IndeksCalendarFAQUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Wieczna Pustynia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość
Jazon

avatar

Male Liczba postów : 354
Wiek : 19

PisanieTemat: Re: Wieczna Pustynia   Pią Gru 12, 2014 11:46 pm

Mimo, iż ludzie nie mogli nic zrobić Jazonowi, to niezwykle go irytowali. Jedyny sposób, aby w miarę szybko się stamtąd wydostać to było wykorzystanie przemocy. Więc włączył swoją super siłę i rzucał ludźmi to na lewo, to na prawo, aby wydostać się z tłumu. Wykorzystywał też wampirzą prędkość, aby szybciej się w nim poruszać. Kiedy już zakończył tę część, postanowił opuścić festiwal. W końcu ludzie zaginęli na pustyni, więc co mu szkodzi. W końcu jest wampirem - nic mu się nie stanie. Idąc przez pustynię rozglądał się za czymś, co zwróciłoby jego uwagę. Wykorzystywał również swój nadludzki słuch, nakierowując go przed siebie i nasłuchując odgłosów wydawanych przez pokemony.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Acinoma

avatar

Liczba postów : 330

PisanieTemat: Re: Wieczna Pustynia   Pią Gru 12, 2014 11:46 pm

Nie będziesz mi życia układał :v A duża kasa brzmi kusząco.
Zaczynam sobie chodzić po okolicy i szukać owego gangu czy też motorów. Yolo ~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shi

avatar

Male Liczba postów : 372
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Wieczna Pustynia   Pią Gru 12, 2014 11:50 pm

Shi był bardzo skoncentrowany, nie zaprzątał myśli zbędnymi rzeczami. Jego celem było po prostu zejście na dół, otuchy dodawał sobie szeptanymi słowami typu:
- Hoho! Rzeczywiście krater ten jest głęboki. Dobrze, że komuś chciało się montować drabinę. W innym wypadku raczej nie starczyłoby mi liny oraz łańcucha, a nie mam przy sobie pokemona zdolnego do podróżowania na jego grzbiecie. Jeszcze nie... - Uśmiechnął się i wyobraził na chwilę jego startera jako Charizard'a. Myśli te tylko dodały mu krzepy i sił, by jak najszybciej zejść na dół wgłąb tejże pionowej jaskini. Zastanawiało go, co czego go w finale tej zabawy w badacza archeologa.
- Może będzie tam podejrzane laboratorium, w którym prowadzi się skomplikowane badania na ludziach i pokemonach. Może czeka mnie coś na wzór pieczary czynnego podziemnego wulkanu, a może po prostu ciemność i skały, nic więcej... W najlepszym wypadku pokemon. - Kroki po drabinie w dół Shi'ego były stawiane starannie i dość wolno, wręcz ostrożnie. Bowiem nigdy nic nie wiadomo, równie dobrze jedna noga mogła nie znaleźć oparcia na następnym zębie drabiny, bo po prostu go brakowało. Starał się by co najmniej trzy jego kończyny trzymały się czegoś, by w ten sposób bezpiecznie dotrzeć do finału, który jak się domyślał, czekał go na dnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wabik

avatar

Male Liczba postów : 695
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Wieczna Pustynia   Pią Gru 12, 2014 11:56 pm

Wabik czytał uważnie ogłoszenie. Harmonogram i spis grających drużyn specjalnie go nie zadowolił, ale muzyka na żywo zawsze jest fajniejsza od tej puszczanej z głośnika. Dopiero ogłoszenie napisane małym druczkiem sprawiło, że w jego sercu zapłonął malutki płomyczek nadziei. Wabik skinął głową tdo trenera, który zaczął do niego mówić, a nastepnie młody Szaman udał się do właściciela smażalni, która miała problem z tajemniczym szkodnikiem. Wabik raz jeszcze spojrzał na swój ekwipunek i ruszył ku robocie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aureliusz



Male Liczba postów : 217
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Wieczna Pustynia   Sob Gru 13, 2014 12:17 am

Cas:

Ludzie Ci pomogli, ale niestety byłeś tak wykończony, że musiałeś wrócić do domu. TO DLA CIEBIE KONIEC POLOWANIA.

Wabik i Rico:

- Ooo... Trenerzy. Takich potrzebuje bo te ciule z logistyki nie potrafią porządnie sznurowadeł związać, nie mówiąc o złapaniu szkodnika. Ciągnie skubanego do tłustych rzeczy i alkoholu! Do tego drugiego zwłaszcza... Do mnie wpada tylko po przegrychę. To podobno dość rzadki pokemon, wiec jak go złapiecie to jest wasz! Zacznijcie szukać koło wysepki piwnej... Tam zazwyczaj podkrada kufle nieuważnym klientom.

Jazon:

Zasadniczo sam na siebie ściągnąłeś kłopoty. Ludziom spodobało się to rzucanie i podbiegali do Ciebie byś ich tak pizgał na odległość... Szybkość nie wiele dawała bo mimo wszystko ich było zbyt wielu na pojedynczego wampira. Zabawa stała się dość wkurwiająca i w końcu zerwałeś któremuś niedomytemu przedstawicielowi młodzieży plecak i rzuciłeś wysoko. Po chwili wyszedłeś na pustynię, byłeś wreszcie w miarę wolny... Odszedłeś jakieś 5 kilometrów od miejsca koncertu, a potem spadł na Ciebie mały satelita, którego strąciłeś zawartością plecaka. TO DLA CIEBIE KONIEC POLOWANIA.

Aci:

Doszło do Ciebie wreszcie, że łazisz od godziny i nic nie znalazłaś... Serio. Ludzie tańczą, alkohol się leje, a Ty nic nie możesz znaleźć.

Shi:

Mimo zejścia niżej akustyka jaskini robiła swoje i wciąż słyszałeś muzykę. Drabinka była stara i przerdzewiała, ale co ciekawe: fosforyzująca! Wyżej gdzie ciągle było jasno przez światła nie było tego widać, teraz Cię to wspomagało. Na jednym ze szczebelków pisało też, że drabina należy do Narodowego Instytutu Badań Geologicznych.
Szczęście po chwili Cię jednak opuściło gdyż drabinka się załamała, a Ty poleciałeś w dół... Przed utratą świadomości związaną z szybką zmianą ciśnienie, poczułeś jednak, że coś Cię chwyciło.
Kiedy się ocknąłeś, od razu zrozumiałeś, że jesteś w dupie. Ledwo widziałeś początek tej wyrwy z tego miejsca, a po chwili skapowałeś, że cały dół usłany jest... KOŚĆMI. Ludzkimi, a także pokemonowymi. Czaszki i rogi Rhydonów, pusta skorupa po Steelixie i tak dalej... Szybko skapowałeś jednak co było tego przyczyną... Szczątki były nadpalone. Musieli trafić na poduszkę gazową i się wysadzić. Kiedy bardziej sie ogarnąłeś, dojrzałeś jakąś jaskinię, z której bił lekki blask...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Acinoma

avatar

Liczba postów : 330

PisanieTemat: Re: Wieczna Pustynia   Sob Gru 13, 2014 12:21 am

Dobra, znudziło mi się. Wypuszczam Cyndaquil'a i korzystając z naszego wspólnego uroku, idziemy wyłudzić coś do żarcia/picia XD Noc taka piękna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
RicoChet

avatar

Male Liczba postów : 295
Wiek : 24

PisanieTemat: Re: Wieczna Pustynia   Sob Gru 13, 2014 12:23 am

Poszedłem więc do wysepki z piwem. Wyjąłem Fennekina z balla, by i on pomógł mi szukac poka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wabik

avatar

Male Liczba postów : 695
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Wieczna Pustynia   Sob Gru 13, 2014 12:24 am

Wabik spojrzał na zleceniodawce z uśmiechem. Uważnie wsłuchał się w jego słowa. Skoro pokemon lubi alkohol, to będą nadawać na tych samych falach.
- Dziękuję na informacje. A gdzie jest ta wysepka piwna? - zapytał się ,,informatora'' by nie zabłądzić przez przypadek. Następnie ruszył w wskazanym kierunku. W dłoni trzymał PokeBalla z swoim jedynym podopiecznym, jednak na chwilę obecną nie miał zamiaru go uwalniać. Wolał załatwić sprawę w miarę pokojowy sposób. Cały czas się rozglądał za złodziejaszkiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shi

avatar

Male Liczba postów : 372
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Wieczna Pustynia   Sob Gru 13, 2014 12:30 am

- Co... Co to było? - Zapytał nie licząc na odpowiedź, jeszcze ogłuszony. Wstając, Shi uświadomił sobie, że osiągnął cel, choć przepłacił to utratą przytomności. Zaskoczyło go ujrzane pogorzelisko. Domyślał się, że podobny widok może zastać na pustyni, rozumiał kości, wydawało mu się wnet, że ten fragment jakby się zapadł pod ziemię. Nie miał zamiaru skanować kości i szkieletów różnych pokemonów Dexem, nie wiedział nawet czy da się w ten sposób wzbogacić dane w komputerku. Teraz bowiem odnalazł szybko wzrokiem lekki blask pozostający dla niego jedyną nadzieją. Powiedział do siebie głosem i spojrzał na ów jaskinię:
- Oto moja droga usłana kośćmi. Niech i tak będzie, może rzeczywiście to "Wrota Piekieł", a teraz czeka mnie bój z prawdziwym szatanem, królem ciemności i podziemi. Niech dopomoże wyobraźnia, acz lepiej niech się nie ziści i to będzie tylko i aż pokemon. - Ambitny, pełen adrenaliny. Podniósł się, otrząsnął i pomknął w stronę jaskini niczym owad wabiony blaskiem księżyca. Myślał wnet:
- Dopisało mi szczęście, że jakoś tu wylądowałem. Ale jak? Nic nie pamiętam, coś mnie chwyciło? - Szedł w niej wgłąb, pełen podniecenia i ciekawości zarazem, oczy jego gotowe były dojrzeć każdy możliwy obraz wykreowany przez wyobraźnię, jednak po cichu liczył, że będzie to coś realnego, przyziemnego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aureliusz



Male Liczba postów : 217
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Wieczna Pustynia   Sob Gru 13, 2014 12:41 am

Aci:

Mówiąc krótko: urżnęłaś się w trupa i obudziłaś się dopiero nad ranem. O dziwo nic Ci nie zginęło, nawet dziewictwo ale... PRZESPAŁAŚ POLOWANIE. To koniec.

Wabik i Rico:

Ujrzeliście wysepkę po chwili, a potem zwróciliście uwagę na jeden stolik otoczony przez tabuny ludzi. Podeszliście bliżej i zamarliście... Tam był Gligar grający w trzy kubki z klientami o PIWO! Pomimo tego, że się słaniał z powodu procentów we krwi, widać było, że nie ma z nim żartów. Pokazał to wtedy kiedy jakiś trener rzucił ballem bez ostrzeżenia, a ten go odbił ogonem z powrotem do właściciela... Oj, będzie po tym pamiątka. Chyba trzeba z nim wygrać by go zdobyć. Który kubeczek wybieracie? 1, 2 czy 3?

Shi:

Już chciałeś dalej kontynuować swój monolog, kiedy nagle przerwał Ci pewien głos:
- Wiesz dzieciaku, że mówienie do siebie to objaw choroby umysłowej? Co Ty tu do kurwy nędzy robisz? Zginać chcesz?
Nagle go dostrzegłeś. 2 metry wzrostu, ścięty na rekruta, ubrany w skórę i jeansy... A za nim Electabuzz. Mogłeś podjąć walkę albo spieprzać do jaskini.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
RicoChet

avatar

Male Liczba postów : 295
Wiek : 24

PisanieTemat: Re: Wieczna Pustynia   Sob Gru 13, 2014 12:43 am

Dobrze, zagram w jego grę.
-kubeczek numer 2 proszę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wabik

avatar

Male Liczba postów : 695
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Wieczna Pustynia   Sob Gru 13, 2014 12:50 am

Chłopak spojrzał w oczy pokemona. W myślach poprosił duchy przodków o pomoc w dokonaniu właściwego wyboru. Jego towarzysz błyskawicznie wybrał kubeczek numer dwa. Wabik raz jeszcze ocenił emocje kierujące pokemonem z ogłoszenia, a następnie wyciągnął dłoń w kierunku pierwszego kubeczka.
- Niech ta liczba mi dopisze. Jedynka. - wyszeptał do siebie. Jedną ręką zaciskał bardzo mocno kciuk. Miał nadzieję, że ta liczba mu dopisze. Jeśli dobrze pójdzie i los się do niego uśmiechnie, to pokemon grający w kubeczki będzie pierwszym nowym towarzyszem do wesołej drużyny Szamana. Z niecierpliwością czekał na werdykt, jego serce biło jak szalone.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shi

avatar

Male Liczba postów : 372
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Wieczna Pustynia   Sob Gru 13, 2014 12:57 am

Białowłosy odwrócił się w mgnieniu oka, gdy zrazu zastał niekulturalnego mężczyznę, który zwracał się do niego nazbyt nieżyczliwym tonem. Był przygotowany, że będzie musiał użyć swojego pokemona dopiero, kiedy wejdzie do wnętrza jaskini, acz jak się okazało, przyszło mu to wcześniej. Równie wrogo nastawiony, co mężczyzna Electabuzz nie prezentował się zbyt optymistycznie. Trenował ze swoimi pokemonami wiele, aczkolwiek nie były jeszcze na tyle przygotowane do walki z zapewne silniejszym osobnikiem. Przypomniał sobie wnet, sięgając po balla, logicznie analizując, że walka jest nieunikniona, nawet jeśli ucieknie:
- Hmm... Te kości, które jeszcze przed chwilą widziałem są nadpalone, więc prawdopodobnym jest, że w tym pomieszczeniu znajdują się pewne ilości gazu, który łatwo się zapala. Użycie Charmander'a byłoby dobrym pomysłem, bo z dwojga złego on ma większe szansę na wygraną z silniejszym od siebie, acz użycie go tutaj to pewna śmierć, skoro rzeczywiście ulatnia się tu jakiś gaz i nadpala czy wybucha. Hmm... Użyję Klink'a! W końcu jeśli się nie uda, zawsze mogę dzięki niemu zyskać odrobinę czasu i spenetrować jaskinię, którą ewidentnie chce ochronić mężczyzna. - Pomyślał, wnet szybkim ruchem dłoni wyciągnął zza pasa kulę z Klink'iem. Poke-zębatka bez komendy słownej została przywołana przed obliczem trenera, zaś Shi już prawdziwie powiedział do mężczyzny:
- Szanownego pana proszę o milszy dobór słów w stosunku do nieznajomych. Jestem tu w celach rozwiązania zagadki tajemniczych zgonów na tym obszarze. Jakiś problem? - Odegrał się słownie, po czym szepnął Klink'owi na ucho:
- Pamiętaj, tak jak na treningu. Skrzek, potem Sekator. Zaczekaj, aż pierwszy zaatakuje. Liczę na ciebie Klink! - Szeptał tak, by niemożliwym było usłyszenie przez rekruta jego planu związanego z metalowym stworem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aureliusz



Male Liczba postów : 217
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Wieczna Pustynia   Sob Gru 13, 2014 1:05 am

R&W:

Udało sie Wabikowi, pokemon padł pijany z niedowierzaniem... Wabik łapie pokemona.

Shi:

Klink momentalnie został trafiony Piorunem i wpadł na Shi... Różnica sił była zbyt wielka Razem poturlaliście się w stronę jaskini. Shi wpadł w jedną odnogę, zresztą nie było z niej innych wyjść... I dało się czuć niesamowity smród rozkładu i spalenizny. Tak Shi, leżałeś na trupach tych, którzy chcieli rozwiązać zagadkę, byli łocami przygód. Od razu zwymiotowałeś, spazmy wracały raz za razem aż wreszcie Twój żołądek był pusty. Potem ruszyłeś biegiem i ujrzałeś... Nielegalną kopalnię złota. Kolejne uderzenie, tym razem ledwie z Klinkiem udało się wam umknąć. Koleś zna się na tej robocie, wie jak wykańczać takich ciekawskich. Kolejne uderzenie... I tym razem by was usmażył gdyby ataku nie przyjął na siebie pewien Gligar! Na skubanym nie zrobiło to większego wrażenia. Wiesz, że musisz stąd wiać i donieść o wszystkim policji. Co robisz? I trzymaj się teraz tych 5 linijek jeśli możesz...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shi

avatar

Male Liczba postów : 372
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Wieczna Pustynia   Sob Gru 13, 2014 1:17 am

- Szlag by to! Nie jest dobrze. Trzymaj się Klink! - Shi krzyczał instynktownie. Zbir, który zgotował jemu i jego poke-kołowrotkom niemałe piekło, wciąż nacierał. Mimo wszystko, szalona determinacja i adrenalina zrobiły swoje, przynajmniej tyle, że zachował trzeźwość umysłu. Jeszcze bardziej zdumiał go widok Gligar'a. Widok, który zaparł mu dech w piersiach i już miał oddać się w objęcia wspomnień, ale na szczęście charakter jego i Klink'a pozwolił zachować trzeźwość umysłu raz jeszcze. Rzucił krótko:
- Dzięki! - Wiedział już co należy zrobić, wiedział też, że Gligar na pewno sobie poradzi, a przynajmniej na chwilę może zatrzymać okrutnego Electabuzz'a o ile ten nie będzie miał w zanadrzu asów w postaci ataków innego typu.
- Trzymaj się! Zaraz sprowadzę pomoc! - Trenera z Kanto nie obchodziły zwłoki i inne zarazy. Sięgnął po bokken, który zwykł trzymać u pasa i czym prędzej wybiegł z jaskini. Klink'a zostawił, dlaczego? Bowiem liczył, że chodź trochę przyda się w walce Gligar'owi. Nie miał czasu, więc postanowił na własną rękę wezwać pomoc. W razie potrzeby, cięciem drewnianego miecza, obronił się przed dwumetrowym mężczyzną, po czym szukał drogi wyjścia. Licząc w międzyczasie, że ów mężczyzna skorzystał z takiegoż wejścia tutaj.
- Policja! Pomocy! Mam sprawcę! - Krzyknął desperacko w nadziei, że jego echo zostało wysłuchane.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aureliusz



Male Liczba postów : 217
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Wieczna Pustynia   Sob Gru 13, 2014 1:21 am

Nie bądźmy naiwni... To nie miało szans się udać, w sensie przejście koło gościa, a już na pewno nie krzyki... Impreza trwała przecież. Gligar świetnie na siebie przyjmował ataki, ale po mimo typu dalej odczuwał każde natarcie dość mocno. Klink za to czekał na polecenia...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shi

avatar

Male Liczba postów : 372
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Wieczna Pustynia   Sob Gru 13, 2014 1:28 am

Bezskuteczna próba mężczyzny nie zniechęciła go, wręcz przeciwnie dodała adrenaliny i zwierzęcej walki o swoje własne życie. W końcu Shi nie chciał skończyć jak ścierwa i kości, które mijał po drodze. Stanął za pokemonami i powiedział surowo z zimną krwią:
- Jesteście moimi pokemonami! Gligar, Klink! Moi towarzysze walczą zawsze do końca. - Powiedział tryumfalnie, układając w tych słowach plan działania. Rzucił "z rękawa"(czyli bardzo szybko) komendę dla Klink'a:
- Skrzek! Niech Gligar cię osłania! Gdy będziesz blisko - Sekator! Gligar, ty użyj czegoś ofensywnego dla odmiany i chroń Klink'a, a on zamierza ochronić także i ciebie! Naszym celem jest wygranie tej walki! - Białowłosy również nie pozostał bezczynny, wyjął wcześniej wspomniany drewniany miecz - bokken i był gotów do natarcia z ukrycia w czasie wyprowadzania przez jego pokemony ataku ofensywnego. To nie była walka 2 vs 1, a mentalnie wspierający Shi sprawił, że stała się walką 3 vs 1.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aureliusz



Male Liczba postów : 217
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Wieczna Pustynia   Sob Gru 13, 2014 1:30 am

Wybacz, ale muszę to skrócić do minimum... Padam na twarz i tyle. Z kostki wynika, że udało Ci się powalić przeciwnika, a także złapać pokemona Wink Wiem, że ciulate zakończenie, ale nie mam siły.

CHARAKTERY I PODLICZENIE DAM W NIEDZIELĘ. PROSZĘ O NIE RUSZANIE TEGO, NIKOMU SIĘ AŻ TAK BARDZO NIE ŚPIESZY.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aureliusz



Male Liczba postów : 217
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Wieczna Pustynia   Nie Gru 14, 2014 12:14 pm

Rico 10 zł
Cas 6 zł
Shi 10 zł + pokemon - pokeball 1 PF
Aci 8 zł
Jazon 6 zł 1 PF
Wabik 10 zł + pokemon - pokeball 1 PF
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Geralt

avatar

Male Liczba postów : 296

PisanieTemat: Re: Wieczna Pustynia   Sob Gru 20, 2014 7:00 pm

Mimo iż dookoła było bezkresne pustkowie i piasek, piasek i jeszcze raz piasek, na jednej z wydm pojawiła się smukła postać. Stała na górce utworzonej przez sypki piasek i wpatrywała się w jasno świecące gwiazdy rozsiane na firmamencie niebieskim. Dokładnie w zenicie nad postacią nieboskłon został przecięty przez jasną smugę, która po niecałej sekundzie znikła i nie było po niej żadnego śladu. Chwilę później obok postaci, rozbłysło światło i uformowało się w niewielką, krępą istotę. Istota natychmiast rzuciła się na smukłą postać, ale ta zwinnym ruchem złapał ją za rękę i przerzuciła nad głową, tak by napastnik wylądował tuż obok niej.
-Tak się wykonuje życiowy rzut, teraz spróbuj zrobić to samo ze mną, a nie próbujesz mnie ugryźć. Przecież tyle razy ci mówiłem że nie jestem ani smaczny, ani pożywny, ani przede wszystkim nie masz szans mnie ugryźć.
Korpulentny stworek wstał z piasku i otrzepał się z niego. Po czym przyjął postawę jak z jakiegoś filmu o karate. Wysunął jeną nogę do przodu, a drugą zgiął w kolenie, jedną rękę wysunął wyprostowana w kierunku swego towarzysza, a drugą uniósł nad swoją głowę. Towarzysz stworka lekko się zgarbił i skoczył na stworka. Ten złapał go rękę i przerzucił przez plecy, ale wykonując ten manewr stracił równowagę i oboje sturlali się z wysokiej wydmy, unosząc chmurę drobnego pyłu pustynnego.

Makuhita
Życiowy Rzut
Trening 3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shi

avatar

Male Liczba postów : 372
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Wieczna Pustynia   Nie Sty 04, 2015 10:39 pm

Gligar
~
Na późny wieczór Shi pozwolił sobie na rozpoczęcie zmagań treningowych w dłuższych niż zwykle odłamach czasu, bowiem ostatnio trenował też tuż po północy. Dzisiaj zaczął nietypowo, bo wybrał, bądź co bądź, miejsce nowe dla pokemona, z którym zamierza tu trenować, ale tylko względnie nowe, bo to tutaj właśnie, w Wiecznej Pustyni przyszło mu złapać ponownie Gligara, którego od razu po wkroczeniu na piaski wypuścił. Nietoperz poczuł się jak w domu i rozglądał za wszelkimi niesprawiedliwościami, których rzeczywiście szło się doszukiwać, co poświadczyło jedno z ostatnich polowań. Polatał trochę po pustej, zaciemnionej przestrzeni, by później podlecieć do Shi'ego i czekać posłusznie na wskazówki, które przekaże trener. Mieli dziś poznawać nowy atak, dlatego, że w połowie ziemny pokemon zdołał już opanować ruch nazywany Nokautem, który niewątpliwie nie był łatwy do opanowania. Najmłodszy z pokolenia rodziny Oak'ów z Kanto postanowił przydzielić skorpionowi na kolejne treningi nieco inny, ale równie ważny w arsenale pokemona. Ruchem tym był Szybki Atak, który jak wiadomo ma specyficzne właściwości, bowiem gdy trafi, to zawsze jako pierwszy, chyba, że pokemon użyje w tym samym czasie tego samego ruchu i będzie mieć większą prędkość. Shi był pewny, znając prędkości jakie w locie osiąga Gligar, że to on niewątpliwie będzie teraz trafiał jako pierwszy. Zaczął tłumaczyć pokemonowi:
- Musisz wiedzieć, że aby wykonać Quick Attack poprawnie musisz nabrać odpowiedniej prędkości i zacząć robić to odruchowo, gdy tylko usłyszysz komendę czy po prostu sam uznasz, że najstosowniej użyć tego ruchu. Jednak pamiętaj, że to niby jest zwykły atak, który możesz wyprowadzić za pomocą niemalże każdej części twojego ciała, jednakże w połączeniu z ekstremalną prędkością, niemalże niewidoczną dla oka, zyskujesz na sile ów ataku. Nic prostszego, nabierz prędkości w oka mgnieniu i zaatakuj tę kępę piasku przed nami. No dalej. - Zachęcił swojego podopiecznego żeby choć spróbował zastosować efekt. W międzyczasie Shi grzebał w laptopie przygotowując materiały treningowe, które pokrótce ma zamiar pokazać Gligarowi. Wówczas fioletowy stwór spróbował, a Shi pokazał ekran i rzekł:
- Oto Rock Lee po zdjęciu ciężarków na nogach. Ma niebywałą prędkość, co nie? O, i wyprowadza ciosy, prawda? A tutaj... To Shunshin no Jutsu, za pomocą specjalnej energii charakterystycznej dla wykreowanego świata anime jakim jest też nasz, podobny efekt zapewnia ci właśnie Szybki Atak. Spróbuj jeszcze kilka razy i wracam cię do kuli. Na pierwszy dzień wystarczy. - "Paladyn" z charakteru postanowił spróbować przelać obrazy pokazywane przez trenera i wdrożyć je w rzeczywistość, starając się szybko przemieszczać i równie szybko atakować wydmy piaskowe, z których drobiny skał sypały się niczym popiół. Shi ruszył na kolejny trening.

  • nauka Szybkiego ataku (Quick Attack) #1
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shi

avatar

Male Liczba postów : 372
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Wieczna Pustynia   Pon Sty 05, 2015 8:21 pm

Gligar
~
Późniejszy przystanek należał do Gligara, który skory do poznawania nowego ruchu, latał nad głową swojego mentora Shi'ego, licząc, że w en sposób rozgrzeje się i przygotuje do nabierania prędkości podczas wykonywania Quick Attack'u. Nie mylił się znacznie, więc człowiek z Kanto postanowił nie przerywać szlachetnych zmagań jego starego, nowego pokemona. Mężczyzna przyglądał się dopóki, dopóty nie doszli, a raczej wypłynęli na bezkresną pustynię, gdzie miejsca na trening nie brakowało, a człowiek owiany nocnym wiaterkiem czuł się naprawdę przyjemnie. Zwłaszcza, że nagrzany piasek przypominał niekiedy ten plażowy, skąd przybyli ostatnio trenując nad wybrzeżem. W końcu znajdując jakąś oazę, Gligar usłyszał wskazówki:
- Proponuję ci kontynuować z wydmami, czyli, że musisz nabrać prędkości do granic możliwości i uderzyć w oka mgnieniu w piasek niczym nietoperz przekraczający znacznie prędkość dźwięku. W świecie pokemonów to możliwe... - Polecił, po czym obserwował zmagania swojego fioletowego towarzysza, który jak zawsze rwał się do treningu w celu samodoskonalenia swojego ciała i ducha, by niweczyć starania sił ciemności i zła, a propos jego charakteru. Niekiedy uderzał z prędkością zawrotną, wręcz nie widać było jego ruchów, a w piasku zostawiał wgniecenia niby w aluminium, z którego tworzy się karoserię aut. Niekiedy też kończył fiaskiem, a to motywowało go do dalszych poczynań i prób. Wkrótce się stało, brakło mu sił, a Shi musiał schować pokemona i wyruszyć na ostatnie zmagania.

  • nauka Szybkiego ataku (Quick Attack) #2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shi

avatar

Male Liczba postów : 372
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Wieczna Pustynia   Wto Sty 06, 2015 8:02 pm

Gligar
~
Trening numer trzy, zarówno dla Gligar'a w teoretycznie nowym miejscu, jak i w dniu dzisiejszym miał miejsce w Wiecznej Pustyni. Tutaj Shi zawsze był pewny swego, bo ogrom tego typu miejsc zawsze przypadał mu do gustu. Cieszył się, że jest zima i pustynie spowił delikatny śnieżek, malował mu się na twarzy też delikatny uśmieszek, jako, że Gligar będzie miał zadanie utrudnione, kiedy to po raz kolejny za pomocą szybkiego ataku postara się wbijać w wydmy niczym przeciwnika.
- Nie wymyślę dziś nic innego, przynajmniej na piachu zalega śnieg, przez co trudniej będzie ci się wbić w bardziej mokry piasek. Musisz to jednak wypełnić, by móc posunąć się krok naprzód. Szybki Atak to ruch podstawowy, który znają pokemony z prędkością na ponad przeciętną, acz wiele gatunków z niego korzysta. Z twoim wskaźnikiem speeda, myślę, że bardzo ci się przyda i posłuży w wielu zmaganiach, czy to boju, czy to przygodzie. Ruszaj, żwawo! - Fioletowy, nocny nietoperz postanowił trenować. Zaczął jednak od małej rozgrzewki, która pozwalała mu wymachiwać kończynami z bardzo dużą prędkością, a przede wszystkim błonami skrzydłowymi ssaka, które pozwalały na wykonanie tego podejścia. Na koniec wbijał się z uzyskanym pędem w wydmę, po czym zaliczał kolejną, przebijając się przez warstwy śniegu, potem piasku i tego najtrudniejszego do zdobycia - mokrego piasku. Dla po części ziemnego pokemona i to nie stanowiło problemu, bowiem był w swoim żywiole.
- Ostatni raz i spać. - Powiedział ziewając mężczyzna o włosach koloru zalegającego śniegu, po czym obejrzał ostatnią, udaną próbę towarzysza, po czym wycofał go i on sam też się wycofał w stronę domu.

  • nauka Szybkiego ataku (Quick Attack) #3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shi

avatar

Male Liczba postów : 372
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Wieczna Pustynia   Sro Sty 07, 2015 8:49 am

Gligar
~
Shi zaczął swój i jego pokemonów dzień już wczesnym rankiem, przychodząc w strefę Wiecznej Pustyni. Wszedł głębiej w piaskowe ostępy, by znaleźć się na strefie pustynnej, w której skały piaskowca imitują głazy, w które całkiem twardo można uderzyć i zniszczyć. O to chodziło trenerowi, bowiem Gligar, którego pokeball zaciskał już w ręku, miał lada chwila zacząć trenować. Był już pomysł na dzisiejsze zmagania, który zaraz miał zostać wyjawiony nietoperzowi. Brakowało tylko jego samego. Białowłosy za pomocą specjalnego guzika sprawił, że skorpion wyszedł uwolniwszy się z kuli. Podjął Oak:
- Jak się masz, Gligar? Dzisiaj odwiedziliśmy inną część pustyni, ale ty pewnie i ją znasz, w końcu spędziłeś tu wczesne lata, nim cię złapałem. Przypomina może trochę... No nie wiem... Ruiny piramid, może tak. Te stare piaskowce to lita skała piachu, która po silniejszym uderzeniu ukruszy się niczym tynk. Ty zaś musisz, podobnie jak z wydmami, uderzać w nie kolejno, szybko przemieszczając się z jednej na kolejną. Łapiesz? - Upewnił się Shi, czy aby na pewno jego podopieczny rozumie plan treningowy jaki usłyszał. Wkrótce pewność już była, bo Gligar rozpoczął rozgrzewkę, a Shi pokierował go do treningu właściwego, który po dłuższej chwili również się rozpoczął. Niedoszły Gliscor nabierał prędkości i uderzał w spróchniały piaskowiec, który rozsypywał się, ale na reakcję czasu nie było wiele, bowiem szybko niczym biorący udział w biciu rekordu świata na czas, przemieszczał się i uderzał w kolejny. Od niezmordowania do zmordowania powtarzał czynność, aż Shi uznał, że nie wypada z rana męczyć więcej swojego przyjaciela. Schował Gligara i poszedł.

  • nauka Szybkiego ataku (Quick Attack) #4
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shi

avatar

Male Liczba postów : 372
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Wieczna Pustynia   Czw Sty 08, 2015 10:21 am

Gligar
~
Na pustyni już nie było śniegu, acz sam piasek jeszcze zwilżony nadawał się do lepienia, hmm, skoro śnieżki, to w tym wypadku "piasków", którymi równie dobrze można było się rzucać, acz było to mniej czyste i kompletnie nie pasowało do "paladyńskiego" charakteru Gligara. Przynajmniej tak uważał Shi, który przyprowadził nietoperza na beżowy ocean wszechobecnego okruchu skalnego, nazywanego potocznie pustynią. Usiedli na ogrzanym przez poranne słońce piachu i zaczerpnęli gorącego powietrza. Shi od razu skojarzył:
- Wcześniej nie zauważyłem, ale to miejsce kojarzy mi się bardzo z Wioską Ukrytą w Piasku z pewnego anime, nie sądzisz Gligar? - Skojarzenie nie było bezpodstawne, bo rzeczywiście świat pokemonów oferował w swoim wnętrzu wiele subkultur, które wkrótce owocowały powstaniem naprawdę czegoś wyjątkowego. Po przejściu kilku metrów, otaczały ich budynki idealnie odwzorowane z Naruto. Białowłosy od razu sięgnął po laptopa, by pokazać swojemu skorpionowatemu nietoperzowi odcinek, w którym wioska ulega zniszczeniu, bowiem takie zadanie przypisał podopiecznemu. Następnie pokazał mu kilka szybkich gości z tego anime, w tym inne poki korzystające z Szybkiego Ataku, by miał jakąś motywację i chciał ich przewyższyć.
- Musisz skrupulatnie uderzać w te piaskowe budynki, przechodząc rytmicznie do nastepnego, podobnie jak z wydmami i innymi piaskowcami. Pamiętaj, że to tylko piach, a ty masz gruby pancerz. Użyj Utwardzenia i Szybkiego Ataku, który poznajesz. Naprzemiennie, to da ci przewagę w wytrzymałości i przedłuży twój trening, co zaś powinno zaowocować. - Zaczął i zakończył, wszystko odnośnie treningu zostało powiedziane i wydobyte z ust trenera. Gligar za pomocą Quick Attack'u niszczył sztuczne miasto Sunagakure, które w dziwnych okolicznościach zauważyli na pustyni. Po kilku godzinach zmagań, pokemon był już tak wolny, że jego Szybki Atak był niegodny ślimak, a przecież pokemony ślimaki także potrafią korzystać i z tego. W tym wypadku chodziło o ślimaka - zwierzę. Oak to zauważył, pochwalił fioletowego i pogratulował ciężkiego wyczynu zniszczenia niczym Deidara Wioski Ukrytej w Piasku. Obaj udali się wolno do domu.

  • nauka Szybkiego ataku (Quick Attack) #5
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Wieczna Pustynia   

Powrót do góry Go down
 

Wieczna Pustynia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
PokemonEternal :: Archiwum :: Archiwum :: Eternal vol 2.0 :: Eteria-