IndeksCalendarFAQUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Smocza Dolina

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next
AutorWiadomość
Shi

avatar

Male Liczba postów : 372
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Smocza Dolina   Nie Sty 04, 2015 10:55 pm

Charmander
~
Następnie Shi zawędrował do Doliny Smoków, tu standardowo z Charmanderem, który po nocach oświetlał mu nieoświetloną drogę, a jako, że nie lubił latarek i innych cudactw, a pochodni nie umiał skonstruować, wolał zdecydowanie naturalne światełko bijące od małego ogonka jaszczura, który w pewnym sensie panował nad płomieniem, acz zależało to od jego emocji. Podczas wędrówki był wyraźnie zły znudzeniem całej eskorty, bowiem jego płomień tlił się wyraźnie i niekiedy oślepiająco. Widok ukochanego miejsca sprawił, że mężczyzna, jak i pokemon nieco wyluzowali, przez co zrobiło się odrobinę ciemniej, więc trener zaproponował, schodząc w dół naturalnego, trawiastego i nie tylko, zagłębienia:
- Rozpalmy ognisko, będzie bezpieczniej. Nie chcemy spotkać dzikiego smoka, który porwie nas i pożre, nie Charmander? - Mały smok zareagował na fakt, że może się tak stać i strzelił Gniewem Smoka w tutejsze drzewo, robiąc z niego niezłych rozmiarów pochodnię. Na szczęście pień stał samotnie, więc nie było mowy o pożarze.
- Szkoda, że Księżyc za chmurami się skrywa. To chyba przed tobą, Charmander. - Zakpił sobie białowłosy, nawiązując poniekąd do trenowanego przez gada ataku, który musiał opanować, by spełnić oczekiwania Shi'ego. Wówczas ten przeszedł to rzeczy i rozplanował w słowach trening:
- No no, mały. Użyj teraz ognia jako latarki i odwróciwszy głowę, odwróć ją z powrotem, tyle że twoja mina koniecznie musi ulec zmianie. Kumalski? - Mały, pomarańczowy z ochraniaczem na czole wziął sobie do serca słowa trenera i w świetle krwistych płomieni i bezksiężycowego nieba jarzącego się czernią, Charmander zaczął robić ulubione przez siebie miny. Już mniej więcej wiedział, że mężczyznę z Kanto niełatwo przestraszyć. Bawili się poprzez trening kilka dobrych, około nocnych godzin.
- Księżyc wyszedł zza chmur, pora w drogę na ostatni trening. - Powiedział Shi, głaszcząc startera, a następnie w podziękowaniu za trening, dając mu odpocząć w ball'u.

  • nauka Strasznej twarzy (Scary Face) #7
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
matika

avatar

Female Liczba postów : 2

PisanieTemat: Re: Smocza Dolina   Pon Sty 05, 2015 2:33 am

Smocza Dolina dzień pierwszy

Było już późne popołudnie, gdy jej oczom ukazały się pierwsze zarysy Smoczej Doliny.
Była zmęczona ale i uradowana, już za chwilę dotrze do miejsca gdzie tak naprawdę pozna swojego  pokemona, co prawda miała już okazję zapoznać się ze swoją Fennekin , ale co to było za spotkanie,pośpieszne wymienienie spojrzeń w gabinecie profesora Sycamore, nie zdążyła  nawet się przedstawić.

Pogrążona w myślach nie zauważyła  że wkroczyła na ziemie Smoczej Doliny.
Rozejrzała się, dolina wyglądała inaczej niż sobie ją wyobrażała, ale była niezaprzeczalnie piękna. Na zachód w stronę ledwo co widocznych , zasłoniętych teraz przez chmury góry, rozciągały się połacie terenów porośniętych tylko wysoką trawą „Idealne miejsce do trenowania pokemonów latających” pomyślała a jej wzrok powiódł w kierunku okazałej puszczy.
Bez namysłu ruszyła w jej stronę, brodząc prawie po kolana w gęstej roślinności.
 Mimo iż  przybyło tu przed nią wielu trenerów, dolina wydawała się być nienaruszona, nie nosiła żadnego śladu bytowania człowieka. Nie znalazła się ani jedna ścieżka nad czym w tej chwili ubolewała.

Po kilku chwilach ,które zdawały jej się godzinami dotarła wreszcie do miejsca gdzie wysoka trawa ustępowała miejsca leśnemu poszyciu, odetchnęła z ulgą na myśl że choć przez jakiś czas nie będzie musiała  ranić łydek:
„Kto w ogóle przychodzi do lasu w sukience?” zbeształa się w myślach.

Miejsce w którym się znalazła było imponujące, kojarzyło jej się z zaczarowanym lasem, otaczały ją piękne drzewa, jedne tak wysokie że nawet po zadarciu głowy nie mogła dostrzec ich wierzchołka, inne zaś sięgały jej zaledwie do pasa, co znów aż tak wielkim wyczynem nie było.
Z lubością wdychała ten charakterystyczny zapach lasu, mieszankę ściółki,grzybów, ziół i świeżego listowia. Poczuła że mogłaby zostać tu na zawsze.

Nagle coś poruszyło się w pobliskich krzakach.
Zamarła.
Jej dłoń instynktownie powędrowała do torby. Zacisnęła ją na pokeballu i czekała.
Kolejny ruch w krzakach.
Nie wytrzymała i rzuciła pokeball.
Wśród oślepiającego blasku przed jej oczyma wyrósł lisi stworek.

Fennekin powiodła zdezorientowanym spojrzeniem po otoczeniu.
- W tych krzakach- nieco podenerwowanym głosem powiedziała trenerka.
Młoda lisiczka bez cienia strachu podążyła w wyznaczonym kierunku , badawczo strzygąc dużymi uszami.
Uważnie obejrzała wyznaczone miejsce z każdej możliwej strony, jednak nikogo oni niczego nie znalazła, jeśli coś rzeczywiście było ukryte w tych krzewach to musiało uciec na chwilę przed tym jak Fennekin tam dotarła.
Skinieniem przywołała do siebie dziewczynę, po czym unosząc łapkę zaczęła przecząco kiwać łebkiem .
Blondwłosej trenerce wyraźnie ulżyło, z wdzięczności jaka ją teraz ogarniała pogłaskała pokemona po główce „Jaka delikatna i mięciutka sierść” przeszło jej przez myśl.
Kucnęła naprzeciwko szczenięcia, bo tak można było nazwać młodziutką jeszcze Fennekin, uśmiechnęła się do niej i wyciągnęła dłoń.
Pokemon śmiało położył ciepłą łapkę na wnętrzu dłoni dziewczyny. „Nie boi się mnie- to dobrze”
-Witaj jestem Matika i od dziś jestem twoją nową towarzyszką-zamknęła w dłoni łapkę zwierzątka.
Na twarzy małej pojawił się tajemniczy uśmieszek, po czym uwolniła łapkę z uścisku swej nowej towarzyszki.
Gdy ta chciała po raz drugi już tego dnia pogłaskać lisiczkę, ku swojemu ogromnemu zdziwieni zamiast mięciutkiej i gładkiej sierści poczuła twarde i dość ostre ząbki zanurzające się w jej dłoni.
-Czemu to zrobiłaś ?- zapytała bardziej zaskoczona niż urażona.
Na twarzy Fennekin znów zagościł uśmieszek, ale teraz już nie tajemniczy ale złośliwy.
„A miało być tak pięknie” pomyślała z rezygnacją świeżo upieczona trenerka.
" />
Fennekin
*zapoznanie


Ostatnio zmieniony przez matika dnia Pon Sty 05, 2015 2:28 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dziomek

avatar

Male Liczba postów : 1850
Wiek : 96

PisanieTemat: Re: Smocza Dolina   Pon Sty 05, 2015 11:30 am

Kończąc dzisiejsze treningi wybrałęm się do Smoczej Doliny, gdzie zamierzałęm trenować z swym Charmanderem. Pokemon po wyjściu z pokeballa ze strachem w oczach rozglądał się za roślinnymi pokemonami, a ja widząc to spróbowałęm mu wytłumaczyć, że to roślinne poki powinny się go obawiać a nie on ich. Dla udowodnienia mu że mam rację, wyjąłem z kieszeni wcześniej przygotowany do tego celu liść i podstawiłem go nad płomień na ogonie pokemona. Liść szybko zajął się ogniem i spłonął. Szumrak patrzył ze zdziwieniem na płonący liść. Gdy już listek zamienił się w proch, przeszliśmy do trenowania ataku zwanego Siekaniem. W ramach rozgrzewki pokemon wykonał na ustawionej przeze mnie dużej kukle kilka drapań. Następnie poleciłem stworkowi, aby włożył więcej energii w swe pazurki, ale pokedex stale wskazywał że Charmander wykonuje atak drapaniem. Próbowałem poka zmobilizować do silniejszych ataków, lecz widocznie ten nie był jeszcze gotowy.



Charmander
Siekanie (Slash) 3
Próba zmiany charakteru 5

----------------------------------------------------

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shi

avatar

Male Liczba postów : 372
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Smocza Dolina   Pon Sty 05, 2015 8:05 pm

Charmander
~
Na dobry początek dnia, choć ostatnio trenował późnymi wieczorami, a nawet nocami, to godzina około dwudziesta była dość wczesną porą. Shi nie czekając, aż Księżyc wzejdzie wyżej, znalazł sie po krótkiej wędrówce w Dolinie Smoków. Krótkiej, bo pierwszej, pierwszemu treningowi, któremu musi stawić dziś czoła, a raczej chce stawić czoła, by jego pokemony zyskiwały na sile. Jego pomarańczowy, najbardziej doświadczony podopieczny znajdywał się tuż za jego plecami, rzucając odrobinę światła na mroczną ścieżkę. Niestety w przeciwieństwie to trenera, jego trening już się zaczął. By nie tracić zbędnego czasu podczas drogi, Charmander wymyślał różne miny, które następnie pokazywał Shi'emu na krótkim dystansie, przez co troszkę wolniej szedł, a jako pokemon, przecież był szybszy od człowieka. Straszna Twarz, którą doskonalił zdecydowanie utrudniała zadanie pokemona, dzięki czemu mały smok mógł nabierać raz to więcej doświadczenia, które przyda mu się w kontakcie i używaniu tego ruchu na innych pokemonach. Wreszcie doszli do centrum doliny, gdzie zwykli zmagać się z różnymi ruchami, bądź, co bądź był już to ich trzeci, pomijając dwa, które pokemon znał od małego.
- Zachowujmy się normalnie, jak na pikniku. A kiedy uznasz, że nadszedł najwyższy czas, przestrasz mnie i spowolnij znacznie za pomocą Strasznej Twarzy. Rozumiesz? To zadanie na dzisiaj. Piknikujmy! - Powiedział młody, poniekąd ale doświadczony już trener, prezentując kolejną metodę na poznanie Scary Face'a. Oboje zasiedli pod rozpalonym wczoraj ogniskiem. Charmander jadł przysmaki dietetyczne, a jego trener pozwolił sobie na japońskie przysmaki, które jedli niegdyś jego ulubieni shounenowi bohaterowie. W pewnej chwili twarz ognistego jaszczura z opaską ulegała zmianie, po cym trener różnie reagował, a im lepsza reakcja, tym mniej czasu na ucieczkę.
- Im lepszy efekt, tym więcej prędkości wytraci pokemon, a ty zyskasz więcej czasu. - Powtórzył myśl Shi, po czym zaczął zwijać piknik, a wymownym gestem głowy polecił podopiecznemu, by swój trening kontynuował w drodze na kolejny z treningów jego przyjaciół z team'u, który Shi miał zamiar "odhaczyć".

  • nauka Strasznej twarzy (Scary Face) #8
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dziomek

avatar

Male Liczba postów : 1850
Wiek : 96

PisanieTemat: Re: Smocza Dolina   Wto Sty 06, 2015 11:19 am

Kolejny raz miałem zakończyć treningi w Smoczej Dolinie. Razem z Szumrakiem długo szliśmy wśród licznych jam i jaskiń. Po drodze tłumaczyłem pokemonowi że ma dużą przewagę nad roślinnymi pokemonami i kiedyś będzie musiał się z takim stworkiem zmierzyć by się o tym przekonać. Gdy wreszcie dotarliśmy na miejsce treningowe, ustawiłem Szumraka przed starym pniakiem i kazałem mu nawalać pniaka pazurami. Charmander kumulował jak najwięcej energii w swych pazurkach, a gdy te się nieco wydłużały, zaczynał raz za razem uderzać nimi w pień odrywając duże kawałki kory. Po kilkunastu minutach pniak był mocno zdewastowany, a pokemon wymęczony, więc przerwałem trening, pochwaliłem swego startera i nakarmiłem go specjalistyczną karmą dla ognistych pokemonów.



Charmander
Siekanie (Slash) 4
Próba zmiany charakteru 6

----------------------------------------------------

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shi

avatar

Male Liczba postów : 372
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Smocza Dolina   Wto Sty 06, 2015 7:34 pm

Charmander
~
By podtrzymać cykl treningowy z ostatnich dni, Shi niemalże regularnie, prawie o tej samej porze pojawił się w znanej mu bardzo dobrze Smoczej Dolinie. Tutaj od razu uwagę chłopaka zwróciła tarcza srebrzysto-białego księżyca w pełni, który elegancko dawał naturalne światło na bezchmurnym, styczniowym i jasno-granatowym niebie. Nie musieli więc, on i Charmander, tracić czasu na rozpalenie ogniska, a zająć się okolicznymi, dzikimi pokemonami, na których młody jaszczur miał testować nowo poznawany ruch. Wówczas ognisty stwór po wypuszczeniu zrelaksował się oglądając anime, by później na laptopie Shi'rgo wyświetlić dla przypomnienie obrazki i filmy ukazujące w jaki sposób należy korzystać ze Strasznej Twarzy. Na krótko po tym, wyruszyli. W leśne okolice doliny, poszukując trenujących tu trenerów, którzy dopiero co wędrowali w te rejony na swoje treningi czy po prostu wspomnianych, dzikich stworków zamieszkujących te rejony, licząc na drobną zdobycz z ogłoszenia niedawno tu umieszczonego, lecz celem białowłosego nie było złapanie, a zastosowanie przez Charmander'a swojego Scary'a. Udane łowy lub nie, ważne, że ognisty starter z Kanto i Eterii zaliczył wstępne miny, które budziły grozę.
- Dopracuj to. Zadrzyj mocno głowę i stań z przeraźliwym spojrzeniem, to wytworzy iluzję w umyśle oponenta, że twoja twarz jest straszna. Np. Arbok ma naturalną Straszną Twarz i nie musi jej pozorować. Spróbujemy jeszcze kilka razy, może znajdziemy jakie cele. - Pokrzątali się jeszcze, by zaliczyć dzisiejsze zmagania, aż wreszcie Charmanderowi twarz odmówiła posłuszeństwa, bo jakby nie było, na niej też znajdują się mięśnie. Shi pochował go w kuli o odwróconych, narodowych barwach i ruszył na kolejne treningi.

  • nauka Strasznej twarzy (Scary Face) #9
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shi

avatar

Male Liczba postów : 372
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Smocza Dolina   Sro Sty 07, 2015 9:12 am

Charmander
~
Ostatni trening w nietypowych, jak na dzień tygodnia godzinach, ale w końcu to świat pokemonów, Shi znalazł się w blasku dnia w Smoczej Dolinie. Lubił to miejsce, więc pobył tu samotnie, póki co nie wypuszczając pokemona, delektując krajobrazem i przyjemną, zimową temperaturą.
- To jest to. - Powiedział w zadumie, gdy odruchowo sięgał po kulę u jego pasa, którą miał o samego początku wędrówki po Eterii, kulę z Charmanderem. Stanął przy wodospadzie, który z inicjatywy porannego słoneczka roztopił zalegający na powierzchni tafli lud, przez co woda tętniła życiem. Białowłosy ujrzał tylko czerwonawą smugę, która wyłoniła jego pomarańczowego towarzysza wielu przygód. Wnet mógł orzec:
- Będziemy tu trenować, czyż nie jest majestatycznie? - Zapytał, czekając na wymowne skinięcie głowy ze strony jedynego tu obecnego stwora, który z przymusu był aktywny, jako, że Shi uwolnił go, kontynuując:
- Potrenujesz w lustrze wody, dobrze? Mamy słoneczny, zimowy dzień, więc naturalnych luster jest tu bez liku, a Wielka Gwiazda, nasze Słońce, oświetla lód i nieco zmarzniętą wodę, sprawiając że widzisz swoje odbicie. Poćwicz Straszną Twarz i sam poddaj się temu efektowi. Co ty na to? Tak jeszcze nie próbowaliśmy. - Wyjawił szczegóły treningu, a jaszczur z ochraniaczem nie miał nic do zaprzeczenia, ni dodania, więc pofatygował się pomęczyć swoją mimikę w celu uzyskania zadowalającego efektu. Poddanie się efektowi Strasznej Twarzy jako samemu sobie było trudniejsze, na co pokemon poświęcił trochę czasu, by w ogóle dojść do tego w jaki sposób się do tego zabrać, acz gdy opanował i tę sztukę, przygotował arsenał całkiem poważnych i złowieszczych min, których nie raz po dokładniejszym przyjrzeniu się obawiał, odskakując od tafli, od wodospadu. Gdy Shi uznał, że arsenał przepełnił, mógł go zabrać na spoczynek, by dospał sobie te poranne godziny.


  • nauka Strasznej twarzy (Scary Face) #10
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dziomek

avatar

Male Liczba postów : 1850
Wiek : 96

PisanieTemat: Re: Smocza Dolina   Sro Sty 07, 2015 1:42 pm

-Hej Szumrak!
Przywitałem swego pokemona, gdy ten wyskoczył z ciasnego pokeballa. Pokemon przywitał się ze mną skinieniem głowy i zaczął sie rozciągać.
-Jesteś gotowy na kolejny trening siekania?
Pokemon chwilę się zamyślił po kiwnął głową.
-No to super, bo dziś będziesz miał do zniszczenia parę atrap przedstawiających roślinne pokemony.
Szumrak na słowo roślinne od razu się wzdrygnął i spojrzał na mnie z pytającą miną czy to jest konieczne?
-Niej bój nic, atrapy są całkowicie niegroźne, czyli odrobinę mniej niż zwykłe roślinniaki. No dawaj, czas posiekać kilka atrap.
Zachęcałem pokemona do rozpoczęcia treningu, jednocześnie ustawiając atrapy Bellsproutów, Sunkernów i Oddishów.
Pokemon patrzył z przerażeniem na atrapy, ale po chwili zebrał się w garść, zamknął mocno oczy i rzucił się z pazurkami na tekturowe pokemony. Wiele jego ciosów było niecelny, no bo jak miał trafić z zamkniętymi oczami, ale i tak dużo atrap zostało rozciętych na kawałeczki. Gdy pok skończył, otworzył oczy i ze zdziwieniem przyglądał się pobojowisku.
-No widzisz, jak świetnie sobie poradziłeś?
Pochwaliłem Szumraka i udaliśmy się na spacer por Opuszczony Reaktor.



Charmander
Siekanie (Slash) 5
Próba zmiany charakteru 7

----------------------------------------------------

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shi

avatar

Male Liczba postów : 372
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Smocza Dolina   Czw Sty 08, 2015 9:55 am

Charmander
~
Kolejny trening mający miejsce w godzinach porannych, Shi zainicjował zaraz po przyjściu w smocze okolice. Tu, śmiało uwolnił Charmander'a, który wyrywał się żwawo do treningu fizycznego, pozwalającego mu utrzymywać odpowiednią sylwetkę. Nie odchodziły od klimatów zimowych, wszechobecny śnieg był ciekawym urozmaiceniem rozgrzewki, bowiem obaj zaczęli się po tym wielkim obszarze obrzucać śnieżkami ze śniegu idealnie się to tego nadającego. Z uwagi na budowę dłoni pokemona, a trenera, to człowiek miał przewagę, formując szybciej kulki. Dobra rozgrzewka, a też i zabawa była priorytetem otwarcia kolejnego z dni zmagań. Na krótko po rozgrzewce, odsapnęli przy wielkim dębie rosnącym na środku doliny. Białowłosy wdrapał się na najniższą z gałęzi i stamtąd kierował do ognistego podopiecznego słowa:
- Witaj, mały. Dzisiaj zamienimy się miejscami, ty usiądziesz na tej gałęzi i będziesz patrzał na mnie z góry. Nim jednak to nastąpi, musisz się dowiedzieć po co. - Oak, by nie tracić czasu, zeskoczył już z drzewa i stanął u boku pokemona, właściwie to nad nim, przez co i tak miał punkt widzenia z góry.
[color=white]- Słuchaj uważnie... Gdy już się wdrapiesz, co dla ciebie będzie tylko prostym wysiłkiem fizycznym, stamtąd podziałasz trochę pokemonowym mózgiem i będziesz musiał wymyślić scenę, bądź sprawi by twoja mimika budziła we mnie, znajdującego się poniżej Shi'ego, strach. Straszna Twarz, ruszaj![color] - Dokończył, po czym jego starter zastosował się do wskazówek i wypełnił pierwszą część zadania, następnie przygotowując już na górze kolejną. Zachodził w głowę, ale wymyślił i spróbował powtórzyć miny z pierwszych treningów, które bardziej przypominały żądzę krwi, niżeli coś głupkowatego. Wyłupiaste, zachodzące krwinkami oczy pokemona, piana w pysku i jeszcze dający się słyszeć wyobraźnią śmiech, który malował się na twarzy Charmander'a. To już w Shi'm wzbudziło coś w rodzaju strachu i jakby nie znał swojego towarzysza broni, to pewnie poczułby zagrożenie. Trening skwitował słowami:
- Robi wrażenie. - Schował poka i pozostawił za sobą ślady w śniegu.

  • nauka Strasznej twarzy (Scary Face) #11
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dziomek

avatar

Male Liczba postów : 1850
Wiek : 96

PisanieTemat: Re: Smocza Dolina   Czw Sty 08, 2015 7:14 pm

Po wizycie nad wodospadem, przeszedłem się do Smoczej Doliny. Gdy tylko dotarłem do starego lasu, który został kiedyś zniszczony przez Pinsiry wypuściłem Szumraka z pokeballa.
-Cześć mały, widzisz te drzewa, są one ofiarą pokerobaków, a pokerobaki mają taki sam wpływ na wszystko co roślinne, jak pokemony ogniste, do których ty należysz. Wobec tego sam widzisz jak roślinność jest wrażliwa na twą moc. Serio nie ma czego się obawiać.

Charmander przyjrzał się drzewom. Podszedł do jednego z nich i lekko dotknął je łapką, a wtedy duży kawał kory odpadł od niego.
-No to teraz zabierajmy się się za siekanie. Wybierz sobie drzewo i drap je z całej siły. Pamiętaj by przedtem zebrać dużo energii w pazurkach.

Pokemon skinął główką i zaczął zbierać energię w pazurkach lewej łapki. Podszedł z zacięta miną do drzewa i raz za razem zaczął je drapać. Przy każdym ciosie odrywał duży kawałek kory. Gdy się już zmęczył, drzewo było całkowicie pozbawione kory, a na pozostałości pnia widniały grube szramy po pazurach.
Pochwaliłem Szumraka za świetną robotę i odwołałem go do pokeballa, by sobie odpoczął.



Charmander
Siekanie (Slash) 6
Próba zmiany charakteru 8

----------------------------------------------------

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shi

avatar

Male Liczba postów : 372
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Smocza Dolina   Pią Sty 09, 2015 3:25 pm

Charmander
~
Trener nachodził się już dziś po Eterii, wpierw odwiedzając tutejsze jaskinie, po czym przemierzając bezkresną i nudną pustynię, nagroda w postaci różnorodności natury, jaką oferowała dolina tylko czekała. Wyruszył więc leśnymi szlakami, by dojść na obrzeża Smoczej. Tutaj chwilę się zastanowił i doszedł do wniosku, że podziwianie doliny, okrążając ją raz czy dwa dookoła nie przyniesie strat większych dla jego i tak już schodzonych nóg, więc wypuścił dokładnie na skalnym krańcu doliny, którą otaczały górskie szlaki idealne do wędrówek, swojego Charmandera i rzekł:
- Dzisiaj coś względnie nowego, ale nie... Nie zmieniamy ruchu, tylko nieco urozmaicamy trening. Oto szczegóły... - Białowłosy zbierał się do wyjaśniania pokemonowi, co chodzi mu po głowie i jakie to szczegóły zawiera plan, ale nim to uczynił, wręczył małemu jaszczurowi odrobinę przysmaków dietetycznych, które podtrzymywały jego linię i uzupełniały niedobór pewnych witamin dla rozwijającego się organizmu. Następnie pogłaskał go i postukał w ochraniacz, kontynuował:
- Mój ognisty pokemonie, dzisiaj powędrujemy sobie szlakami, otaczając raz czy dwa tę dolinkę. W międzyczasie ja będę delektować się pięknem owej kotliny, zaś ty będziesz się głowił w jaki sposób nie przerazić, robiąc perfekcyjną Straszną Twarz i kompletnie wybijając mnie z rytmu podziwiania pejzaży. Liczę na ciebie, ruszajmy w drogę! - I zaczęli, idąc sobie, idąc, a tu mały, pomarańczowy jaszczur strzelał od czasu do czasu miną godną największego badass'a z kiepskiego filmu akcji czy lżejszego shounen'owego anime. Na początku Shi reagował, jak co w czas, śmiechem, ale starania pokemona w końcu przyniosły oczekiwane rezultaty, sprawiając, że poważniał, przy tym budząc strach w mijanych przez nich trenerach, ich pokemonach czy tych dzikich, które zawsze spieprzały na widok trenera z pustymi pokeballami u pasa, przez co można było je łapać na wyłączność tylko w ogłoszonych wcześniej polowaniach. Nie zdarzyło się raczej, by trener łapał kolejnego towarzysza n treningu, co byłoby z lekka nielogiczne. Tak toczyła się wędrówka, aż zatoczyła piękne koło wokół doliny, co skłoniło Shi'ego do zakończenia zmagań.
- Wystarczy, wystarczy. Nie rób takiej miny, bo jeszcze ci tak zostanie. - U boku z starterem, oddalił się do swojego mieszkania, a czekała ich długa droga, podczas której trenowali, bawili się i śmiali, choćby z wyrecytowanych zdań przez Shi'ego.

  • nauka Strasznej twarzy (Scary Face) #12
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dziomek

avatar

Male Liczba postów : 1850
Wiek : 96

PisanieTemat: Re: Smocza Dolina   Pią Sty 09, 2015 8:17 pm

W ciemności podróżowałem po Smoczej Dolinie stale wsłuchując się w odgłosy wiatru, który spływał pomiędzy drzewami ze zboczy doliny i co chwilę natrafiał na głębokie jaskinie, oznajmiając to głośnym szumem. Gdy wreszcie dotarłem do miejsca, w którym wczoraj trenowałem z Szumrakiem, wypuściłem go z pokeballa.
-Hej Szumrak, pamiętasz te drzewa? Podrap je najmocniej jak tylko potrafisz.
Dałem polecenie swemu pokemonowi, a ten rzucił się na najbliższe stare drzewo i zaczął raz za razem zbierać energię w swych pazurach i uderzać nimi w cel. Przy każdym uderzeniu odrywał duży kawałek kory, a ja stale mu mówiłem jak słaba w porównaniu z nim jest roślinność. Wszystko co roślinne powinno się obawiać mojego Charmandera, a nie odwrotnie. Po kilkunastu minutach treningu pokemon był wykończony, więc nakarmiłem go i schowałem do pokeballa.



Charmander
Siekanie (Slash) 7
Próba zmiany charakteru 9

----------------------------------------------------

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dziomek

avatar

Male Liczba postów : 1850
Wiek : 96

PisanieTemat: Re: Smocza Dolina   Sob Sty 10, 2015 12:06 pm

Kończąc podróż po miejscach treningowych, przeszedłem się do Smoczej Doliny, gdzie miałem trenować z swym Charmanderem. Szumraka wypuściłem z pokeballa dopiero przy znanych nam suchym pniakom pozostałych po inwazji pinsirów.
-No Szumrak, teraz musisz się popisać swymi pazurkami i spróbuj ściąć siekaniem najcieńsze z drzewek. Na pewno dasz radę.
Pok wybrał sobie drzewo o grubości paru centymetrów i zamachnął się na nie, zbierając w łapce dużą ilość energii. Drzewko w wyniku uderzenia zachwiało się i przewróciło na pokemona. Ten zrobił unik i uchronił się przed guzem na czole. Kolejne drzewko było nieco grubsze i nie ustąpiło tak łatwo i musiało oberwać trzy razy zanim się przewróciło.
- No widzisz Szumrak, jaki z ciebie pogromca roślinności? A ty nadal obawiasz się wszystkiego co zielone.
Pokemon nieco się zawstydził. Poczochrałem go po główce i powolnym spacerkiem wróciliśmy do domu.




Charmander
Siekanie (Slash) 8
Próba zmiany charakteru 10

----------------------------------------------------

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shi

avatar

Male Liczba postów : 372
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Smocza Dolina   Sob Sty 10, 2015 7:12 pm

Charmander
~
Shi znów postanowił wykorzystać naturalne właściwości Charmandera jako latarkę, która oświetlała całą przebytą drogę do doliny ściśle kojarzącej się ze smokami. I tak, przeszedłszy odrobinę kroków liczonych w kilometrach, białowłosy, podobnie jak jego starter znaleźli się wkrótce w upragnionym miejscu. Postanowili dla odmiany wkroczyć głębiej, w sam środek doliny, gdzie zwykli trenować ostatnio Gniew Smoka, który pomyślnie ukończyli po prawie miesięcznej nauce. Czyn ten Shi rozpamiętywał bardzo pozytywnie, toteż Straszna Twarz niknęła w ogromie tak znaczącego ruchu o pobocznym podtypie najstarszego z jego pokemonów. Mieli dziś niebywałe szczęście. Dolina była oświetlona przez znakomite światło księżyca odbijające się od wszechobecnych jezior jakie w swym naturalnym zagłębieniu prezentowała dolina. Shi ośmielił się wyjawić już wskazówek, oglądając swój rozmazany, acz wyraźny i z lekka rozjaśniony przez księżyc na granatowym niebie.
- Będziemy szli. Wędrówka jest częścią treningu, Charmander, ale mój główny cel to dopatrzenie się u ciebie pozytywnej umiejętności orientacji w terenie. Dużo tu jezior i zbiorników wodnych, w których o tej porze nasz naturalny satelita świeci najdosadniej. Dzięki temu możesz oglądać swoją twarz w lustrze wody. Będzie przyciemniona, mało wyraźna, podsumowując - idealna byś pobudził swa wyobraźnię i w okolicznościach walki zastosował w praktyce. Tymczasem jednak zrób to, co ci przekazałem i nie oglądaj się za siebie, próbuj. Gdy zaliczysz za mało prób, to się wrócimy. - Kroczyli przez środek Smoczej Doliny, Charmander uśmiechał się złowieszczo, uchylając przed każdym wodnym lustrem, które pod wpływem słońca, które odbijał wielki okrągły księżyc rysowało widoczność. Dodatkowo wiatr wiał niemiłosiernie, goniąc czas jakiś przesuwające się chmury czy poruszając drobnymi powiewami taflę.
- Wczuj się. - Upomniał, by jego ognisty podopieczny z opaską na czole przyłożył się do tego, co robi i kontynuował ich trzynasty trening Strasznej Twarzy. Godzin kilka później, gdy księżyc zaszedł na długo za chmurami, obaj uznali, że kontynuowanie nie ma sensu, a treningu tak specyficznego w nauce ruchu wystarczy pokemonowi przynajmniej na dzień dzisiejszy. Udali się do domu.

  • nauka Strasznej twarzy (Scary Face) #13
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Roxie

avatar

Female Liczba postów : 1293
Wiek : 18

PisanieTemat: Re: Smocza Dolina   Nie Sty 11, 2015 1:19 am

Po bardzo długiej przerwie po raz kolejny wraz Roxie z swoją ognistą podopieczną zagląda do Smoczej Doliny. Dzisiejszego dnia podopieczna Roxie będzie kontynuowała naukę Świetlistego Ekranu. Trenerka wypuszcza swoją podpieczoną z pokeballa. Oczom Roxie ukazuję się Braixen wyższa forma Fennekin. Pokemon Roxie całkiem niedawno przeszedł ewolucję. Pokemon od razu po wypuszczeniu z pokeballa zaczyna przyglądać się leżącej niedaleko kłodzie. Jego wzrok utkwił w starym drzewie.
-Może i wyglądasz inaczej, ale twój charakter nie zmienił się ani odrobinkę.
Powiedziała z uśmiechem spoglądając na pokemona, który tak jak ma w nawyku patrzył na coś i zapomina o całym świecie.
-No cóż maiłam cichą nadzieję, że po ewolucji twój charakter choć trochę się zmieni jednak najwidoczniej się myliłam. Ale to da się zmienić. Nie będę wysyłała cię do żadnych psychologów, bo i po co? Ja jestem twoją trenerką i to moim zadaniem jest zmienić twój charakter, abyś wyrosła na silnego pokemon.
Braixen nie była zbyt zachwycona pomysłem swojej trenerki, ale ona się uparła i postanowiła zmienić charakter swojego pokemona na własną rękę.
-Dobrze no to zaczynamy trening. Koniec rozmyśleń.
Powiedziała Roxie i czekała, aż jej pokemon zacznie wykonywać atak. Braixen popatrzyła na miejsce, w którym zazwyczaj trenuje niechętnie, ale w końcu przemieściła się tam i zaczęła wykonywać atak. Pokemon tworzy przed sobą ścianę światła, która jednak ma dziury.
-Braixen skup się.
Pokemon spojrzał z utęsknieniem na miejsce, w który zazwyczaj siedzi i rozmyśla, a potem po raz drugi utworzył ścianę światła Tym razem znacznie mocniejszą.
-Świetnie.
Pokemon uśmiechnął się lekko i już chciał iść do swojego miejsca, jednak Roxie mu na to nie pozwoliła. Zatrzymała ją stając w prost przed nią.
-Jeszcze nie skończyłyśmy.
Powiedziała i wskazała pokemonowi miejsce w którym stały 3 manekiny.
-Teraz pora na poćwiczenie celności. Traf każdego z tych manekinów Żarem.
Pokemon spojrzał na swoją trenerkę ciut gniewnie, ale Roxie się tego spodziewała nie zrobiła tego celowo. Dziewczyna chce tak pomóc pokemonowi. Jednocześnie pokemon poćwiczy parę ataków i soją silną wolę. Nie może cały czas bujać w obłokach, bo w końcu coś może mu się stać. Braixen w bardzo szybko i wykonała pierwszy atak, jednak tak jak Roxie się spodziewała nie trafiła. Pokemon jednak ciut się wkurzył i zaczął ostrzeliwać pierwszy z celów. Jej ataki nie trafiały, a ona robiła się wściekła. Roxie jednak postanowiła zainterweniować.
-Przestań myśleć o tym co będziesz robiła jak skończysz trening tylko skup się na treningu, bo nigdy go nie skończysz.
Pokemon wziął do siebie słowa trenerki i skupił się, a potem perfekcyjnie trafił w każdy z celów i z uśmiechem i pytającym wzrokiem spojrzała na Roxie.
-Tak teraz możesz iść.
Pokemon odszedł do swojego ukochanego miejsca i zaczął przemyślenia, a w tym czasie Roxie sprzątnęła manekiny. Gdy już teren treningu był czysty udała się do swojej podopiecznej, jednak, gdy do niej podeszła okazało, iż ta zasnęła. Roxie jedyne co zrobiła to uśmiechnęła się sama do siebie i schowała śpiącego pokemona do pokeballa, a następnie opuściła teren Smoczej Doliny.

Braixen:
-nauka Świetlistego Ekranu. (5)
-próba zmiany charakteru
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shi

avatar

Male Liczba postów : 372
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Smocza Dolina   Nie Sty 11, 2015 6:02 pm

Od razu, gdy Shi ujrzał ogłoszenie, w którym wymieniono nazwę Smoczej Doliny, natychmiast ucieszył się, że będzie miał okazję stawić czoła jakiemuś pokemonowi-smokowi, nie czytając jeszcze treści czy doglądając zaciemnionego obrazka, z którego niekiedy trudno mu było rozpoznać pokemona. Niestety to, co ujrzał i o czym przeczytał wywołało u niego mieszane uczucia, z resztą poprzednie ogłoszenie kwitujące polowanie, na które po prostu nie zdążył, nie wiedząc czy by się w ogóle pojawił na nim, bowiem i pierwszy i drugi pokemon wyglądał dziwnie, a być może usadowiony był w dziwnej, ale chyba naturalnej dla siebie pozycji.
- Jest w niebezpieczeństwie! - Odnotowany w ogłoszeniu fakt poruszył jego serce, toteż postanowił się tu stawić, już na samą myśl, że stworzenie to rzeczywiście zabłądziło i błąka się po nieswoich terenach, a smoki czyhają na nie, bo podobne cosie mają w swej diecie.
- Znam to miejsce, ale jest ogromne, więc ciężko mi powiedzieć, w której części znajduje się stwór. Może być wszędzie. - Doszedł na miejsce, stawiając się na polowaniu. Rozejrzał się w miejscu zbiórki i doglądał zleceniodawców oraz przybywających w tym samym celu, co on.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sophie

avatar

Female Liczba postów : 206
Wiek : 21
Skąd : Mars

PisanieTemat: Re: Smocza Dolina   Nie Sty 11, 2015 6:05 pm

Przeciągnęłam się delikatnie, widząc że cel mojej podróży, czyli miejsce zbiórki na polowanie jest już w zasięgu mojego wzroku. Nie mogłam powstrzymać uśmiechu, ktory co rusz pojawiał się na moich ustach. Tak, nadszedł ten dzień- dziś wezmę udział w swoim pierwszym polowaniu na pokemona. Choć nazwa budziła we mnie niezbyt przyjemne odczucie, to dobrze wiedzialam, że to wydarzenie ma niewiele wspólnego z skojerzaniem jakie jako pierwsze pojawia się na myśli.
Stanęłam w końcu wna miejscu i rozejrzałam się w ciszy. Czy ktoś się pojawi? Zresztą, to nie ważne. Musnęłam lekko palcami balla, przytwierdzonego do mojego paska- taki gest na szczęście i dla dodania otuchy.
Jednym słowem; stawiam się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Castiel

avatar

Male Liczba postów : 715
Wiek : 27

PisanieTemat: Re: Smocza Dolina   Nie Sty 11, 2015 6:07 pm

Wbijam na polowanie.

----------------------------------------------------

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Roxie

avatar

Female Liczba postów : 1293
Wiek : 18

PisanieTemat: Re: Smocza Dolina   Nie Sty 11, 2015 6:08 pm

Roxie przybywa na polowanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Samael

avatar

Male Liczba postów : 1512
Wiek : 27

PisanieTemat: Re: Smocza Dolina   Nie Sty 11, 2015 6:13 pm

Znajdujecie się na jedynej dostępnej ścieżce, która jest waszym punktem startowym i macie się jej trzymać. Powód jest prosty, często widuje się pokemona z ogłoszenia właśnie w pobliżu ścieżki. Możecie nią podążać, albo wrócić do domu i wyłączyć żelazko o którym się zapomniało.

Brak kolejki
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Roxie

avatar

Female Liczba postów : 1293
Wiek : 18

PisanieTemat: Re: Smocza Dolina   Nie Sty 11, 2015 6:16 pm

Roxie idzie ścieżką.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Castiel

avatar

Male Liczba postów : 715
Wiek : 27

PisanieTemat: Re: Smocza Dolina   Nie Sty 11, 2015 6:21 pm

Żelazko jak żelazko. Dom się nie sfajczy, przecież go nie mam. Bez zbędnego ociągania przemierzam ścieżkę. Rozglądam się przy tym bardzo uważnie.

----------------------------------------------------

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shi

avatar

Male Liczba postów : 372
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Smocza Dolina   Nie Sty 11, 2015 6:22 pm

Białowłosy nie miał zbytnio wyboru, co sprawiło, że jego odczucia w tym poście były z lekka bezbarwne. Najpierw rozejrzał się i dojrzał kilku chętnych trenerów czy trenerek, których zamiary nie były znane. Mężczyzna miał jeden cel, pomóc pokemonowi, ale w jaki sposób to uczyni i czy w ogóle mu się uda niczym wolontariuszowi z programu "Na ratunek przyrodzie", emitowanym na antenie Animal Planet.
- Możemy spodziewać się najgorszego. - Zastanowił się Shi, raz jeszcze doglądając pozostałych uczestników przygody, czy jak kto woli, polowania. Jednocześnie miał w głębi duszy nadzieję, że uda mu się spotkać jakiegoś smoka, trenując tutaj, nie dostąpił nigdy tego zaszczytu.
- Polowanie to polowanie, wszystko jest możliwe. - Rzekł do siebie, oczywiście w myślach, by nie wyjść na idiotę, po czym ruszył dalej ścieżką. Pewny siebie, co chwila przeczesując wzrokiem okolice, która jarzyła się pięknem, acz na nie musiał przymykać oko, bo cel szlachetny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sophie

avatar

Female Liczba postów : 206
Wiek : 21
Skąd : Mars

PisanieTemat: Re: Smocza Dolina   Nie Sty 11, 2015 6:24 pm

No, w sumie przybyła nas czwórka. Nawet całkiem spoko, dwie dziewczyny, dwóch chłopaków i heja główną ścieżką podążamy przed siebie, by odnaleźć biedne, zaginione stworzonko.
Na razie nie czekały nas żadne rozwidlenia, wijące się niczym ścierzki labiryntu. Ale to na pewno nie będzie też takie proste- bo cokolwiek , kiedykolwiek proste było? Raczej nie, zważywszy na cierpienie, które jest nieodłączną częścią człowieka.
Idąc spinałam włosy w koński ogon, by poruszane wiatrem nie przeszkadzały mi zanadto. Złote pasmo włosów jak zwykle niesfornie wymknęło się moim dłoniom, ale już dałam mu spokój. Szkoda czasu na taki drobiazg.
Idąc, uważnie rozglądam sie po okolicy, z nadzieją na wypatrzenie poszukiwanego. Szczególnie patrzę na gałęzie drzew. A nóż zauważę coś ciekawego?
Moje kroki, oraz kroki tymczasowo narzuconych mi towarzyszy wybijały miarowy rytm, do którego jagby dołączał każdy dźwięk tworząc niepowarzalną, choć subtelną melodię. Znów się uśmiechnęłam, ciesząc się pięknem chwili.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Samael

avatar

Male Liczba postów : 1512
Wiek : 27

PisanieTemat: Re: Smocza Dolina   Nie Sty 11, 2015 6:33 pm

Maszerujecie więc ścieżką i robicie to dwójkami. Castiel z przodu kroczy obok Roxie, a Shi z Sophiją ubezpieczają tyły. Idziecie tak czas jakiś i póki co niczego interesującego nie widzicie. Właściwie zaczyna was martwić brak jakichkolwiek oznak życia w dolinie. Teraz kroczycie pod górkę za którą nagle pojawiła się jakaś dziwna, bardzo jasna łuna światła.

Brak kolejki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Smocza Dolina   

Powrót do góry Go down
 

Smocza Dolina

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 7Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
PokemonEternal :: Archiwum :: Archiwum :: Eternal vol 2.0 :: Eteria-