebie do smoka po czym zajął miejsce na jego grzbiecie.
- Zapraszam. - powiedział do dziewczyny, a następnie poklepał swojego stróża.
- Tak będzie bezpieczniej. Nie ufam temu terenowi. Chwila nieuwagi i mogę spaść, a Ty za pomocą swoich haków będziesz miał lepszą przyczepność do podłoża. - powiedział pewnie.
- Ruszajmy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Matt



Male Liczba postów : 983
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Zaginiony   Wto Gru 30, 2014 6:46 pm

Skoro Matt ruszył przy Roxie, to nie mógł jej tak zostawić.
-Jak coś to ja też chętnie pomogę - powiedział chłopak z uśmiechem. Teren był trudny, szło sie bardzo ciężko. Nie ma tutaj co owijać w bawełnę. Pokemon Matta też nie był do końca przystosowany do takich warunków, mimo to - mógł się przydać. I to bardzo. Jednak jeszcze nie teraz. Chłopak nie chciał narażać go na problemy.
Matt nie przez takie rzeczy już przechodził. Był pewny siebie i zdeterminowany. Liczyło się dla niego teraz już tylko jedno. Chciał dotrzeć do swojego celu, wykonać misją i wrócić do domu. Nie przeszkadzał mu chłód, śnieg i inne takie rzeczy (no wiadomo... przeszkadzał, ale nie było tragicznie).
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Castiel

avatar

Male Liczba postów : 715
Wiek : 27

PisanieTemat: Re: Zaginiony   Wto Gru 30, 2014 7:00 pm

Wkrótce po wyruszeniu pierwszych osób do grupy dołączył Dziomek. Od razu skorzystał ze swojego smoczego stróża i zaczął lecieć w kierunku oznaczonym jako obóz. Bez problemy ominął idących po śniegu trenerów i znalazł się przed nimi. Po czym teatralnie pozostawił ich w tyle. Sam coraz szybciej kierował się ku celowi. Na domiar złego z nieba powoli sypał drobniutki śnieżek. Żeby nie przyprowadził niczego zdradliwego.

Samael jako dumny konstruktor środka transportu po załadowaniu wszystkiego powoli ruszał. Systematycznie ogrzewał wychłodzone powietrze do takiego stanu, że cząsteczki powietrza były od siebie na tyle oddalone, że pompowały szyty z plandek balon. W końcu można było ruszyć. Kontener oderwał się od ziemi i powoli przesuwał się w kierunku obozu. Mężczyzna z balonu widział maszerujących ludzi, z którymi się w tym momencie zrównał. Nie widzieli jednak tego niezwykle teatralnego gestu.

Roxie wraz z Wabikiem kierowali się dalej przed siebie. Chłopak jako dobry myśliciel wykorzystał swój sprzęt. Chciał bardzo zapewnić bezpieczeństwo w tych trudnych warunkach. Po założeniu całego sprzętu ruszyli dalej. Roxie swoim sokolim wzrokiem dostrzegła coś czego szukała na samym początku. Przyprószona śniegiem tabliczka wskazała trasę do kolejki. Jednak by tam się dostać muszą zboczyć z trasy i przejść kawałek pomiędzy drzewami. Czy Roxie zdecyduje się?

Nadal na czele ekipy poszukiwawczej znajduje się Shi i jego stwór. Ten drugi w obecnych warunkach czuje się jak ryba w wodzie. Nawet nie myśli, że coś może pójść nie tak. Jednak teraz zaczął powoli sypać śnieg. Trasa, która zaczyna własnie ostro podchodzić pod górę zawiera już coraz mniej zadrzewienia. W ten sposób zostaliście wystawieni na prawie otwartą przestrzeń. Do obozu pozostało jeszcze kilkaset metrów.

Matt został niestety olany przez pozostałych współtowarzyszy. Musiało to być bardzo smutne, jednak nie powinien się poddawać w takiej sytuacji. Szedł dalej po śladach potężnego Aururosa. A sypiący śnieg powoli zakrywał te ślady. Może zrobić się bardzo niebezpiecznie.

DEADLINE 19.20
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Matt



Male Liczba postów : 983
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Zaginiony   Wto Gru 30, 2014 7:07 pm

Trudno. Olali go. W sumie Matt zawsze wolał pracować sam, więc nieszczególnie mu to przeszkadzało. Mógł się wtedy skupić na tym co robi i nie pozostawać zależny wobec innych. Mógł czuć taką... pewnego rodzaju wolność. Wtedy on był panem swojego losu i to on będzie ponosił nagrodą lub karę za poprawne lub błędne decyzje.
Mniejsza jednak o to - Matt starał się jak najwięcej ruszać. Ruch jest raczej wskazany gdy na dworze jest tak zimno. Szedł szybko, ale mimo wszystko ostrożnie. Wziął w dłoń kompas, mapę, którą dostać i szedł. Wszystko musiało się udać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Samael

avatar

Male Liczba postów : 1512
Wiek : 27

PisanieTemat: Re: Zaginiony   Wto Gru 30, 2014 7:10 pm

Zrównałem się z maszerującymi i okazałem swoje niezadowolenie, jednak miałem ochotę na więcej. Przez chwile zastanawiałem się czy aby nie wypróżnić się w ich stronę, ale stwierdziłem iż są nie warci aby mi genitalia przez nich marzły. Olałem wiec ich tylko w przenośni i ruszyłem dalej, postanowiłem w tym momencie wypuścić swojego stróża i podać mu linę, której drugi koniec przywiązany był do balonu. W ten sposób nieco przyśpieszę, ale chodziło mi głównie o to, aby pokemon nieco rozprostował skrzydła i ubezpieczał mnie, gdyby podczas piętrzenia się w górę miał jakieś problemy. Mając już asystenta rozglądam się teraz uważnie za jakimiś oznakami bytności mojego celu, zaginionego reportera. Teraz oto przydaje się zapakowana lornetka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shi

avatar

Male Liczba postów : 372
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Zaginiony   Wto Gru 30, 2014 7:12 pm

Białowłosy zauważył jak teren się zmienia i ostro podchodzi w górę. Wiedział, że dodatkowo prószący śnieżek na takiej wysokości może zmienić się w nieprzyjazną śnieżycę, acz wiedział też, że Aurorusowi nie będzie sprawiać to problemu, bowiem sam zna ruch o takiej samej nazwie. Na grzbiecie stróża postanowił pogrzebać w swoim ekwipunku i wyjąć dość grubą linę, którą przewiązał przez plecy i nastepnie obwinął pokemona, by się w pewnym sensie "przykleić", a może lepiej określić, że przyczepić do grzbietu lodowego dinozaura. Po czym powiedział:
- Musimy dotrzeć do obozu czym prędzej, nim zasypie nas śnieg i zablokuje szlag. Otwarta przestrzeń to coś, czego szukaliśmy, dzięki czemu możemy się rozejrzeć... Ale muszę podjąć decyzję rozsądną, więc na rozglądanie nie ma czasu. Kontynuujmy podróż, szybciej Aurorus, dasz radę! - Rozejrzał się jeszcze, przylepiony do grzbietu, po czym prześledził oczyma szlag do obozu. Nim informacja doszła do pokemona, dopowiedział:
- Idź w galop, przyjacielu! Wzdłuż szlaku, który lada chwila może nam zasypać śnieg. Mamy mapę, więc obierzmy sobie za cel dojście do obozu, a stamtąd zaplanujemy wędrówkę na szczyt. W galop! Jestem do ciebie przywiązany, nie przejmuj się, że mnie zrzucisz. W pogotowiu mam jeszcze łańcuch, którym się przypnę w razie czego za pomocą haka na końcu tej liny. Galop! Do przodu co rusz. - Energicznie rzekł do dinozaura, jakby jechał na wierzchowcu. Ruszyli dalej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Morpheus

avatar

Male Liczba postów : 64
Wiek : 19
Skąd : Bydgoszcz

PisanieTemat: Re: Zaginiony   Wto Gru 30, 2014 7:15 pm

*Wbiegam ostro spóźniony* sorki ludzie ... internet zawiódł... walczyłem z nim zasraną godzinę... Wszedłem w drugiej turze, więc jeszcze się liczy mój post nie?*

Przybiegam megaspóźniony i rozglądam się za zleceniodawcą, by móc dogonić pozostałych... nienawidzę internetu... zawsze się zwiesza w nieodpowiednim momencie... Przy okazji eksploruje wzrokiem najbliższą okolicę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dziomek

avatar

Male Liczba postów : 1850
Wiek : 96

PisanieTemat: Re: Zaginiony   Wto Gru 30, 2014 7:19 pm

Śnieg nie zapowiadał nic dobrego,więc szepnąłem smokówi by uważał na zmiany pogodowe. Na razie nie wypatrzyłem nic ciekawego poza paroma trenerami na ziemi i jednym w balonie. Ten na pewno bedzie miał przerąbane jesli zerwie sie silny wiatr. Delektowałem sie lotem w dobrych warunkach,bo mój smok działał jak podgrzewane siedzenia.

----------------------------------------------------

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Roxie

avatar

Female Liczba postów : 1293
Wiek : 18

PisanieTemat: Re: Zaginiony   Wto Gru 30, 2014 7:19 pm

Roxie zatrzymała się, tak jak powiedział Wabik i czekała na to co on takiego też wymyślił. Chwilę później podał jej uprząż podobną do tych z parków linowych.
-Umiem.
Dziewczyna jak tako, ale umiała ubrać tą uprząż, a potem zrobiła tak jak powiedział Wabik. Miał rację tak będzie bezpieczniej, tak więc ruszyli. Roxie dostrzegła kątem oka zniknięcie Matta, których chwilę temu szedł koło nich oraz drogę do kolejki górskiej.
-Patrz tam musi być kolejka. Będzie bezpieczniej niż iście tą zdradniczą trasą.
Powiedziała i postanowiła poczekać na reakcje towarzysza. Jeżeli się zgodzi to kieruję się w tamtym kierunku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wabik

avatar

Male Liczba postów : 695
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Zaginiony   Wto Gru 30, 2014 7:20 pm

Chłopak dzielnie i z dumą spoglądał na swojego podopiecznego. Cały czas dodatkowo bacznie się rozglądał, by nic nie umknęło jego uwadze. Zimne powietrze boleśnie kąsało w skórę, która nie była ukryta pod rzeczami. Nagle Wabik dostrzegł w oddali coś interesującego, co się wyróżniało na tle śniegu, skał i drzew. Po chwili spojrzał na swoją towarzyszkę, która wyraźnie chciała coś przekazać Wabikowi.
- Dobra, wybierzmy kolejke. - stwierdził po wysłucaniu dziewczyny, a nastepnie zbliżył swoją głowę do głowy swojego stróża.
- Przyjacielu, zmieniamy kierunek. Teraz idziemy tam. - mówiąc to wskazał na zarys kolejki w oddali.
- Dasz radę?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Castiel

avatar

Male Liczba postów : 715
Wiek : 27

PisanieTemat: Re: Zaginiony   Wto Gru 30, 2014 7:32 pm

Matt podróżował dzielnie samemu. Śnieg coraz mocniej nacinał mu w oczy, jednak nie poddawał się. Po trudnym odcinku drogi pod górę trafił na bardziej płaski teren. Od wcześniejszej lokacji charakteryzowało się ten teren jednym. Nie występowały tutaj już żadne drzewa. Znajdowałeś się na otwartej przestrzeni. Bardzo niebezpiecznej przestrzeni. Widziałeś jak nad tobą przeleciał balon ciągnięty przez ogromnego kruka.

Samael wykorzystał swojego stróża by ten go od eskortował trochę dalej. Tak też się stało. Dzięki temu zabiegowi skutecznie wyprzedził pozostałych i jedynie Shi i jego dinozaur byli dalej. Wiał tutaj coraz silniejszy wiatr, a wysoko w górach dostrzegłeś zalegający śnieg, który w każdej możliwej chwili może runąć sprowadzając lawinę.

Shi zabezpieczył się i mógł bardzo pewnie jechać w dalszą drogę. Galop wielkiego pokemona sprawiał, że ziemia mikroskopijnie drgała. Mogło to stwarzać niebezpieczeństwo. Jednak już nie dla was. Dostrzegliście w oddali rozłożone namioty, które były ulokowane na terenie osłoniętym wysokimi skalnymi ścianami. Dzięki czemu będą chronione przed potencjalną lawiną.

Dziomek dalej leciał na swoim smoku. Niestety sypiący śnieg bardzo przeszkadzał stróżowi. Zaczął się on niebezpiecznie kręcić i wiercić. Nie wróżyło to niczego dobrego. A w tym momencie leciał na otwartej przestrzeni, gdzie wiatr i śnieg mocno dawały. Oj jest gorąco ... czy raczej zimno.

Roxie wspólnie z Wabikiem wybrali się na romantyczną przejażdżkę kolejką. Trasa ich wiodła przez gęsty las, w którym było znacznie cieplej niż na otwartej przestrzeni. Początkowo Garchomp Wabika był niezadowolony z panujących warunków. Jednak gdy temperatura między drzewami nieznacznie wzrosła dał rado jakoś to wytrzymać.

DEADLINE 19:52

----------------------------------------------------

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Matt



Male Liczba postów : 983
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Zaginiony   Wto Gru 30, 2014 7:38 pm

Ojojjoj, zaczyna robić się ciężko.
-Dobra Matt, masz tę moc. Nie poddawaj się - powiedział sam do siebie. Założył kaptur na głowę i zaczął kroczyć po ów płaskim terenie. Był zdeterminowany i nie miał zamiaru się poddawać. Szybkim, a jednocześnie ostrożnym krokiem szedł przed siebie. Ubrany był dosyć ciepło, buty miał mocne. Czego więcej chcieć? Idealne klimaty na przechadzkę po górach. Chłopak należał do ludzi, którzy uwielbiają podróże. Cały czas pilnował swojej drogi za pomocą kompasu i mapy. Jeżeli ci z przodu będą mieli jakieś kłopoty, chłopak będzie raczej wiedział, że musi się pilnować. Podpowiedzą mu ślady, które zostawiają. Może podróż na samym końcu nie była jednak takim złym pomysłem...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dziomek

avatar

Male Liczba postów : 1850
Wiek : 96

PisanieTemat: Re: Zaginiony   Wto Gru 30, 2014 7:41 pm

Tak jak myślałem wiatr sprawił problemy, tylko nie spodziewałem sie że będą dla mnie aż takie dokuczliwe. Pokemon słabo sobie radził z niesprzyjająca aurą, więc podpowiedziałem mu, by przyspieszył i użył smoczego pędu. Chciałem dotrzeć do obozu zanim pogoda całkowicie uniemożliwi lot.

----------------------------------------------------

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Samael

avatar

Male Liczba postów : 1512
Wiek : 27

PisanieTemat: Re: Zaginiony   Wto Gru 30, 2014 7:41 pm

Podgoniłem tępa i zaobserwowałem w oddali kusząco zalegający śnieg. Chciało by sie zupełnie przypadkowo wywołać lawinę i zgarnąć nagrodę dodatkową za uratowanie ekipy ratunkowej. Jednak po dłuższym zastanowieniu stwierdziłem iż nie mam czasu i ochoty na takie pierdoły. Owszem, usuniecie śniegu z wyższych partii góry było by pożyteczne, ponieważ mógłbym wtedy dać pokemonowi odpocząć i dalej udać się piechotą, ale to wymagało by energii która w tym mrozie oszczędzam. Obserwuję w którą stronę wieje wiatr, jeśli w sprzyjającym to Hanchrow jedynie musi nawigować, jeśli w niesprzyjającym to staramy się lecieć po jakimś osłoniętym od wiatru terenie, albo przynajmniej po mniej wietrznym. Wiadomo, że wymęczenie pokemona na tym etapie podróży to samobójstwo. W wolnych chwilach dalej poszukuje śladów zaginionego badacza pokemonów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Zaginiony   

Powrót do góry Go down
 

Zaginiony

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 4Idź do strony : 1, 2, 3, 4  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
PokemonEternal :: Rozrywka :: Przygody-