IndeksCalendarFAQUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Tajemnicza Chatka

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next
AutorWiadomość
Sin Cara
Admin
avatar

Male Liczba postów : 1389
Wiek : 24

PisanieTemat: Tajemnicza Chatka   Sob Gru 20, 2014 7:38 pm

A po nocy, przychodzi dzień, a po burzy spokój... można by rzec słowami piosenki Budki Suflera. Nadszedł więc poranek, a to oznaczało jedno kolejny dzień zmagań. Ci którzy wstali zostali powitani pysznym śniadaniem z jajecznicą na boczku, świeżym chlebem oraz tacą wędlin i serów. Mogliście spokojnie się najeść przed kolejnym dniem. Co on przyniesie?

Po chwili do pomieszczenia w którym jedliście wszedł wszedł niski koleś ze spiczastymi uszami. Odczekał, aż zjecie i rzekł:
-Witam was. Za pewne zastanawiacie się jak to się stało, że tutaj jesteście. Otóż moi pobratymcy zachorowali, a do świąt już niewiele czasu. Nasz szef o pseudonimie Pan M. kazał znaleźć szlachetnych trenerów do pomocy. Wczorajsza podróż była swego rodzaju sprawdzianem. Udało wam się go przejść śpiewająco. Więc jesteście gotowi?


Ci którzy dołączą w tej części piszą, że znaleźli się pod chatką po dziwnej burzy śnieżnej. Ale nie piszą, że zjedli śniadanie bo dla nich nie starcza za to, że wczoraj ich nie było. :<

----------------------------------------------------

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Roxie

avatar

Female Liczba postów : 1293
Wiek : 18

PisanieTemat: Re: Tajemnicza Chatka   Sob Gru 20, 2014 7:56 pm

Roxie po zwiedzeniu całego domku trafiła do kuchni, gdzie już czekało na nią pyszne śniadanie. Dziewczyna zajęła jedno z miejsc przy stole i poczęstowała się kawałkiem chleba, na który nałożyła ser. W czasie, gdy jadła śniadanie do jadalnie wszedł mały osobnik z szpiczastymi uszami. N ajego pytanie Roxie jedynie pokiwała głową na znak gotowości.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jazon

avatar

Male Liczba postów : 354
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Tajemnicza Chatka   Sob Gru 20, 2014 8:00 pm

Po długiej nocy nastał piękny słoneczny poranek, jednak zimny, ale na całe szczęście cały domek był bardzo dobrze ogrzewany. Nie pamiętałem kiedy ostatnio tak dobrze spałem, czułem, jakby od tatniej takiej nocy minęły całe wieki. Pierwszą rzeczą jaką zrobiłem po przebudzeniu był ciepły, wręcz gorący prysznic, z którego mógł nie korzystać Bóg wie jak długo. Przebrałem się w nowy strój, który dostał i spakowałem swoje łachmany do torby. Zszedłem piętro w dół, gdzie spotkała mnie kolejna niespodzianka - pyszne śniadanie, na które widok mimowolnie pociekła mi ślinka z ust, którą od razu wytarłem. Usiadłem do stołu i ze smakiem zjadłem posiłek, po którym wysłuchałem opowieści naszego gospodarza. Pomyślałem sobie, że skoro zrobił dla mnie tyle dobrego to warto odwdzięczyć się mu.
- Pomogę ci.
Rzekłem i czekałem na reakcję pozostałych.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Castiel

avatar

Male Liczba postów : 715
Wiek : 27

PisanieTemat: Re: Tajemnicza Chatka   Sob Gru 20, 2014 8:00 pm

Cóż to za rarytasy dla nas przygotowali, przecież to tyle jedzenia, że nakarmili mi pułk wojska. Jednak nie grzecznie jest odmówić posiłku. Zwłaszcza po wczorajszym długim dniu. Bez problemu sięgałem po kolejne elementy, które składałem na kanapki. Jajecznica była wyborna, a świeży chlebek ... niebo w gębie.
Spokój zagłuszył tajemniczy malutki człowiek. Wspominając o tajemniczym szefie coś mi zalśniło. Pseudonim Pan M. Dziwnie mocno przypomina mi o tym, co ostatnio pojawiło się w Internetach. Kiedy to pewien użytkownik szukał obrazków. To wszystko wygląda dość interesująco. Przerwałem posiłek.
- Bardzo przykro mi słyszeć te nowiny. Możesz być spokojny, jestem do dyspozycji i chętnie pomogę we wszystkim o ile dam radę.
Po czym skończyłem jeść kromkę świeżutkiego chlebka z szyneczką.

----------------------------------------------------

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shi

avatar

Male Liczba postów : 372
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Tajemnicza Chatka   Sob Gru 20, 2014 8:01 pm

Shi tak jak zaplanował, posiłki spożywał w Tajemniczej Chatce, zaś noc, mimo survivalowych warunków, spędził całkiem przyjemnie i był wyspany oraz gotów na kolejny dzień zmagań. Skończył jeść, jak wymagała tego kultura, w specyficzny sposób ułożył sztućce, co oznaczało, że od stołu odchodzi. Skłonił się iście po japońsku dużo niższemu od siebie stworkowi, który przypominał bardzo niskiego człowieczka i jako, że znał mowę ludzką, można byłoby sklasyfikować go do tegoż gatunku. W głosie elfa, choć daleko odbiegającego od wyobrażeń tolkienowskich, dało się słyszeć zmartwienie i potrzebę pomocy, a też sprawa wydawała się pilna. Białowłosy nie odczuwał potrzeby odpowiedzenia na pytanie, które wydawało się retoryczne ze strony skrzata, acz uczynił to choćby z grzeczności, poważnym tonem:
- Gotów. Szczegóły... - Formalnie, ale grzecznie. Skoncentrował się i wpatrywał w okno chatki, z którego widział podbiegunową zimę w pełni okazałości, przy tym oczekiwał na szczegóły zadania, jakie czeka go i innych ochotników porywających się dziś na przygodę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Raven

avatar

Liczba postów : 690

PisanieTemat: Re: Tajemnicza Chatka   Sob Gru 20, 2014 8:19 pm

Wstałem z łóżka i nałożyłem na siebie swoje ubrania. Następnie poranna toaleta. Pościeliłem swoje łóżko i dopiero po wykonaniu tej czynności poszedłem na rozsiewające swój zapach wszędzie śniadanie.
Było przepyszne. Każdy składnik dobrany w odpowiednich ilościach co stwarzało niesamowite kompozycje na talerzu. Mmmniam. Po posileniu się zauważyłem jak do jadalni wszedł... skrzat? Hmm... no nieważne. W każdym bądź razie przemówił do nas, kończąc swą wypowiedź pytaniem. Odpowiedziałem: - Oczywiście - uśmiechając się nieco i krzyżując ręce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Samael

avatar

Male Liczba postów : 1512
Wiek : 27

PisanieTemat: Re: Tajemnicza Chatka   Sob Gru 20, 2014 8:19 pm

Nastał nowy dzień i nowy czas na przeżycie niezwykłej przygody! Ale przed tym była wyżerka, nawet dobra więc sobie niczego nie żałowałem. Niestety brakowało mi mięsa, no ale nie można mieć wszystkiego. Po jedzeniu długousi wyjaśnili nam plan, mamy zostać nowymi agentami w służbie jej królewskiej mości! No co, "M" ko ksywa szefa Bonda, jak dla mnie bomba. Wysłuchałem tego co mam robić i to robię, bo królowa na pewno potrafi nagrodzić swoich agentów, no i ta licencja na zabijanie :3
- Gotowy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Riley
Admin
avatar

Male Liczba postów : 836
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Tajemnicza Chatka   Sob Gru 20, 2014 8:23 pm

Udało mi się wyspać i bardzo wypoczęty po ciężkim dniu poprzednim zjadłem pyszne śniadanie. Po śniadaniu przyszedł czas na kolejną porcję przygód. W momencie w którym razem z resztą trenerów jadłem śniadanie, do jadalni wkroczył chłopek niskiego wzrostu i powiedział nam dlaczego tu się znaleźliśmy i po co tu jesteśmy. Po wyjaśnieniu nam całej sprawy stwierdziłem, że produkowanie zabawek może być nawet fajne więc pełen energii wstałem i skierowałem się za elfem aby wypełnić zadanie z polecenia pana o pseudonimie Pan M.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wabik

avatar

Male Liczba postów : 695
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Tajemnicza Chatka   Sob Gru 20, 2014 8:26 pm

Chłopak po przywitaniu się z jednym z kompanów udał się za niesamowitymi zapachami, które wywabiły go z pokoju zaraz po tym, jak zakończył toaletę poranną. Instynkt pierwotny go nie zawiódł, ponieważ po chwili zauważył grupkę trenerów oraz bogato zastawiony stół. Wabik zasiadł przy stole obok kilku trenerów i poczęstował się ów darami. Smakowały idealnie i każdy produkt był świeży oraz najwyższej jakości. Po chwili, rozmowy zostały przerwane przez osobnika z spiczastymi uszami, który wkroczył do jadalni. Szaman w skupieniu wysłuchał jego słów. Następnie skinął głową i odparł pewnie
- Jestem gotowy, chętnie pomogę. Jakie zadanie mi przydzielisz? - zapytał z nutką ciekawości w głosie. Następnie podwinął rękawy, była to oznaka gotowości do działania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sin Cara
Admin
avatar

Male Liczba postów : 1389
Wiek : 24

PisanieTemat: Re: Tajemnicza Chatka   Sob Gru 20, 2014 8:44 pm

Gdy już się najedliście i uznaliście, że jesteście gotowi do działania. Malutki koleś uśmiechnął się. Poprowadził was krętymi korytarzami i po chwili znaleźliście się za domkiem przed... kolejnym budynkiem i to o wiele większym! Wprowadził was do niego i rzekł:
-Oto Stantlery. Przed podróżą pana M. muszą zostać sowicie nakarmione, napojone oraz porządnie wyszczotkowane. Niestety jak mówię, moim pobratymcy pochorowali i tutaj właśnie jest jedno z zdań dla was. Dacie radę? - rzekł niski koleś i czekał na odpowiedź.

----------------------------------------------------

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Riley
Admin
avatar

Male Liczba postów : 836
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Tajemnicza Chatka   Sob Gru 20, 2014 8:50 pm

Mały facet poprowadził nas przez kręte korytarze małego domku prowadząc nas do budynku o wiele większego niż domek. Przed tym oto budynkiem stały renifery Pana M. które wymagały oporządzenia i odpowiedniego przygotowania co zlecił nam mały człowiek. Z racji iż kiedyś zajmowałem się oporządzaniem koni na stadninie, oporządzanie reniferów nie powinno być dla mnie problemem. Zabrałem się do pracy zaczynając od nakarmienia jednego z nich, wyszczotkowania i dokładnego wyczyszczenia po napojenie. Gdy uda mi się skończyć z jednym staram się oporządzać następne aby to zadanie poszło nam jak najszybciej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Roxie

avatar

Female Liczba postów : 1293
Wiek : 18

PisanieTemat: Re: Tajemnicza Chatka   Sob Gru 20, 2014 8:51 pm

Roxie poszła krętymi korytarzami za niskim kolesiem, który doprowadził ich do jeszcze większego budynku. W którym dziewczyna ujrzała stado Standlery. Niski kolesia od razu wytłumaczył im o co chodzi. Roxie nie miała nic przeciwko temu zadaniu, więc od razu zapytała:
-Gdzie znajdę karmę dla nich oraz szczotki?
Gdy tylko dowiaduje sie tego udaję się po dane przedmioty i zaczyna karmić oraz czesać jednego z pokemonów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Samael

avatar

Male Liczba postów : 1512
Wiek : 27

PisanieTemat: Re: Tajemnicza Chatka   Sob Gru 20, 2014 8:52 pm

Po sowitym posiłku czas na spacerek i zwiedzanie posiadłości Mister M. Zajrzeliśmy do garażu, gdzie mieliśmy odpicować jego konie mechaniczne . . . a raczej organiczne. Praca stajennego jakoś mi się nie widziała, ale ciul tam postaram się. Niech inni je nakarmią, a wziąłem wiadro z wodą i szczotę po czym zabrałem sie za czyszczenie Stantlerów. Starałem sie nie zapominać o czyszczeniu racic, bo w końcu na nie przyjdzie przyjąć całe obciążenie, wiec muszą być w dobrym stanie. Po Wymyciu na mokro wziąłem suszarkę i suchą szczotę aby dokończyć efektu. Po skończeniu z jednym reniferem przechodzę do następnego i tak dalej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shi

avatar

Male Liczba postów : 372
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Tajemnicza Chatka   Sob Gru 20, 2014 8:53 pm

Białowłosy nie spodziewał się, że ów miejsce może być tak rozbudowane. Nie dość, że mijali kręte korytarze, to w pobliżu znajdował się inny budynek i to w dodatku wielki, nie dość, że w tym rzekomo małym mieściły się pokoje gościnne, których rzecz jasna Shi'emu nie dane było zwiedzić od środka, ale domyślał się, że nie były to bynajmniej warunki polowe. Z tego co wynikało z wypowiedzi małego elfa, pomieszczenie to miało pełnić swego rodzaju stajnię. Trener rozpoznał pokemony, a by się o nich więcej dowiedzieć wyciągnął swój Pokedex i rozpoczął skanowanie, choć pewnie równie dobrze mógł spytać niskiego człowieczka o to samo.
- Może dowiem się czegoś więcej. - Pomyślał, ufając komputerkowi, po czym zrazu odpowiedział na pytanie pana elfa:
- Myślę, że podołam. Gdzie jest pasza? - Zapytał grzecznie, rozglądając się za pożywieniem, którym nakarmi przyjaźnie wyglądające pokemony. Mężczyzna wiedział jednak, że zadanie to nie będzie proste, a zwierzęta mogą zachowywać się różnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jazon

avatar

Male Liczba postów : 354
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Tajemnicza Chatka   Sob Gru 20, 2014 8:54 pm

Zaśmiałem się w duchu: "Ja? Ja nie dam rady?". Spojrzałem po towarzyszach, którzy jak widać byli gotowi do pracy.
- To co? Bierzemy się do roboty.
I złapałem wiadro z wodą, wiadro z paszą i jeszcze wiadro z przyborami do pielęgnacji. Podszedłem do stworka stojącego gdzieś z boku, pod ścianą.
- Cześć. Gotów? To co, czas na gastro.
Podałem pokemonowi paszę i zacząłem go karmić. Widziałem, że nie do końca mi ufał, ale zwisało mi to. Pomagałem mu, bo czułem, że jest moją bratnią duszą - też osamotniony, odrzucony przez grupę. Po śniadaniu dałem mu wodę, którą pokemon pił łapczywie, jednak sporo z niej zostawił. Teraz zostało mi już tylko go wypielęgnować. Wziąłem gąbkę, namoczyłem i namydliłem. Po wymyciu pokemona, zacząłem go głaskać i czesać. W końcu wyglądał majestatycznie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Raven

avatar

Liczba postów : 690

PisanieTemat: Re: Tajemnicza Chatka   Sob Gru 20, 2014 8:54 pm

Pewnie- odpowiedziałem i już miałem zamiar iść do pracy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Castiel

avatar

Male Liczba postów : 715
Wiek : 27

PisanieTemat: Re: Tajemnicza Chatka   Sob Gru 20, 2014 8:56 pm

Wędrówka po posiadłości przebiegła sprawnie. Nie pojawiły się żadne przeszkody, które by wskazywały o to, że coś złego może się stać. Widok pokemonów reniferów zdecydowanie przyprawiło mnie o spory uśmiech. Teraz mogę mieć pewność, że trfiliśmy do miejsca, gdzie nie jedno dziecko chciałoby się znaleźć. Jednak na razie z pewnością nie otrzymam autografu, ale może później się uda.
- Bez pracy nie ma kołaczy!
Po rzuceniu tych słów wziąłem się do działania. Rozejrzałem się po stajni i szukałem wszystkich potrzebnych rzeczy aby wykonać wszelkie sprawunki. W końcu wybrałem jednego ze Stantlerów.
- Witaj. Jestem Ivan i dziś to ja się tobą zajmę. Możesz spokojnie stać.
Rozpocząłem od nakarmienia ich soczystą słoma czy paszą i napojeniem orzeźwiającą wodą. Czy czym owe stworzenia są karmione. W tym czasie za pomocą specjalnej szczotki zacząłem szczotkować bujne futro. Robiłem co stanowczymi ruchami, z delikatną siłą. Nie było to proste, ale staram się temu sprostać. Może nie dostaję kopytami w brzuch.


Ostatnio zmieniony przez Castiel dnia Sob Gru 20, 2014 9:08 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wabik

avatar

Male Liczba postów : 695
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Tajemnicza Chatka   Sob Gru 20, 2014 9:00 pm

Chłopak dopił swoją herbatkę z cytryną, a następnie ruszył za zleceniodawcą. Wędrówka była urozmaicona licznymi skrętami i korytarzami. W wnętrzu drugiego budynku znajdowały się radosne pokemony. Potem Szaman wysłuchał informacji o zadaniu i przystąpił do zadania. Ocenił sprzęt, który im dał osobnik z spiczastymi uszami. Było tam sianko, marchewki i kostki cukru. Wabik zabrał kilka przysmaków, a następnie podniósł szczotkę i zbliżył się do pokemona.
- Witaj przyjacielu. Jestem Wabik, miło mi Cię poznać. Nie chcę zrobić Ci krzywdy. Musze Cię wyczyścić oraz nakarmić, proszę, współpracuj ze mną. - po tych słowach podał mu na dłoni kilka kostek cukru i marchewkę. Chłopak szczotką zaczął wykonywać koliste ruchy by usunąć brud i rozczesać sierść pokemona. Zachowywał się delikatnie, ponieważ nie chciał zrazić stworzenia do siebie. Potem wyszczotkował sierść, by pokemon wyglądał elegancko. Wabik dał mu w nagrodę kolejne przysmaki. Następnie przeszedł do kopyt, a miał z tym nieco trudności, ponieważ stworzenie nie chciało czasami współpracować. Alex usuwał piasek, ściółkę oraz inne zanieczyszczenia z kopytek, a wszystko by pokemon mógł swobodnie podróżować.
- Dziękuję za współprace. - poklepał pokemona po szyi, a następnie przyniósł pachnące sianko i wiadro z krystalicznie czystą wodą.
- Smacznego.


Ostatnio zmieniony przez Wabik dnia Sob Gru 20, 2014 9:16 pm, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sin Cara
Admin
avatar

Male Liczba postów : 1389
Wiek : 24

PisanieTemat: Re: Tajemnicza Chatka   Sob Gru 20, 2014 9:12 pm

Pokemonów było akurat osiem. Dla każdego po jednym. Jedni wyrwali się przed szereg, ale nie do końca wiedzieli co trzeba zrobić, a niewłaściwe zachowanie mogło skończyć się tragicznie. Jedni jak Castile, Wabik i Riley radzili sobie od początku nieźle inni pytali, bo kto pyta nie błądzi, a pozostali próbowali swoich sił, ale niewłaściwie. Na pytania co podać im do jedzenia niski koleś rzekł:
-Żadnej paszy. Trzeba je nakarmić soczystym sianem. O tam jest cała kupa i widły przy nich. Następnie podać obranego buraka okopowego, a przy nich jest nóż. Należy je oczyścić z zabrudzeń i liści. Napoić wodą i niezbyt niskiej temperaturze, a na koniec wyszczotkować zgrzebłem i wyczyścić racice. Nie podawać żadnego cukru, marchwi zresztą też nie mamy. Nie używać wody, bo temperatury na to nie pozwalają. Tylko szczotkowanie i czyszczenie racic na sucho.
Tak więc:
Castiel swojego już wyszczotkował i napoił słomy jednak jeść nie chciał
Wabik swojego wyszczotkował, wyczyścił racice, napoił i dał siana został tylko jeden punkt karmienia
Raven ma wszystko przed sobą
Riley wyszczotkował i napoił
Roxie wyszczotkowała
Samael wyczyścił racice
Shi ma wszystko przed sobą
Jazon tylko napoił

----------------------------------------------------

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Samael

avatar

Male Liczba postów : 1512
Wiek : 27

PisanieTemat: Re: Tajemnicza Chatka   Sob Gru 20, 2014 9:20 pm

Jak już mówiłem nie jestem stajennym, ale coś zrobiłem dobrze i sem happy. Teraz według instrukcji podałem pokemonowi wody do picia i poszedłem oczyszczać mu siano. Kiedy oczyściłem to mu podałem i organiczny konik mógł pałaszować spokojnie. Wtedy to zabrałem się za szczotkowanie i mówiłem do pokemona. Coś tam o sobie, coś tam o tym co robię i o Froakie też coś dodałem i ogólnie takie tam pierdoły. Kiedy wszystko było zrobione, to znaczy Stantler najedzony i czysty, to odłożyłem wszystko czego używałem i czekałem na wiadomości od starszych stażem agentów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Riley
Admin
avatar

Male Liczba postów : 836
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Tajemnicza Chatka   Sob Gru 20, 2014 9:20 pm

Udało mi się wykonać kilka czynności, jednak nie do końca wyszło to po mojej myśli, ale wiedziałem już co mam zrobić. Zacząłem więc od oczyszczania buraka. Za pomocą noża obciąłem liście i oskrobałem ziemię pozostałą po wyrwaniu. Następnie razem z burakiem ma widłach przyniosłem mały kwadratowy snopek siana i położyłem w paśniku renifera. Następnie podczas spożywania jedzenia przez renifera zabrałem się za czyszczenie racic kopystką. Metalową końcówką wydrapałem to co zalegało pod kopytkiem renifera, a końcówką z szczotką wyczyściłem resztki. Po dobrze wykonanej pracy czekałem na to, aż mały człowiek przyjdzie skontrolować moją pracę. Byłem z siebie dumny, choć jak dla mnie czyszczenie to żadna zasługa ale byłem zadowolony, że mogłem wyczyścić jednego z reniferów Świętego Mikołaja.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Castiel

avatar

Male Liczba postów : 715
Wiek : 27

PisanieTemat: Re: Tajemnicza Chatka   Sob Gru 20, 2014 9:21 pm

Jak na razie wszystko indzie jak po maśle. Kolejne punkty obrządzania rogatego przyjaciela mijają bardzo przyjemnie. Podsłuchałem kolejnych porad dotyczących całego procesu przygotowywania renifera do wyruszenia w trasę. Zatem do dzieła. Skoro jeszcze mój pokemon nie został nakarmiony ruszyłem dzielnie w kierunku siana. No co ja sobie myślałem. Słomą? Toż to suche jak trociny, albo schabowy ciotki Heli. Za pomocą wideł wziąłem porcje siana, a następnie zacząłem kultywować wigilijną tradycję przy gotowaniu barszczu czerwonego. Odkroiłem górne liście i niezbyt piękne zakończenie tego korzenia. Solidnie wyczyściłem warzywo i za pomocą nożna obrałem go. Tak przygotowany posiłek zaniosłem mojego Stantlerowi. Myślę, że obecnie będzie już zadowolony z tego posiłku. Oprócz tego zostało wyczyszczenie racic. Zatem chcąc sprawić jak najwięcej radości wykonałem tę czynność wesoło podśpiewując świąteczne piosenki. Nastrój mi się udzielił.

----------------------------------------------------

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Roxie

avatar

Female Liczba postów : 1293
Wiek : 18

PisanieTemat: Re: Tajemnicza Chatka   Sob Gru 20, 2014 9:21 pm

Roxie po wyszczotkowaniu pokemon poszła po siano dla niego. Jakoś udało jej się przynieść je do pokemon, który potem ze smakiem je zjadł. Następnym punktem na liście było daniu mu buraka. Roxie podeszła do sterty buraków, wzięła nóż i obrała jednego z nich zgodnie z instrukcją daną przez niskiego kolesia, nie kalecząc sobie przy tym palców, a jak na nią to jest już coś. Potem napoiła pokemona, a na samym końcu wyczyściła mu racice. Gdy zrobiła już wszystko co miała z uśmiechem spojrzała się na pokemon i powiedziała:
-Gotowe.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shi

avatar

Male Liczba postów : 372
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Tajemnicza Chatka   Sob Gru 20, 2014 9:25 pm

Shi przynajmniej mógł się przyjrzeć innym w jaki sposób uczynili już potrzebne kroki, a po wykładzie elfa był pewny, że nie popełni błędu i może przystąpić do działania. Znając poprzednie doświadczenia ze zwierzętami, wiedział dobrze, że zwierzęta chętniej działają, gdy wpierw dostaną coś do jedzenia, toteż podszedł do wideł i przysunął do jednego z poke-reniferów siano. Rękoma podawał mu kolejno ze stosu, po czym rzekł:
- Jedz sobie, za chwilę drugie danie. - Udał się później do buraków, choć zastanawiał się gdzie w takich warunkach się je hoduje.
- Pewnie mają obfite szklarnie, tak jak Islandii. - Pomyślał, wnet zaczął obierać jednego buraka okopowego, bo wiedział, że w takiej ilości ma je spożyć Stantler. Oczyścił rzecz jasna go z zabrudzeniem, bo brudnego to nawet on by nie zjadł. Po ukończeniu tej czynności, podał obrany owoc ziemi zajętemu sianem, domyślał się, kończącemu jeść "pierwsze danie" reniferowi.
- Jedz, jedz. To urośniesz. - Powiedział żartobliwie, licząc na to, że trafił na młodego osobnika. Kolejno po tej czynności udał się do wody, która spoczywała sobie w wiadrze. Niezbyt wysoka temperatura była warunkiem, toteż białowłosy sprawdził najpierw palcem jej stan, a w razie czego podgrzał z pomocą swojego ognistego startera. Podał ów naczynie i dał reniferkowi do picia. Teraz pozostało wyszczotkować na sucho osobnika, toteż czynił właśnie teraz, uważnie i delikatnie czyszcząc za pomocą odpowiednich kosmetycznych i jednocześnie dostępnych tu przyrządów. Na wszelki wypadek czyścił każdą część ciała, każdą, by elf nie miał do niego pretensji, że robi to mało dokładnie.
- Uff... - Odetchnął.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jazon

avatar

Male Liczba postów : 354
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Tajemnicza Chatka   Sob Gru 20, 2014 9:26 pm

Jazon szybko zmienił wiadro z paszą na siano. Zawsze zastanawiał się jak pokemony mogły to jeść, no ale cóż, on pił krew, one jadły siano, niektórych rzeczy się nie zrozumie. Złapał również za widły, którymi zaczął podawać pokemonowi jedzenie. Znalazł również buraka, którego miałem podać pokemonowi, jednak noża nie ruszyłem. Wolałem skorzystać ze swojego, do którego byłem już przywiązany. Tak więc Harutori zaczął obierać buraka i czyścić ze wszelkiego brudu. W końcu kiedy był zdatny do spożycia podał go pokemonowi. Ostatnim co musiał jeszcze zrobić było porządne wyszczotkowanie stworka i wyczyszczenie racic. Wszystkie te czynności wykonywał z dokładnością, by nie sprawić mu krzywdy. Kiedy wszystko miał już za sobą stanął obok miłego pana i spytał się co dalej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Tajemnicza Chatka   

Powrót do góry Go down
 

Tajemnicza Chatka

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 7Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
PokemonEternal :: Rozrywka :: Wydarzenia Specjalne-