IndeksCalendarFAQUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Bazaltowe Pola

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next
AutorWiadomość
Falco

avatar

Liczba postów : 5

PisanieTemat: Re: Bazaltowe Pola   Czw Sty 15, 2015 7:17 pm

-Och. Bazalt.
Charmander powoli pokiwał głową i stuknął nogą w twardą powierzchnię, ciągnącą się aż po horyzont.
- No dobrze, czas ruszać do pracy. Dzisiaj zaczniemy trening Zasłony Dymnej.
Ognisty stworek pokiwał główką... raz jeszcze.
- Nie jest to bardzo trudny do opanowania atak... - cichy pisk dał znać trenerowi o tym, że pokemon ma jednak inne zdanie - ...ale musisz wytrenować go na tyle dobrze, by używać go bez zastanowienia. Odruchowo. Instynktownie.
Falco zdjął plecak i wyjął z niego parę skrawków papieru. Zwinął je w kulkę i od niechcenia zaczął jednym podrzucać do góry.
- Zasłona Dymna to atak pokrewny Żarowi, który już znasz. W każdym ognistym pokemonie jest płomień, który może zostać ukierunkowany w takiej postaci, jakiej chce tego ów pokemon.
Pokemon śledził wzrokiem opadającą i wędrującą do góry bezustannie kulkę papieru.
- Żar, potraktowany odpowiednio przez wnętrze gardła, zostanie zduszony jeszcze w środku, dzięki czemu powstanie spora ilość dymu. Jednak żeby zapobiec dostaniu się go do płuc, trzeba na początek potrenować celność Żaru. Kiedy płomienie będą leciały tam gdzie chcesz i nie będą rozpraszały się bez pożytku w ustach, ryzyko że kiedyś dym buchnie za wcześnie będzie zerowe.
Falco podrzucił kulkę papieru najwyżej jak potrafił. Na szczęście, nie było wiatru, przez co poleciała na przyzwoitą wysokość, jak parę innych za nią.
- Spróbuj w nie trafić, mały.
Charmander otworzył pyszczek i już po chwili wylatywały z niego gorące ogniki. Jak można się było tego spodziewać po tak niewielkim pokemonie, wiele z nich nie trafiło w cel, parę odleciało na bok, jedna wypaliła dziurę w nogawce trenerowi, część uderzyła w bazaltową powierzchnię, jednak wiele z nich poleciało w górę, goniąc papierowe kulki, które pod wpływem ciepłego powietrza leciały jeszcze wyżej.
W efekcie jednak, tylko jedna z nich zamieniła się w popiół. Reszta spadła dookoła czerwonej jaszczurki.
Falco pozbierał kawałki papieru, kiwnął z aprobatą głową i powiedział:
- Mamy cały dzień na trening, spokojnie.
Po chwili kolejne ogniki goniły papierowe pociski.

Trening Zasłony Dymnej (1)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shi

avatar

Male Liczba postów : 372
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Bazaltowe Pola   Czw Sty 15, 2015 10:26 pm

Charmeleon
~
Shi wybrał się w podróż do Bazaltowych Pól. Na dworze nie panował mróz, a klimat ów miejsca, nawet o niekorzystnej porze roku był umiarkowany. Stwarzało to bardzo dogodne warunki do trenowania ognistego jaszczura, jakiego posiadał mężczyzna. Charmeleon poczuł się pewnie i zachęcił trenera, by udali się specjalnym tunelem do wnętrza wulkanu, a przynajmniej jaskiniowego piętra, gdzie będzie dostęp do bazaltowych ścian czy tych węglowych, w które gad wgryzałby się swobodnie. Białowłosy wyraził aprobatę, toteż ruszyli natychmiast. W drodze, Oak pozwolił sobie na przekazanie kilku prostych zdań, które będą miały na celu przedstawić drugiemu stadium gatunku Charizardów pokemonowi zadania na dziś:
- Nie będzie to nic trudnego. Wiesz dobrze, że Ognisty Kieł to siła w zwarciu, a niekiedy kluczowa broń. Kontynuuj wgryzanie się w coraz twardsze powierzchnie jakie oferuje kraina Bazaltu, dzięki temu nie zapomnisz o możliwości poparzenia oponenta, bowiem by przegryźć twardszą skałę, musisz zwiększyć też temperaturę ognia otaczającego twój kieł. - Ognisty pokemon już w drodze do wulkanu, który nie stanowił dla obojga zagrożenia, ale dostarczał potrzebnych surowców, rozgrzewał się i bawił ogniem wystrzeliwanym z pyska, by rozgrzać wnętrze paszczy. Na miejscu atakował Kłem Ognia wielokrotnie. Większe, mniejsze, średnie czy twardsze i miękkie skały, wszystkie koloru czarnego w poświacie czerwonawej magmy płynącej gdzieś pod ziemią. Shi uznawszy, że starczy, zakończył trening pochwałą i posiłkiem dietetyczno-zdrowym, uzupełniającym ważne pierwiastki, mając na uwadze świadomość charakteru towarzysza.

  • nauka Kła ognia (Fire Fang) #4
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dziomek

avatar

Male Liczba postów : 1850
Wiek : 96

PisanieTemat: Re: Bazaltowe Pola   Pią Sty 16, 2015 3:12 pm

Nadeszła pora na kolejną wizytę w miejscu zwanym Bazaltowymi Polami. Miejsce to jak zwykle wydawało się bardzo puste. Mimo że jest dosyć atrakcyjnym miejscem treningowy, aktualnie byłem na nim sam z swym Charmaleonem. Przeskakiwaliśmy po nierównej nawierzchni, aż wreszcie dotarliśmy do lekkiego wzniesienia.
-No Szumrak, czas wziąć się za robotę. Jesteś silnym pokemonem i masz już na koncie parę walk. Jak na razie zaliczyłeś remis, porażkę i zwycięstwo. Szkoda tylko że jeszcze nie miałeś okazji zawalczyć z roślinnymi stworami, ale niebawem to naprawimy. A teraz zabierajmy się za trening.

Pokemon niezbyt był zadowolony groźbą walki z roślinnym stworem, ale nie miał zbyt wiele czasu aby się nad tym roztrząsać, gdyż musiał uczyć się Miotacza Płomieni. Wyjąłem z plecaka kilka balonów i nadmuchałem je. Gdy Szumrak był już gotowy, rzucałem w niego nadmuchanym balonem, a ten miał szybko zareagować i zniszczyć go za pomocą miotacza. Pokemon kilka balonów zniszczył, ale używał do tego malutkich płomieni, które nie umywały się do takiego miotacza płomieni, który wykonywał niegdyś mój Magmortar.
Po treningu standardowo podziękowałem pokemonowi za trening, pogratulowałem postępów i nakarmiłem smakołykami.






Charmaleon
Miotacz Płomieni (Flamethrower) 5
Próba zmiany charakteru 15

----------------------------------------------------

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shi

avatar

Male Liczba postów : 372
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Bazaltowe Pola   Pią Sty 16, 2015 6:16 pm

Charmeleon
~
Białowłosy znalazłszy się na terenach Bazaltu, doszedł do wniosku, że nie trzeba wcale głęboko wchodzić w tę lokację, a wymieszane zimowe ostoje Eterii z granicą Pól Bazaltu, które były pozostałością po eksplozji już nieczynnego wulkanu, który odwiedzili dzień lub dwa temu, są dobrym miejscem na trening. Charmeleon był skory przyjąć założenia trenera, a nawet ucieszyć się, że wylądowali na bazaltowo-trawiastej polance, dostarczającej i północne chłody, i miejscowe fale gorąca. Ognisty jaszczur był już wypuszczony i wyginał swoje wyrośnięte, porównawszy z poprzednim stadium, ciało. Tymczasem Shi miał mu do przekazania istotne szczegóły oraz formułki odnośnie wykonania Ognistego Kła jak należy:
- Charmeleon, mistrzu. Zdaj się dzisiaj na swoją siłę zgryzu i ognia. Połączenie to stworzy idealną wersję ruchu, który właśnie poznajesz, rozumiesz. Kieł Ognia to siła zamknięta w ogniu, który znowuż sprawia, że twoje kły mogą czarować płomieniem, doraźnie parząc wrogiego ci oponenta. - Powiedział Oak, kierując wzrokiem pokemona na trawę, która mieszała się w sposób dziwny z ukształtowaniem zastygłej skały jaką był bazalt. Wreszcie można było zrozumieć o co chodzi:
- Wybacz, że tak to ujmę, ale pobawisz się w roślinożerne stworzenie, mój ty gadzie. Nie do końca, bo twoim zadaniem jest zwęglenie dużej części trawy do barwy granicznego podłoża w czerni. Wgryź się kłami w trawę, zapalając ją i spopielając niczym ogień świecy przemykającą obok niej ćmę. - Mężczyzna był pewien swego, a trening jaki przedstawiał się dla pokemona niełatwo, mimo niepozorności, wymagał fizyczności i niedogodnej pozycji schylenia. Charmeleon odpalił swoje kły, przemieszczając ogień w zrodzony w pysku właśnie na nie, po czym wgryzał się w trawę, zaciemniając kolejne obszary granicznej z tym miejscem trawy, by powiększyć rzekomo granicę Bazaltowych Pól. Shi mógł być zadowolony, bo wypompowany od ciągłego schylania się i zapalania oraz gaszenia ognia starter, wykonał kawał dobrej roboty. Pokrótce wyruszył na spoczynek, by przygotować się do polowania.

  • nauka Kła ognia (Fire Fang) #5
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shi

avatar

Male Liczba postów : 372
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Bazaltowe Pola   Sob Sty 17, 2015 1:41 pm

Charmeleon
~
Dzień dzisiejszy zwiastował też ognisty trening z Charmeleonem, który przez ostatnie dni sumiennie wypełniał obowiązki swojego opiekuna. Oak postanowił zabrać go dziś na wycieczkę, nie byle jaką, bo na terenie Bazaltowych Pól mieścił się wulkan, do którego nikt nie śmiał się zbliżać, nawet mimo faktu, iż był wygasły, jednakże tętniąca pod ziemią lawa geologicznie wystrzelić miała za lat tysiące.
- Czemu nie... Tylko zrzucę te łachy. - Była zima, acz tutaj ta zasada nie obowiązywała, Shi ściągnął ubrania i zarzucił je na głazie, który był płaski i rozgrzany, co sprawiało, że biały płaszcz po zostawieniu tutaj go na kilka godzin, zostanie wyprasowany podobnie jak za pomocą żelazka. Następnie wypuścił swojego startera, który poległ z nim na wczorajszym polowaniu, ale każda ich porażka, zwłaszcza, że Shi miał okazję się już zemścić na trening z Klinkiem, dawała im sił. Idąc w stronę wulkanu, pozwolił sobie na wyjaśnienia odnośnie zmagań:
- Charmeleon. Zabieram cię dziś na podróż wokół wylotu wulkanu. Jest tam bezpiecznie, a duża temperatura sprzyjająca ognistym pokemonom, pozwoli ci łatwiej nagrzać twoje kły i wyzwolić ogień, który skrywasz w tym niepozornym, jaszczurczym ciele. - Szli więc dalej, coraz wyżej, aż do kadzi wulkanicznej. Wnet Oak się zatrzymał i poinstruował raz jeszcze, choć młody smok wiedział mniej więcej co ma robić:
- Przyjacielu, zaproponuję ci coś ryzykownego, ale skutecznego. Twarda skorupa zalegająca jako korek do wulkanu, korek z bazaltu. To twój cel. Wgryź się w niego i niszczej pokrywę za pomocą Kła ognia. Działaj. - Zalecił i czekał, widząc ryzykującego nad równie usłanym bazaltowym zapychaczem wulkanu pokemona. Był dumny, że słucha go na swoich treningach i to właśnie głównie nim ewoluował. Wciąż rozpamiętywał jego, jako Charmandera, który stawia czoła potężnemu Aerodactylowi z innego wymiaru. Kieł ognia sprawiał, że bazalt skwierczał, choć w zasadzie nie powinien, będąc skałą, co dodawało animuszu całym zmaganiom. Niedoszłemu Charizardowi nic się nie stało, nic poza odczuwalnym zmęczeniem. Wnet Shi schował podopiecznego i ruszył ku ostatniemu treningowi na pustyni.

  • nauka Kła ognia (Fire Fang) #6
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Falco

avatar

Liczba postów : 5

PisanieTemat: Re: Bazaltowe Pola   Sob Sty 17, 2015 5:08 pm

Dzień był gorący i bezwietrzny, co było raczej dziwne na płaskiej jak stół powierzchni pół bazaltu. Ciężkie powietrze nie było poruszane nawet przez najmniejszy podmuch powietrza.
- Więc dzisiaj, Charmander, zajmiemy się doskonaleniem Zasłony Dymnej. Masz celne oko, to świetnie. Ale dym w owym ruchu nie wydobywa się z twojego gardła porcjami, jak ogniki podczas ataku Żaru, on ciągle jest rozsyłany, by jak najmocniej uprzykrzyć życie przeciwnikowi.
Pokemon zamachał ogonkiem. Falco wyjął z plecaka metalowy pręt i wbił go w szpary między blokami bazaltu.
- Na początek najlepiej jest w coś celować. A to na pewno się nie spali.
Po paru głębokich wdechach Charmander rozpoczął bombardowanie pręta seriami ogników. Jednak im szybciej wylatywały, tym bardziej jaszczurka się męczyła. Falco co jakiś czas robił przerwę, dając Charmanderowi parę smakołyków, które miały dodać mu sił potrzebnych podczas treningu. Udzielał mu także cennych wskazówek, w rodzaju "rozluźnij przeponę", "ogon niżej", "nie przez nos!" i tym podobne.
W końcu, z jaszczurki wydobywał się cienki, ale stały strumień płomieni, zbyt słaby by być Miotaczem Ognia - przy pręcie był już zaledwie paroma iskierkami - wystarczający jednak, by buchnąć dymem w oczy przeciwnika.

Zasłona Dymna (2)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dziomek

avatar

Male Liczba postów : 1850
Wiek : 96

PisanieTemat: Re: Bazaltowe Pola   Sob Sty 17, 2015 8:22 pm

Wieczorem wybrałem się na Bazaltowe Pola. Miejsce jak zwykle było puste, lecz na licznych kamieniach widoczne były ślady niedawnej bytności ludzi i pokemonów. Zatrzymałem się przy wysokich, ociosanych skałek i wypuściłem z pokeballa Szumraka. Stworek na moje polecenie wykonał krótką rozgrzewkę przy użyciu swych ognistych ataków. Gdy już pok był rozruszany, mogliśmy przejść do trenowania miotacza płomieni.
Wyjąłem z plecaka cztery balony przedstawiające Oddishe. Gdy je nadmuchiwałem, Charmaleon nieco się wzdrygnął, ale nie cofnął. Widocznie zrozumiał, że to nie jest prawdziwy pokemon.
-No Szumrak, zniszcz te balony. Przywiążę je do kamienia, a ty spróbuj je zniszczyć miotaczem płomieni.
Charmaleon spiął się i wyrzucił z siebie nikły promień, który nie dosięgnął do balona. Przy trzeciej próbie wreszcie trafił, za co otrzymał nagrodę. Rzuciłem mu parówkę drobiową, którą od razu pochłonął. Gdy Szumrakowi skończyły się balony, a mi parówki, podziękowałem mu za dobry trening i poszliśmy na długi spacer podczas którego opowiadałem mu o ogromnej przewadze pokemonów ognistych nad liściastymi.





Charmaleon
Miotacz Płomieni (Flamethrower) 6
Próba zmiany charakteru 16

----------------------------------------------------

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shi

avatar

Male Liczba postów : 372
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Bazaltowe Pola   Nie Sty 18, 2015 4:52 pm

Charmeleon
~
Shi uznał, że najlepszym rozwiązaniem na dziś będzie coś wytrzymałościowego, a przy tym łączącego zabawne z pożytecznym, w tym wypadku znaczące tyle, co trening poprzez rozrywkę i fizyczne sporty. Białowłosy znalazł bardzo wysoki klif na terenach bazaltowej pustyni, który z tejże czarnej jak smoła skały, unosił się na dobre kilkadziesiąt metrów wzwyż. Skała była płaska, toteż wymagała wspinaczki. Wypuścił Charmeleon'a, by ten ocenił czy pomysł ze wspinaczką jest dobry, choć nie znał metody, którą wybrał dla niego Shi. Wreszcie postanowił ją wyjawić, sięgając w międzyczasie po dostępne mu łańcuch i linę, którymi kolejno sporządził uprząż swojemu, ognistemu pokemonowi i sobie. Łańcuch był mocniejszy, więc przewiązał nim pokemona, jako, że metoda, którą wyjawił budziła kontrowersje:
- Będziemy wspinać się w obrębie Bazaltowych Pól po skalnych klifach, które oferuje tutejsza przyroda wedle powulkanicznych ukształtowań tychże wzniesień. Ja będę wspinał się normalnie, hakiem. Ty zaś... Jakby ci to powiedzieć, by nie zrazić... Zrobisz to zębami! Tak jest! Zrobisz to za pomocą kłów, rzecz jasna, by ten mogły się swobodnie wbijać w skałę, muszą być odpowiednio nagrzane. Pamiętaj, że stal, która znajduje się także w skale w postaci pierwiastków, jest podatna na ogień. Toteż, jaszczurczy przyjacielu, wcale nie będzie to takie trudne. Zakomunikuj mi, gdy się zmęczysz. W górę! - Wyjawił plan treningowy i polecenia z nim związane, po czym obaj chętnie, z dozą szaleństwa, przystąpili do wspinaczki na skały, na które przypuszczalnie jeszcze nikt z trenerów się nie zapuszczał. Charmeleon musiał odpowiednio kontrolować kły i stopniowo zalewać je coraz silniejszym i gorętszym ogniem, by zagnieżdżały się w stopach. Kieł ognia, jak zauważył Shi, można było wykorzystać niekonwencjonalnie, a przy okazji "dostroić" skuteczność tego ataku w walce. Zmęczeni, oddalili się.

  • nauka Kła ognia (Fire Fang) #7
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dziomek

avatar

Male Liczba postów : 1850
Wiek : 96

PisanieTemat: Re: Bazaltowe Pola   Pon Sty 19, 2015 4:03 pm

Tuż przed samym wieczorem, wyruszyłem na podróż po miejscach treningowych. Pierwszym przystankiem miały być Bazaltowe Pola. Gdy wreszcie zmęczony nierówną nawierzchnią dotarłem do celu, sięgnąłem do swej specjalnej kieszonki i wypuściłem Charmaleona.
-Cześć Szumrak, szybko zabierz się za rozgrzewkę, a ja przygotuję coś na dzisiejszy trening miotacza płomieni.
Pokemon zaczął na zmianę wykonywać Żar i Krąg Ognia, a ja wyjąłem z plecaka dużą gazetę, rozłożyłem ją na ziemi i zacząłem masową produkcję papierowych samolotów. Po kilku minutach miałem gotową eskadrę. Zawołałem Szumraka, a ten podszedł do mnie i z zdziwieniem przyglądał się mojemu dziełu.
-To są samolociki. Będę je rzucał w powietrze, a ty będziesz musiał w nie trafiać, zanim spadną na ziemię.
Wyjaśniłem smokowi, a ten zajął dogodną pozycję tuż obok mnie i czekał na pierwszy lot. Wprawiłem w ruch pierwszy samolot. Leciał dosyć wolno i równo, więc Szumrak szybko go ustrzelił i spopielił. Drugi samolot lekko zakręcił w lewo, i Charmaleon tylko osmolił mu skrzydło. Chciałem przeprowadzić kolejną próbę tym samolotem, lecz ten już się nie nadawał do lotu. Kolejny samolot był moim popisowym modelem. Po wypuszczeniu z dłoni, uniósł się niemal pionowo do góry i zatoczył beczkę. Płomień wystrzelony przez Szumraka tylko podniósł temperaturę pod skrzydłami, co wywołało kolejną beczkę. Szumrak ponownie strzelił, lecz samolot tym razem stopniowo zaczął opadać, a płomień przeleciał tuż nad nim. Trzeci strzał byłby zabójczy, ale samolot odbił w bok, dzięki czemu nie wpadł na silny płomień miotacza.
-Znalazłem fajne narzędzie treningowe, więc cię nim jeszcze pomęczę podczas kolejnych treningów.
Zapowiedziałem Charmeleonowi i zabraliśmy się za przygotowane w domu kanapki.Gdy tak sobie jedliśmy zacząłem tłumaczyć Szumrakowi, że w przypadku walki z roślinnymi pokemonami, podstawą jest celne atakowani, gdyż każdy płomień będzie przez nie odczuwany podwójnie, dlatego też nie powinien nigdy obawiać się roślinnych stworów.




Charmaleon
Miotacz Płomieni (Flamethrower) 7
Próba zmiany charakteru 17

----------------------------------------------------

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shi

avatar

Male Liczba postów : 372
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Bazaltowe Pola   Wto Sty 20, 2015 4:01 pm

Charmeleon
~
Po wczorajszej przerwie od treningu Fire Fang'a związanej bezpośrednio z udaniem się do Smoczej Doliny w celu poprawienia charakteru Charmeleon'a, dziś Shi wybrał się ponownie na tereny Bazaltowych Pól. Nie wymyślił nic nowego, więc kierował się podobnie jak uprzednio w stronę bazaltowego wzniesienia, gdzie miała miejsce ich wspinaczka. W torbie, którą nosił przy sobie odszukał szybko powiązane ze sobą uprzęże z prowizorycznych lin i łańcuchów, następnie zapiął się i zastanowił przykładając palec do czoła, tym samym drugą ręką sięgając po pokemona drzemiącego w kuli. Odruchowo wypuścił go, zaś sam dalej dumał wpatrując się we wzniesienie.
- Dobrze Charmeleon, pora i ciebie zapiąć. Trzymaj łańcuch, pomogę ci, a ty tymczasem gromadź w pysku ogień i przelewaj go na swoje kły. Wspinaczka tą metodą nie jest prosta, toteż musisz powtórzyć ją przynajmniej dzisiaj, na naszym drugim treningu w ten sposób. - Takie słowa usłyszał ognisty podopieczny od swojego mentora, po czym wkrótce był już gotów do wspinaczki. Zaczął białowłosy, który lada chwila znalazł się na skalnej półce, zaczepiony o skalne wyrostki. Jaszczur natomiast wgryzł się w skałę i w sposób niemiłosierny musiał zapiąć cały ciężar swojego ciała. Smocze kły były jednak bardzo twarde, a potęgowane wzmaganym przez gada ogniem, który pomyślnie dopływał do jego zaostrzonych zębów, wbicie się w bazaltową skałę nie zajmowało długo i było pomyślne.
- Ja wejdę na szczyt tego klifu, ty powtórz jeszcze wykonywanie Kła Ognia kilkukrotnie, po czym zeskocz. To może nie wulkan jak przedwczoraj, ale jest wysoko i ciężko. - Zakomunikował trener, również czerpiąc rozrywkę z ćwiczeń, natomiast w paszczy Charmeleona ogień buchał równo i pozostawał na kłach, które rozpalone jak lawa w pewnym momencie zaczęły kruszyć bazaltowy kruszec. Pokemon zeskoczył, Shi też i tak zakończyli na dziś.

  • nauka Kła ognia (Fire Fang) #8
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dziomek

avatar

Male Liczba postów : 1850
Wiek : 96

PisanieTemat: Re: Bazaltowe Pola   Wto Sty 20, 2015 5:59 pm

Tuż po obiedzie wybrałem się na miejsce treningowe zwane Bazaltowymi polami, aby podszlifować nieco umiejętności swego Charmeleona. Pokemon po wyjściu z pokeballa rozpoczął pracowitą rozgrzewkę, podczas której wykonywał wszystkie dwa znane mu ogniste ataki. W tym czasie ja zrobiłem kilka samolotów z papieru. Gdy obaj byliśmy już gotowi, zabraliśmy się za trening właściwy. Rzucałem z całej siły samoloty przed siebie, a stworek próbował je ustrzelić za pomocą płomienia, który miał wyglądać jak miotacz płomieni, ale jakoś nie chciał tak wyglądać. Gdy już pok ledwo puszczał z pyszczka nikły płomień, uznałem że jest to najwyższa pora na zakończenie treningu. By trochę jeszcze pomęczyć pokemona, zacząłem mu truć, że jako ognisty pok, powinien wstydzić się strachu przed roślinnymi stworkami.





Charmaleon
Miotacz Płomieni (Flamethrower) 8
Próba zmiany charakteru 18

----------------------------------------------------

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Raven

avatar

Liczba postów : 690

PisanieTemat: Re: Bazaltowe Pola   Wto Sty 20, 2015 10:00 pm

Tepig i Miotacz Płomieni 15
~Próba zmiany charakteru 19


Dziś znów wybrałem się nad Bazaltowe połacie pól. Długo nie trenowaliśmy, więc przyszła pora, najwyższa pora, by temu zaradzić. Było to najodpowiedniejsze miejsce na trenowanie ognistych pokemonów. Dlatego też od razu, gdy przybyłem na te tereny chwyciłem w dłoń pokeballa z moim ognistym starterem, Tepigiem. - Brand, wybieram Cię - takie oto słowa dobyte z mych ust rozpoczęły nasze dzisiejsze zmagania, już kolejne z silnym ognistym ruchem - Miotaczem Płomieni. - Witaj, dzisiaj przyszedł czas na kolejny nasz trening Tepig. Dlatego też nie możemy zwlekać tylko działać. W zasadzie już ruch ten jest przez Ciebie opanowany. Przynajmniej pewna jego część, jaką jest wydobycie z siebie wiązki płomienia i co za tym idzie stworzenie, wystrzelenie Miotacza Płomieni. Jednak. W tym wszystkim brakuje jednego bardzo ważnego elementu. A mianowicie dobrego oka, celności. Bez niej nie dasz rady zaatakować przeciwnika nawet uzyskując bardzo silny Miotacz. Tym będziemy się dziś zajmować jak i w kolejnych szkoleniach. Będzie to swoista kontynuacja tych ostatnich. Pozwól tylko, że przypomnę Ci jak wygląda poprawne użycie tej techniki - wyjaśniłem podopiecznemu po czym sięgnąłem po pokedex, by ukazać pożądaną ilustrację.




- Tak jak widzisz na obrazku. Ten Pignite, w którego Ty niebawem się mam nadzieję zmienisz wypuszcza ze swego noska Miotacz, uprzednio kumulując uprzednio moc ognia. Czyli tak jak i my się uczyliśmy. No więc dobrze, czas przejść do czynów. Treningi miały dotyczyć Twojej celności i tak będzie - przemówiłem do Branda kolejny już raz do Branda wyjmując z torby kilka kolorowych dysków do rzucania. - Tak więc ja będę wyrzucał owe dyski w górę, a Ty musisz je ustrzelić swym Miotaczem Płomieni. Wszytko jasne? No to działamy, powodzenia. Wyczuj odpowiedni moment do strzału.

No i tak po moim instruktarzu przeszliśmy do działań. Chwyciłem więc kolorowe kółka służące dziś do celów treningowych. - Brand przygotuj się, skumuluj w sobie energię - rzekłem znów do towarzysza. Posłuchawszy moich słów przystąpił do podanej przeze mnie czynności. Jego nosek od skumulowanej mocy rozżarzył się jasnym światłem. Brand był gotów wypuścić ze swoich nozdrzy Miotacz Płomieni. Wyrzuciłem więc dysk, który kręcąc się w górze miał być celem mego startera. Tepig wypuścił swój atak, wystrzeliwując go w domniemane położenie dysku. Jednak nie trafił. Powtórzyliśmy te czynności raz jeszcze. Kumulacja energii, wyrzucenie dysku, strzał... i znów pudło. I podobnie przy kolejnych próbach. W końcu widząc zmęczonego powtarzającymi się czynnościami treningowymi podopiecznego podszedłem do niego. - Hej... nie martw się mały, następnym razem Ci się uda. A jeżeli opanujesz ten ruch będziesz naprawdę silny. No dobrze. Na dzisiaj koniec. Odpocznij - miałem nadzieję pocieszyć speszonego niepowodzeniem podczas treningu pokemona... A po tym powróciłem go do Pokeballa, kończąc tym samym dzisiejsze zmagania z Miotaczem Płomieni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shi

avatar

Male Liczba postów : 372
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Bazaltowe Pola   Sro Sty 21, 2015 7:44 pm

Charmeleon
~
Gdy Shi dotarł na tereny Bazaltowych Pól, można było zauważyć, że taszczy za sobą ogromny wór z nieznanym materiałem. Postawił go na bazaltowym polu, ocierając pot z czoła. Z worka wtedy właśnie wysypało się kilka sporej wielkości drewienek, idealnie przeciętych na pół, jak gdyby mężczyzna rzeczywiście narąbał drewna. Jednak okazało się, że po prostu zwędził je z lasu, nie pytając o zgodę leśniczego. Uznał po prostu, że przydadzą się do treningu i nie mylił się, bynajmniej. Wypuścił więc Charmeleon'a:
- Witam cię, towarzyszu. Przytachałem wór z drewnianymi balami, które będziesz musiał przegryźć i spalić. Domyślasz się już zapewne o jaki ruch chodzi. Kieł ognia! Charmeleon. Kieł ognia. No to co? Czas start! Ja podaję, ty gryziesz... - Dzisiejszy trening miał w istocie służyć szybkości i odpowiedniego reagowania na zainicjowanie Fire Fanga w pysku jaszczura. Ten element zawsze przy nowo poznanych ruchach był na niskim poziomie, niekiedy dotyczyło to też ruchów już poznanych. Pokrótce gad o pomarańczowej skórze zaczął buchac ogniem z pyska niczym połykacz tego właśnie żywioły na cyrkowym pokazie, a koncentrował go konkretnie na dwóch, wysuniętych z pyska kłach, które rozżarzone miały iście niszczycielską moc, spopielając piekielnie z czasem drewniane deski na opał. Skończyli wtedy, gdy worek się skończył i był już pusty. Wtedy też Shi żartobliwie dodał:
- Mam nadzieję, że pan leśniczy nie będzie miał mi za złe, że wykorzystaliśmy te drewna do takiego, nie innego celu, aczkolwiek las - własność niczyja. Chociaż w dzisiejszych czasach, kto wie... - Ironicznym akcentem i popularną w mangach i anime miną, zakończyli dzisiejsze zmagania, a trener ruszył dalej.

  • nauka Kła ognia (Fire Fang) #9
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dziomek

avatar

Male Liczba postów : 1850
Wiek : 96

PisanieTemat: Re: Bazaltowe Pola   Czw Sty 22, 2015 5:50 am

-Szmuraku, zabieramy się za pracę. Dzięki temu że jest ciemno, wyraźniej będzie widać siłę płomienia, który wykonujesz podczas miotacza płomieni-Przywitałem poka i od razu wyjaśniłem mu przyczyne tak wczesnej wizyty na Bazaltowych polach.
-Dziś postaraj się, aby twój płomień utrzymał się jak najdłużej.

Nabiłem na długi patyk kilka pianek i poleciłem Charmaleonowi aby je przypiekł. Stworek nabrał dużo powietrza i zaczął dmuchać płomieniem. Ogień trwał może z trzy sekundy, więc pianki nie zdążyły się przypiec.
-Spróbuj jeszcze raz- zachęcałem Szumraka.
Druga próba była nieco lepsza, lecz nadal pianka nie była upieczona. Dopiero czwarta próba była wystarczająco długa, aby pianka była w sam raz do zjedzenia. Poczęstowałem poka mówiąc.
-Niemal identycznie na płomień reagują roślinne poki, wystarczy je trochę przypiec i już są mocno poparzone.






Charmaleon
Miotacz Płomieni (Flamethrower) 9
Próba zmiany charakteru 19

----------------------------------------------------

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shi

avatar

Male Liczba postów : 372
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Bazaltowe Pola   Czw Sty 22, 2015 10:35 pm

Charmeleon
~
Na koniec dokładnie dwudziestego dnia stycznia, Shi pojawił się w Krainie Bazaltu, którą odwiedzał już od dłuższego czasu, a jego jedyny ognisty pokemon miał przyjemność poznawania kolejnego ataku o tym samym, co on typie. Przybył tu w nieco zakurzonym od brudu jaskini czy lekko zielonym od traw łąk i lasów, skąd wracał płaszczu, by zabrudzić go na czarno przechadzając się przez Pola czarnych skal rozpostartych na tejże pustyni. Wcześniej, tylko wchodząc tutaj właśnie, a obszar ten rozciągał się sowicie, wypuścił Charmeleona, który znowuż skorzystał z tego tym, iż rener miał za sobą rozgrzewkę jaszczura. Japońskim gestem "Chodź", który znany jest szerokiemu gronu fanów Naruto, jako ten pokazywany przez Itachiego poprosił pokemona by się zbliżył. Rzekł:
- Co ty na to, przyjacielu, żebyśmy dzisiaj pobawili się w byka i matadora? Ty będziesz zwierzem, a za płachtę na ciebie posłuży mi mój nieco już zużyty płaszcz. Bez obaw, mam ich w szafie krocie, przecież nie zniszczyłbym ich od tak. Chcesz czy nie, zaczynajmy. Zakończymy trening, gdy tylko dosięgniesz moje odzienie Kłem Ognia i doszczętnie go spalisz. Małe przypalenia nic nie dadzą, zaczynajmy! - Tak mijał czas w ciepłej krainie otoczonej przez bazalt. Pokemon wielokrotnie próbował kontrolować płomień i iskry sypiące się z Ognistych Kłów, by wpić je w płachtę, acz nie było to proste, bo Shi, który sprawnością fizyczną nie ustępował, umiejętnie manipulował ciałem pokemona, zmuszając go do wysiłku ze zgoła łatwiejszej pozycji. Na corridzie byk zostawał zabity, tu Charmeleon po prostu padł ze zmęczenia, a niezniszczalny biały płaszcz Shi'ego palił się sowitym ogniem, który później został ugaszony przez trenera. Ważne, że płonął po użyciu Fire Fang'a. Białowłosy założył odzienie po przejściach i schowawszy pomarańczowego stwora, oddał się snu, który zamierzał odbyć doszedłszy do domu.

  • nauka Kła ognia (Fire Fang) #10
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dziomek

avatar

Male Liczba postów : 1850
Wiek : 96

PisanieTemat: Re: Bazaltowe Pola   Pią Sty 23, 2015 11:35 am

Tuż po śniadaniu wybrałem się na pierwszy tego dnia trening, a celem mej podróży były Bazaltowe Pola. Na miejscu wypuściłem z balla swego Charmaleona i po krótkiej rozgrzewce pokemon mógł rozpocząć trening Miotacza Płomieni.
-Dziś będę mierzył twoją wytrzymałość. Ty będziesz jak najdłużej zionął ogniem, a ja będę mierzył ci czas.
Jak powiedziałem, tak też zrobiłem. Szumrak próbował zbierać jak najwięcej ognistej energii i zionąć ogniem, a ja sprawdzałem na swym stoperze, jak długo pok wytrzymuje. Gdy z każdą kolejną próbą wynik był coraz gorszy, uznałem że na dziś wystarczy. Przy ostatniej próbie podstawiłem pod płomień gałązkę z liśćmi, która niemal cała od razu spłonęła.
-To się właśnie dzieje z roślinnym pokiem, gdy trafi na ognistego.-Zaprezentowałem gałązkę i ruszyliśmy do innego miejsca treningowego.





Charmaleon
Miotacz Płomieni (Flamethrower) 10
Próba zmiany charakteru 20

----------------------------------------------------

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shi

avatar

Male Liczba postów : 372
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Bazaltowe Pola   Pią Sty 23, 2015 9:12 pm

Charmeleon
~
Niczym biały duch na czarnym tle, Shi szedł przez pustynię bazaltu. Gdyby to uchwycić kamerą, to rzeczywiście nadawałoby się do filmu przygodowego, gdzie samotny wędrowiec przemierza nieznaną i pewnie złą dolinę w celu tegoż zła zwalczenia. Nie to jednak było tematem przewodnim trenera, bo od eliminowania niesprawiedliwości był jego Gligar z względów charakternych. Wizyta Shi'ego związana oczywiście z treningiem średnich rozmiarów jaszczura pozbawionego skrzydeł o jasnopomarańczowej niczym pewien owoc barwie łusek. Charmeleon szedł z laptopem w ręku za trenerem i oglądał swój wczorajszy trening, który nic nikomu nie mówiąc, został nagrany przez kantońskiego chłopaka tym właśnie sprzętem. Później pokemon odtworzył jeszcze kilka filmików, które oferowała znana strona dla trenerów i ukazane zostało poprawne wykonanie Kła Ognia przez silne i słabsze względnie pokemony. Ambitnego ognistego gada interesowały tylko te Fire Fangi, które prezentowały podobne mu stwory w wyższych stadiach ewolucji czy Gliscory z uwagi na posiadanie w drużynie kompana tego gatunku. Nawiasem mówiąc, w teamie Shi'ego panowała zgrana atmosfera - Klink dążył do celu i cieszył odzyskaniem wzroku, Gligar szukał niesprawiedliwości i zła, udając paladyna, Basculin milczał, a sam zainteresowany jaszczur po prostu trenował, by trzymać linię niczym model. Shi zabrał mu laptopa pokrótce, dając polecenie:
- Ten ognisty atak dziś poćwiczysz troszkę inaczej. Bez żadnych celów, które musisz spalić, ale... Nie będzie wcale łatwiej! Używaj Ognistego Kła w powietrze, gryząc je. To proste, acz pamiętaj o trzymaniu w pysku, a konkretnie na szkliwie twoich kłów odpowiednio wysokiej temperatury. Powietrze ma zaśmierdzieć siarką jak w piekle i ronić dym z twojego pyska. Obserwuję, nagrywam i czekam. Rób swoje! - Niekonwencjonalna metoda treningu już przynosiła rezultaty. Rozgrzane powietrze szybko łapało nowy ogień, który generował Charmeleon, co w połączeniu z odpowiednio długim utrzymywaniem płomienia rzeczywiście dawało zapach siarczysty i nieprzyjemny. Shi kiwał głowa za każdym razem, gdy podopieczny gasił Kieł Ognia, by ponownie go zapalić. Tak w kółko, jaszczur krążył i pozorował, że atakuje kogoś lub coś w rzeczywistości atakując wyłącznie powietrze. Monotonny, ale wymagający trening wymęczył pokemona, więc białowłosy zabrał go i ruszył na kolejny trening.

  • nauka Kła ognia (Fire Fang) #11
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dziomek

avatar

Male Liczba postów : 1850
Wiek : 96

PisanieTemat: Re: Bazaltowe Pola   Sob Sty 24, 2015 7:48 pm

Nastał wieczór, a ja postanowiłem przejść się na bazaltowe pola. Na miejscu wypuściłem z pokeballa Szumraka i poleciłem mu, by się zabrał za wykonywanie rozgrzewki. Po kilkunastu minutach, pokemon był gotów na używanie ciągłego promienia, który nazywany jest miotaczem płomieni.
-Dużym atutem miotacza płomieni jest niewielka szansa na odbicie tego ataku. Im dłużej będziesz w stanie wykonywać miotacz płomieni, tym ciężej będzie się przed nim obroni. Jeśli będziesz machał głową na boki, to zwiększysz pole rażenia.

Pok pokiwał głową i podłapał podpowiedź odnośnie kręcenia głową. Zaczął wyrzucać z siebie płomień i odwracać głowę na boki. Ledwo zdążyłem uniknąć płomienia, odskakując na bok. Szumrak się tym nie przejmował. Wyjąłem z plecaka stary kaktus i podstawiłem pokemonowi stary kaktus. Pok nawet nie zauważył jak go spalił. Gdy skończyliśmy trening, pokazałem Szumrakowi jaką ma siłę i jak wpływają jego ataki na wszystko co roślinne, wskazując na spalonego kaktusa.





Charmaleon
Miotacz Płomieni (Flamethrower) 11
Próba zmiany charakteru 21

----------------------------------------------------

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shi

avatar

Male Liczba postów : 372
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Bazaltowe Pola   Sob Sty 24, 2015 11:01 pm

Charmeleon
~
Nadszedł czas na Charmeleona, który wyrywał się trenerowi do treningu z pretensjami, że nie trzyma jego grafiku, który zakładał, e o stałej godzinie będą odprawiać trening fizyczny, który dba o linię pokemona. Aby wynagrodzić tę niedogodność ognistemu Bruce'owi Lee czy jak kto woli Son Goku wśród pokemonów, Shi zadbał o pożywne, dietetyczne mięsko i sałatki warzywne oraz świeże owoce z dodatkowymi nektarami, ale też jogurtami smakowymi. Przed treningiem oboje zasiedli do polowego stołu, ale oczywiście na treningach mężczyzny z Kanto nic nie dzieje się bez przyczyny. Zjedli niepodejrzane jadło, po czym spod lady trener wyciągnął kilka papryczek chili oraz butelkę sosu tabasko. Nie mówiąc pokemonowi, co to jest, nakazał wypić:
- Charmeleon, dzięki temu szybciej przyjdzie ci na myśl ogień, a twoja ślina nabierze ognistego posmaku, co wywoła szybsze inicjowanie Ognistych Kłów! To tylko moja śmiała teoria, ale warto spróbować... - Dzisiejszy trening z grubsza polegał na włączaniu i wyłączaniu przy dodatkowych, jadalnych na niemalże nocnym pikniku wspomagaczach. W ten sposób ognisty jaszczur ćwiczył swoją szczękę, by móc rozewrzeć kły w każdej chwili i nasycić je ogniem, mogącym wywołać obrażenia, a też poparzenia.
- Teraz Charmander... Eee... Charmeleon! Wybacz przyzwyczajenie do tamtego imienia, ale oby szybko zmieniło ci się na kolejne, czego ci z całego serca życzę. Wracając... Teraz spróbuj wgryźć się w mój miecz. - Shi niczym zręczny szermierz, który był w istocie, wyciągnął po raz kolejny stalowe ostrze, które zwykł zabierać rzadko, ale jednak. Bez chwili wahania, w oka mgnieniu pokemon zasmakował zębami w stali, rozgrzewając je do czerwoności Kłem Ognia. Dumny Oak, mógł pomyślnie zaliczyć dzisiejszą próbę treningową, bo progres był. I wrócić do domu.

  • nauka Kła ognia (Fire Fang) #12
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shi

avatar

Male Liczba postów : 372
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Bazaltowe Pola   Nie Sty 25, 2015 1:34 pm

Charmeleon
~
Szybszym niż zazwyczaj krokiem, Shi dotarł do Bazaltowych Pol i tak stąpając po czarnych jak smoła skałach, dotarł do większego wzniesienia, na które się wspiął. Było tu dość miejsca, by trener mógł swobodnie poruszać się w obrębie szczytu, a też jego pokemon musiał to wykorzystać. Shi prostym ruchem ręką, zwolnił z niej kulę, która skrywała we wnętrzu średniej wielkości jaszczura o podtypie smoczym.
- Dobrze cię znów widzieć, Charmeleon. Kolejny dzień treningu, miejmy to już za sobą. Jak widzisz... Jesteśmy na skromnym wzniesieniu. Różnorodność Bazaltowych Pól pozostawia wiele do życzenia, toteż korzystajmy z najmniejszych urozmaiceń. Tymczasem przygotuj się do wykonania ruchu zwanego Fire Fang. - Z laptopem położonym na kolanach, białowłosy siedział na mniejszej skale zgarbiony. W pewnym momencie odwrócił sprzęt komputerowy, na którego ekranie zostały wyświetlone ujęcia z walk pokemonów, gdy różne gatunki tychże zwierząt wykonują rozmaite wersje Kłów Ognia. Niedoszły Charizard musiał śledzić wzrokiem wyświetlane filmy, bowiem chwilę później zadarł wysoko pysk i z rykiem zaświecił kłami, którymi w następnej kolejności zaczął ryć bazaltową ziemię, jak gdyby je ostrząc zęby w dosłownym tej przenośni znaczeniu. Oak mógł jedynie skinąć głową, że ta forma treningu jest odpowiednia. Następnie postanowił dodać coś od siebie:
- Wgryź się w bazaltową skałę! Dzięki temu będziesz w stanie używać tego na pokemonach kamiennych, mimo że nie jest zbyt skuteczne, ale jednak. Musisz to potrafić, musisz! - Bazalt lubił ogień, więc szybko odpuścił, a gładkie pójście zwiastowało koniec treningu z zachowaniem sił. Shi jednak zmusił go do jeszcze kilku prób, jako że pokemon był już dojrzały i jego ciało na pewno to wytrzymało. Po kilkudziesięciu minutach, oddalił się z Krainy Bazaltu.

  • nauka Kła ognia (Fire Fang) #13
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shi

avatar

Male Liczba postów : 372
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Bazaltowe Pola   Wto Sty 27, 2015 9:37 pm

Charmeleon
~
- Lizardo! - Krzyknął Shi, będąc w drodze do Bazaltowych Pól. Użył japońskiej wersji imienia Charmeleon, by przykuć uwagę swojego podopiecznego, który akurat teraz oddawał się potrzebie, idąc w krzaki najzwyczajniej w świecie, po męsku się wylać. Długo nie wracał, ale w końcu był już gotów, by kontynuować podróż do często odwiedzanego przez nich miejsca.
- Ileś ty pił, Charmeleon? - Pokemon zaświecił kłami, które chwilę później rozjaśnione zostały przez ogień, a sam wykonujący tę sztuczkę, demonstrował właśnie Shi'emu, że idą do Pól Bazaltu bez sensu, bo bo już umie ostatnio poznawany ruch. Ten od razu zaprzeczył, wyjaśniając:
- Mylisz się, idziemy tam jeszcze raz, bo czeka cię coś nowego. Coś o wiele, wiele trudniejszego, przyjacielu. Wejdziemy na wyższy poziom, bo jako ognisty pokemon znasz niewiele ruchów tego typu, a w końcu to u ciebie typ dominujący. - Reszty Shi nie miał zamiaru zdradzać przed dotarciem do pustyni wypełnionej czarnymi kraterami skalnymi i drobniejszymi w ten sam deseń kamykami. Wkroczyli więc na Pola i tu wybierając pierwsze lepsze miejsce z dużą ilością wolnej przestrzeni rozpoczęli. Oak zaczął niczym dźwiękowiec wyciągać zza płaszcza laptopy i inne cuda, na których wyświetlił kilka obfitych materiałów pokazowych odnośnie nowego ataku, a był nim najczęściej zwany z angielskiego Flame Burst, po polsku Płomienny Wybuch. Seans minął, więc jaszczur był bogatszy o wiedzę wizualną, ale pozostała pisemna teoria, która wyrażona zwykle słowem przez kantońskiego Shi'ego owocowała nauczeniem się przez stwora nowego ruchu:
- Słuchaj uważnie... Płomienny Wybuch to atak, który wykorzystuje wyłącznie potencjał ognia, który skumulowany niczym rzeźba Deidary wybucha po wystrzeleniu. Mało tego! Widziałeś jak świetnie wszystko wygląda? Może i tobie uda się taki rozbłysk. Na razie skup się na kuli ognia, którą potem rozszczepisz. Będzie to wyglądać mniej więcej jak Katon, Goaukakyuu no Jutsu? Teraz powinno być ci łatwiej zrozumieć... - Gad o pomarańczowej skórze po słowach trenera czuł się wyraźnie lepiej i zaczął kombinować. Najpierw ceremonialnie wykonał znaki do W Ogniu Ukycia, chodź było to zbędne, ale jednak zadziałało na wyobraźnie młodego pół-smoka. Później szło trochę oporniej, bo musiał utrzymać masę kuli, a co najważniejsze i będące zarazem finalnym etapem, to posłanie jej z wybuchem. Atak ten zawierał dużo elementów, których nie sposób szło ogarniać za jednym razem, więc na dzisiejszym teoretyczno-praktycznym treningu postanowili się skupić póki co na wielkości i trwałości kuli, a po "rzuceniu jej" w pustą przestrzeń, niewielkiej eksplozji. Obaj wiedzieli, że czeka ich jeszcze bardzo ciężka praca i wylane poty niedoszłego Charizarda, by w ukropie poznać nowy ognisty ruch i wzbogacić arsenał.

  • nauka Płomiennego wybuchu (Flame Burst) #1
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shi

avatar

Male Liczba postów : 372
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Bazaltowe Pola   Sro Sty 28, 2015 2:51 pm

Charmeleon
~
Shi był zdania, że obecnie uczony się przez jego ognistego pokemona ruch jest bynajmniej jednym z najefektowniejszych i w sposób bezpieczny przyda im się za rok jeśli będzie okazja do puszczania fajerwerków. Najpierw jednak jaszczur musiał go w pełni opanować, a do tego posłuży mu wprawa treningowa, którą kolejny dzień z rzędu zapewnia mu Shi na terenach Bazaltowych Pól. Na miejscu, usadowił się na niewielkim czarno-piaskowym wzniesieniu, z którego śmiało można było inicjować Płomienny Wybuch. Sięgnął ku swojemu pasu i podrzucił delikatnie do góry pokeball, z którego uwolnił się ognisty gad w drugim stadium ewolucyjnym. Powitał go białowłosy:
- Nie traćmy czasu i zabierajmy się za trening, no nie? - Teoria była ważna, więc Shi połączył rozrywkę z pokemonowymi wskazówkami, które pozwolą kombinować czy majstrować ciężką pracą Charmeleona nad Flame Burstem. Wyjął swój laptop, na którym za młodu jego starter oglądał anime i różne cudactwa, które pozwoliły już prawie, że dorosłemu jaszczurowi wychować się i nagromadzić wspomnienia.
- Oto raz jeszcze... Katon, Goukakyuu no Jutsu! A tu kilka z scen z Deidarą i jego wybuchami. Ty musisz to połączyć, sprawić, by wytworzony ogień eksplodował. Robiłeś to wczoraj, dzisiaj kontynuujesz, dokańczając, a jak dobrze pójdzie z tym, to chyba wiesz, że lada chwila pojawi się w twoim arsenale. - Z grubsza, Charmeleon już ustalił, że ognisty ruch, który będzie najsilniejszym z jego inwentarzu musi paść łupem równie ognistego pokemona, który zorientował się, że najlepszym na rozpoczęcie będzie zmaterializowanie ognia przed nim, po czym uwolnienie go niczym rakiety przed siebie. Kontrolując, doprowadzenie do eksplozji, rozrastającej płomień na wszystkie możliwe strony, zalewając oponentów w pobliżu. Najpierw jednak przygotował się odpowiednio ćwicząc kolejno kształtowanie kuli poprzez mniejsze Gniewy Smoka, rozgrzanie paszczy i ciała Żarem, ale też celność Zasłoną Dymną. Shi wiedział, że ruchy które poznał wcześniej tak jakby odblokowują te silniejsze na końcu jego edukacji i zdecydowanie ułatwiają trening, toteż poznawali je po kolei. Wkrótce w oczach mężczyzny z Kanto odbiły się niczym w lustrach płomienie, które formował jego Władca Ognia. Kula wyglądała na obfitą, a wystrzelona pomknęła jak meteor zwiastujący uderzenie w ziemię przebiwszy atmosferę.
- Rozwal to! - Nie wytrzymał i krzyknął białowłosy Oak, a jego Charmeleon, którego w tym stanie śmiało można było nazwać magiem, kontrolował tor lotu wystrzelonego pocisku i rozerwał go ogniem, odskakując z impetem w ręce trenera. Odskoczyli z resztą oboje, a pokaz można było zaliczyć do udanych. Shi schował podopiecznego, gratulując wprawy i oddalił się.

  • nauka Płomiennego wybuchu (Flame Burst) #2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shi

avatar

Male Liczba postów : 372
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Bazaltowe Pola   Czw Sty 29, 2015 10:51 pm

Charmeleon
~
Gdzież indziej można było bawić się ogniem niżeli na terenie Bazaltowej krainy? Białowłosy przyniósł dziś na trening całkiem duże pudełko z pozostałościami sylwestrze, mianowicie fajerwerkami, których nie wykorzystał jeszcze i pierwotnie miały posłużyć mu na nowy rok pod koniec tego obecnego, jednak uznał, że przeterminowane mogą okazać się niewypałami i sprawić nie lada kłopotu czy wyrządzić krzywdy. Usadowił box wypchany tym wybuchowym sprzętem na czarnym jak proch bazalcie, by wolnymi rękami sięgnąć do pasa i powiększyć za pomocą specjalnego guzika pokeball z Charmeleonem w środku.
- Witaj, przyjacielu. Zobacz co dla ciebie mam! - Pokemon nieco zaskoczony, acz po chwili zrozumiał, że chodzi zapewne o jego trening, orientując się w terenie. Shi wyjaśnił szczegół, dostępując tego rutyniarskiego zaszczytu:
- Mój drogi, jak widzisz fajerwerk, który dla ciebie przygotowałem musi zostać zużyty dziś do cna. Proponuję zamiast wyświetlania filmów na ekranie mojego laptopa, edukować się właśnie w ten sposób. Może twój Flame Burst nabierze odpowiedniej formy dzięki temu, a przede wszystkim nauczysz się go rozpryskiwać wybuchem. - Obaj zaczęli od rozpakowania potrzebnych w celach treningowych artykułów, po czym duet ten wyznaczył sobie zadania. Oak miał zwyczajnie odpalać ognie, pokazując pokemonowi efekt, ten zaś miał go odtwarzać na niebie wyłącznie z użyciem naturalnego ognia, który wydobędzie z paszczy. Szybko i poszło, większość sylwestrowych tradycji miała charakter fontanny lub rozprysku, co zdecydowanie sprzyjało kuli ognia, którą produkował pokemon, by następnie zbombardować niebo w bezpiecznej odległości. Nadawał wystrzelonej, ognistej komecie charakterystycznego kształtu i nićmi ognia, niczym marionetkarz pociągał za spust, rozrywając skondensowany żywioł. Shi był pod wrażeniem i zdecydował, że za przygotowanie za rok sztucznych ogni będzie odpowiedzialny najstarszy z jego pokemonów - jaszczur Charmeleon. Podziękował mu i schował go, a puste pudło ze śmieciami spalił uprzednio przed schowaniem gada.

  • nauka Płomiennego wybuchu (Flame Burst) #3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dziomek

avatar

Male Liczba postów : 1850
Wiek : 96

PisanieTemat: Re: Bazaltowe Pola   Pią Sty 30, 2015 5:52 am

Kończąc podróż po miejscach treningowych, zanim jeszcze zdążyło zrobić się jasno, przybyłem na Bazaltowe Pola, gdzie tradycyjnie miałem ttrenować z swym Charmaleonem. Gdy tylko pok wyskoczył z pokeballa, zacząłem mu tłumaczyć, że jest niesłychanie silny i jego ogniste ataki bez problemu zmiotą z powierzchni ziemi każdego roślinnego poka. Trochę podkoloryzowałem rzeczywistość, ale musiałem to zrobić, aby zaszczepić w pokemonie pewność siebie. Następnie przeszliśmy do trenowania Miotacza Płomieni. Pok podczas prób wytwarzał długi płomień, który niestety szybko znikał, gdyż pok jeszcze nie opanował równomiernego wyrzucania z siebie energii ognistej. Gdy pok się zmęczył, nakarmiłem Szumraka i razem z nim udałem się na nocny spacer po okolicy.





Charmaleon
Miotacz Płomieni (Flamethrower) 12
Próba zmiany charakteru 22

----------------------------------------------------

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shi

avatar

Male Liczba postów : 372
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Bazaltowe Pola   Pią Sty 30, 2015 10:13 pm

Charmeleon
~
Zainspirowany potęgą żywiołu ognia Shi, pomknął do Pól Bazaltu, aby wraz Charmeleonem zgłębiać tajniki tegoż żywiołu, ze świadomością, że jeśli jego pokemon będzie chciał, opanuje go w pełni a ruch, który poznaje od kilku treningów, wykonywać będzie z łatwością. Stanęli sobie na wzniesieniu, obaj. Następnie mężczyzna o włosach o barwie śniegu rzekł:
- Przyjacielu, nie będę pokazywał ci dziś żadnych pierwowzorów.Zdaj sobie sprawę, że w walce czy innych ku temu okolicznościach, będziesz musiał wykonać Flame Burst z dozą szaleństwa, automatyzmu, ale przede wszystkim skupić się na wyobraźni, którą podobnie jak ja posiadasz. To trening z tych samodzielnych, więc przyglądam się, nagrywam laptopem i potem ci pokazuje coś wymyślił. - Ognisty jaszczur zaczął najpierw ogrzać nieco swoje łuski w dogodnych warunkach, jakie sprawowała niezwykle ciepła lokacja. Następnie wystawił łapy przed siebie i niczym jakiś Mag Ognia zaczął wydmuchiwać z paszczy jego pokłady, następnie uformować ogromniastą kulkę z jednego z żywiołów o destrukcyjnej charakterystyce, jednak kto wie, ten wie, ogień życiodajny jest także. Kula, którą wytworzył była przez niego kontrolowana, a od strony stylowej i estetycznej wyglądała nieźle. Najtrudniejszym było posłanie jej przed siebie, a co gorsza na oponenta i instynktowne rozszczepienie skondensowanej masy ogniowej, by ta eksplodowała iście piekielnym wybuchem, jakoby zionięciem kilku smoków naraz.
- Cel! Celuj w te głazy. - Pokazał palcem mężczyzna z Kanto, by jego podopieczny skupił się na ściance bazaltu. Pokemon równie sprawnie posłał Płomienny Wybuch w jej stronę, w końcowej fazie ogień się rozerwał i niczym deszcz meteorytów bezkształtnych, spowił bazalt. Próba ta powtórzona była kilkakroć. Shi po tym postanowił schować niedoszłego smoka i skupić się odchodząc na kolejnym z cyklu treningowych.

  • nauka Płomiennego wybuchu (Flame Burst) #4
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Bazaltowe Pola   

Powrót do góry Go down
 

Bazaltowe Pola

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 8 z 10Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
PokemonEternal :: Archiwum :: Archiwum :: Eternal vol 2.0 :: Eteria-