IndeksCalendarFAQUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Smocza Dolina

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7
AutorWiadomość
Jazon

avatar

Male Liczba postów : 354
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Smocza Dolina   Pią Sty 30, 2015 7:12 pm

Skoro zobaczyłem pokemona biegnącego w stronę chatki idę za nim (jeśli wciąż jestem pod kłodą proszę Totodile o pomoc). Pukam do drzwi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Raven

avatar

Liczba postów : 690

PisanieTemat: Re: Smocza Dolina   Pią Sty 30, 2015 7:13 pm

Kierowany Pignite'em podążam za nim.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Riley
Admin
avatar

Male Liczba postów : 836
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Smocza Dolina   Pią Sty 30, 2015 7:20 pm

Oboje! ruszyliście do chatki kierując się za tajemniczym pokemonem. Zauważyliście, że pokemon podbiegł do jakiegoś faceta. Muskularny, brodaty drwal z siekierą, właśnie rąbał drewno, kiedy pokemon przybiegł do niego i zaczął pokazywać na was. Ten uśmiechnął się kiedy was zobaczył i wskazał ręką abyście przyszli do niego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Raven

avatar

Liczba postów : 690

PisanieTemat: Re: Smocza Dolina   Pią Sty 30, 2015 7:23 pm

No to podszedłem. Pignite towarzyszył u mego boku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jazon

avatar

Male Liczba postów : 354
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Smocza Dolina   Pią Sty 30, 2015 7:24 pm

Podchodzę do drwala.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Riley
Admin
avatar

Male Liczba postów : 836
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Smocza Dolina   Pią Sty 30, 2015 7:34 pm

Drwal przywitał się z wami serdecznie, lecz kiedy zobaczył, że jest was tylko dwójka zasmucił się. Jednak po chwili błysk w jego oku i uśmiechnął się ponownie.
-Gutten Tag! Nazywam się Hans. Wy zapewne jesteście tu z ogłoszenia. Zamieściłem je aby znaleźć dom dla tego malucha. Jest dobry, ale lekko nadpobudliwy i demoluje Smoczą Dolinę, więc nie mogę go zatrzymać. Jeżeli chcecie zdobyć pokemona, musicie sprawdzić się w boju. Ten który wygra, zdobędzie pokemona.
Powiedział drwal i niczym sędzia razem z pokemonem z ogłoszenia stanęli na miejscu sędziów. Teraz kto mocniejszy ten ma większe szanse. 1!2!3! FIGHT
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jazon

avatar

Male Liczba postów : 354
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Smocza Dolina   Pią Sty 30, 2015 7:40 pm

Usłuchałem Hansa i spojrzałem na Ravena.
- No to co Rav? Kolejne starcie. Ciekawe kto tym razem wyjdzie z niego zwycięsko.
Powiedziałem do kolegi i zwróciłem się do swojego Totodile'a.
- Kroko, teraz nie możemy popełniać błędów. Zmieciemy rywala tak jak poprzednio. Zacznij od Strasznej Twarzy i ... Wodna Broń. Wysyłaj w przeciwnika pojedyncze serie, a jeśli będzie cały czas stał to jeden potężny atak tymże ruchem. Unikaj jego ataków.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Raven

avatar

Liczba postów : 690

PisanieTemat: Re: Smocza Dolina   Pią Sty 30, 2015 7:42 pm

- Co Ty na to Pignite? Gotów? To świetnie zacznijmy Atakiem Ogonem, by zmnieszyć statystyki przeciwnika. Potem szybki unik Akcją w bok i wykonaj Miotacz Płomieni, by po trafieniu przeciwnika, od razu staranować go Walcem i dołożyć jeszcze jeden celny Miotacz Płomieni. Wykorzystuj Akcję do uników przed ciosami rywala.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Riley
Admin
avatar

Male Liczba postów : 836
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Smocza Dolina   Pią Sty 30, 2015 7:46 pm

I ruszyli! Ogień vs Woda
Totodile zaczął pierwszy Straszną Twarzą rozpraszając przeciwnika, przez co ten nie użył Ataku Ogonem. Przed Wodną Bronią, Pignite zdołał zrobić unik Akcją i poparzyć przeciwnika za pomocą Miotacza Płomieni. Nastąpiła wymiana ognia i wody między pokemonami. Nadal trwa ostrzał, ale nie wiadomo jak długo oba pokemony wytrzymują, gdyż taki stały ostrzał wysysał z nich energię.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jazon

avatar

Male Liczba postów : 354
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Smocza Dolina   Pią Sty 30, 2015 7:48 pm

Walka rozgorzała i była bardzo zacięta.
- Kiedy tylko wyśle kolejny atak wykonaj unik, jak chcesz użyj akcji, by był lepszy i Straszna Twarz. Następnie Wodną Broń prosto w twarz. Pamiętaj, aby nie zbliżać się zbyt blisko bo cie staranuje. Pokaż jakim strongmanem jesteś.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Raven

avatar

Liczba postów : 690

PisanieTemat: Re: Smocza Dolina   Pią Sty 30, 2015 7:56 pm

- Szybki Walec w bok. Manewruj sobą po "arenie" by być nieuchwytnym dla ataku Totodile'a, a gdy będziesz za jego plecami przejedź po nim. Wgnieć go nieco w podłoże, by po chwili ponowny Miotacz Płomieni. O ile dobrze zrozumiałem Totodile został poparzony. To dobrze. Wykonuj uniki na boki Akcją, by Totodile nie trafił w Ciebie, a potem kontratak Walcem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Riley
Admin
avatar

Male Liczba postów : 836
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Smocza Dolina   Pią Sty 30, 2015 8:00 pm

Nie po myśli wodnego stworka który został przewalcowany przez przeciwnika świnkę. Chwilę później oberwał ponownie Miotaczem Płomieni po czym padł.

- Gratuluję. Zgodnie według obietnicy pokemon jest twój - powiedział drwal do Ravenapo czym oddalił się aby dalej rąbać drewno. Jazon niestety musiał obejść się smakiem. Oboje wróciliście do domów z nowymi doświadczeniami i profitami z polowania.

[ale to już było... i nie wróci więcej...]
Raven + 2zł - pokeball + pokemon
Jazon + 10zł
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Moriar

avatar

Male Liczba postów : 8
Wiek : 21
Skąd : Bydgoszcz

PisanieTemat: Re: Smocza Dolina   Pon Lut 09, 2015 7:23 pm

Idąc wydeptaną ścieżką wśród oblanej blaskiem księżyca polaną, pokrytą śniegiem patrzyłem na Torchic'a, dreptającego niezgrabnie koło moich nóg, rozglądając się z zaciekawieniem wokoło. Dobrze wiedział, że to będzie jego pierwszy trening. Próbował to skrywać, ale dobrze wiedziałem, że jest podekscytowany. Znałem jego charakter doskonale, jego tendencje do niszczenia i siania spustoszenia dlatego wiedziałem, że da z siebie wszystko. Szukałem dogodnego miejsca, gdy w końcu spostrzegłem wydeptany przez innych trenerów okręg. Postanowiłem, że skoro inni uważają to miejsce za odpowiednie, to i ja powinienem tak zrobić. Podszedłem na sam środek wydeptanego śniegu, po czym zwróciłem się do Torchic'a, grzebiącego łapą w małej zaspie, by stanął naprzeciwko mnie. Najrozsądniej będzie nie owijać, dlatego od razu przeszedłem do rzeczy, tłumacząc, że pierwszym atakiem, którego chcę, by się nauczył będzie atak Żarem. Po tym, jak spojrzał na mnie z głupim westchnięciem zrozumiałem, że z nas dwóch tylko ja wiem na czym ten atak polega, tak więc uklęknąwszy zacząłem tłumaczyć.
- Wiem, że chcesz znać jak najwięcej ataków, by móc siać jeszcze większe spustoszenie, czego nie pochwalam - mniejsza. Atak Żarem to typowy, wręcz podstawowy ognisty atak. Jeśli chcesz poznać inne ataki tego typu bez Żaru się nie obędzie. Dobra, lecim z tym. Musisz zrozumieć, że jako ognisty stworek możesz wydusić z siebie, no ogień no. Wyjaśnię ci jak mogę. Zamykasz oczy. - Spojrzałem na Torchic'a, czy aby na pewno wykonuje moje plecenia.
- Przypomnij sobie sytuację, w której naprawdę się wnerwiłeś. Na pewno czułeś wtedy ucisk w żołądku. Tsa, to gniew. My ludzie po prostu to dusimy, ale ty możesz to wykorzystać. Wyobraź sobie, że ten ucisk to coś materialnego, może kula? W sumie jo - kula. Wyobraź sobie, że kula zaczyna płonąć. Uwierz, że tak właśnie będzie. Z czasem nauczymy się, aby kula pojawiała się bez zdenerwowania, ale to potem. Dziś chcę, byś poczuł ten płomień, w sumie to żar, no wiesz o co mi chodzi.- Podrapałem się po głowie, na którą spadł płatek śniegu.
- Teraz wyduś to z siebie. Niech płomienna kula wybuchnie, a wszelkie płomienie spalą ją i wydostaną się dziobem. - Patrzyłem na zmarszczone, opierzone powieki Torchic'a, widząc, że się stara. Naprawdę się stara, co podniosło mnie na duchu. Nigdy dotąd nie trenowałem, nie miałem pojęcia, że to takie... dziwne. Mniejsza.
- Otwórz dziób i wydobądź żar. - Nie krzyczałem. Nie miałem zamiaru. Rozumiałem, że w walce często ludzie kierują się emocjami. Nie ja. Ja chcę wszystko na spokojnie. Widząc, że kurczak otworzył dziób przysunąłem się do niego, by przyłożyć dłoń pod jego twarzyczkę. Wiedziałem, że mnie nie poparzy - za wcześnie, by autentycznie wydobył z siebie płomienie. Nie wiedziałem dlaczego wiem jak ocenić ognistego stworka - może ma to coś wspólnego z Chandelure? Kto wie. Zamiast ognia poczułem na dłoni ciepły podmuch. Uśmiechnąłem się pod nosem, ciesząc się, że przynajmniej coś wyszło. Poklepałem Torchic'a po główce mówiąc:
- Dobrze... Otwórz oczy. Widzisz? Jesteś o krok bliżej. Jeszcze parę lekcji, a Żar naprawdę ci wyjdzie. Masz w nagrodę. - Uśmiechnąłem się, podając mu Pokeprzysmak pod dziób. Wracając do domu próbowałem nie irytować się, że Torchic starał się unicestwić wszystko na swojej drodze. Nie lubię demolki w takiej formie. Jeśli coś niszczyć to w jakimś celu. Ale na to przyjdzie jeszcze czas. Na dziś skończone, a ja byłem bardzo dumny z postępów mojego kurczaka.

Torchic
~ Żar [1]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Moriar

avatar

Male Liczba postów : 8
Wiek : 21
Skąd : Bydgoszcz

PisanieTemat: Re: Smocza Dolina   Wto Lut 10, 2015 9:06 pm

Wybrałem oczywiście to samo miejsce co wczoraj. Nie przepadam za zmianami. W sumie to nawet je lubię - sam nie wiem, to był naprawdę ciężki dzień. Spojrzałem na Torchic'a który przerażająco mocno dziobał zaspę śniegu skrzecząc przy tym jak punk widzący amarenę na przecenie. Trzeba będzie w przyszłości tego kurczaka ogarnąć, nie będzie się dogadywał z duchami, które mam zamiar trenować. Ale nie mam zamiaru mu tego mówić, jakby nie patrzeć nawet cieszyło mnie, że chociaż on ma jeszcze siły.
- Torchic, cho no tutaj. - Kurczak zatrzymał się z dziobek w śniegu, po czym z entuzjazmem do mnie podbiegł starając się usunąć pozostałości śniegu z dzioba. Uśmiechnąłem się pod nosem, widząc, jak próbuje dosięgnąć krótką łapą do grudki śniegu.
- Właśnie dla tego musimy nauczyć cię Żaru, mój drogi. Siadaj. Serio, siadaj. - Torchic spojrzał niepewnie po czym opadł kuprem na wystającą spod topniejącego śniegu trawę. Najwidoczniej nie spodziewał się, że trening będzie na siedząco.
- Muszę ci uświadomić, że nie zawsze będziesz mógł stać, biegać itp. Czasem będziesz musiał atakować np. siedząc, albo będąc uwięzionym w jakieś roślinne chwasty, rozumiesz. Dlatego przyda się dystansowy atak, jak Żar. Pamiętasz naszą ostatnią lekcję? Kula ognia, pozbycie się jej, prawda? - Spojrzałem na Torchica, który uniósł skrzydełka w geście mówiącym "taaaak!"
- Dobrze... Dziś to samo. Mam na celu to, byś nauczył się przywoływać kulę ognia w brzuchu bez gniewu. Dziś na pewno pójdzie ci lepiej. Jestem tego pewny...
Torchic na początku chciał wstać, ale przytrzymałem go przy ziemi. Zrezygnowany zamknął oczy po czym otworzył dziób. Przyłożywszy dłoń poczułem przyjemne ciepło płynące z jego wnętrza. Szybciej niż wczoraj, ale widząc jak drżą mu powieki zrozumiałem, że nadal kieruje się gniewem.
- Bez gniewu mały. - Kurczak spowolnił oddech, jednocześnie gasząc ogień. Rozkazałem mu spróbować jeszcze raz, tym razem spokojniej. Na początku nic się nie wydarzyło, ale w końcu poczułem to samo ciepło. Byłem szczęśliwy, wiedząc, że udało mu się to bez przypominania sobie denerwującej sytuacji. Zdecydowałem, że przyda się jeszcze parę prób. I tak przez pół godziny siedzieliśmy, on z zamkniętymi oczyma, ja z dłonią przy dziobie. Już miałem zrezygnować z dalszych ćwiczeń, ale ciepło, które czułem na dłoni przybrało na sile na tyle, że musiałem ją odsunąć. Spojrzałem na niego, marszcząc brwi. Jeszcze lekcja, dwie i może rzeczywiście coś z tego dzioba wyjdzie?
- Brawo mały. Tak intensywnie jeszcze nie było. I to w dodatku bez wkurzenia, co nie? - Spojrzałem na niego pytająca, po czym widząc, że przytakuje w ten sam sposób co wcześniej uśmiechnąłem się, dając mu ciasteczko jako nagrodę. Idąc do domu widziałem kontem oka jak Pokemon otwiera dziób chcąc wydobyć jak najcieplejsze powietrze, by rozpuścić Bogu winne zaspy. Może coś z niego będzie?

Torchic
~ Żar [2]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Moriar

avatar

Male Liczba postów : 8
Wiek : 21
Skąd : Bydgoszcz

PisanieTemat: Re: Smocza Dolina   Sro Lut 11, 2015 5:44 pm

Śnieg stopniał. Gdzie okiem nie sięgnąć jawiło się błoto, gotowe by ubrudzić twoje buty i spodnie. Idąc tą samą ścieżką co zawsze próbowałem omijać co większe kałuże. Na ramieniu siedział mi opierzony Torchic, energicznie rozglądający się na boki w poszukiwaniu czegokolwiek ciekawego. Po dotarciu na miejsce, które staje się powoli tradycją odłożyłem kurczaka na ziemię, mając w zamiarze przeprowadzenie rozgrzewki. Doszedłem do wniosku, że będzie to o wiele lepsze niż zaczynanie "na sucho". Zadaniem Pokemon'a było używać Dziobania na przemian z Drapaniem, zaś celem był pojedynczy kamień pokryty błotem. Po pięciu minutach byłem pewny, że stworek jest gotowy do dalszych treningów. Na sam początek przypomniałem mu, aby i tym razem nie starał się wywołać żaru poprzez gniew. Musi to nastąpić samoistnie. Pokemon zamknął oczy, po czym otworzył dziobek gotowy do wydobycia Żaru. Tym razem efekt nastąpił o wiele szybciej niż wczoraj. Powietrze wirowało od nagłego ocieplenia, a ja zauważyłem jak resztki śniegu, spoczywające wokół nóżek kurczaka powoli topnieją. Ciesząc się z sukcesu zarządziłem krótką przerwę, w której nagrodziłem stworka za starania połówką ciastka. Obiecałem mu, że jeśli utrzyma efekt otrzyma drugą połówkę. Zmotywowany Torchic na powrót zamknął oczy, po czym otworzył dziób. Wiedziałem, że efekt nie będzie odbiegał od tego, z którym miałem do czynienia jeszcze przed chwilą, ale myliłem się. Zamiast ciepłego powietrza z pyszczka wydobyły się pojedyncze, żarzące się drobiny - żar. Niestety, zaskoczony Pokemon nie skierował ich w żadną konkretną stronę, przez co opadły bezwładnie na ziemię sycząc w kałuży.
- Dobra, na dziś starczy, byłeś świetny. Podrapałem go po główce, uważnie omijając szalenie szybki dziób, próbujący chronić godność kurczaka. Idąc tą samą ścieżką podarowałem mu pozostałą połówkę ciastka. Zdecydowanie zasłużył.

Torchic
~ Żar [3]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Moriar

avatar

Male Liczba postów : 8
Wiek : 21
Skąd : Bydgoszcz

PisanieTemat: Re: Smocza Dolina   Czw Lut 12, 2015 11:20 pm

Kolejny trening miał wyglądać podobnie jak poprzednie. Śnieg prawie całkowicie stopniał, odkrywając ubłoconą i prawie martwą trawę. Na sam początek rozkazałem stworkowi rozgrzewkę, którą przeprowadził w klasyczny sposób, czyli dziobiąc i drapiąc w nieuzasadnionej furii pojedynczy kamień. Gdy był gotowy, podszedł pod moje stopy, unosząc skrzydełka. Także tym razem poleciłem, by wyobraził sobie kulę ognia, która pali się w jego wnętrzu, po czym obserwowałem jego dziób, by wiedzieć czy robi postępy. Doliczyłem do zaledwie dwóch sekund, gdy w powietrze wydobyły się pojedyncze drobiny żaru. Szczęśliwy, poczęstowałem Torchic'a ciastkiem, po czym poprosiłem go o wznowienie ataku, tym razem celując w ten sam kamień. Tak jak się spodziewałem, żar trafił idealnie, choć trzeba przyznać, że do pełni mocy brakuje i to dużo, ale przyjdzie i na to czas. Obdarowałem go kolejnym ciastkiem, po czym schowałem do ball'a.

Torchic
~ Żar [4]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Moriar

avatar

Male Liczba postów : 8
Wiek : 21
Skąd : Bydgoszcz

PisanieTemat: Re: Smocza Dolina   Nie Lut 15, 2015 10:13 pm

Czując się podle, z powodu zaniedbania Torchic'a i treningów, czym prędzej chwyciłem za kostkę i poszedłem na smoczą dolinę, by nadrobić straty. W głowie nadal miałem Klatę i Shillera, o których musiałem wiedzieć jak najwięcej, ale mimo to starałem się myśleć trzeźwo. Doszedłszy na miejsce otworzyłem pokeball, a kurczak zmaterializował się przede mną w rozbłysku czerwonego światła. Zacząłem od rozgrzewki, polegającej na dziobaniu i drapaniu biednej, bogu winnej skały. Gdy zrozumiałem, że pokemon jest gotowy do treningu, odtworzyłem z telefonu kawałek Rain od Claim, jednocześnie każąc kurczakowi znowuż zamknąć oczy i wypuścić żar, który stworzy. Wszystko małymi kroczkami. Gdy zobaczyłem, że z dzioba, tak jak poprzednio, wydobywają się drobiny żaru przerwałem ćwiczenie i nagrodziłem stworka typową już nagrodą - ciastkami. W tle włączył się album Tool, bogowie wiedzą jakim cudem. Gdy Pokemon pochłonął zbożowe ciacho, poprosiłem go, by spróbował ponownie, tym razem z otwartymi oczyma, jednocześnie celując w skałę. Już raz mu się udało, więc dlaczego miałoby się nie udać i tym razem? Torchic stanął naprzeciwko "przeciwnika", po czym z cichym piskiem, charakterystycznym dla kurcząt, wyrzucił w powietrze zdumiewającą ilość rozżarzonych drobin, skrzących się w powietrzu. Wszystkie, no może oprócz jednej, trafiły w skałę, nie czyniąc jej najmniejszej szkody - może jedynie psychiczną, biedna skała. Ucieszony, nagrodziłem stworka za starania, jednak nie miałem najmniejszego zamiaru na tym skończyć. Trening trwał w najlepsze, delikatne "Farewell" Apocalyptici, rozgrzane powietrze, wirujące wokół nas, Pokemon, walczący z własnymi słabościami i ćwiczący własny charakter. Wszystko to komponowało się w idealny obrazek, którym nie pogardziłby sam Hrabia. W końcu, Pokemon ostatkiem sił wyzionął największy ładunek żaru, po czym usiadł kuprem na błotnistej ziemi, patrząc się na mnie z prośbą w oczach. Zadowolony z postępów podrzuciłem mu kolejne ciastko, po czym udałem się do domu, mówiąc co podobało mi się w dzisiejszym treningu, a trochę tego było.

Torchic
~ Żar [5]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Moriar

avatar

Male Liczba postów : 8
Wiek : 21
Skąd : Bydgoszcz

PisanieTemat: Re: Smocza Dolina   Pon Lut 16, 2015 10:11 pm

Zdjąwszy plecak, przywołałem ognistego kurczaka z pokeballa, gotowym do treningu. Zaczęliśmy od lekkiego treningu, tradycyjnie skupionym na tej samej skale, na której Pokemon używał ataków Drapania i Dziobania. Widząc, że jest już gotowy, poleciłem, aby skupił się na celu, tudzież skale, i siłą woli skierował na nią atak Żarem. Już po chwili rozpalone drobinki obsypały kamień, odbijając się od niego. Gdzieniegdzie pozostawiały po sobie osmolony znak. Zadowolony z postępów stworka, postanowiłem poćwiczyć nad dystansem ataku. Celem kurczaka było wystrzelenie Żaru jak najdalej, bez konkretnego celu, a jeśli to dla niego konieczne, może wyimaginować sobie konkretnego przeciwnika. Pokemon skupił się, po czym wystrzelił Żar na odległość kilku metrów. Powtórzyliśmy ćwiczenie kilka razy, po czym nagrodziłem stworka ciastkiem i ruszyłem do domu, ze zmęczonym kurczakiem na ramieniu.

Torchic
~ Żar [6]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shadoww



Liczba postów : 15

PisanieTemat: Re: Smocza Dolina   Sob Maj 02, 2015 4:49 pm

Charmander - Trening I - Zasłona Dymna



      Słońce wychylało się już powoli zza wzgórza. Było wcześnie, bardzo wcześnie... Nie wiem co mnie skusiło, żeby wyjść o tej porze na trening. Może dla tego widoku, który zaraz będę miał szansę ujrzeć? Minęło już chyba 2 lata, odkąd nie byłem świadkiem wschodu słońca. Ostatnim razem widziałem je w górach na wspólnym wyjeździe ze znajomymi. Tańczyliśmy jak głupi i robiliśmy milion zdjęć, których teraz nikt nie może nigdzie odszukać. Wspomnienia jednak zostały, ich nie zgubimy ... raczej. Chwila! Aha... Fajnie... Od tego cholernego wspominania i wracania się myślami do przeszłości ominąłem wschód słońca. Brawo! Tylko pan Shadow potrafi zrobić coś takiego. No nic, w końcu przyszedłem tu w innym celu. Gdy go dotknąłem poczułem na ręce zimno. To przez ten wiaterek, który za niedługo miał wybawiać od żaru słonecznego, ale póki go jeszcze nie było to ochładzał on tylko organizm i to dość mocno. Pokeball po dotyku powiększył się do standardowego rozmiaru. Obejmowałem go teraz całą dłonią. Wziąłem oddech czystego powietrza i zamachnąłem się nim do przodu. Z białego promienia energii zaczął się powoli kształtować nieduży kształt. Tutaj pyszczek, łapki, ogon. Właśnie... Ogon... Jaki piękny ogień był umieszczony na jego końcu. Nasze oczy spotkały się. Wpatrywaliśmy się tak w siebie przez chwilę. Następnie przykucnąłem i wyciągnąłem rękę do uścisku. Kiwnąłem głową na znak, że może do mnie podejść. Tym samym mi odwzajemnił. Kiedy nasze łapki się styknęły powitałem go z uśmiechem mówiąc:
- Witaj Charmander, miło mi Cię poznać. Jestem Calvin, twój trener. Pięknie tu, nie uważasz?
Pokemon wydobył z siebie wesoły odgłos mówiacy o tym, że też mu się tu podoba.
- Profesor, który mi Cię podarował mówił, że lubisz sprawdzać swoje umiejętności. Bardzo cenię sobie taką cechę. Jak to mówią - trening czyni mistrza, więc tylko one dzielą nas od tego, aby zostać mistrzami Eterii. Co powiesz na to, aby zacząć już dziś. Atak, który chciałby abyś poznał nie wymaga długiego czasu nauki, więc jest idealny na sam początek. Mowa tu o Zasłonie Dymnej. Technika ta, nie zadaje obrażeń przeciwnikowi, ale może zostać użyta do kamuflażu lub dezorientacji wroga. Zatem przyznasz mi, że warto jest się go nauczyć, prawda?
Charmander podskoczył z łapkami do góry i otwartym pyszczkiem co miało oznaczać "tak".
- Spójrz tutaj. To Weezing, który używa właśnie tej techniki. Musisz jedynie otworzyć szeroko pyszczek i wydobyć dym, który ukrywa się gdzieś w okolicach Twojego brzuszka.

- Dzisiaj poćwiczymy odpowiednie duże otwieranie Twojego pyszczka. Do tego zadania użyjemy freezby, które specjalnie ze sobą wziąłem. Gotów?
Spotkałem w odpowiedzi przytaknięcie.
- Zatem do dzieła! Powodzenia w łapaniu freezby! - zawołałem z uśmiechem i puściłem oczko mojemu nowemu towarzyszowi
Ćwiczyliśmy, a zarazem świetnie się bawiliśmy. Charmander odrzucał mi freezby, które z pewnymi problemami łapałem. Ma krzepę chłopak. Mógłbym oczywiście wspomnieć tu o kilku moich wypadkach, ale oszczędzę tego i tak mój Pokemon się już ze mnie wystarczająco dużo pośmiał. By zakończyć trening i nagrodzić Charmandera za jego wkład włożony w pracę dostał on ostrą mordoklejkę, którą musiał na początku jakoś jeszcze wpakować do buzi, co też stanowiło dopięcie treningu zza kresu odpowiedniego rozwarcia pyszczka przy stosowaniu Zasłony Dymnej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Smocza Dolina   

Powrót do góry Go down
 

Smocza Dolina

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 7 z 7Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7

 Similar topics

-
» Smocza Dolina
» Srebrna Dolina

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
PokemonEternal :: Archiwum :: Archiwum :: Eternal vol 2.0 :: Eteria-