IndeksCalendarFAQUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Nowy Świat

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Castiel

avatar

Male Liczba postów : 715
Wiek : 27

PisanieTemat: Nowy Świat   Pią Lis 28, 2014 2:37 am

Port morski u zachodnich wybrzeży Regionu Eteria.

Słońce wysoko świeci nad horyzontem, a niebo jest pokryte delikatnymi jak puch baranka chmurami. W tym momencie nic nie zapowiada, że piękna pogoda ma się w jakikolwiek sposób popsuć. Po wejściu na główny port waszym oczom ukazał się potężny statek badawczy. To właśnie nim wyruszycie dzisiaj na podróż swojego życia - do nowego świata.
Cały czas trwają prace umożliwiające jak najbardziej bezproblemowe dotarcie do odkrytego niecałe dwa tygodnie miejsca. Cały sprzęt badawczy jest załadowywany na pokład. Między ogromnymi kontenerami przechadza się pan profesor i wszystko nadzoruje. Nie może dopuścić, że czegoś zapomną zabrać.
Kapitan statku dał znać głośnym sygnałem dźwiękowym, że już pora na odpływanie z portu. Pozostała na lądzie załoga pośpiesznie wchodziła po trapach.


Po godzinie 18.00 piszecie o waszym stawieniu się w porcie i na statku. Radzimy się nie spóźniać, statek odpłynie bez was.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
RicoChet

avatar

Male Liczba postów : 295
Wiek : 24

PisanieTemat: Re: Nowy Świat   Pią Lis 28, 2014 6:00 pm

Dumnie krocząc w kierunku portu, rozmyślałem nad tym jakie to nieodkryte bogactwa, mogą czekać mnie na nieznanych terenach. Może to kopalnie złota, skarby piratów, olbrzymia perła.... Im dłużej nad tym rozmyślałem, tym miałem większe chęci, by wyruszyć czym prędzej. Na tę wyprawę, otrzymałem stróża, w postaci potężnego Aggrona - z taką siłą, żadne przeszkody mi nie straszne. Zanim się zorientowałem, wchodziłem już na pokład statku badawczego. Z racji tego, że statek miał niedługo odpływać, wielu ludzi biegało po pokładzie i ogólnie był chaos. Przywitałem się z profesorem, który zorganizował tę wyprawę i poszedłem szukać jakiejś kajuty, gdzie mógłbym poczekać, na resztę uczestników eskapady i na rozpoczęcie rejsu w nieznane.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shi

avatar

Male Liczba postów : 372
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Nowy Świat   Pią Lis 28, 2014 6:01 pm

Shi znał już miejsce zbiórki i pędził czym prędzej z odmiennej części Eterii, odbywszy wcześniej trening ze swoim Charmanderem. W końcu doszedł do wybrzeża, stąd ruszył w stronę portu, gdzie ów zbiórkę wyznaczono. Wiedział, że tam będzie czekał na niego nie tylko profesor organizujący przygodę, a też pokemon, tyle że nie ognisty Charmander, a lodowy Avalugg - stróż, którego przyszło mu wybrać wczoraj. W przeszłości miał do czynienia z jednym, własnym pokemonem tego typu - Snoruntem, później Frosslasem. Jednakże ten, z którym przyjdzie mu dzisiaj współpracować jest bardzo silny, przez co zastanawiał się czy podoła. Drobna zaduma zniknęła, gdy mężczyzna dotarł do portu. W jego centralnej części stał dość spory stworek, który samym swym wyglądem budził grozę i zdumienie na twarzach przechodniów.
- Pokemon Góra Lodowa, a to ci dopiero! Rzeczywiście na żywo wygląda wspaniale. Chociaż... Nie zdziwię się gdy ktoś do nas podejdzie i powie coś w stylu "Hej! Zabieraj go stąd! Jeszcze powtórzy się Titanic!". - Pomyślał Shi i zaśmiał się pod nosem, mając już przed swoimi oczyma pokemona, który ewidentnie przypominał wspomnianą wcześniej górę lodową. Avalugg lśnił się w blasku słońca niczym wieczny lodowiec na jednym z biegunów. Podszedł bliżej i gestem dłoni przywitał lodowego stwora:
- Witaj, jestem Shi. Będziemy dziś towarzyszami. - Powiedział bez emocji, bo nie wiedział jakie usposobienie charakteru ma jego pokemon-stróż i jak zareaguje na powyższe słowa, acz zaraz po tym pogłaskał ten żywy kawał lodu oburącz, jak wiernego psa. Nie martwił się, że zmarzną mu ręce, bo już miał je zimne z uwagi na zimnolubny organizm. Tym samym próbował ocieplić suche i jak na razie nieistniejące relacje między tym jednodniowym duetem. Po krótkiej chwili, słysząc dźwięk parostatku, na który załoga ładowała sprzęt, ruszył na pokład idąc specyficznym mostkiem łączącym brzeg i prom, po czym polecił pokemonowi zrobić to samo, tyle że ostrożniejszym krokiem z uwagi na jego gabaryty. Tym samym stawił się na pokładzie, by rozpocząć przygodę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Riley
Admin
avatar

Male Liczba postów : 836
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Nowy Świat   Pią Lis 28, 2014 6:12 pm

Piękna pogoda, delikatna bryza i szum fal były bardzo miłe dla ucha i oka trenera który przybył do portu aby wyruszyć na wyprawę badawczą do Nowego Świata, miejsca odkrytego przez naukowców nie dawno, które kryło wiele tajemnic.
Pełen zapału i entuzjazmu stawiłem się w porcie i oczekiwałem sygnału który pozwoli mi wkroczyć na pokład statku. Minęła jeszcze chwila ponieważ kończono załadunek sprzętu badawczego który ma pomóc w dokładniejszym badaniu. Widząc, że pakowanie dobiega końca czekałem przygotowany i nie długo po tym usłyszałem sygnał alarmowy który oznaczał, że za chwilę odpływamy. Nie zastanawiając się wiele, złapałem plecak z rzeczami i wkroczyłem po trapie na pokład statku. Znalazłem sobie ustronne miejsce w którym mógłbym się na chwilę ulokować i czekałem aż reszta załogi załaduje się na statek po czym spokojnie będziemy mogli odpłynąć na nieznane nam jeszcze tereny Nowego Świata, gdzie wszystko miało się zacząć od nowa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cedric

avatar

Male Liczba postów : 693
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Nowy Świat   Pią Lis 28, 2014 6:12 pm

Mimo niepowodzeń na polowaniach i ostatnio na arenie nie poddawałem się i śmiało kroczyłem do przodu co raz to bardziej zagłębiając się w świat pokemonów. Moim kolejnym celem była podróż statkiem - w niewiadomym celu do niewiadomego miejsca. Sam nie wiem dlaczego zdecydowałem się na podróż, ale wydawało mi się, że być może spotka mnie na niej coś niesamowitego. Dlatego też o odpowiedniej godzinie stawiłem się na miejscu i wszedłem na statek. Przywitałem się z załogą po czym stałem obok burty spoglądając na miasto, które wkrótce opuszczę. Już nie mogłem doczekać się wypłynięcia w rejs. Kto wie co mnie na nim czeka. Miałem nadzieję, że będzie to wspaniała przygoda.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wabik

avatar

Male Liczba postów : 695
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Nowy Świat   Pią Lis 28, 2014 6:23 pm

Chłopak kroczył pewnie i dumnie przed siebie. Był zadowolony, że los sprawił, iż po raz kolejny mógł brać udział w wspaniałej przygodzie. Wspomnienia i przygody to jest to, czego nikt nam nie odbierze, więc warto brać w nich udział i samemu tworzyć historię oraz zapisywać się na jej kartach. Na miejscu panował gwar i zamierzanie, widocznie wielu ludzi było podekscytowanych możliwością wyprawy w nieznane tereny. Wabik zatrzymał się na miejscu, a następnie rozejrzał się. Dostrzegł kilka znajomych twarzy z polowań, błyskawicznie zbliżył się do trenerów.
- Witajcie, jestem Wabik. - powiedział z uśmiechem, a następnie skinął im głową w geście powitania. Cały czas się rozglądał. Nie chciał, by coś umknęło jego uwadze. Nagle usłyszał dźwięk i wszyscy zaczęli zajmować miejsce na statku, on również tak uczynił. Po kilku minutach przedzierania się przez tłum zajął miejsce przy barierce i czekał na dalszy rozwój wydarzeń.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Roxie

avatar

Female Liczba postów : 1293
Wiek : 18

PisanieTemat: Re: Nowy Świat   Pią Lis 28, 2014 6:29 pm

Roxie biegła ku portowi. Dziewczyna jak zwykle zapomniałam o czymś tak ważnym jak godzina, o której statek odpływa z portu. Pogoda była bardzo ładna co sprawiało, że dziewczynie nie chciało się spieszyć. Najchętniej stanęłaby w miejscu i poglądała by chmury. Jedynak nie mogła sobie na to pozwolić. Biegła w stronę już widocznego dla jej oczu portu oraz statku, dzięki, któremu miała dostać się do takzwanego nowego świata. W końcu udało jej się dotrzeć na miejsce. Roxie miała szczęście, gdyż można było jeszcze wejść na statek. Dziewczyna takteż zrobiła i bardzo szybko znalazła się na statku. Gdy tylko była na pokładzie zaczęła sprawdzać czy czegoś nie zapomniała. Roxie z reguły jest roztrzepana i często zdaża jej się czegoś zapominać, jednak tym razem taka sytuacja nie miała miejsca. Teraz Roxie czekała, aż statek ruszy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Castiel

avatar

Male Liczba postów : 715
Wiek : 27

PisanieTemat: Re: Nowy Świat   Pią Lis 28, 2014 6:30 pm

Po chwili gdy ostatnie osoby dotarły na pokład statku badawczego, ten zaczął odbijać od portu. Początkowo bardzo powoli przesuwał się wzdłuż sztucznego wybrzeża w kierunku bramy portu. Z czasem statek zaczął rozwijać prędkość i przekroczył ostatnią bramę. Dzięki temu wypłyną na otwarte morze.
Zostaliście wszyscy zaproszeni do ogromnej sali konferencyjnej z dobrze zaopatrzonym bufetem oraz barem. Na scenie prezentowali się różnego rodzaju artyści: poeci, śpiewacy, akrobaci. Wszystko aby długa podróż zbyt nie męczyła, a jednak przebiegała w przyjemnej atmosferze. Kiedy kapitan staku oznajmił, że do celu pozostało niecałe dziesięć minut na scenę wszedł Profesor.
- Witajcie moi drodzy! Jak doskonale wiecie dzisiaj przyczynicie się w rozwoju nauki! To bardzo ważne wydarzenie dla nas wszystkich!
Kiedy profesor rozpoczynał przemowę piękne panie hostessy rozdawały wam przyrządy, którymi udokumentujecie dzisiejsze odkrycia. Były to aparaty oraz notatniki.
- Waszym i naszym zadaniem będzie odkrycie jak największą ilość nowych gatunków pokemonów. Dobrze usłyszeliście. Już dwa tygodnie temu docierały do nas notki o nowych gatunkach. Jest to przełomowe wydarzenie, które mocno wstrząśnie naszą wiedzą o świecie. Zadanie polega na wykonywaniu dokumentacji fotograficznej oraz licznych notatek o budowie i zachowaniu owych stworzeń.
Po chwili do pomieszczenia wszedło dwóch osiłków. Z twarzy wyglądali na porządnych gości, którzy nikomu źle nie życzą.
- Poznajcie moich pomocników. George i Sam. Również oni będą mieć wkład w naszą wyprawę. Wyspę będziemy eksplorować w dwie grupy. Jedna pójdzie ze mną, druga z moimi pomocnikami. Dlatego zadanie na teraz to podzielenie się w równe zespoły! Od was zależy z kim pójdziecie. Jednak pamiętajcie o proporcjach. To ważne przy tak ważnej ekspedycji.
Po tych słowach Profesor usiadł na swoim miejscu i zaczął sączyć wcześniej otrzymany drink. Z uwagę obserwował to jak dokonujecie podziałów. Statek zaczął wyraźnie zwalniać.

Deadline: 18:50

----------------------------------------------------

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
RicoChet

avatar

Male Liczba postów : 295
Wiek : 24

PisanieTemat: Re: Nowy Świat   Pią Lis 28, 2014 6:40 pm

Profesorowi trzeba przyznać jedno - ma hajs. Śpiewacy, kuglarze, hostessy, goryle, bufet ... No ale teraz mamy się niby dobrać w grupy. Rozejrzałem się po sali, po patrzyłem na towarzyszy przygody i stwierdziłem, że na naukowców, to oni nie wyglądali - trenerzy pokemonów. Mogłem wybrać - iść z profesorem, albo tymi gorylami. Wybór, był oczywisty...
-To ja pójdę z profesorem. - wygłosiłem donośnie, po czym podszedłem do stołu, napić się jeszcze, zanim wyjdziemy na ląd.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Raven

avatar

Liczba postów : 690

PisanieTemat: Re: Nowy Świat   Pią Lis 28, 2014 6:42 pm

Przybyłem nad port, rozciągający się szerokim wybrzeżem nad morzem. Statek był już gotowy, a ja nie mogłem się doczekać tej wielkiej wyprawy badawczej, na którą również ja chciałem się dostać. Nie tylko ja się cieszyłem - Swellow będący moim towarzyszem podczas tejże podróży również.
Chwile później, w sali konferencyjnej, gdzie wszyscy zostaliśmy zaproszeni, zauważyłem Pana Profesora, który wyglądem przypominał kogoś kto na pewno zna się na swojej pracy. W końcu ma już te swoje lata. On to oznajmił nam cel podróży, który nie ukrywanie podekscytował każdego, który miał w uczestniczyć w wyprawie. Przytoczył również wzmiankę o tym z kim chcielibyśmy podróżować: z nim, czy z jego pomocnikami, których wskazał nam ruchem ręki, pokazując ich posturę, twarze i sylwetkę. Bez wahania zdecydowałem się na badawczą przygodę wraz z profesorem, dokonując wyboru po między dwiema z możliwych grup.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shi

avatar

Male Liczba postów : 372
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Nowy Świat   Pią Lis 28, 2014 6:46 pm

Gościna na statku była stosowna i przyjemna. Shi chciał to w najbliższym czasie powtórzyć, jednakże po przemówieniu profesora zdał sobie sprawę, że od dzisiejszej wyprawy będzie dużo zależało. W przeszłości wykonywał zawód "obserwatora", choć zauważył, że ten zawód przekształcił się nieco i widnieje teraz pod inną nazwą. Bądź, co bądź miał już doświadczenie i badaniu pokemonów. Nie chciał więc się dziś rozczarować i odejść z pustymi rękoma, więc z przyjemnością odebrał przyrządy niezbędne w dzisiejszych zmaganiach. Następnie spojrzał na Avalugg'a usadowionego gdzieś w kącie, później wzrok jego padł na dwojga pomocników zleceniodawcy. Wreszcie pozostało mu dobrać sobie jednego z pomocników i trenerów. Nie znał nikogo, bądź nie pamiętał za dobrze trenerów, a ich umiejętności pozostawały zagadką, więc do wyboru podszedł sceptycznie. Wiedział dobrze, że profesor ma największą wiedzę, ale nieraz zdarzało się, że uczeń przerastał mistrza, więc ostatecznie postanowił:
- Hmm... Pójdę z panem Sam'em. - Podał rękę pomocnikowi.
- W końcu jego imię ma tyle samo liter co moje. - Pomyślał i lekko się zaśmiał. Sądził, że na chybił trafił dokonał trafnego wyboru, aczkolwiek nie wykluczam możliwości niepowodzenia, ale od czego miał stróża? Znów zwrócił wzrok na Avalugg'a i ponownie go pogłaskał zimnymi rękoma w mroźną skorupę pokemona. Podsumowując, Shi idzie z Samem i tym drugim.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wabik

avatar

Male Liczba postów : 695
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Nowy Świat   Pią Lis 28, 2014 6:52 pm

Chłopak zajął wolne miejsce w sali konferencyjnej i umilał sobie czas obserwowaniem artystów, którzy występowali na scenie, ale jego uwagę przykuli głównie poeci, którzy pięknie recytowali przeróżne wiersze. Następnie wysłuchał profesora, który przedstawił swoich towarzyszy oraz rozdał notesy i aparaty fotograficzne. Alexander rozejrzał się, by znaleźć znajomą twarz, a chodziło mu konkretnie o pannę Roxie. Po wymianie spojrzeń ustalili, że będą w grupie dwóch pomocników szanownego profesora. Chłopak tak też uczynił idąc w ich stronę, następnie wyciągnął dłoń do swoich nowych kompanów.
- Jestem Alexander, ale mówcie na mnie Wabik. - powiedział z uśmiechem, a następnie słuchał dalszych instrukcji. Energia i żądza przygoda go roznosiła od środka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Roxie

avatar

Female Liczba postów : 1293
Wiek : 18

PisanieTemat: Re: Nowy Świat   Pią Lis 28, 2014 6:52 pm

Roxie miała wielki szczęście, bo jeszcze parę minut, a statek odplynąlbyb bez niej. Wszyscy obecni tutaj trenerzy zostali zaproszeni do sali konferencyjnej, gdzie odbywały się przeróżne przedstawienia, które miały na celu umilenie podróży trenera. Roxie kojarzyła niektórych trenerów z polowań na które chodziła. Gdy już prawie byli i celu na scenę wskoczył profesor, który wygłosił przemówienie i wytłumaczył wszystkim jakie będą mieli zadanie. Chwilę później do sali weszło dwóch mężczyzn, którzy dali każdemu uczestnikowi po aparacie oraz notatniku. Dziewczyna również dostała taki zestaw, a gdy przyszło wybierać z kim trzeba iść Roxie po długim zastanowieniu postanowiła iść z osobami, które wręczyły jej aparat oraz notatnik.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Riley
Admin
avatar

Male Liczba postów : 836
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Nowy Świat   Pią Lis 28, 2014 6:54 pm

Odbyliśmy biesiadę przy suto zastawionych stołach. Wykorzystałem więc okazję, aby zabezpieczyć się przed ewentualnym głodem podczas wyprawy więc zjadłem za dwóch. Czas rejsu upłynął bardzo miło w towarzystwie naukowców i artystów którzy trudzili się, aby zadowolić nasze gusta nie tylko muzyczne ale również smaki teatralne i poetyckie. Tuż przed cumowaniem do portu na scenę wkroczył Profesor i opowiedział nam o celu naszej wyprawy. Po chwili na salę wkroczyły bardzo urodziwe hostessy i wręczyły nam sprzęt w postaci aparatów cyfrowych i notatników, które miały nam pomóc w zlokalizowaniu i uwiecznieniu całkiem nowych i nie znanych jeszcze ludzkości pokemonów. Podziękowałem za sprzęt, a kiedy spakowałem go do mojego plecaka, profesor postawił nam warunek w postaci wyboru z jaką grupą się wybierzemy. Postanowiłem pójść osiłkami, gdyż mieli idealne predyspozycje do przetrwania w dziczy, a to było nam bardzo potrzebne w miejscu o którym nic nie wiemy i dopiero je odkrywamy. Po wyborze grupy czekałem na dobicie statku do brzegu i zejście na ląd gdzie czekała nas przygoda.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Castiel

avatar

Male Liczba postów : 715
Wiek : 27

PisanieTemat: Re: Nowy Świat   Pią Lis 28, 2014 7:00 pm

Profesor zadowolony z przeprowadzonego podziału na grupy poszukiwawcze. I chwilę później statek zatrzymał się, a kapitan dał dosadny sygnał dźwiękowy. Oznaczało to tylko jedno - mogliście wyruszyć w podróż. Już teraz mogliście się rozstać i ruszyć właśnie w swoich grupach.
Po wyjściu na ląd przywitał was niezwykły widok. Wyspa, na którą trafiliście wyglądała jak dzika. Nie było na niej nawet najmniejszego śladu obecności człowieka. Rześka bryza chłodziła wasza twarz i popychała w stronę lądu. Czeka on tylko by go eksplorować. Wyszliście na plażę i wtedy nadszedł czas na rozdzielenie się.

Grupa Profesora (RicoChet, Raven)
Wspólnie z panem ruszliliście na wschód. Jak na razie mijaliście jedynie małe formacje roślinne. Z czasem jednak profesor zadecydował o tym by wejść w głąb puszczy. Tam zwartym krokiem szliście dalej. Jedynie RicoChet usłyszał bardzo delikatny szelest trawy. Profesor nie zwrócił na to uwagi.

Grupa Pomocników (Shi, Riley, Wabik, Roxie [choć wynikałoby, że zostaje z hostessami na statku])
Trenerzy wspólnie z George'm i Samem ruszyli na zachód. Tutaj przyroda wyglądała na niezwykle bujnie rozwniętą. Dochodziły do was dźwięki wody rozbijającej się o skały. Tak jakby w oddali znajdował się klif.
- Słyszycie? - powiedział Sam - Tam z pewnością coś się znajdzie.
Pozostało zbadać to miejsce lub wybrac inną drogę. W końcu w każdym momencie mogliście skręcić w gęstą puszczę.
Deadline: 19:20
Upomnienia: Riley, Wabik, Roxie

----------------------------------------------------

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Riley
Admin
avatar

Male Liczba postów : 836
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Nowy Świat   Pią Lis 28, 2014 7:08 pm

Droga była niezwykle ciekawa. Dumnie kroczyliśmy plażą wzdłuż której fale rozbijały się o kamienie. Miło było posłuchać tak kojących i pięknych dźwięków. Mimo wszystko rozglądałem się uważnie dookoła aby nie przegapić niczego. Moją uwagę przykuła reakcja Sama - jednego z facetów z naszej grupy. Usłyszał, że fale rozbijają się jakoś inaczej i stwierdził, że możliwe jest iż znajdziemy tam coś ciekawego. Bardzo podekscytowany możliwością spotkania nowego stworka którego jeszcze nikt nigdy nie widział. Ta myśl przeszywała mój umysł niczym igła materiał krawiecki. Nie mogłem doczekać się dotarcia do ów klifu i dokładnego spenetrowania jego okolicy. Przyspieszyłem kroku, a aby nogi nie męczyły się tak bardzo krocząc po piasku, zdjąłem buty i kroczyłem bliżej wody gdzie podłoże było wilgotniejsze i bardziej ubite. Cały czas myślałem o nowych stworkach które być może dane będzie mi zobaczyć i udokumentować.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shi

avatar

Male Liczba postów : 372
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Nowy Świat   Pią Lis 28, 2014 7:10 pm

- Tak myślałem, to był dobry wybór. - Pomyślał sobie Shi, rozglądając się wokół i delektując oczy bujną przyrodą, po czym zerknął na swojego lodowego stróża, który wlókł się tuż za nim. Trener nie chciał zostawiać w tyle Avalugg'a więc cofnął się od pomocników i pozostałych trenerów z nim idących. Na końcu szedł sobie spokojnie, delektując się przyrodą. Wiedział jak ważna jest ostrożność i uwaga zwracana na otoczenie w tym niezwykle trudnym zadaniu. Kilka chwil później postanowił wyjąć aparat oraz notatnik, uważnie się rozglądając, nasłuchując i czując, to ostatnie także wypadało uwzględnić, bo dzika, morska bryza zawsze jest przyjemna. W oddali słyszał coś jakby wodospad, więc powiedział do pokemona-stróża:
- Oho! Dotrzymajmy im kroku, a na pewno czeka nas coś ciekawego! Co ty na to, Avalugg? - Lodowy stwór został pogłaskany ponownie, mężczyzna rzecz jasna nie martwił się o temperaturę swoich dłoni przy dotyku, lubił zimno. Obaj dzielnie szli przed siebie, nie mając zamiaru się cofać, ani skręcać w puszczę. Celem był domniemany klif, więc to tam się udali.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wabik

avatar

Male Liczba postów : 695
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Nowy Świat   Pią Lis 28, 2014 7:11 pm

Spojrzał na swoją grupę. Sądził, że z pomocnikami ruszy mniej osób, ale to było tylko złudzenie, bo wyszło na to, że inni też tak pomyśleli. Ale to nic nie zmieniło, nadal miał szanse dać z siebie wszystko i udokumentować kilka wspaniałych i nieznanych okazów pokemonów. To było fascynujące. Po pokonaniu kilku metrów na lądzie zatrzymał się i rozglądał się uważnie. Jego szamańskie serce się radowało, ponieważ w tym miejscu natura nadal rządziła się własnymi prawami. Powietrze było idealnie czyste i świeże, to budziło radość w duszy Wabika. Chwilę tak stał rozkoszując się łagodną bryzą, która chłodziła jego zgrzaną twarz i rozwiewała włosy na wszystkie strony.
- Dziękuje - wyszeptał do duchów przodków. Był szczęśliwy, że Ci przyprowadzili go w te zacne miejsce. Potem ruszył z resztą swojej drużyny w celu eksploracji tych dzikich terenów. Do jego uszu dochodził dźwięk płynącej wody. Następnie wysłuchał słów Sama i skinął głową. Zazwyczaj przy zbiornikach wodnych tętni życie, zwierzęta muszą mieć dostęp do wodopoju. Dodatkowo woda może być miejscem życia kilku stworzeń. Wabik spokojnie ruszył w kierunku źródła tajemniczego szumu. W dłoniach pewnie dzierżył aparat. Był gotów w każdej chwili robić zdjęcia. Serce Szamana biło szybciej niż zwykle. Swoje kroki stawiał ostrożnie, by przez przypadek nie nadepnąć drobnego stworzenia lub nie spłoszyć potencjalnego obiektu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
RicoChet

avatar

Male Liczba postów : 295
Wiek : 24

PisanieTemat: Re: Nowy Świat   Pią Lis 28, 2014 7:13 pm

Nom, więc w mojej drużynie jest profesor i gościu w płaszczu. Nie za duża grupa, ale nie będziemy tym sposobem robić za dużego hałasu. Po rozdzieleniu się szliśmy brzegiem, a po chwili weszliśmy w lasy. Była to gęsta puszcza, w której dość łatwo byłoby się zgubić. W pewnym momencie usłyszałem coś w krzakach, ale postanowiłem to zignorować i nie działać na własną rękę - nie chciałem odstawać od grupy. Postanowiłem jednak podejść do profesora i nie za głośno powiedzieć mu o zjawisku.
-Profesorze, za nami usłyszałem jakby coś w trawie było, jednak nie chciałem zostawać w tyle.
Następnie wyciągam aparat i ustawiam go, by szybko cyknąć ewentualną fotkę, jeżeli zdarzyłoby się coś nagłego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Roxie

avatar

Female Liczba postów : 1293
Wiek : 18

PisanieTemat: Re: Nowy Świat   Pią Lis 28, 2014 7:13 pm

Tak jak wcześniej Roxie ustaliła przy pomocy wzroku wraz z Wabikiem udała się do grupy wraz z osobami, które uwczesniej podarowaly jej aparat oraz notatnik. Dziewczyna szła milcząc cały czas zastanawiała się czy, aby niczego nie zapomniała. Pomimo, iż parę minut temu sprwdzala czy wszystko ma to myśl że o czymś zapomniała nie dawała jej spokoju. Ruszyła za przewodnikami, którzy szli przodem. Dziewczyna nadal była zamyślona z rozmyślań wyrwał ją dopiero głos jednej z osób, które szły przodem. Dziewczyna wyruszyła się, aby usłyszeć to co oni i udało jej się. Teraz podążał w tym kierunku
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Raven

avatar

Liczba postów : 690

PisanieTemat: Re: Nowy Świat   Pią Lis 28, 2014 7:17 pm

I już zaczęło się robić pięknie. Dlaczego? To chyba jasne. Kto by nie załamał wzroku na wspaniałym, rozciągającym się na większej części horyzontu wyspy, rajskiego lądu, oblanego przez wody morskie, a może nawet też oceaniczne. Widok naprawdę łapał za serce.
Dotarliśmy. Od razu jak się szybko przekonaliśmy, podział został dokonany. Większa grupa naszej "wycieczki" podążyła krok w krok za dwoma osiłkami. Ja jednak postawiłem na wiedzę i doświadczenie pana Profesora, podążając wraz z nim inną drogą niż reszta. Do nas dołączył się jeszcze ktoś kogo nie znałem.
Szybko się przekonaliśmy, że Wyspa spowita w bujnej florze niesamowicie pobudza wyobraźnie widza. Nie mogło nie być pokemonów w tak wspaniałym, dzikim miejscu. Jeden z naszej ekspedycji usłyszał coś. W porównaniu do profesora zatrzymałem się na chwilkę, by zerknąć co odnalazł nasz współpracownik. W tym samym czasie wypuściłem z PokeBalla mojego stróża. - Swellow, wznieś się w przestworza i szybując obserwuj otoczenie. Jeżeli znajdziesz coś interesującego np. miejsce bytowania pokemona to wróć i poinformuj mnie o tym - poleciłem mojej ptaszynie. Po tym gdy ten ktoś ogarnie co szeleściło w trawie, dołączam do Profesora i kontynuujemy ekspedycję.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Castiel

avatar

Male Liczba postów : 715
Wiek : 27

PisanieTemat: Re: Nowy Świat   Pią Lis 28, 2014 7:24 pm

Grupa Profesora
RicoChet powoli podszedł do profesora. A ten gdy tylko usłyszał o ewentualnym znalezisku od razu ruszył w kierunku wskazanym przez trenera. Chłopak z przygotowanym aparatem cyknął zdjęcie tajemniczemu stworzeniu. Niestety ze strachu pokemon natychmiastowo uciekł. Jedyne co wam pozostało to zdjęcie w aparacie.

Zdjęcie w aparacie:
 


Ptak Ravena posłusznie wzbił się w powietrze. Jednak sprawiło to chyba więcej szkód niż pożytku. Kiedy ptaszyna obserwowała okolicę została zaatakowana Ciemnym Pulsem. Swellow spadał w dół. Jednak przy samej ziemi udało mu się wylądować. Stworzenie, które was zaatakowało zaskrzeczało i poleciało dalej. Nadal masz go w zasięgu wzroku.

Wrogi ptak:
 

Grupa Pomocników
Wszyscy jak jeden mąż podążali za Samem, który niezwykle mocno wyczulony był na wszelkiego rodzaju dźwięki. Bezbłędnie prowadził was ku rzekomej zatoce. Droga zaczęła coraz mocniej piąć się w górę i morze zostawało bardzo mocno za wami. Teraz kroczyliście po utwardzonej przez owalne skały dróżce. Dość intrygujący element krajobrazu. Odgłos was był coraz mocniejszy. W końcu trafiliście do celu podróży. Znajdowaliście się obecnie kilkanaście metrów nad wodą. Zatoka była bardzo mocno wcięta z ląd, a prawie na całej jej powierzchi wystawały skalne ostańce, o które woda co raz się rozbijała. Nagle dostrzeliście jakiś ruch w wodzie. Aż nagle pewne różowe stworzenie wyskoczyło ponad taflę wody i dość spory czas "lewitowało w górze".

Tajemnicze stworzenie:
 

Deadline: 19:44
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
RicoChet

avatar

Male Liczba postów : 295
Wiek : 24

PisanieTemat: Re: Nowy Świat   Pią Lis 28, 2014 7:32 pm

Jest i on! Za takie zdjątko już trochę chajsu dostanę. kiedy ja "przygotowywałem" aparat do zrobienia kolejnego zdjęcia, kolega z grupy zaangażował się w walkę z latającym czymś. Cykłem zdjęcie temu czemuś, wyjąłem notatnik i napisałem: "szary ptasior z czerwonym dyngsem na głowie - używa Ciemnego Pulsu". Po zrobieniu notatek schowałem wszystko do plecaka i przygotowałem aparat do kolejnej akcji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Riley
Admin
avatar

Male Liczba postów : 836
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Nowy Świat   Pią Lis 28, 2014 7:34 pm

Droga stawała się coraz trudniejsza, ale nie powstrzymało mnie to ponieważ miałem przeczucie, że na jej końcu znajdował się nasz cel. I dobrze mi się wydawało ponieważ gdy tylko znaleźliśmy się na szczycie klifu w zatoczce pod nim ujrzeliśmy zadziwiającego stwora. Czym prędzej wyciągnąłem aparat i starałem się zrobić jak najdokładniejsze zdjęcie. Kiedy uzyskałem swój cel, wyciągnąłem notatnik, aby zapisać obserwacje.
"Pokemon z wyglądu przypominający rekina o różowo-białej barwie ciała. Ciemno różowy krzyż na czole i płetwa grzbietowa o tym samym kolorze. Nieregularny wyrostek na głowie przypominający czepek pielęgniarski"
Po zamieszczeniu notki w swoim kajeciku starałem się dalej wypatrzeć pokemona którego chwilę wcześniej tak dobrze widziałem i opisałem. Jeżeli pokemon zniknął na dobre nie pozostaje mi nic innego jak rozglądać się dalej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Roxie

avatar

Female Liczba postów : 1293
Wiek : 18

PisanieTemat: Re: Nowy Świat   Pią Lis 28, 2014 7:34 pm

Dziewczyna szła w stronę w którą podążali wszyscy inni. Dziewczyna przyglądała się uważnie całemu otoczeniu. W ręku trzymała aparat cały czas była gotowa na spotkanie pokemonów o których mówił profesor. Gdy w końcu ich piesza podróż dobiegła końca oczom Roxie ujawniło się jakieś dziwne stworzenie. Dziewczyna od razu chwyciła za aparat i zrobiła parę zdjęć, a potem zanotowała coś w notatniku. Gdy pokemon zniknął jej z oczu zbliżyła się trochę do końca klifu, aby zobaczyć gdzie zniknął ów pokemon. Dziewczyna cały czas uważała, aby czasem nie spać z urwiska.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Nowy Świat   

Powrót do góry Go down
 

Nowy Świat

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
PokemonEternal :: Rozrywka :: Przygody-