IndeksCalendarFAQUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Wybrzeże Morza Shinzu

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 8, 9, 10, 11  Next
AutorWiadomość
Shi

avatar

Male Liczba postów : 372
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Wybrzeże Morza Shinzu   Czw Gru 25, 2014 10:24 pm

Gligar
~
Trening Gligar'a wypadł na końcu dzisiejszych, świątecznych zmagań Shi'ego, ale to bynajmniej nie oznaczało, że był mniej wymagający dla pokemona. Do połowy drogi do wybrzeża, co prawda białowłosy podróżował z Charmander'em, jednak w drugiej połowie drogi wypuścił już pokemonowego nietoperza. Dlaczego? Latający skorpion całą tę drogę, którą pokonali miał za zadanie wykonać polecenie Shi'ego, które brzmiało następująco: - Unieś silniejszą rękę... No dobrze, niech ci będzie... Prawy szczypiec. Następnie uderzaj nim w powietrze, próbując znaleźć w sobie wewnętrzną energię mroku, którą, liczę na to, obudzisz także dziś. W końcu noc sprzyja, a my idziemy ciemnym lasem. Spróbuj wyćwiczyć i przygotować się do Nokautu. - Zaraz po tym doszli na miejsce i dostrzegli, że morze spowijał sztorm, a woda wysokimi falami ocierała się o klify, więc wejście o tej porze na tę lokację było uniemożliwione. Niemniej jednak musieli wymyślić jakiś zamiennik, na co wpadł Shi, stojąc tuż przy leśnym zboczu wejściowym w dół piaskowych wybrzeży:
- Zawróćmy, a ty dalej będziesz ćwiczył. Co ty na to? Uderzaj w powietrze i staraj się zbierać z otoczenia mroczną energię niczym znawca sztuki Senjutsu z anime Naruto. Mroczna energia, którą wyzwolisz wzmocni twój cios i nada mu odpowiednich właściwości. Staraj się by był to sierpowy albo podbródkowy, te przynoszą zawsze świetny efekt. Podróż będzie dłuższa, musi dojść do miasta, ale nie przejmuj się, zleci. Uderzaj i ćwicz korzystanie z typu mrocznego. No dalej, za mną! - Kantoński mężczyzna nie oszczędzał podopiecznego, nietoperzowy czy skorpionowy osobnik powielał czynności przez całą drogę. Robił to sumiennie, w końcu był z charakteru paladynem, więc Shi nie miał potrzeby karcić go batem, a po prostu być dumnym, że ma takiego towarzysza podróży czy w tym wypadku niekiedy sparingpartnera. Doszedłszy do domu, Shi postanowił nie chować nietoperza do ball'a, a w trosce do niego pozwolić mu skorzystać z świeżego wyrka w nagrodę za włożony trud.

  • nauka Nokautu (Knock Off) #4
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shi

avatar

Male Liczba postów : 372
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Wybrzeże Morza Shinzu   Pią Gru 26, 2014 10:41 pm

Gligar
~
Na zmagania z Gligarem przyszło znowu czekać do epilogu, acz właśnie niemu Shi miał nie szczędzić treningowego potencjału. Po wejściu na zamokłą od śniegu plaże i na wpół zamarznięte morze, obaj poszukali kilku ciekawych i równie zmarzniętych konarów drzew, które postanowili ustawić w coś, co wyglądem przypominało centrum siłowni, zaś głęboko wetknięte w piasek pozostałości niegdysiejszego drzewa posłużyły za drewniane worki treningowe, w które Gligar mógł śmiało uderzać nie martwiąc się, że coś uszkodzi, bo musiał uszkodzić, by ukończyć ruch.
- Gligarze! Za czym przystąpisz do niszczenia efektu naszych wysiłków przy przygotowaniu, musisz oddać się medytacji, która pozwoli ci na manipulowanie mroczną energią. Wycisz się, oddziel w umyśle i ciele światło od ciemności, w tym wyodrębnij czarną jak noc energią, którą przelejesz na jeden ze swoich szczypców. Ja ci potowarzyszę. - Oddali się medytacji niczym na treningach Utwardzenia, które w końcu nie tak dawno poznawał nietoperz. Shi liczył, że to rozwiązanie będzie bardziej komfortowe, a skorpion będzie mógł po tym śmiało korzystać z mrocznych ruchów. Ile czasu starczyło, resztę pokemon poświecił na uderzanie po kolei w pionowe drewna ustawione w kole. Ciosy miały tryskać czarnymi iskrami, co podziwiał Oak w pełnej krasie, w świetle morskich latarni, wyżej Księżyca i towarzyszących mu gwiazd.
- Brawo, przewróciłeś kilka z nich. Ustaw sobie ponownie i kontynuuj. - Tak powiadał trener, gdy tylko pokemon w sile Nokautu psuł prowizoryczne worki treningowe pochodzenia leśnego. Kontynuował tak dopóty jego ciosy były coraz to słabsze, aż zanikły w chwili odpoczynku, na który zasłużył i odsiadywał go już w ballu. Shi się oddalił, kończąc zmagania treningowe z dnia dzisiejszego i ocierając pot na czole mimo mrozu, bowiem jak co dzień miał w nogach dobre kilkanaście kilometrów, a innego środka podróży nie chciał.

  • nauka Nokautu (Knock Off) #5
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Raven

avatar

Liczba postów : 690

PisanieTemat: Re: Wybrzeże Morza Shinzu   Pią Gru 26, 2014 10:56 pm

Finneon i Przyciąganie 2

Przyszedłem dziś nad Wybrzeże Morza Shinzu, gdy gwiazdy topiły swe oblicza w tafli krystalicznej wody mórz. Przybyłem, by poprowadzić kolejny trening, więc wypuściłem moją Maripose, by tego dokonać. Rozpoczęliśmy ćwiczenia. Przyciąganie polegało na rozkochaniu w sobie przeciwnika, po przez wysłanie ku niemu energetycznych serc, nad tym też pracowaliśmy. Wypuściłem również mojego startera, Tepiga, który będzie dziś obiektem ćwiczeń Finneon. Ta rozpoczęła kierować swe uroki na Branda, zaczęła mrugać wabiąco oczami, ruszać swymi płetwami i ogonem, puszczać całusy na odległość, aż w końcu... wokół niej zaczął pojawiać się różowy energetyczny pył. To był dobry znak, oraz sygnał, by zakończyć dzisiejsze zmagania z Przyciąganiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shi

avatar

Male Liczba postów : 372
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Wybrzeże Morza Shinzu   Sob Gru 27, 2014 9:13 pm

Gligar
~
Dotarł nad morze, Księżyc zastał go w nowiu, na ten widok Shi zatrzymał się w podziwianiu astronomicznego rogala, który od zarania dziejów wiruje wokół jego ukochanej planety. Myślał sobie:
- Pewnie łysolu znasz czasy prehistorycznych pokemonów i ludzi, czego doświadczyć współczesnemu społeczeństwu nie jest dane. Toż to istna encyklopedia, wszechwiedzące oko, na którym warto zainstalować kamerę wielkości stada wielorybów. - Dziwny pomysł i myśli gościły w głowie trenera z Kanto, bynajmniej nie takie, które koncentrowały się na treningu Gligar'a, który już wypuszczony czekał na polecenie.
- Ahh tak... Wybacz Gligar. Zamyśliłem się, pora na trening. Kontynuujmy Nokaut! - Zeszli schodami, a właściwie zboczem, wydmą z piasku prowadzącą na plaże, z której jeżyło się od gałęzi pobliskiego lasu. Shi dostrzegł, że nie było przypływu, a przynajmniej nie był tak obfity, by zburzyć konstrukcję treningową z wczoraj, która razem z nietoperzem ustawiali.
- Dzięki ci Księżycu. - Szeptem podziękował jeszcze raz spoglądając na naturalnego satelitę, po czym ustawił niektóre poprzewracane kłody i wbił w piasek, a dziękował Księżycowi dlatego, że miał wiedzę, iż to on odpowiedzialny jest za przypływy i odpływy. Kuźnia treningowa na piasku była już gotowa. Ustawione w okrąg i mocno przymocowane niczym twarde worki treningowe kłody pełniły równie istotną rolę. Nim Gligar miał kontynuować, Shi poświecił instrukcją:
- Pamiętaj... Skumuluj pokemonową energię typu mrocznego w szczypcach, po czym uderzaj jakbyś był na siłowni - intensywnie i celnie, w te worki treningowe z drewna. Zrozumiano? - Shi zmierzył wzrokiem nietoperza, teatralnie krzywiąc minę, wnet się zaśmiał i rozluźnił atmosferę. Trening w końcu był też zabawą.
- Jak skończysz to trochę pomedytujemy. Razem, jak zwykliśmy. Ćwicz przyjacielu i nokautuj te kłody. - Oak zaś medytacji podjął się teraz, w tle słyszał jak ciężko pracuje Gligar, uderzając z czarnymi iskrami w łapach w drewnianą tarczę starej resztki powycinanych drzew. Zmęczony pokemon później się wyciszył i dołączył do białowłosego, na noc spadł śnieg i zrobiło się zimniej, toteż wtedy dopiero zakończyli nocne zmagania i wrócili do domu oddając się snu.

  • nauka Nokautu (Knock Off) #6
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Raven

avatar

Liczba postów : 690

PisanieTemat: Re: Wybrzeże Morza Shinzu   Nie Gru 28, 2014 12:39 pm

Finneon i Przyciąganie 3

Kolejny dzień stał się dla mnie dniem treningowym, a kolejny trening miał się odbyć właśnie tu - na Wybrzeżu Morza Shinzu, dlatego też przybyłem tu wraz z moją Finneon i po wypuszczeniu jej oraz Tepiga przeszliśmy od razu do treningu.
- Tak jak ostatnio Mariposo. Ukazuj swoje uroki Tepigowi. Jak pamiętasz ostatnio  wokół Ciebie zaczął się unosić różowy energetyczny pył. Tym razem postaraj się go uformować w małe serduszka i posłać ku Tepigowi. Wykorzystaj do tego swoją wyobraźnię. Jestem ciekaw efektu... no i... powodzenia - wydałem jasne polecenie powiązane wraz z życzeniem powodzenia.
Finneon po wysłuchaniu moich słów przeszła do szkolenia. Zaczęła wykonywać zgrabne i ponętne ruchy ciałem, całym, płetwami i ogonem. Mrugać oczami tak słodko, że nie jeden stworek oszalałby. Już po chwili ten różowy energetyczny pył zaczał się unosić wokół mojej rybki. Było go coraz więcej, jakby ukazywał wzrastający w Finneon urok. Aż w końcu Mariposa stworzyła z niego kilka błyszczących serduszek i posłała je ku Brandowi. Te zaczęły tańczyć wokół niego i wszyscy byliśmy niezmiernie ciekawi efektu. No i... Brand wpadł w stan zakochania i nie był w stanie nic zrobić! Osuwał się tylko z nóg, ledwo co stojąc na nich i wpatrując się w moją podopieczną. Ten efekt był świetny!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shi

avatar

Male Liczba postów : 372
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Wybrzeże Morza Shinzu   Nie Gru 28, 2014 2:46 pm

Gligar
~
Korzystając z wolnej chwili, Shi zajrzał na plażę, rzucając okiem na rozburzone morze. Temperatura nie zachwycała, więc schodząc na dół po piaskowych schodkach przysłonił się i obwiązał raz jeszcze płaszczem, następnie wyciągnął drewniane bokuto i zaczął nim wymachiwać na rozgrzanie najpierw siebie. Najpierw, bo później przyszedł czas na wypuszczenie jego pokemona - Gligara. Z nietoperzem tylko kontynuował trening. Skorpion unikał miecza ruszając niemalże każdym segmentem swojego ciała, w tym zasłaniał się szczypcami, do czego zmuszał go Shi w świadomym celu. Po rozgrzewce, trener przerwał, by wyjaśnić fioletowemu pokemonowi swoje zadanie, a także uświadomić, że to już ich siódmy trening tego ruchu:
- Mistrzu Gligarze, jako rzekę, iż nastał dzień siódmy twojego trening. Wedle Biblii Bóg tego dnia udał się na spoczynek, jednakże wiedz, mój paladynie, że tyś Bogiem nie jest, więc nie dane ci na spoczynek się udawać... - Urwał, myśląc sobie, że zaraz wyzionie ducha mówiąc w ten sposób. Shi ubzdurał sobie, że to konieczne, bo charakter jego pokemona nawiązuje do średniowiecza. Pokrótce kontynuował, tym razem normalnie:
- ...Zadanie twoje to ponowienie treningu z mieczem ze mną, jednak zdaj sobie sprawę, że tym razem będziesz musiał być o wiele bardziej skupiony, by mroczna energia zaiskrzyła w twoich szczypcach, a cios był kompletny. Uderzaj w mój nieruchomy, mocno zaciśnięty w rękach bokken, a wtedy to twój cios wypełniony mroczną energią wytrąci mój miecz. Rozumiesz? To właśnie jest kwintesencja Nokautu, nie dość, że zadaje obrażenia, to zabiera cenny przedmiot przeciwnikowi. Działajmy! Hajime! - Bojowy okrzyk i zaczęli, Gligar już rozgrzany atakował zręcznie miecz białowłosego Oak'a. Gdyby się przyjrzeć i zatrzymać na chwilę nietoperza, można było dostrzec iskry koloru czarnego, jaki charakterystyczny był dla mrocznych pokemonów. Shi uważnie to śledził i był dumny, że ruch ten wygląda tak ciekawie, jednak nie puszczał miecza dopóty pokemon naprawdę mu go nie wytrącił, a ten nie był zdolny nic wskórać. Zakończyli po kilkugodzinnych zmaganiach, samiec Gligara został schowany, zaś trener ruszył najpierw przez piasek, później przez leśną drogę, by dotrzeć do kolejnej lokacji.

  • nauka Nokautu (Knock Off) #7
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shi

avatar

Male Liczba postów : 372
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Wybrzeże Morza Shinzu   Pon Gru 29, 2014 8:16 pm

Gligar
~
Późnym popołudniem na zimowy wieczór Shi wybrał się nad wybrzeże by zrealizować cele treningowe na dziś. Wszystko to w celu kontynuowania nauki Gligara, który od siedmiu poprzednich dni zmagał się z mrocznym ruchem. Dzisiaj nie było inaczej, białowłosy zabrał tu nietoperza, by pokemon wypełnił wymysły Shi'ego.
- Powitałbym cię należycie, jednak musimy uwinąć się z Knock Off'em. Wiesz pewnie, że żeby móc wykonać ten ruch musisz przyzwyczaić swoje szczypce do ciemnej energii jaką generują w momencie uderzenia. Metoda, którą wczoraj wykorzystywaliśmy jest chyba najodpowiedniejsza na tym etapie poznawania Nokautu. Hajime!] - Wyznał trener, bojowym okrzykiem, który powielał zawsze, gdy miał użyć do walki bokkken'a. Teraz stali naprzeciw siebie, skorpion i Shi. Dopowiedział jeszcze człowiek z Kanto:
- Wytrąć mi ten drewniany oręż swoją kończyną, którą nasycisz mroczną aurą. Niech wygląda to na pojedynek światła i ciemności, paladyna z mrocznym paladynem. Dawaj. - Po tym, zaczęli. Shi w swoich słowach zawarł odrobinę ze średniowiecznego dialogu, by jego pokemon nie miał mu za złe swojego własnego charakteru. W ten sposób kontynuowali mało urozmaicone zmagania z wczoraj, bowiem właśnie o to chodziło, by Gligar miał pewną systematyczność poprzez ciężką pracę, wynikającą z powtarzających się zmagań. Tak jak wspomniałem, na tym etapie przede wszystkim ważne było sprecyzowanie skorpionowemu nietoperzowi czy odwrotnie - nietoperzowemu skorpionowi do czego w praktyce, która będzie iścić się w przyszłości naprawdę wykorzysta ten ruch. Kontynuowali. Sypały się czarne iskry, pusty dźwięk szczypiec i drewnianego ostrza, a też wzdychanie obu organizmów. Zaraz po tym poczęli medytować, by odzyskać mentalne i fizyczne siły. Shi następnie schował skrzydlatego ziemio-latającego poka i wyruszył ku następnemu treningowi.

  • nauka Nokautu (Knock Off) #8
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shi

avatar

Male Liczba postów : 372
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Wybrzeże Morza Shinzu   Wto Gru 30, 2014 10:30 pm

Gligar
~
Nie pozostało nic innego, jak skierować się nad Wybrzeże, gdzie po raz dziewiąty przyszło dwójce towarzyszy - Gligarowi i Shiemu zmagać się z Nokautem. Usadawiając swoje kończyny na plaży, mężczyzna wyjawił pomysł na trening na dziś, by oszczędzić sobie nocnego czasu i mieć siłę na jutrzejszy dzień, w którym to jest zwyczaj świętowania nowego roku.
- Dziś nie będzie walki, będziemy ćwiczyć niczym karatecy kyokushin. Ty swoimi szczypcami, ja rękami. Ty wyzwalając swoją mroczną energię, która przepłynie przez kończynę, ja nie. Rozumiem, że mogę na ciebie liczyć. Nie zwlekajmy. - Jak postanowił białowłosy, tak uczynił. Obaj wytrwale nęcili i pozorowali uderzenia w powietrze, stojąc na środku plaży i oddychając morskim powietrzem. Strach pomyśleć, co w organizmie Shi'ego właśnie zachodziło, bowiem chłopak jeszcze chwilę temu był w górach, a teraz trenował już nad morzem.
- Ha! Ho! Ha! - Takie mniej więcej dźwięki z siebie wdawali w rygu treningowym, nietoperz skupiał się na produkowaniu typu mrocznego i zawarcia go na opuszkach szczypiec, dzięki czemu mógł w jakimś sensie korzystać z poznawanego ruchu.
- Zmieńmy kierunek uderzeń. - Gligar kopiował ruchy trenera niczym Kakashi swoim sharinganowym okiem, a te ruchy, a raczej ciosy kierowane były z góry na dół, jakby próbowali zadać obrażenia, przy tym wytrącić z łapy oponenta jakąś rzecz.
- Ossu! Koniec na dziś. - Pożegnał się jak przystało na sztukę karate, po czym Gligar zawędrował w kuli, a Shi przez nocny las ruszył do doliny.

  • nauka Nokautu (Knock Off) #9
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shi

avatar

Male Liczba postów : 372
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Wybrzeże Morza Shinzu   Sro Gru 31, 2014 3:45 pm

Gligar
~
Na ostatni dnia dzisiejszego trening, białowłosy zawędrował w stronę morza i po chwili znalazł się w lesie prowadzącym wprost na plażę. W ten sposób młodzian mógł się wyluzować przed zamarzniętą wodą oceanu, by z odpowiednim nastawieniem wybrać się na sylwestrową imprezę w sylwestrową noc. I tak znalazł się wraz z Gligarem, którego wypuścił wcześniej, by skorpiono-nietoperz rozgrzał już odpowiednio kończyny, po czym został jeszcze niedaleko lasu i usadowił się przy korze drzewa. Shi spojrzał kilka razy daleko w horyzont i wrócił do rozgrzewającego, wręcz przygotowującego się do ćwiczeń pokemona. Nakazał słowem:
- Usiądź. Wyciszymy się, a ty postarasz się wytworzyć i zebrać w kończynach energię mroku. - Oddali się sławionej medytacji, która czasem potrafiła wyimaginować niemożliwe, a żyli w Świecie Pokemonów, więc niemożliwe stawało się możliwym, a ziemno-latający pokemon po chwili miał czarne iskry otaczające szczypce. Shi z Kanto zareagował na to z uśmiechem i rzekł:
- Dobrze, teraz trening właściwy. Stań przed tym drzewem i uderzaj regularnie swoimi kończynami. Wyprowadzaj ciosy z dołu, z góry czy po prostu sierpowe półksiężyce. Już wiele razy to przerabialiśmy, ale powtórzę... Nokaut to ruch, który pozbawi twojego oponenta przedmiotu i zada obrażenia. Skuteczny i podstępny. To cała filozofia mrocznych ruchów. - Fioletowy stwór zabrał się ćwiczenia i tak, jak trener mu polecił począł uderzać równo, regularnie w korę drzewa. Jego błona skrzydłowa powiewała przy tym niczym peleryna, a po kilkunastu minutach zlana była potem. Oak po chwili sam się przyłączył zdając sobie sprawę, że dzisiaj też pozostał bierny w ćwiczeniach. Zaangażowanie mężczyzny wzmogło tylko poczucie treningu skrzydlatego z trującym kolcem. Po kilkugodzinnych poczynaniach zakończyli.
- Dzięki wielkie. - Podziękował trener, wyraźnie zmęczony już dzisiejszymy treningami.

  • nauka Nokautu (Knock Off) #10
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shi

avatar

Male Liczba postów : 372
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Wybrzeże Morza Shinzu   Czw Sty 01, 2015 9:31 pm

Gligar
~
Późno, bo wcześniej nie było czasu, ale Shi zjawił się w obrębach eterskiego morza. Nad jego głową latał już Gligar, który rwał się do treningu w celu samodoskonalenia. Postanowili dziś dla odmiany wynająć prom, który akurat dobił do brzegu, a oni pokierowali się w stronę najbliższego portu. O dziwo prom ten był egzemplarzem ekskluzywnym i mieścił na swoim pokładzie siłownię pełną rozmaitych worków treningowych. Nietoperz z cechami skorpiona wybrał dla siebie najodpowiedniejszy, który pasował do rozmiarów oraz po części kształtu pokemona, bowiem rzadko te zwierzęta korzystały z siłowni, chyba, że typu walczącego. Następnie wysłuchał tego, co miał do powiedzenia Shi, w czym zawarł szczegóły treningu:
- Mój pokemonie... Musisz dziś skorzystać z tego w stu procentach. Z tego, mam na myśli dostępne tu treningowe worki i drewna do kung fu. Uderzaj w te przyrządy używając wyłącznie szczypiec, po czym usiłuj się korzystać z siły ruchów mrocznych. Czarna energia powstaje na twoje życzenie. Musisz się na niej skupić, wyobrazić, że możesz z niej korzystać i gdy brak ci sił, wykorzystywać ukryte pokłady. Pokażę ci jeszcze filmik... - Shi wyjął laptopa, bez którego bardzo rzadko się wybierał na polowanie. Na ekranie wyświetliły się pokemony używające Nokautu.
- Nagrałem też kilka twoich treningów. Tam, na plaży. Przyjrzyj się. - Dopowiedział, zaś fioletowy Gligar już przystąpił do treningu, równomiernie uderzając kończynami o worek treningowy, który z impetem wracał i zmuszał pokemona do wyprowadzanie jeszcze szybszej kombinacji.
- Z dołu! - Poinstruował kantoński białowłosy, by jego ziemio-latający stwór wykonywał ruch jak należy, zabierając się teraz za drewna używane przez chińskich mistrzów sztuki, którą promowali m.in. Jakie Chan. Z charakteru, latający "paladyn" nie był już w stanie kontynuować i wysiedli z promu, wbrew pozorom miło spędzając czas na pokładzie. Shi schował pokemona, by wymiga się od opłaty za wypożyczenie i uciekł w stronę Jaskini Chargestone.

  • nauka Nokautu (Knock Off) #11
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Morpheus

avatar

Male Liczba postów : 64
Wiek : 19
Skąd : Bydgoszcz

PisanieTemat: Re: Wybrzeże Morza Shinzu   Czw Sty 01, 2015 11:41 pm

TRENING #004- ,,Bąbelek, Bąbelek i jeszcze raz Bąbelek"

Po raz kolejny przekraczam granice obszaru nadmorskiego. I tym razem w celu treningu Bąbelka.-Witaj ponownie Wave! Dzisiaj przejdziemy na wyższy poziom trudności. Ponownie potrenujemy Bąbelki. Tym razem jednak połączymy wszystkie aspekty z poprzednich lekcji. Musisz połączyć siłę, precyzję, celność i skupienie, by wykonać poprawnie ten ruch. Użyj go przeciwko kłodom, które poustawiałem i staraj się zrobić to jak najszybciej, by zdążyć przejść do następnej.-powiedziałem do partnera i obserwowałem bacznie jego poczynania. dzisiejszy trening był bardzo monotonny. Z każdą minutą było coraz to bliżej do poznania ruchu. Co jakiś czas utrudniałem Wave'owi zadanie. Najpierw zawiesiłem na sznurku cel i trzymałem go ręką wysoko, by połączyć skoczność Froakie'go z nauczanym Bąbelkami. Potem to samo zrobiłem z brzegiem morza, gdzie porozstawiałem kamienie, po których miał skakać Wave i strzelać do celu. Na samym końcu postanowiłem ustawić parę kłód tuż przy brzegu w wodzie, aby Wave nauczył się totalnej równowagi podczas tego ruchu. Po skończonym treningu pochwaliłem partnera i wróciłem go do balla. Wypuściłem wtedy do wody nową towarzyszkę - Alomomolę, której nadałem imię ,,Hearth".-Witaj Hearth! Jestem twoim nowym trenerem, miło cię poznać malutka! Pokaż mi proszę czego już zostałaś nauczona.-powiedziałem do niej uprzednio przytulając ją ze wszystkich sił. Alomomola pokazała mi Plaskanie, równie precyzyjne, co jej ruchy. Potem ukazała mi kolejny krótkodystansowy ruch, Podwójne Plaśnięcie, które było niczym największe spoliczkowanie świata. Była niezła w kontakcie, jednak podupadała w dystansie. Postanowiłem nauczyć ją Wodnego Strumienia .-Dzisiaj wprowadzimy cię do nauki ruchu pod nazwą Wodny Strumień. Najpierw skup energię wodną, którą masz w sobie i uwolnij ją wokół siebie, tak jakbyś chciała uformować pocisk z wody, który będzie cię oplatał. Póki co przećwiczmy tylko to. -poleciłem partnerce i bacznie obserwowałem wyniki jej pracy. W razie co pomogłem jej wspomagając się teorią. Po ukończeniu i tego treningu wystawiłem również Wave'a.-No moi mili! Dzisiejszy trening przyniósł ogromne skutki! Teraz możemy się bawić nad morzem!-to powiedziawszy wyciągnąłem piłkę i zacząłem grać z pokemonami w wodną siatkówkę. Po długiej zabawie udałem się w stronę upragnionego domu razem z towarzyszami w ballach.

Podsumowanie:
Cele treningu: Kontynuacja nauki ataku, miłe spędzenie czasu z pokemonami, zapoznanie z nowym towarzyszem i wprowadzenie mu nowego ruchu.
Treningi:
Froakie - Nauka Bąbelków #4
Alomomola - Nauka Wodnego Strumienia #1  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Riley
Admin
avatar

Male Liczba postów : 836
Wiek : 19

PisanieTemat: Re: Wybrzeże Morza Shinzu   Czw Sty 01, 2015 11:48 pm

I wracam nad Morze Shinizu aby kontynuować treningi z Vi i rozpocząć znajomość i pracę z moim nowym podopiecznym Remoraidem. Przyszedłem na plażę i wypuściłem Corphish z pokeballa. Krabiczkowi udało się ostatnio opanować atak nazywający się Sekator za co ją pochwaliłem i poczęstowałem babeczką, którą wyciągnąłem z plecaka a została mi jeszcze z mojego deseru. Vi zjadła babeczkę ze smakiem, po czym zabraliśmy się za naukę nowego ataku którym był Bąbelkowy Promień. Po wspólnej rozgrzewce i ćwiczeniach rozciągających pokazałem Vi atak w pokedexie.


Po obejrzeniu przez pokemona ruchu, jakiego miał się uczyć, zaczęliśmy od skupienia się na tworzeniu Bąbelków w szczypcach. Po koncentracji i skupieniu przez Vi, przyszedł czas na utworzenie bąbli w ogromnej ilości. kiedy rak wytworzył wystarczającą ilość bąbelków, cała chmara wyleciała z jej szczypiec i uderzyła w drzewo oddalone nie dużo od nas. Był to pierwszy krok do opanowania ruchu. Kiedy powtarzaliśmy ćwiczenia, Vi opadła z sił, a ja dałem jej odpocząć w Pokeballu.

Corphish - nauka Bąbelkowego Promienia (Bubblebeam)(1)

W końcu przyszedł czas na wypuszczenie nowego członka naszej drużyny, więc Remoraid opuścił swojego balla. Zanim rozpoczęliśmy pracę zacząłem rozmowę z śledzikiem odnośnie nadania mu imienia. Zastanawiałem się nad wieloma imionami i nie wiem czemu imię Raymond przypadło mi do gustu. Nadałem Remoraidowi imię Raymond, a po rozmowie zacząłem trening i instruowanie pokemona do nauki Psychopromienia.


Rybka wiedziała już jak ma atakować Psychopromieniem więc zaczęła od koncentrowania się na jednym punkcie, który sam sobie wyznaczył. Następnie skumulował energię przed swoją głową. Kula energii rosła i przybierała różne kolory. Kiedy kula osiągnęła odpowiednie rozmiary i moc, wystrzeliła promieniem w wcześniej obrany przez pokemona punkt. Trening był wyczerpujący co dało się we znaki Raymondowi. Po zakończeniu ćwiczeń schowałem Remoraida do pokeballa i ruszyłem dalej.

Remoraid:
- nauka Psychopromienia (Psybeam)(1)
- nadanie imienia
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shi

avatar

Male Liczba postów : 372
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Wybrzeże Morza Shinzu   Pią Sty 02, 2015 7:47 pm

Gligar
~
Na ostatni trening w dniu dzisiejszym Shi zawędrował nad Morze Shinzu. Widział zimowy księżyc skryty w mglistych chmurach zimna, widział fale wzburzone arktycznym wiatrem i widział swojego pokemona, który w świetle księżyca latał jak opętany, szukając zajęcia.
- Do mnie, Gligar! - Krzyknął mężczyzna, po czym wedle życzenia nietoperz stanął ceremonialnie u jego boku. Nie było dziś czasu na żadne wyimaginowane warianty, jak choćby ten z wczoraj, który to trening się odbył na siłowni umiejscowionej na pewnym promie, którego wypożyczyli. Mieli do dyspozycji piasek i wodę. Białowłosy mimo to, nie czuł się zrezygnowany, bowiem zdołał wymyślić kolejne urozmaicenie.
- Może to nie będzie nic wyszukanego, ale wpadłem na pomysł. Jak zapewne wiesz, energia ruchów mrocznych jest najefektywniejsza w nocy, toteż by ją wyzwolić przyszliśmy tu o tej, a nie innej porze. Gligar, musisz dziś skupić się na kumulowaniu jej i używaniu. Więc wycisz się i usiądź przez chwilę nad brzegiem. Pomedytuj, a później zdradzę ci szczegóły treningu. - Pokemon zasiadł tuż przy błotnistej części plaży i skupił się, imaginując myślami ruch, który po raz dwunasty kontynuował w treningu. Shi po chwili rzekł:
- Gotów? To mówię... Odwróć się na brzuch, zostając tam gdzie jesteś i rób pompki, ale nie klasyczne... Musisz bowiem naprzemiennie gromadzić w pojedynczym szczypcu energię typu mrocznego i z jej pomocą uderzać w piasek wolną dłonią, by go zmielić i rozkopać. Rozumiesz? Pompki na jednej ręce, a twoim przypadku jednej parze szczypiec. Spróbuj, ile dasz radę, tyle dasz. - Zaczął wykonywać tę skomplikowaną czynność. Skorpiona trzymała w rygu treningowym jeszcze tylko chęć samodoskonalenia się i dobra wola samego zaangażowanego. Ćwiczenie było męczące, ale być może pozwalało wykorzystywać ów energię nawet w trudniejszych chwilach w życiu latającego ssaka. Jak zawsze, Shi gdy uznał, że już czas i nie będzie katował dalej swojego podopiecznego, skrył go w kulce, którą pomniejszył i zawiesił przy pasie, po czym wypuścił z kolejnego pokeball'a Charmander'a, by ten oświetlał mu drogę.

  • nauka Nokautu (Knock Off) #12
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shi

avatar

Male Liczba postów : 372
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Wybrzeże Morza Shinzu   Sob Sty 03, 2015 12:03 am

Gligar
~
Shi postanowił wrócić nad Wybrzeże, szlifując atak, który poznaje jego pokemon. Podobnie jak ostatnim razem postanowił rozpocząć go w sposób nietypowy, acz niełatwy do wykonania dla pokemona. Nim wszedł na plażę, w zasięgu lasu oznaczył skałą wapienną kilka drzewem, rysując na nich wyraźną literę "x". W ten sposób przyszykował warunki do treningu Gligara, choć młody nietoperz nie miał jeszcze o tym pojęcia. Wkrótce wypuścił go i opierając się o drzewo powitał:
- Druga runda, Gligar. Witaj! - Skorpion podleciał do niego i ukłonił się, za co został kilkukrotnie pogłaskany. Białowłosy postanowił, że wyjaśni szczegóły:
- Widzisz... Oznaczyłem kredą te drzewka, może jest jeszcze ciemno, ale światłowody oświetlają tę przyleśną dróżkę, więc nie będziesz miał problemu z zauważeniem drzewek. W końcu pokemony z twojego gatunku potrafią w nocy widzieć dużo lepiej i nie tylko to w nocy potrafią, o czym przekonasz się w przyszłości... Mniejsza, jeśli widzisz te zaznaczone przeze mnie cele, to w tym momencie przystąp do treningu. - Urwał, osobiście pokazując pokemonowi w jaki sposób przyjdzie mu to czynić. Oak samotnie podszedł do drzewka i uderzał jak Bruce Lee albo Rock Lee. Po demonstracji dopełnił swoją wypowiedź:
- Rób to samo, na wyłączność używając szczypiec, z których mają tryskać czarne iskry pod wpływem typu mrocznego. Nic trudnego, dla mnie owszem, dla ciebie to chyba pestka, nie? - Zapewnił, zaproponował i nakazał działać, bo tyle należało zrobić w przypadku tak zawziętego, latającego stwora. Ziemny pokemon zaczął uderzać wpierw na sucho, po czym dodawać energii, której szlifowanie zajmowało mu już dzień trzynasty. Trening nie męczył w wielkim stopniu ciała, ale ilość dawała się odczuwać. Gdy Shi uznawał, że drzewo, w które uderza nie ma już dostatecznie dużo kory, po prostu Gligar przechodził do kolejnego i tak w kółko, aż spróchniały konary oraz pokemon, opadłszy z sił. Trener z Kanto uznał, że czas kończyć wcześnie dniowe ćwiczenia i udać się na kolejny trening z kolejnym pokemonem, z tymże całkiem odmienny, w całkiem odmienny miejscu.

  • nauka Nokautu (Knock Off) #13
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Morpheus

avatar

Male Liczba postów : 64
Wiek : 19
Skąd : Bydgoszcz

PisanieTemat: Re: Wybrzeże Morza Shinzu   Sob Sty 03, 2015 4:19 am

TRENING #005- ,,We dwoje raźniej"

Po raz kolejny wracam nad morze Shinzu. Z dwójką moich podopiecznych wchodzimy do wody, by przenieść trening na wyższy poziom. Przytuliłem Hearth tradycyjnie przed treningiem, a potem pogłaskałem też Wave.
-No, moi kochani! Dzisiaj będziecie trenować razem! Zacznijmy od ciebie Wave! Wyceluj w Hearth i wystrzel Bąbelki. Hearth, utrudniaj mu zadanie i nurkuj, a potem wyskakuj, żeby jednak dać mu szansę cię trafić.
W ten sposób powinien wyglądać perfekcyjnie wykonany atak Bąbelkami Wave! Przyjrzyj się i staraj się naśladować tego Froakiego!


Powiedziałem moim podopiecznym i obserwowałem bacznie efekty ich ciężkiej pracy. Było przyzwoicie, więc postanowiłem przejść do dalszej części treningu.
-Dobra robota! Teraz zamieńcie się rolami! Hearth Skupiaj energię wodną wokół siebie tak jak ćwiczyliśmy ostatnio, zgromadź jej całą masę. Następnie spraw, by oplotła cię całą w postaci wodnego pocisku.
-Tak powinien wyglądać ten ruch! Wyceluj w Wave'a i stwórz strumień wodny dzięki zgromadzonej energii, z otwartymi oczami brnij i kieruj strumieniem tak, by trafić Wave'a! Zerknij jak wygląda ten ruch i postaraj się go skopiować! Zacznij od wybicia się ze zgromadzoną energią i skoncentrowanie jej tak, by móc poruszać utworzonym strumieniem.

Przekazałem dane i obserwowałem, jak moja młoda rybka da sobie radę z tym etapem treningu. Póki co trening ma polegać na samym wykonaniu tego ruchu, nie na usprawnieniu jego działania. Po ukończeniu treningu bawimy się z pokemonami w berka w wodzie. Oczywiście Hearth wygrywa ze mną, tak jak Wave, ale bawimy się świetnie. Po skończonym treningu wytuliłem pokemony i pochwaliłem ich robotę. Opuściliśmy teren nadmorski z nadzieją na lepsze jutro i z wesołymi minami.

Podsumowanie:
Cele treningu: Kontynuacja nauki ataków, miłe spędzenie czasu z pokemonami.
Treningi:
Froakie - Nauka Bąbelków #5
Alomomola - Nauka Wodnego Strumienia #2  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Morpheus

avatar

Male Liczba postów : 64
Wiek : 19
Skąd : Bydgoszcz

PisanieTemat: Re: Wybrzeże Morza Shinzu   Nie Sty 04, 2015 3:55 pm

TRENING #006- ,,Tańcząc na falach"

Kolejny raz przybywam nad brzeg morza Shinzu. Popołudniowy wiatr wieje dziś niezwykle mocno. Fale są idealną okazją do wspólnego treningu. Postanowiłem wykorzystać je do treningu. Wytuliłem Hearth i Wave'a, i zacząłem od mini-odprawy.
Witajcie moi drodzy! Dzisiaj potrenujemy na falowisku! Jak widzicie mamy odjechaną pogodę, a woda sama się prosi o wejście, bo nadchodzą różnej maści fale! Wbijamy na nie! Czeka nas zaawansowany poziom treningu!-powiedziałem do pokemonów i wskazałem fale. Wskoczyłem na deskę serfingową i zacząłem serfować, a pokemony pływały obok. Wskazałem im, gdzie płyniemy.
-Dobra! Wave strzelaj we mnie Bąbelkami! Hearth, ty tymczasem staraj się wycelować Strumieniem Wody, którego uczyliśmy się przez ostatnie 2 treningi we mnie! Postarajcie się mnie zrzucić z deski tymi atakami. Wiem jaka to satysfakcja! XD Trenujemy tu celność.
Powiedziałem i obserwowałem pokemony w akcji. Po ekhm... upadku, wyszliśmy z morza i usiedliśmy nad brzegiem, gdzie postanowiłem utrudnić im zadanie
-Teraz sprawdźmy, czy potrafilibyście mnie trafić podczas gdy będę biegać nad brzegiem. Obydwoje musicie być w wodzie i celować we mnie nauczonymi atakami!Zadanie było śmieszne, a dla nich na pewno była to świetna zabawa. Po udanym treningu opuściliśmy teren nadmorski po raz kolejny z nowym doświadczeniem i kolejnymi stopniami do poznania ataków przez moich towarzyszy.

Podsumowanie:
Cele treningu: Kontynuacja nauki ataków, miłe spędzenie czasu z pokemonami.
Treningi:
Froakie - Nauka Bąbelków #6
Alomomola - Nauka Wodnego Strumienia #3  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Halfi

avatar

Female Liczba postów : 74
Wiek : 22
Skąd : Lublin

PisanieTemat: Re: Wybrzeże Morza Shinzu   Nie Sty 04, 2015 5:54 pm

Trening z Taillow.
Mimo wietrznej pogody, miło było odwiedzić wybrzeże. Tu o każdej porze roku jest pięknie. Przez chwile wpatrywała sie w fale i wsłuchiwałam w ich szum a potem wypuściłam Taillow, by również mogł delektowac sie tym widokiem i dźwiękiem.
Pokemon natychmiast usiadł mi na ramieniu i zaczął się przymilać. No tak. Mama. Pogłaskałam go po dzióbku i powiedziałam:
- Posłuchaj, dalej będziemy uczyć sie Ataku Skrzydeł, dobrze? Pamiętasz, na czym to polega?
Taillow wzbił się w powietrze i potem uderzył rozprostowanym skrzydłem w pełnym locie w wysoki głaz.
- Tak, bardzo dobrze, tylko musisz całą energię i siłę skupić w tym skrzydle. Będziesz mieć pewność, ze to ci si udało, kiedy sie zaświeci jasnym blaskiem! Do dzieła! - powiedziałam i przysiadłam na piasku.
Tailow wzlatywał w powietrze a potem pikował w dół, skupiając się na skumulowaniu energii w skrzydle którym bedzie atakować. Zaledwie pare razy udało mu sie to w 100%, ale w koncu to dopiero początek.
Po skończonym treningu pospacerowaliśmy brzegiem morza i wrócilismy do domu.

Taillow: wznowienie nauki Ataku Skrzydeł [2]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Matt



Male Liczba postów : 983
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Wybrzeże Morza Shinzu   Nie Sty 04, 2015 10:17 pm

Matt przybył na Wybrzeże Morza Shinzu. Basculin w końcu mógł zacząć porządnie trenować. Miał już za sobą jedną, zwycięską walkę, więc teraz zaangażowanie do treningów wzrosło jeszcze bardziej. Gdy chłopak wypuścił pokemona z pokeballa, ten od razu zaczął podskakiwać w wodzie. Chciał natychmiast przejść do treningu.
-No, widzę Basculin, że bardzo chcesz już trenować. Najpierw się trochę rozgrzejmy, ale takie zaangażowanie bardzo mi się podoba – powiedział radośnie.
Po krótkiej rozgrzewce nadszedł czas na konkretny, mocny trening.
-Jak wiesz, w trakcie ataku Wrzawą musisz wytworzyć odpowiednio głośny i silny dźwięk. Zupełnie tak, jakbyś chciał kogoś obudzić – rzekł z uśmiechem – Próbujmy więc – zaśmiał się. I zaczął się pierwszy praktyczny trening Wrzawy. Basculin miał skupić się na tym, by zacząć... krzyczeć? Tak.... coś w tym rodzaju. Miał z siebie wydawać jak najgłośniejszy dźwięk. Niestety wiele z tego nie wychodziło. Ale cóż poradzić? Trzeba trenować...

Basculin:
-Wrzawa (Uproar) 2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Riley
Admin
avatar

Male Liczba postów : 836
Wiek : 19

PisanieTemat: Re: Wybrzeże Morza Shinzu   Czw Sty 08, 2015 11:39 pm

Po ogarnięciu wszystkich swoich spraw w życiu prywatnym znalazłem chwilę aby przyjść nad Morze Shinzu i kontynuować treningi z Vi i Raymondem. Długo się z nimi nie widziałem, więc postanowiłem na początku pobawić się z nimi i pogadać. Wymyśliłem, abyśmy pograli w piłkę plażową. Wiem, że to nie ta pora roku, jednak oba pokemony przystosowane są do każdej temperatury wody i nie przeszkadza im zimna woda. Co innego z moim Froakim który jest wybredny i do zimnej wody nie wejdzie. Kiedy wypuściłem Corphish i Remoraida, nadmuchałem piłkę i zacząłem podawać do pokemonów. Po kilku setach, skończyliśmy grę i jednocześnie rozgrzewkę po czym zostawiłem Remoraida, aby sobie popływał, a teraz zacząłem trening z Corphish. Vi miała kontynuować naukę Bąbelkowego Promienia. Zaczęliśmy jak na standardowych treningach, czyli od zbierania wody i formowania jej w małe kulki za pomocą sfer powietrza. Kiedy raczek nazbierała wystarczająco kulek, otworzyła szczypce i zaczęła wystrzeliwać je z wewnątrz szczypiec w powietrze. Po chwili Vi wystrzeliwała salwy Bąbelkowym Promieniem. Kiedy skończyliśmy trening z rakiem, ta poszła sobie popływać, a Raymond podpłynął do mnie i wspólnie zaczęliśmy kolejny trening nauki Psychopromienia. Remoraid wiedział już jak ma wykonywać ten ruch więc nie miał większych problemów z rozpoczęciem ataku. Raymond skupił się i zaczął zbierać energię w postaci kolorowej kuli nad swoim czołem. Kula mieniła się niczym światła na dyskotece, a kiedy była odpowiedniej wielkości, rybka nacelowała w jakiś randomowy cel z otoczenia i wystrzeliła wielokolorowy promień. Promień uderzył w jakieś drzewko, a Raymond zaraz po wystrzale zaczął ponownie tworzyć ten ruch. Kiedy zakończyliśmy dzisiejszy trening, schowałem oba pokemony aby odpoczęły i ruszyłem dalej.

Corphish - nauka Bąbelkowego Promienia (Bubblebeam)(2)

Remoraid:- nauka Psychopromienia (Psybeam)(2)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Riley
Admin
avatar

Male Liczba postów : 836
Wiek : 19

PisanieTemat: Re: Wybrzeże Morza Shinzu   Pią Sty 09, 2015 11:59 pm

Zaraz po skończeniu treningu z moim starterem nad Jeziorem Gurini przybyłem nad Wybrzeże Morza Shinzu aby nadal prowadzić pracę z moimi pozostałymi wodnymi pokemonami czyli rybką i raczkiem. Wypuściłem oba pokemony po czym postanowiłem rozgrzewać się i pozwolić rozgrzać się im jak lubią. Remoraid zaczął intensywnie pływać, Corphish cięła gałązki drzew swoimi szczypcami, a ja zabrałem się za krótką rozgrzewkę, pajacyki, przysiady itp. Po udanej i bardzo dobrej rozgrzewce poprosiłem Vi aby podeszła bliżej, ponieważ trzeba było zaczynać trening. Raczek z trudem, ale odłożył swoje hobby na bok i zaczął trenować razem ze mną. Postanowiłem, że najodpowiedniejszym celem na dzisiejszy trening będzie kukła podwieszona na jednej z palemek niedaleko brzegu. Wdrapałem się na palemkę nie zbyt wysoką i nie za małą, po czym powiesiłem manekina i zszedłem na ziemię. Teraz rola Corphish, której zadaniem było uderzenie w manekina Bąbelkowym Promieniem tak mocno, aby spadł na ziemię. Vi przyjęła to wyzwanie i zaczęła rozgrzewać szczypce do wystrzału. Wewnątrz swoich szczypiec stworzyła setki bąbelków gotowych do wystrzału. Raczek wycelował niczym z bazooki i wystrzelił chmarą bąbelków w manekina. Za pierwszym razem poluzował manekina, a po kilku ponowieniach wystrzału, kukła spadła z palemki. Uznałem to za koniec treningu i powiedziałem Vi aby wróciła do swojego hobby. Teraz przyszedł czas na trening Raymonda, który po zakończeniu treningu z Vi, podpłynął do mnie zwarty i gotowy do treningu. Remoraid kontynuował naukę Psychopromienia. Ataku dość trudnego, jednak wiedziałem, że śledzik da radę go opanować. Remoraid miał za zadanie stworzenie Psychopromienia i wycelowanie go w piasek po czym wystrzał. Rybka zaczęła się koncentrować i tworzyć kolorową kulę nad swoim czołem. Kula rosła i rosła, i przybierała więcej barw. Kiedy osiągnęła wielkość odpowiednią, Remoraid wystrzelił promień z kuli, który uderzył w piach. Pokemon powtarzał ruch kilkakrotnie, aż skończyliśmy trening. Pochowałem pokemony do pokeballi i wróciłem do domu aby odpocząć przed kominkiem.

Corphish - nauka Bąbelkowego Promienia (Bubblebeam)(3)
Remoraid- nauka Psychopromienia (Psybeam)(3)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Samael

avatar

Male Liczba postów : 1512
Wiek : 27

PisanieTemat: Re: Wybrzeże Morza Shinzu   Pon Sty 12, 2015 11:47 pm

Przychodzę nad wybrzeże morza Shinzu wraz z Frogadierem. Nadal nie mogę się nadziwić jak mój starter szybko ewoluował, ale to tylko znak jak dobrze go prowadzę. Postanowiliśmy na początek wypróbować wszystkie jego dotychczas znane ruchy, aby się przystosował do zmian. Jechaliśmy po kolei od plaskania, którym okłada trzymany przeze mnie worek bokserski. Z każdym kolejnym ciosem siła jest większa i niczym nie przypomina tej z powszedniej formy. Następne jest lizanie, które na pewno poprawiło zasięg dzięki dłuższemu językowi. Po wymachiwaniu językiem czas na sprinty szybkim atakiem po okolicy, prędkość podstawowa pokemona też się poprawiła. Na początku miał lekki problem z balansem nowym ciałem, ale z każdym kolejnym krokiem było lepiej i teraz ledwo nadążam za nim wzrokiem. Następne w kolejce są bąbelki, czyli wodny repertuar pokemona. Wypuścił znaczną ich serię po czym porozbijał je wodnym pulsem, którego fala w mig je zmyła. Pozostał już tylko nowo poznana zasłona dymna, po której pokemon zniknął mi z oczu tylko po to aby wskoczyć mi na plecy. Jako takie pojecie o nowych możliwościach pokemona już mam, czas na naukę czegoś nowego. Z okazji ewolucji postanowiłem wybrać fajny atak, czyli mroczny. "Rzut", może to nie jest jakiś wyczesany ruch, ale na pewno się przyda. Polega na wykorzystaniu otoczenia na swoja stronę, a dokładniej umożliwia rzucaniem w przeciwnika czymkolwiek od kamyka po nim samym. Zacznijmy od czegoś małego, spacerujemy z pokiem po plaży i zbieramy kamyki. Układamy z nich stosik po czym ustawiam pokemonowi tarczę. Frogadier po kolei podnosi kamyki i rzuca nimi w cel. Póki co nie musi robić niczego specjalnego, po prostu oswaja się z nową sytuacją. Kiedy sie skończą to wracamy na chatę.

Frogadier: nauka Rzutu nr 1


Ostatnio zmieniony przez Samael dnia Sro Sty 14, 2015 12:12 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Samael

avatar

Male Liczba postów : 1512
Wiek : 27

PisanieTemat: Re: Wybrzeże Morza Shinzu   Sro Sty 14, 2015 12:00 am

Wracam z Frogardierem na wybrzeże morza Shinzu sobie porzucać. Pokemon jest świeżo po ewolucji, dlatego musi sporo się ruszać i spożytkować swoje większe zapasy niespożytej energii. Zaczynamy od wspólnego biegania po plaży połączonego ze zbieraniem różności wyrzuconych przez morze. Kiedy nazbieramy tego dość to ustawiamy sobie tarczę i pokemon w nią rzuca znaleziskami. Każdy przedmiot jest inny i dlatego musi sobie popróbować rzucaniem każdym z nich, bo nigdy nie wiadomo co się akurat trafi pod ręką. Kiedy Frogardier opróżni magazynek powtarzamy cały proces po czym wracamy do domu.

Frogardier: nauka Rzutu nr 2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Samael

avatar

Male Liczba postów : 1512
Wiek : 27

PisanieTemat: Re: Wybrzeże Morza Shinzu   Sro Sty 14, 2015 11:50 pm

Wbijam na wybrzeże morza Shinzu i zbieram z Froagierem odpady, wyrzucone na brzeg przez morze. Kiedy już uzbieramy ładny stosik pokemon ustawia się wygodnie i mierzy wzrokiem swój cel. Ostatnio nieźle na wkurzał się na tą tarczę bo rzadko trafiał, a to dlatego że rzucał czym popadnie, co oznacza różną masę, kształt i rotację. Musi się do tego przyzwyczaić, a zebrany gniew się przysłuży. Gniew jest jednym z motorów napędowych mrocznej energii dla nie mrocznych pokemonów, którym póki co jest Frogardier. Musi nosić w sobie ten gniew i uwalniać go razem z wyrzucanym przedmiotem w stronę tarczy, po czym go w sobie odnawiać i tak cały czas. Dodanie gniewu do rzutu zwiększa siłę, jak zawsze przy wysokich emocjach. Tak sobie trenuje moja pociecha póki ma czym rzucać, po czym idziemy sobie poskakać po mieście.

Frogardier: nauka Rzutu nr 3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Matt



Male Liczba postów : 983
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Wybrzeże Morza Shinzu   Czw Sty 15, 2015 9:11 pm

Matt przyszedł z radosnym uśmiechem na Wybrzeże Morza Shinzu. Basculin na pewno chętnie dalej będzie trenował, co bardzo cieszyło Matta. Chłopak wypuścił swojego pokemona z pokeballa i uśmiechnął się do niego radośnie.
-Cześć Basculin! Dzisiaj dalej trenujemy. Musimy dalej trenować twój głos. W końcu kiedyś zostaniesz wybitnym śpiewakiem operowym – zażartował chłopak – Ale na poważnie. Nie owijajmy w bawełnę. Zacznijmy od małej rozgrzewki, a później przejdźmy do porządnego treningu – powiedział z uśmiechem. Na początku pokemon potrenował krótko znane mu ataki. Basculinowi szło wcześniej, więc chłopak nie mógł dalej czekać. Po prostu przeszli do treningu.
-Dobra Basculin. Musisz zacząć krzyczeć. Wyskocz ponad wodę i postaram się wysyłać w kierunku plaży krótkie, głośne dźwięki – rzekł Matt. Takie ćwiczenia na struny głosowe mogły działać naprawdę niesamowicie. Chłopak miał trochę pojęcia o głosie, więc takie treningi były dla Matta tylko przyjemnością. Basculin też bawił się bardzo dobrze. Taka drużyna jest idealna. Zarówno trener jak i pokemon dobrze bawią się na treningu.
-Dobra Basculin. Teraz postaraj się wydać jeden, długi dźwięk. Krzycz jak najgłośniej – wydał kolejne polecenie. Ani pierwsze, ani drugie ćwiczenie nie wyszło idealnie. Właściwie... wyszło bardzo słabo. Basculin starał się jak mógł, ale jeszcze widocznie za mało trenowali. W końcu chłopak chwilę pobawił się ze swoim Basculinem, a w końcu wycofał pokemona do balla i odszedł z uśmeichem.

Basculin:
-Wrzawa (Uproar) 3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Samael

avatar

Male Liczba postów : 1512
Wiek : 27

PisanieTemat: Re: Wybrzeże Morza Shinzu   Czw Sty 15, 2015 11:50 pm

Tak sobie przy dryfowałem na wybrzeże morza Shinzu wraz z Frogardierem. Dla sportu biegamy po plaży zwiedzając tutejsze atrakcje turystyczne i oglądając się za niekutymi kwiatami tej ziemi. Podczas zwiedzania zebraliśmy wiele pamiątek, takich jak puszki po piwie i pepsi, butelki i inne takie odpadki wyrzucone na brzeg. Następnie odszukaliśmy śmietnik i ustawiliśmy jako tarczę jego otwór. Frogardier miał proste zadanie, kierując sie gniewem na tych wszystkich co tak śmiecą używa rzutu i posyła śmieci do śmietnika. Łączymy trening z pożytecznym oczyszczaniem plaż.

Frogardier: nauka Rzutu nr 4


Ostatnio zmieniony przez Samael dnia Nie Sty 18, 2015 12:22 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Wybrzeże Morza Shinzu   

Powrót do góry Go down
 

Wybrzeże Morza Shinzu

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 9 z 11Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 8, 9, 10, 11  Next

 Similar topics

-
» Wybrzeże Morza Shinzu

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
PokemonEternal :: Archiwum :: Archiwum :: Eternal vol 2.0 :: Eteria-