IndeksCalendarFAQUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Wybrzeże Morza Shinzu

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 5, 6, 7 ... 9, 10, 11  Next
AutorWiadomość
Ghangar

avatar

Liczba postów : 14

PisanieTemat: Re: Wybrzeże Morza Shinzu   Pią Lis 21, 2014 9:41 pm

Szybko zbiegłem pod pokład i przysiadłem przy dziele
-Ej ty tam, chodź mi pomóc, bo sam nie obsłużę tego działa- wołam któregoś z uczestników polowania, jeżeli żaden nie zejdzie pod pokład wołam kogoś z członków załogi. -ŁADUJ! Krzyknąłem po czym oczekiwałem na rozwój wydarzeń i na ewentualny rozkaz. -Powiedz mi drogi kapitanie w co mam celować, bo jeżeli chcesz ,aby ten statek nadawał się jeszcze do użytku, to lepiej, żebyśmy go nadto nie uszkodzili. W oczekiwaniu rozglądam się także w poszukiwaniu strzelby, bo sama szabla przy próbie abordażu nie jest dobrym pomysłem. Treecko to nie najlepsze miejsce dla ciebie, na razie wracaj do PokeBalla!- Moja pierwsza bitwa na morzu, ta przygoda już jest dla mnie udaną, ale zdobycie czarnej perły będzie wisienką na torcie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Riley
Admin
avatar

Male Liczba postów : 836
Wiek : 19

PisanieTemat: Re: Wybrzeże Morza Shinzu   Pią Lis 21, 2014 9:42 pm

Do działa! Pobiegłem najszybciej jak było to możliwe, załadowałem kulę armatnią i czekałem na dobrą okazję aby wystrzelić w Czarną Perłę. Miałem na uwadze, żeby jej nie zniszczyć zbytnio i żeby była zdolna do płynięcia dalej. Starałem się celować w pokład, gdzie znajdowali się przeciwnicy. Kiedy tylko perła się zbliżyła wystrzeliłem w statek. Załadowałem kolejną kulę i znów strzał. Wystrzelamy ich wszystkich co do jednego!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cedric

avatar

Male Liczba postów : 693
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Wybrzeże Morza Shinzu   Pią Lis 21, 2014 9:44 pm

Podróż z piratami była bardzo interesująca. Udało mi się posmakować różnego rodzaju mniej lub bardziej wykwintnych trunków, a już wkrótce na horyzoncie widać było napływający okręt. Co to się działo? Czy mnie oczy myliły czy właśnie ktoś próbował najechać piratów i to jeszcze ze mną na pokładzie? To nie do pomyślenia, już ja im dam zadzierać z Cedriciem. Na polecenie kapitana pośpiesznie zbiegłem pod pokład i zacząłem ładować armaty. Poczekałem aż przeciwnicy podpłyną. Ustawiłem armatę na dziób statku i po chwili wystrzeliłem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shi

avatar

Male Liczba postów : 372
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Wybrzeże Morza Shinzu   Pią Lis 21, 2014 9:44 pm

"Orumiony" Shi, od razu wytrzeźwiał gdy wrogi okręt zrównywał się z tym, na którym zgraja trenerów, trenerek i piratów płynęła. Chłopak doszedł do wniosku, że przyjdzie mu obsługiwać działo armatnie, z którym nie miał ni kontaktu, ni nawet widzieć go mu nie przystało na żywo, choć słyszał i wiedział do czego dłuży i jak wygląda.
- Będzie ciężko... Ale muszę! - Krzyknął po pirackiemu, wyrywając szable jednemu z członków załogi, nie posiadając rzecz jasna swojej własnej. Był to jedynie symbol, po czym pełnoletni Shi skoczył do jednego z dział i ładował proch. W międzyczasie wpadł na pomysł, że skoro walka i wrogi okręt ma zostać zniszczony, a nie przejęty. Jego ognisty pokemon sprawdzi się równie dobrze, by spopielić drewno. Sięgnął do pasa i uwolnił z PokeBalla swojego podopiecznego.
- Witaj, przyjacielu. Widzisz ten okręt? Ten z czarnymi banderami. To nasz cel treningowy, nasz trening! Musisz celować jak największą ilością Żaru jaki zdołasz wystrzelić w niego! O tak... - Tłumacząc pokemonowi, Shi strzelił z armaty, wcześniej ładując kulę. Może nieco podświadomie, ale chciał pokazać za wszelką cenę pokemonowi co ma robić. Lekko rzecz jasna przekłamując, by ten wdał się do współpracy.
- Żar! W ten okręt, w "Czarną Perłę"! - Oboje przystąpili do ostrzeliwania wrogiego statku, który się pojawił na tym złowieszczym terenie. Wszystko zgodnie z zaleceniami kapitana, nic ponad program, nie celując w osoby znajdujące się na pokładzie okrętu spod czarnych bander.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Raven

avatar

Liczba postów : 690

PisanieTemat: Re: Wybrzeże Morza Shinzu   Pią Lis 21, 2014 9:45 pm

Malujący się wokół przestwór oceanu przykuł by swym pięknem każdego widza, a i ja dałem się skusić. To prawda - cóż to za pobyt z piratami bez napicia się pirackiego trunku. Jednak jako, że nie gustuję w trunkach nie podpiłem, a jedynie napiłem się z jednego kieliszka - i tak nie pełnego. Ale przepiękny obraz został zabrudzony plamą, czarną jak smoła plamą. Jak się szybko okazało był to obcy okręt, zapewne flagowy sądząc po jego rozmiarach, należący do kapitana Barbarossy. Tak też przystąpiłem bez namysłu do rozkazu kapitania. Dopadłem się do armaty, naładowałem ją zgodnie z poleceniami zawartymi w książce "Piracki ząb" czytanej swego czasu, po czym dobyłem jakiegokolwiek źródła ognia, aby wystrzelić z armaty. Tak też celowałem w składownie obcej łajby by stworzyć ewentualny wybuch na pokładzie przeciwnika.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Acinoma

avatar

Liczba postów : 330

PisanieTemat: Re: Wybrzeże Morza Shinzu   Pią Lis 21, 2014 9:45 pm

Nie pośpieszyłam tak jak reszta. Widocznie mam jakiś opóźniony zapłon. Może nie wszystko poszło zgodnie z planem i sama też jestem lekko przydżumiona. Przez chwilę przyglądałam się po prostu czarnym żaglom z szerokim uśmiechem.
-Ale czad!- Wymsknęło mi się. Statek był całkiem urodziwy. Tak, zdecydowanie musimy go zdobyć.
-Sunąć się, ja też chcę się pobawić!- Podbiegłam do dział. Na zmianę ładowałam i wystrzeliwałam kule. Starałam stawiać na jakość, a nie ilość. Celowałam dokładnie, w miejsca, które zbytnio nie uszkodzą perełki. Gdyby doszło do walki wręcz - wyciągam szable i wypuszczam mojego Pokemona. Niech też ma coś z życia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sin Cara
Admin
avatar

Male Liczba postów : 1389
Wiek : 23

PisanieTemat: Re: Wybrzeże Morza Shinzu   Pią Lis 21, 2014 10:00 pm

Nastąpiła wymiana ognia, wszyscy nielaże strzelali działami, a Shi i jego Charmander ten ostrzał wspierali Żarem. Mimo ostrzału to lepiej na tym wszystkim wychodziła póki co ekipa z Czarnej Perły, bo mimo, że po abordażu obrywali szablami to... nie umierali! Ci jednak siali spustoszenie na waszym Ścigaczu i już po chwili zaczęła się prawdziwa zabawa, bo byli pierwsi martwi! Nie udało się uratować Ravenowi, RicoChetowi oraz Mattowi, którzy w starciach oberwali szabelką w żebra i obudzili się u siebie w szpitalach z drobną gotówką. Reszta walczyła, ale nic więcej nie ugrała. Zostali schwytani i powiązani, a następnie przeprowadzeni na Czarną Perłę. Tam czekał na nich Barbossa. Miał związaną jedną dziewczynę i wreszcie rzekł:
-No Sin. Ostatnio widziałem Cię jak zostawiałem Cię na bezludnej wyspie z jedną kulą w pistolecie i widzę, że jak dotąd jej nie wykorzystałeś. Wszystkich do cel. Łącznie z tą panną Turner. - wtedy na pokład wskoczył jeden z tych, których widzieliście jeszcze w karczmie za Sinem Carrowem. Przysunął sobie pistolet do głowy i rzekł:
-Puść ich, a jak nie to się zastrzelę!
-Kim ty u diabła jesteś, że stawiasz mi takie warunki. - Barbossa
-William Turner! - w tym momencie Barbossa przystał na jego warunki po czym zawiązał go i sprowadził do celi. Taki skrót wydarzeń.
Wy zaś płynęliście na Czarnej Perle do momentu, aż zauważyliście małą wysepkę. Bezludną. Zmuszono was łącznie z Sin Carrowem i tą nieznaną wam kobietą do skoku do wody i jedynym celem było zostawienie was na bezludnej wyspie. Jesteście teraz na niej sami plus Sin i ta kobieta. Musicie coś zrobić, by się stąd wydostać. Sin w tym czasie znalazł jakiś właz i wyciągnął spod ziemi butelkę rumu. Co robicie?

----------------------------------------------------

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Riley
Admin
avatar

Male Liczba postów : 836
Wiek : 19

PisanieTemat: Re: Wybrzeże Morza Shinzu   Pią Lis 21, 2014 10:05 pm

No nic, myślę że trzeba poczekać. Ale skądś już kojarzę tę panienkę i chyba jest ważna skoro ten pirat oddał się w zamian za nią. Może uda mi się z nią dogadać i wymyślić jakiś plan wydostania się z bezludnej wyspy. Kiedy uda mi się nawiązać kontakt z panną, podrzuciłem pomysł wielkiego ogniska. Nie było tu wielu drzew, ale podpalając je stworzylibyśmy coś w rodzaju znaku dymnego. Nie wieżę w to co mówię, ale najlepszą rozpałką byłby alkohol, ale gdzie takowy znaleźć?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ghangar

avatar

Liczba postów : 14

PisanieTemat: Re: Wybrzeże Morza Shinzu   Pią Lis 21, 2014 10:08 pm

-Kim był ten Turner?- Zapytalem Sina Carrowa -Dlaczego wypuścił nas, gdy tamten postanowił popełnić samobójstwo, czyżby Barbarossie zależało na każdym żywocie ludzkim?- Zapytałem nie oczekując odpowiedzi-Będziesz tak tutaj siedział i popijał rum czy zrobimy coś produktywnego? Wspominałeś mi o jakimś pokemonie, więc mam dla ciebie propozycję, ty pomożesz mi go zdobyć, a ja będę ci towarzyszył aż do momentu odbicia perły. Umowa stoi?- Zapytałem po czym pewien siebie wyciągnąłem rękę, w celu zawarcia umowy. -Na zdobyciu tego pokemona zależy mi tak bardzo, jak tobie na odbiciu perły, dlatego myślę, że się dogadamy. No więc, gdzie powinniśmy go zacząć szukać, czy jest jakaś szansa znaleźć go gdzieś tutaj?- zapytałem i oczekiwałem na odpowiedź.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cedric

avatar

Male Liczba postów : 693
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Wybrzeże Morza Shinzu   Pią Lis 21, 2014 10:10 pm

Dzielnie walczyłem jednak nie udało mi się ocalić od porażki i na skutek różnych zbiegów wydarzeń wylądowałem na bezludnej wyspie - nie wyglądało to zbyt dobrze.

Spojrzałem na Sin Carrowa, który właśnie wyciągnął butelkę rumu.
- Aj, aj kapitanie. Mi to się zdaję, że kilka łyków tego cudownego specyfiku i na pewno zaraz wpadnie nam do głowy jakiś pomysł.
Poruszyłem brwiami zachęcając w ten sposób kapitana do skosztowania owego cudownego trunku. Po zakończeniu popijawy powiedziałem.
- Powinniśmy zobaczyć co jest w tym włazie, w sumie i tak nie mamy nic lepszego do zrobienia. A może uda nam się odnaleźć tam coś ciekawego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shi

avatar

Male Liczba postów : 372
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Wybrzeże Morza Shinzu   Pią Lis 21, 2014 10:14 pm

Po ciężkiej walce, dalsze wydarzenia, które zaistniały minęły trenerowi dużo szybciej niż mogło się wydawać, bowiem wrócił mu do głowy delikatny szum związany z upojeniem rumem. Ciekawiła go ta cała sytuacja w międzyczasie podróży na bezludną wyspę, dużo rozmyślał, zastanawiając się:
- Co tu jest, do cholery, grane? - Zaklął w duchu, po czym wypuszczony i potraktowany jak bandyta Shi, sięgnął pod wpływem adrenaliny po butelkę rumu, którą wyrwał kapitanowi. W ten sposób choć trochę zebrał myśli, po czym oddał szkło z powrotem pierwotnemu właścicielowi.
- Tego mi było trzeba. Dobrze, że masz tu taką skrytkę. Ale co my teraz zrobimy? - Zapytał i pod wpływem alkoholu, nawet przeszedł na ty w stosunku do kapitana, dziwił się również, że udało się Sinowi Carrow'owi zostawić tu coś tego typu, jakby przeczuwając, że coś takiego może się stać.
~
Shi Oak postanowił działać. Przypomniał sobie, że jego pokemona - Charmander'a, który dzielnie walczył w bitwie morskiej również związano i wyrzucono w to miejsce. W tej chwili stał u jego boku, toteż od razu polecił mu:
- Charmander, przyjacielu. Obserwuj morze, może się coś z niego wyłoni i nam pomoże. Bądź czuj! Ja postaram się kopać w ziemi w pobliżu skrytki z rumem, może jest tam jakiś podziemny tunel. W końcu wokół nas tylko bezkresne morze. - Ten nieco szalony pomysł, Shi ziścił, nie bacząc na reakcję obecnych.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Acinoma

avatar

Liczba postów : 330

PisanieTemat: Re: Wybrzeże Morza Shinzu   Pią Lis 21, 2014 10:14 pm

Na początku też bezczynnie siedziałam na ziemi, wpatrując się w fale. Przez chwilę miałam nawet ochotę zadać jakieś produktywne pytania, ale już ktoś mnie wyręczył, więc nie będę się wysilać.
-Ta wyspa raczej nie wygląda na Isla De Muerta. Nie żebym się wtrącała.- Powiedziałam tylko, spoglądając na moich towarzyszy. Z kim przyszło mi tkwić na bezludnym zadupiu? Ale przynajmniej krew się lała, więc ostatecznie jestem usatysfakcjonowana z przygody.
-Ewentualnie mogę pomóc w rozpaleniu ogniska, chociaż wątpię, że to coś da.- Powiedziałam tylko, unosząc w górę ball z Cyndaquilem. Sama postanowiłam się tu nieco porozglądać, może znajdziemy coś przydatnego. Albo chociaż odrobinę natchnienia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sin Cara
Admin
avatar

Male Liczba postów : 1389
Wiek : 23

PisanieTemat: Re: Wybrzeże Morza Shinzu   Pią Lis 21, 2014 10:24 pm

Shi, Cedric i Ghangar postanowili myśleć nad planem przy butelkach rumu. Usiedli więc przy kapitanie i wraz z nim popijając trunek radzili nad tym co zrobić. Sin wtedy rzekł:
-Ostatnio miałem szczęście, bo przemytnicy mający tu skrytkę zbierali swój towar z tamtego włazu, ale widzę, że zwinęli interes i teraz nic nam nie pozostaje jak tylko się upić. Aco do tego co jest w tym włazie to tylko beczki z rumem. - rzekł tak i siedział bezczynnie. Riley w tym czasie dogadywał się z kobietą, której spodobał się pomysł z ogniskiem, ale mówiła:
-Najpierw musi się spić, bo inaczej nie ma opcji, byśmy mogli dobrać się do rumu. Nie da nam, a takie ognisko na pewno zwróci czyjąś uwagę. Szuka mnie w końcu cała flota brytyjska! - rzekła do Rileya.
Acinoma zaś dostała od Sina odpowiedź:
-Bo to nie jest Isla de Muerta, ale zostanie kolejną wyspą śmierci jeśli stąd się nie zwiniemy. - a potem się rozglądała, ale nic więcej nie znalazła. Shi kopał koło skrytki, ale tam też nic. Wreszcie Sin się dość spił i zasnął. Nastąpił zmierzch i co teraz?

----------------------------------------------------

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Riley
Admin
avatar

Male Liczba postów : 836
Wiek : 19

PisanieTemat: Re: Wybrzeże Morza Shinzu   Pią Lis 21, 2014 10:30 pm

No dobra jeśli nie ma innej opcji niż spicie się to ja w to wchodzę. Jednak zauważyłem że pirat zasnął więc nie ma takiej potrzeby. Zeszedłem do skrytki razem z dziewczyną po czym wzięliśmy tyle beczek rumu ile nam się udało po czym rozpoczęliśmy nasz nikczemny plan. Część rumu rozstawiliśmy, część rozlaliśmy i po zapaleniu zaczęło płonąć ognisko. Żal marnować tyle dobrego towaru, ale na samym rumie nie pociągniemy, a jak nas znajdą, będziemy mogli się stąd wydostać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ghangar

avatar

Liczba postów : 14

PisanieTemat: Re: Wybrzeże Morza Shinzu   Pią Lis 21, 2014 10:33 pm

-Załamałeś się kapitanie? - zapytałem -Przecież już nie raz poradziłeś sobie w takiej sytuacji. Chodź z nami. Rozejrzyjmy się doszczętnie po terenie. Zobaczmy, co może nam pomóc, aby wydostać się z wyspy. No chyba, że wolisz tutaj zginąć, w takim razie pójdziemy bez ciebie. Odrzekłem i zwróciłem się do 2 która przyszła na polowanie. -To co ogarniamy cos jak się wydostać? -
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cedric

avatar

Male Liczba postów : 693
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Wybrzeże Morza Shinzu   Pią Lis 21, 2014 10:36 pm

Znaleźliśmy się w kropce. Nie wyglądało to zbyt różowo - do tego nasz kapitał poległ... i to wcale nie chodzi tu o jakąś bitwę. Przegrał bowiem z prostym demonem zwanym alkoholem. Zacząłem się więc zastanawiać co zrobić by wyrwać się z tej wyspy. Postanowiłem przejść się wzdłuż wybrzeża z nadzieją, że trafię na coś interesującego.
- Pokaż się Piplup. Postaraj się wypatrzyć coś co mogłoby nas zaintrygować i staraj się uważać na niebezpieczeńtwa.
Spacerowaliśmy wzdłuż brzegu, ale nie oddalając się za bardzo od resty grupy, nie mogłem ryzykować solowej wyprawy w te rejony.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shi

avatar

Male Liczba postów : 372
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Wybrzeże Morza Shinzu   Pią Lis 21, 2014 10:38 pm

Nieco zrezygnowany trener, zaprzestał czynności kopania i skupił swą uwagę na pokemonie, który jak na razie, wygląda na to, że niczego nie dojrzał na horyzoncie. Nie przerywał rozkazu, skinieniem głowy nakazał kontynuować śledzenie wzrokiem morza, a sam dosiadł się do zebranych trenerów i by wkręcić się rozmową w towarzystwo, zapytał kobietę i kapitana, rzucając niedorzeczne pytanie/propozycję, tak, by tylko zapełnić rozmowę:
- Słuchajcie... A gdyby tak popłynąć wpław do lądu lub chodź kolejnej bezludnej wyspy? Znacie dobrze te niebieskie rejony mapy? - Zdał sobie także sprawę, że ognisko jarzyło się coraz jaśniej, podobnie jak ogon jego podopiecznego, który wciąż wypatrywał czegoś, co tu przybędzie i cudownie nas ocali, czegokolwiek. Skoro światło jarzyło się jaśniej, oznaczało to, że zbliża się zmierzch, a przetrwanie tu nocy będzie niezwykle trudne. Shi musiał działać, chociażby żeby zdobyć pożywienie.
~
Postanowił poszukać czegoś, z czego będzie mógł wykonać prowizoryczną wędkę, aby złowione ryby służyły za pożywienie. W piasku szukał jakiegoś badyla, jak go nie mógł znaleźć, użył szabli, którą miejmy nadzieję jeszcze dzierżył kapitan, o ile go wcześniej nie obrabowano, rozbrojono. Za żyłkę posłużyły sznurowadło od butów, spleciono w większą nitkę, zaś kluczowa w jego mniemaniu była przynęta. Dlatego podszedł do brzegu wysepki i poszukiwał jakiegoś skorupiaka, bądź czegoś błyszczącego, jak na przykład kawałka szkła, który posłużyłby za przynętę i swoim błyskiem zainteresował ryby. Prowizoryczna forma wykonania surwiwalowej wędki, sprawiła, że Shi przygotował się na najgorsze i przysiadł na brzegu łowiąc za pomocą ów tworu rybki i inne różności. Wiedział, że po tak długiej podróży trzeba uzupełnić energię jedząc coś pożywnego. Chociaż tyle mógł zrobić, chociaż tyle wymyślił. Aczkolwiek dalej mając świadomość, że to nie posłuży jemu i innym rozbitkom wydostaniu się z tej wyspy.
~
Shi łowił blisko brzegu, a jego Charmander wypatrywał czegoś daleko na horyzoncie morza, póki słońce nie skryło się za nim i zapadła ewentualna noc.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Acinoma

avatar

Liczba postów : 330

PisanieTemat: Re: Wybrzeże Morza Shinzu   Pią Lis 21, 2014 10:39 pm

Zgrabnym, wyrobionym ruchem ręki wypuszczam Cyndaquil'a.
-Dobra mały, pomóż im nieco z tym ogniskiem. Użyj Żaru.- Nakazuję Pokemonowi, tym razem bez typowego dla mnie, w przypadku zwracania się do pupila, entuzjazmu. Skoro na wyspie nie ma niczego, czego mogłabym użyć, a nasz kapitan postanowił sobie odpocząć... Cóż, ja nie zamierzam przejmować sterów. On tutaj rządzi. Nie będziemy się wysilać. Czekamy na jakiś bohaterów, którzy niczym w jakimś filmie, wybawią nas z opresji. A jak nie, to pozostaje wyrzucać do morza butelki po rumie z listami w środku...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sin Cara
Admin
avatar

Male Liczba postów : 1389
Wiek : 23

PisanieTemat: Re: Wybrzeże Morza Shinzu   Pią Lis 21, 2014 10:55 pm

No i ognisko podziałało! Mimo, że był to już poranek to jednak wreszcie Charmander Shi wynalazł na horyzoncie potężny statek, który ostatecznie was zabrał. Wszystko przez wielkie ognisko tak jak w filmie.


Tam znajdował się Komodor Norrington, który chciał was zakuć i wywieźć na stryczek za piractwo, ale po krótkiej namowie dziewczyny, która wraz z Aci i Rileyem rozpalała ognisko udało się póki co tego uniknąć. Carrow doszedł do siebie i miał zaprowadzić statek do Isla de Muerta.

Podróż do Isla de Muerta, która była długa, ale nie będę jej opisywał.

Wreszcie znaleźliście się przy skalnej wyspie w kształcie czaszki, a pod wami zapewne znajdowało się pobojowisko w postaci zatopionego Ścigacza na którym tu niedawno jeszcze się znajdowaliście. Teraz jednak było inne zadanie musieliście dostać się do groty w której odbywał się "rytuał" który miał sprawić, że załoga Czarnej Perły powróci do normalności. Wasza piątka plus Sin Carrow została zesłana do szalupy. Popłynęliście do groty. Tam ujrzeliście pochylonego nad skrzynią Turnera, który miał być podcięty, by jego krew spłynęła na przeklęte złoto. Ale temu przerwał Sin. Wam kazał pozostać w ukryciu. Miał plan, w którym Barbossa miał zostać kapitanem floty pirackiej, ale do tego musiał przejąć statek floty brytyjskiej na którym właśnie tutaj przybyliście. Po krótkiej rozmowie niemal cała załoga nieumarłych wyszła, a został Barbossa i kilka popychadeł. Nie wiedzieli jednak, że znajdujecie się tutaj i wy i każdy za was miał szablę! Wtedy Sin rozpoczął bitwę na szablę z Barbossą, a przy okazji uwolnił młodego Turnera. Rozpoczęła się walka, a dodatkowa para popychadeł ruszyła w kierunku pomocy Barbossie co robicie w tym momencie?

----------------------------------------------------

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Riley
Admin
avatar

Male Liczba postów : 836
Wiek : 19

PisanieTemat: Re: Wybrzeże Morza Shinzu   Pią Lis 21, 2014 11:02 pm

No dobra czas na bitkę!! Froakie pomożesz mi jako dystansowiec okładając popychadła Bąbelkami - powiedziałem po czym uzbrojony w szablę ruszyłem na popychadła Barrbossy. Miałem na celu odciągnięcie ich od Carrowa aby on sam na sam mógł się rozprawić z wrogiem. Miałem nadzieje, że nie będę sam w boju, gdyż byli ze mną inni. Wszyscy walczyliśmy dla jednego celu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cedric

avatar

Male Liczba postów : 693
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Wybrzeże Morza Shinzu   Pią Lis 21, 2014 11:03 pm

I w końcu rozpoczęło się to na co tak długo czekałem. Nie myśląc dłużej pochyliłem się i przybrałem pozycję bojową.
- Za Sina Carrowa. Zrobię z was rekinie łajno!
I z niebywałą finezją i gracją zacząłem wymachiwać ostrzem. Ruszyłem w kierunku pierwszego z rywali, lekko się schylił i ciąłem bocznie blokując uderzenie rywala, po czym szybko obróciłem się na pięcie i wykonałem cięcie z prawej/dolnej strony prosto na tors rywala. Po trafieniu szybko obróciłem się w drugą stronę i grzmotnąłem ostrzem prosto w łeb rywala powalając go. Przybrałem pozycję obronną w razie jakby drugi z przeciwników chciał mnie zaatakować, a po upewnieniu się, że ten tego nie zrobi ruszyłem do Turnera aby go wyzwolić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Acinoma

avatar

Liczba postów : 330

PisanieTemat: Re: Wybrzeże Morza Shinzu   Pią Lis 21, 2014 11:06 pm

Rozejrzałam się dookoła, powoli coraz bardziej poszerzając swój psychiczny uśmiech. Tak, chwila na wyspie z tą bandą popaprańców wystarczyła, żeby do końca mi odbiło. Zacisnęłam dłonie na szabli i spojrzałam na Cyndaquila.
-W końcu coś się dzieje malutki! Będzie krew i to lubię. Do boju!- Zawołałam i ruszyłam przed siebie, walcząc sobie z typową dla mnie gracją. Co chwilkę zerkałam na mojego Pokemona, upewniając się, że nic mu nie jest. Gdyby sytuacja znowu była dla nas kryzysowa, nakazuję Cyndaquilowi użyć Zasłony Dymnej. To da nam trochę czasu. Nie zamierzam znowu wylądować na jakimś zadupiu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shi

avatar

Male Liczba postów : 372
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Wybrzeże Morza Shinzu   Pią Lis 21, 2014 11:06 pm

Wszystko się ułożyło, dla duetu Shi'ego i Charmander'a to był istny cud. Obaj mieli jeszcze dużo życia przed sobą i obaj jeszcze chcieli wiele osiągnąć. Wewnętrznie byli dumni, że nie pozostawali bezczynni, choć szczerze powiedziawszy ich pomoc nie okazała się tak skuteczna jak dym tlący się z ogromnego ogniska na plaży. Obaj zdziwili się na widok statku, szczególnie młody jaszczur, który jako pierwszy to cacko wypatrzył.
~
Odbywszy podróż, wylądowali w kolejnym, nieprzyjemnym miejscu, które osobiście Shi przyrównywał do tego, z którym miał do czynienia na samym początku wyprawy, w roli głównej z teleportującym ich szkieletem. Motyw walki stał się wszechobecny, wiedzieli kto jest zły, a kto nie. Trener - odziany w szable i jego pokemon, który w swoim arsenale liczył sobie trzy techniki, ruszyli zwartym szykiem, ramię w ramię na wrogich podopiecznych Barbossy. Już toczyli z nim i jego ludźmi walkę, więc po prostu szarżowali, wcześniej coś ustalając:
- Zaciśnij ochraniacz na swym czole, który ci podarowałem przy pierwszym spotkaniu i bądź moją lewą szablą! Używaj Warczenia na każdym z tych oprychów, by ich morale osłabły, zaś gdy będzie trzeba kąsaj Żarem! Do tego czasu jesteś bezpieczny, wezmę cię na swoje ramię, trzymaj się mocno! - Trener pochodzący z Kanto natychmiast wziął się do roboty zaciekle eliminując wrogich oponentów i pachołków. Tocząc bój na śmierć i życie, byleby przetrwać i odnieść tryumf.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ghangar

avatar

Liczba postów : 14

PisanieTemat: Re: Wybrzeże Morza Shinzu   Pią Lis 21, 2014 11:08 pm

-Treecko pokaż się! - Krzyknąłem po czym stanąłem tuż obok Carrowa. Chwyciłem szable i liczyłem na to, że Sin widzi moje poświęcenie. Walczyłem tuż przy jego boku, jednak zawsze w gotowości zrobienia kroku do tyłu i uniknięcia ataku. -Treecko , atakuj absorpcją w tego barabossę, może uda ci się z niego wyssać nieco życia. - wiedziałem, że to raczej nie poskutkuję, ale wolałem spróbować, po czym zająłem się walką z jednym z popychadeł. -Treecko osłaniaj mnie, a ja będę osłaniał ciebie. - wykrztusiłem, po czym rzuciłem się w wir walki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sin Cara
Admin
avatar

Male Liczba postów : 1389
Wiek : 23

PisanieTemat: Re: Wybrzeże Morza Shinzu   Pią Lis 21, 2014 11:17 pm

Wszyscy ruszyli na pomoc, ale jedni mieli lepsze pomysły inni gorsze i te gorsze nie do końca popłaciły. Treecko chcąc wyssać życie z nieumarłego sprawił, że Barbossa skupił na nim przez moment uwagę, ale wtedy trafił go szablą i tak Ghangar zakończył polowanie. Ale i krytyczna sytuacja za jaką uznał Cyndaquil Aci spowodowała, że podniosła się Zasłona Dymna. Ta nie widząc co się szykuje padła ofiarą bomby jednego z pachołów. Zostali więc Cedric, Riley i Shi w kolejności alfabetycznej. W tym momencie jednak Sin Carrow strzelił w nieumarłego, ale to nie dało odpowiedniego skutku. Nie zabilo to bymł nieumarłym, a przecież coś trzeba zrobić. Sin rzucił ostatnią monetę z azteckiego złota do Turnera nad skrzynią. Ale co on miał z nią zrobić to nie wiedział, a sekundy cenne mijały! Co robić? Jak żyć?

----------------------------------------------------

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Wybrzeże Morza Shinzu   

Powrót do góry Go down
 

Wybrzeże Morza Shinzu

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 6 z 11Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 5, 6, 7 ... 9, 10, 11  Next

 Similar topics

-
» Wybrzeże Morza Shinzu

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
PokemonEternal :: Archiwum :: Archiwum :: Eternal vol 2.0 :: Eteria-