IndeksCalendarFAQUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Wieczna Pustynia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość
Sin Cara
Admin
avatar

Male Liczba postów : 1389
Wiek : 24

PisanieTemat: Wieczna Pustynia   Nie Lis 02, 2014 9:53 am


Tutaj można trenować pokemony typu
ziemnego, kamiennego i walczącego.

----------------------------------------------------

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Geralt

avatar

Male Liczba postów : 296

PisanieTemat: Re: Wieczna Pustynia   Nie Lis 23, 2014 12:08 pm

Geralt gdy skończył trenować z Squirtlem, wybrał się na Wieczną Pustynię. Kroczył mężnie przez całkowite pustkowie. Jedyne co go otaczało to piasek i utworzone przez niego wydmy. Gdy dotarł wreszcie to skupiska głazów, które niegdyś stanowiły szczyt jakiejś góry, zatrzymał się. Wypił trzy łyki wody z swego bukłaka i wypuścił z pokeballa swego nowego pokemona. Walczący i opasły stworek widząc trenera, zamyślił się na chwilę i rzucił się na niego. Geralt tylko wyprostował prawą rękę i położył ją na czole pokemona, zatrzymując go w miejscu.
-Ludzi się nie je, a mnie to już szczególnie, bo niektórzy twierdzą że jestem mutantem, tu częściowo mają rację, i że moje mięso jest trująco. Tego nie wiem, ale nie radzę ci sprawdzać. Jesteśmy tu byś nauczył się ataku zwanego życiowym rzutem. By wykonać ten atak, musisz poczekać aż przeciwnik cię zaatakuje, wtedy łapiesz go jedną ręką i powalasz na ziemię. Zrozumiane?
Pokemon lekko pokiwał głowę, ale nadal próbował ugryźć Geralta. Ten tylko pokręcił głową i odwołał go.

Makuhita
Życiowy Rzut
Trening 1
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Geralt

avatar

Male Liczba postów : 296

PisanieTemat: Re: Wieczna Pustynia   Czw Gru 11, 2014 8:10 pm

W nocy na bezkresnym pustkowiu Wiecznej Pustyni, na jednej z licznych wydm zatrzymała się wysoka, smukła postać. Wiatr niosący mikroskopijne drobinki piachu bombardował postać, powodując, że jej płaszcz unosił się nad wydmą jak proporzec kawalerii. Wiedźmin wypuścił z pokeballa małego, korpulentnego stworka, który natychmiast rzucił się na swego trenera. Ten wykonał zwinny unik i położył dłoń na głowie stworka, tak by Makuhita nie mógł się do niego zbliżyć.
-Odpuść sobie mały, bo i tak nie masz szans by mnie ugryźć. Lepiej poświęć swoją energię na naukę. Spróbuj złapać mnie za rękę i przerzucić nad sobą. Nic mi się nie stanie, bo piasek jest miękki.
Pokemon zmrużył oczka, złapał trenera za nadgarstek, odwrócił się do niego plecami i próbował szarpnąć, ale Geralt ani drgnął.
-Włóż więcej siły, bo tym atakiem powinieneś przerzucić nawet Snorlaxa, a mi brakuje wiele kilogramów do niego. No dawaj.
Makuhita próbował jeszcze parę razy, po czym coś mu znowu się przestawiło w głowie i uznał ,że skoro już trzyma Geralta za rękę, to może spróbuje go ugryźć. Wiedźmin natychmiast zareagował i wykonał pokazowy życiowy rzut Makuhitą.
-Tak to powinno wyglądać. Na dziś wystarczy.

Makuhita
Życiowy Rzut
Trening 2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wabik

avatar

Male Liczba postów : 695
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Wieczna Pustynia   Pią Gru 12, 2014 10:00 pm

Wabik spokojnie kroczył w kierunku Wiecznej Pustyni, a konkretnie zmierzał na miejsce zbiórki z ogłoszenia. Młodzieniec jako trener bardzo chciał zdobyć kolejnego towarzysza do swojej skromnej drużyny, która składała się z niego oraz Froakiego. Chłopak był szczęśliwy, że wybrał takiego startera. Po krótkim czasie ich relacje stały się bardzo silne. Szaman zatrzymał się dopiero na miejscu opisanym w ogłoszeniu. Rozejrzał się po okolicy, a następnie sprawdził stan swojego ekwipunku oraz czy zabrał puste PokeBalle.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
RicoChet

avatar

Male Liczba postów : 295
Wiek : 24

PisanieTemat: Re: Wieczna Pustynia   Pią Gru 12, 2014 10:02 pm

Późną godzina przybywam na polowanko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Castiel

avatar

Male Liczba postów : 715
Wiek : 27

PisanieTemat: Re: Wieczna Pustynia   Pią Gru 12, 2014 10:03 pm

Po długim okresie nie uczestniczenia w tajemniczych wyprawach po pokemona, ponownie przejrzałem ogłoszenie na mieście. Zaintrygowało mnie to jedno, wspominające o zaginionych ludziach. Może to być spowodowane tym, że na pustynię nie można się wybierać od tak sobie bez przygotowania. Chyba, że potrafi się z niczego wytworzyć wodę i posiłek. Spokojnie kroczyłem po piaszczystych pagórkach tej pustyni. Zdecydowanie fascynowała mnie cała ta otoczka, która tutaj się rozpościerała. A noc w takim miejscu będzie na pewno przyjemnie chłodna. Dlatego nie zamierzam się stąd ruszać tylko wyczekać jakieś wskazówki gdzie mam się wybrać ku przygodzie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shi

avatar

Male Liczba postów : 372
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Wieczna Pustynia   Pią Gru 12, 2014 10:04 pm

Shi zainteresowany dzisiejszym ogłoszeniem przybył w piaski Wiecznej Pustyni. Nie miał okazji jeszcze targać się na te rejony, acz gdy taka nadarzyła się właśnie dziś, zrobił to późnym wieczorem, wręcz w nocy. Słyszał, że o tej porze na zwykle gorących za dnia pustyniach potrafi być naprawdę zimno. Strój nie odgrywał większego znaczenia, bowiem jak za dużo słońca, to i tak trzeba okryć swoje ciało przed nadmiernym promieniem, zaś gdy zimno, zabezpieczyć przed ów mrozem swoje ciało. Uniwersalny płaszcz w jasnych barwach noszony przez trenera nadawał się na te okoliczności wręcz idealnie. Białowłosy kroczył spokojnie, wypatrując na nocnym niebie gwiazd. Co jakiś czas zerkał czy aby nie pojawia się jakieś światło na horyzoncie, które uświadomi go, że nie jest tu sam, a co ważniejsza pojawią się organizatorzy polowania, na który się stawił. Pewnie i ujrzy też chętnych do tego innych trenerów. Okazja złapania pokemona, którego udało mu się rozpoznać już po zaciemnionym konturze, to nie lada okazja, myślał Shi:
- Gligar, Gligar... Obraz nocnych gwiazd maluje mi twój kontur. To dobry omen. Gdybym był astrologiem pewnie odniósłbym się do jednego z prawdziwych i udokumentowanych gwiazdozbiorów Raka czy Skorpiona, nieważne... To daje wiele wspomnień z mojego pierwszego polowania. - Trener wspominał myślami, zapadając w niekrótką zadumę. Pierwotnie miał wybrać się bowiem na lodowe ostaje, by w tych warunkach, których zawsze chciał spróbować i go do nich, co by nie mówić, po prostu ciągnęło, jednakże jak się okazało sentyment wziął górę i wylądował na pustyni. Kto znał dogłębniej jego historię, ten wiedział, że w przypadku dwóch wywieszonych ogłoszeń, wybór w jego przypadku musiał paść na to miejsce. W każdym bądź razie, Shi stawił się na polowaniu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jazon

avatar

Male Liczba postów : 354
Wiek : 19

PisanieTemat: Re: Wieczna Pustynia   Pią Gru 12, 2014 10:04 pm

Tego piątkowego wieczoru odbyć się miało kolejne polowanie, tym razem na Wiecznej Pustyni. Jazon oczywiście nie chciał zmarnować okazji na powiększenie swojej jednoosobowej drużyny, więc zjawił się na miejscu zbiórki. Kiedy rozejrzał się, to jeszcze prawie nikogo nie było, gdzieniegdzie co najwyżej pojedynczy trener stał i przygotowywał się mentalnie do wyprawy. Jazon zerknął do plecaka, czy wszystko co potrzebne zabrał ze sobą, tj. krew, wodę, koc i parę innych [Samciu ma znowu problemy gastralne po ciastkach Axela]ół.Czekając na rozpoczęcie złożył na uszy słuchawki i puścił losową piosenkę, by zajęła jego myśli.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Acinoma

avatar

Liczba postów : 330

PisanieTemat: Re: Wieczna Pustynia   Pią Gru 12, 2014 10:13 pm

A ja po prostu przybywam na polowanie, bez zbędnej gadaniny ~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aureliusz



Male Liczba postów : 217
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Wieczna Pustynia   Pią Gru 12, 2014 10:37 pm

Plotki zazwyczaj ściągają ludzi, którzy chcą sprawdzić czy są one prawdą. Tacy osobnicy, łowcy przygód, dają z siebie wszystko by wydobyć te prawdę! Plotki też ściągają debili... Oni za to chcą sie na takiej plotce zarobić... Do takich ludzi należeli debile, którzy postanowili zrobić pierwszy festiwal Pustynnych Umrzyków. Niby ku ich pamięci... Już po chwili widzieliście setki tysięcy ludzi, potem scenę oświetloną tak, że pewnie widać ją było z kosmosu. Co ciekawe w samym środku tego zgiełku był wielki krater, osłonięty barierką. Miejscowi nazywali go Wrotami Piekieł, a grupa aktualnie grająca na scenie chyba podchwyciła ten nazwę i grała pewien stary kawałek pewnego zespołu. Scena, widownia, dziura, kramik z badziewiem koncertowym i żarciem(12 zł za rozwodnione piwo!), otwarta pustynia. Droga wolna, ja wam nic bronił nie będę.

brak kolejki, macie 15 minut.

https://www.youtube.com/watch?v=zxYANkoOWsE
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Castiel

avatar

Male Liczba postów : 715
Wiek : 27

PisanieTemat: Re: Wieczna Pustynia   Pią Gru 12, 2014 10:41 pm

Gdy tylko usłyszałem pierwsze dźwięki muzyki, wiedziałem że trafiłem w dobre miejsce. Zdecydowanie odpowiadają mi takie klimaty. Mimo, że na co dzień jestem spokojnym człowiekiem - to w nocy potrafię zamienić się w bestię. A tego mało kto doświadczył. Postanowiłem się poddać całkowicie muzyce i na sam początek ruszyć w tłum, aby trochę z nimi zabalować. Nawet nie zamierzam się delektować ich wspaniałym trunkiem. W końcu oni są zalani, to pewnie coś upuszczą. A ja wtedy jak ten Super Zbieracz z Lublina odnajdę interesujące fanty i się wzbogacę.

----------------------------------------------------

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wabik

avatar

Male Liczba postów : 695
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Wieczna Pustynia   Pią Gru 12, 2014 10:45 pm

Chłopak rozejrzał się uważnie. Jego dobry wzrok wyłapał kilka trenerów zainteresowanych dokładnie tym samym co on, a mianowicie zdobyciem nowego podopiecznego do drużyny. Po kilku polowaniach takie osoby można było z łatwością poznać. Szaman postarał się szybko ocenić sytuację i doszedł do wniosku, że tłum ludzi oraz głośna muzyka może mu utrudnić poszukiwanie pokemona z ogłoszenia. Wabik ruszył przed siebie, nagle jego wzrok przykuła tabliczka z informacją o cenie piwa. Złapał się za głowę, a następnię ruszył na dalsze poszukiwania. Cały czas się rozglądał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jazon

avatar

Male Liczba postów : 354
Wiek : 19

PisanieTemat: Re: Wieczna Pustynia   Pią Gru 12, 2014 10:46 pm

- Szwedzki stół.
Jazon uśmiechnął się do siebie obserwując ludzi na festiwalu. Uznał ich za świetny pokarm, pijani, niczego nie świadomi, a jako, że ostatnio jego "apetyt" wzrastał, tak więc się ucieszył. Postanowił udać się gdzieś na obrzeża festiwalu wyszukując pojedynczych ludzi, od których mógłby wyciągnąć informacje ... oczywiście w sposób mało humanitarny. Postanowił skorzystać ze swoich wampirzych mocy by wydobyć z ludzi informacje na temat pokemona, od co niektórych zabrać jakieś grosze, a gdyby znalazł się w ciemnym zaułku, to nawet nakarmić się nieszczęśnikiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shi

avatar

Male Liczba postów : 372
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Wieczna Pustynia   Pią Gru 12, 2014 10:48 pm

- Miejsca jest co nie mało, nic dziwnego, ale, żeby tak na pustyni? Koncert? - Pochodzący z Kanto trener był zdumiony, że ludzie z Eterii i jak przypuszczał, nie tylko, są zdolni do zorganizowania tak idiotycznych harców. Widział podobne zdarzenia w większych aglomeracjach, jak na przykład zbudowanie ogromnego lotniska na pustyni, co uważał za nienaturalne, ale któż odważył się wzniecać ten rodzaj muzyki dla zmarłych. Lubił koncerty, ale nienawidził tych, na które pójścia nie zaplanował. Muzyka co prawda była niezła, nieraz zdarzało mu się słuchać Metallic'i, acz nastrój jaki dzisiaj miał i cel jego męczącej podróży w te rejony był kompletnie odmienny. Wiedział, że zostając tu i się bawiąc może znajdzie coś dla siebie, jednakże cena jedynego dostępnego napoju od razu go odrzuciła.
- Zdzierstwo. - Powiedział krótko, nie na głos, bo kto wie do czego jest zdolny pijany i dobrze bawiący się tłum ludzi. Natychmiast zainteresował go krater, który rzekomo osłaniała barierka. Spod płaszcza wyciągnął łańcuch i przewiązał go przez tułów, aby wyglądać na, powiedzmy, metalowca. Stąpając ciężko, przebijając się przez tłum, doszedł do krateru, po czym od razu zerknął do środka w nadziei, że dojrzy coś interesującego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
RicoChet

avatar

Male Liczba postów : 295
Wiek : 24

PisanieTemat: Re: Wieczna Pustynia   Pią Gru 12, 2014 10:48 pm

Poszukując poka z ogłoszenia, rozglądałem się po okolicy. Zauważyłem kram z różnymi rzeczami. Poszedłem tam poudawać, że mnie stać, i zacząłem wypytywać ludzi, czy nie widzieli w okolicy latającego poka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Acinoma

avatar

Liczba postów : 330

PisanieTemat: Re: Wieczna Pustynia   Pią Gru 12, 2014 10:49 pm

Otwarta przestrzeń pustynna kusiła... Nie jestem fanką przebywania wśród tłumów. Szczególnie tłumów idiotów. Ale cóż, czasami trzeba się przemóc dla celów wyższych... Na razie decyzja samotnej podróży przez pustynię jest nieco zbyt nierozważna. Mogę być kolejną ''zaginioną'' osobą, a tego wolałabym uniknąć...
Podchodzę do tajemniczego krateru i zaczepiam pierwszą lepszą sensownie wyglądającą osobę.
-Właściwie co to jest? Wrota Piekieł? Kto wymyślił tę idiotyczną nazwę?- Pytam zaciekawiona, zaglądając do środka dziury.
Przy okazji rozglądam się nieco dookoła, próbując sobie wszystko zaplanować. Może wydarzy się coś ciekawego. To jeszcze nie czas na spontaniczne decyzje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aureliusz



Male Liczba postów : 217
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Wieczna Pustynia   Pią Gru 12, 2014 11:13 pm

Castiel:

Bawiłeś się świetnie, znowu poczułeś się jakbyś miał 15 lat i był na swoim pierwszym festiwalu w YaroCinYe. W międzyczasie na scenie zawitał inny zespół i zaczął grać trochę inna muzykę, ale dalej ostro. W ten coś zamajaczyło w powietrzu i po chwili przykryła Cię... Damska koszulka. Chwilę później ktoś obok Ciebie oberwał stanikiem, a potem przez chwilę nie mogłeś oderwać wzroku od dwóch obiektów, od Tych wielkich i pełnych... Oczu tej niewiasty. A potem skapowałeś, że ktoś Ci popierdzielił Twój pas trenerski. Straciłeś pokedex, kasę i co najgorsze pokemony...

https://www.youtube.com/watch?v=JCT5uTdPRgs

Wabik:

Po chwili przestało być dla Ciebie ważne jak bardzo zedrą z Ciebie za choćby szklankę wody i trafiłeś na stoiska. Po jednej stronie były płyty, koszulki, włosy łonowe najlepszych gitarzystów festiwalu, gitary, kostki, a po drugiej tłuste żarcie, piwo i automaty z napojami. No i tablica z planem festiwalu i drobnymi ogłoszeniami.

Jazon:

Wiesz co? Masz pecha. PEŁNO GOTÓW, PEŁNO KRZYŻY, PEŁNO SREBRA... W tłumie co krok ktoś dotykał Cię jakąś bransoletką, łańcuchem. Ogółem przerypane i chyba powinieneś stamtąd wiać, ale tłum pchał Cię w pogo.

Shi:

Krater był na pewno głęboki, wyryty w litej skale. Ta część pustyni była osłonięta od piaszczystej części więc nic nie mogło go zasypać... Ot, postrzępiona dziura prowadząca w głąb ziemi. Wiedziałeś tylko jedno: nie postała naturalnie! Krawędzie choć postrzępione przez czas były dość równe, a ścianki wydawały się być gwintowane jak lufa. No i spostrzegłeś, że jakieś 10 metrów niżej drabinka jakby wyrasta ze skały. Problemem był tylko dystans dzielący Cię od niej.

Rico:

Kramik, kramikiem drogie dziecko, ale mało kto wiedział tutaj o jakimkolwiek pokemonie. Ot bazarek, opis trochę wyżej jest w odpisie Wabika.

Acinoma:

Miałaś pecha albo szczęście ale trafiłaś na jakiegoś rasta... Wygadanego rasta. Po chwili komplementów i próbie uszczypnięcia Cię w tyłek koleś zaczął gadac na temat, który Cię interesował:
- No bo wiesz mała... Jakieś pięćdziesiąt lat temu kilku górników dało się ponieść. Ot, nasłuchali się jakichś bredni o miłości, ziole i wolności. Ok, akurat do zioła i miłości nic nie mam, ale ta wolność w ich wykonaniu to było przegięcie. Zaczęli hodować zioło na deal, w podziemiach niedaleko, ale raz przegięli z eksperymentami i wyszło im wyjątkowo mocne. Po zajaraniu wpadli na posrany pomysł: dokopią się do piekła i wpierdolą Szatanowi, czaisz? Zebrali swoje górnicze pokemony i najarani w trzy dupy zaczęli robotę... Nikt ich potem nie widział. Było parę ekspedycji na dół, ale żadna nie dała zejść rady głębiej niż na dwa kilosy. Metan się ulatnia... Wszystko może jebnąć w każdej chwili, a Ci niedomyci hipisi, którzy czekają na jakiś psychodeliczny zespół ciskają co jakiś czas race w dół. Debile...

15 minut/ brak kolejki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
RicoChet

avatar

Male Liczba postów : 295
Wiek : 24

PisanieTemat: Re: Wieczna Pustynia   Pią Gru 12, 2014 11:18 pm

Skoro nie dostałem odpowiedzi od nikogo z okolicznych ludzi, musiałem poszukać poka na własną rękę. Postanowiłem przyjrzeć się ogłoszeniom na tablicy i planie dzisiejszej imprezy. Może znajdę tam użyteczne informacje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Castiel

avatar

Male Liczba postów : 715
Wiek : 27

PisanieTemat: Re: Wieczna Pustynia   Pią Gru 12, 2014 11:19 pm

W końcu jak jest zabawa to jest i ryzyko. Niestety nie sądziłem, że aż takie ryzyko spotka mnie samego. Nie było mi to na rękę. Jednak oczy tej niewiasty były zdecydowanie interesującym elementem całej układanki. Jeszcze chwilę zabsorbowałem się tym widokiem. Niestety muszę ruszać dalej, aby nie wyjść stąd jak ci inni. W końcu nie taki był cel mojej zabawy w tym miejscu. Gustownie się pożegnałem i zniknąłem w tłumie. Starałem się odnaleźć moje przedmioty. Przecież nie będę się bawić bez moim towarzyszy. Z nimi zawsze jest bardziej ciekawie niż samemu w tłumie nie znanych mi ludzi.

----------------------------------------------------

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jazon

avatar

Male Liczba postów : 354
Wiek : 19

PisanieTemat: Re: Wieczna Pustynia   Pią Gru 12, 2014 11:20 pm

(Chciałem tylko zwrócić uwagę, iż wampir wykreowany przez ze mnie ma cechy z TVD, o czym wspominałem już wiele razy wcześniej, i tam jedyną rzeczą działającą na wampiry jest werbena Razz Po za tym pisałem, że idę na obrzeża całej imprezy, gdzie prawie nie ma ludzi, więc skąd pogo?)
Jazona kompletnie nie ruszało srebro, krzyże, czy też łańcuchy. Wyszedł sobie stamtąd jak gdyby nigdy nic i dalej kierował się na obrzeża festiwalu w poszukiwaniu informacji, zarobku, pokemonów, ale także i pokarmu. Młody Harutori uznał, że nie warto opuszczać terenu festiwalu, bo skoro ogłoszenie zostało napisane na te miejsce, to zapewne pokemon prędzej czy później sam się ujawni, ale po co czekać, skoro można trochę poszperać w ludzkich umysłach wampirzą hipnozą. Przechodząc Jazon zauważył cenę piwa.
- Zdzierstwo.
Podszedł do sprzedawcy, rozejrzał się dookoła, i kiedy nikt nie patrzył jednym ruchem wampirzej siły skręcił facetowi kark i ruszył dalej w KIERUNKU OBRZEŻY.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wabik

avatar

Male Liczba postów : 695
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Wieczna Pustynia   Pią Gru 12, 2014 11:21 pm

Chłopak rozglądał się cały czas. Ceny zwalały go z nóg. Widocznie właściciele stoisk chcieli zarobić na widocznie podchmielonych umysłach ludzi przebywających na koncercie. Nagle Wabik spostrzegł tablice z ogłoszeniami. Udał się w jej kierunku. Możliwe, że tam jest szansa na znalezienie interesującej go informacji o zaistniałej sytuacji. Szukał informacji o genezie festiwalu oraz poszczególnych punktach programu. Nie mógł pozwolić, by coś umknęło jego uwadze. W głębi duszy miał nadzieję, że na tym koncercie zagrają jakieś kawałki Reggae.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shi

avatar

Male Liczba postów : 372
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Wieczna Pustynia   Pią Gru 12, 2014 11:25 pm

Mężczyzna był zadowolony z podjętej decyzji, zawsze rządny przygody trener dążył do dotarcia do sedna sprawy. Od razu przypomniał sobie treść ogłoszenia i skojarzył fakty z ujrzanym "nienaturalnym" kraterem:
- Widocznie ktoś prowadzi tu jakiś rodzaj prac. Jeśli tak, to na pewno to człowiek, Bo nie sądzę, że pokemon potrafiłby wygrawerować w litej skale tak ogromną "jaskinię". Być może więc ludzka istota jest sprawcą całego tego zamieszania z ginącymi ludźmi. Moim obowiązkiem jest to sprawdzić, poza tym jeśli dopisze szczęście, może uda mi się choć zobaczyć Gligar'a na kilka chwil i nostalgicznie wspomnieć. - Pewny w swym działaniu trener, przeskoczył przez barierkę zagradzającą mu drogę do krateru i ruszył na jego skraj. Tam postanowił wykorzystać posiadane przez siebie fanty. Wyciągnął linę zakończoną hakiem, zdjął łańcuch i połączył ze sobą te swego rodzaju sznury z odmiennych materiałów wykonane. Konstrukcja złączonych ze sobą liny i łańcuchem, zakończona hakiem, miała mniej więcej dwadzieścia metrów, tyle ile potrzeba było do dostania się do drabiny, zaś pozostałe metry przeciągnął kilka razy przez barierkę, którą wcześniej przeskoczył. Oczywiści drugi koniec, z hakiem, zaczepił o skraj drabinki w wyrytym tunelu. Sprawdził wytrzymałość wiązania i zsunął się po lino-łańcuchu, aby następnie zejść drabinie wgłąb krateru. Na razie nie wiedział czy jest w środku ciemno, czy nie, bo musiał skupić się na rozważnym stawianiu kroków w dół po przylegających do skały schodach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Acinoma

avatar

Liczba postów : 330

PisanieTemat: Re: Wieczna Pustynia   Pią Gru 12, 2014 11:29 pm

Wchodzenie w dół może nie było najlepszym pomysłem... Szczególnie, jeśli ktoś miał cisnąć we mnie racą. Bardzo lubię moje włosy. Za to nie przepadam za swądem spalenizny ;-;
-Dzięki. A wiesz coś może na temat tych ludzi, którym zawdzięczamy tę całą imprezę? Ci zaginieni?- Zapytałam słodkim tonem, widząc, że koleś jest nieźle doinformowany. W dodatku zawsze to jakaś rozrywka.
-Zamierzałam wybrać się na spacer po pustyni, ale nie chciałabym podzielić ich losu.- Wytłumaczyłam, nadal zastanawiając się nad tą opcją.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aureliusz



Male Liczba postów : 217
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Wieczna Pustynia   Pią Gru 12, 2014 11:41 pm

Rico i Wabik:

Tablica mówiła tylko tyle, że to był trzeci dzień festiwalu i można było się było spodziewać na scenie samych metalowych i hard rockowych kapeli raczej. Poza tym wiele reklam i jedno małe ogłoszenie! Właściciel obwoźnej smarzalni miał problem ze szkodnikiem, który podpieprzał mu frytki, olej, przyprawy...

Cas:

Było źle... Tłum zalewał Cię z każdej strony. To co przed chwilą tak Ci się podobało, teraz uniemożliwiało zrobienie czegokolwiek! W pewnym momencie ujrzałeś jednak Tailow! Ktoś chyba wypuścił pokemona, i teraz się z nim siłował... Po prostu zarzucił jej pętlę na nogę i starał się nie dać uciec, chciał ją trafić laserem pokebolla i zapoczątkować powrót do niego. 10 metrów i tłum, dasz radę?

Jazon:

Nie powiedziałem, że coś Ci zrobili Razz Poza tym to obrzeża... I przez Twój wygląd wciągnął Cię tłum. Dlatego pogo. Nie masz szans się stamtąd wyrwać w normalny sposób.

Shi:

Plan się powiódł i już po chwili byłeś na drabince i spokojnie schodziłeś w dół. Masz szansę się jeszcze poddać...

Aci:

- Zasadniczo to zaczęli ginąć ludzie wtedy kiedy pojawił się tutaj pewien gang. Goście zostali przez kogoś wynajęci bo normalnie nikt nie pcha się z Harleyami na litą skałę... Tutaj chodzi o dużą kasę pewnie, nie mieszaj się w to mała.
Twój informator po tych słowach znikł gdzieś w tłumie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
RicoChet

avatar

Male Liczba postów : 295
Wiek : 24

PisanieTemat: Re: Wieczna Pustynia   Pią Gru 12, 2014 11:45 pm

Zgodnie z informacjami zawartymi na tablicy, postanowiłem odwiedzić smażalnię. Był te mną pewien gość, który też towarzyszył w dzisiejszym polowaniu.
-może trochę późno, ale ... cześć, jestem Rico. Pewnie też chcesz iśc do tej smażalni?
Po przywitaniu się z gościem, idę do smażalni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Wieczna Pustynia   

Powrót do góry Go down
 

Wieczna Pustynia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 5Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
PokemonEternal :: Archiwum :: Archiwum :: Eternal vol 2.0 :: Eteria-